madzia.7
27.02.10, 20:50
synek 4 miesiące własnie konczy i ciągle mamy jakies problemy z
jedzeniem..bylo troche lepiej i teraz znowu..synek nie chce jesc
ostatnio w ciągu dnia..wiem, ze to taki wiek, karmienie w spokoju w
przyciemionym pokoju nie wiele daje..jeszcze bardziej sie wkurza bo
nie wie co sie dzieje..
wiele razy proponuje mu piers w ciagu dnia a na jej widok jest tylko
wrzask! czekam 5- 6 godzin na oznaki glodu..nie placze, ale wklada
piąski do buzi.sssie rączke, wystawia język..przystawiam do piersi
wrzask!
czasem zalapie bo jest przyzwyczajony do usypiania przy piersi, ale
nie jest latwo..piers ogolnie go nie uspokaja..musi się najpierw
inaczej wyciszyc, zeby zacząc ssac piers! nie wiem dlaczego?
ogolnie cięzko jest go uspokoic jak juz się rozplacze, ale ogolnie
to malo placze no chyba ze zmęczony
ostatnio w ogole nie daje znac w ciagu dnia ze jest glodny..w nocy
przystawiam go do piersi zanim się rozbudzi do konca, bo jak się
rozbudzi to tez nie chce za bardzo! wydaje mi sie, ze piers
rownowazna jest dla niego ze snem, a jak nie chce spac to moze mimo
ze glodny piersi nie wezmie, a pozniej robi sie tak mocno glodny, ze
az jelita slychac, jednoczesnie zmeczony, rzuca się na piers
lapczywie i sie wkurza! wiem, ze moze lyka powietrze wiec staram sie
podnosic go do odbijania, ale wrzask jest i tak duzy..ręce mi
opadają..smoczka odstwilismy z 2 miesiące temu..
mam kryzys..dzisiaj juz dalam mu moje mleko z butelki bo chcialam
sprawdzic czy wypije bo jest glodny..pil nieporadnie bo nie umie za
bardzo pic z butelki ale patrzyl mi się prosto w oczy i sie
usmiechal..moze bylam mniej nerowoa jak dalam butelke, po karmienie
piersią bardzo mnie stresuje juz od dawna, przez te ciągle problemy
z karmieniem..
synek dobrze przybiera od początku, ale jedzenie jest chyba raczej
stresujące i dla niego i dla mnie..to juz 4 miesiace trwa, ja walcze
ale juz opadam z sil..chcialam chociaz te 6miesięcy wytrzymac no max
rok,