pomocy,pełne piersi w pracy!warunki!

09.03.10, 21:11
Witam!kilka dni temu wróciłam do pracy na pełny etat.dziecko ma 6 miesięcy, do
tej pory bardzo dużo korzystało z piersi,rozszerzenie diety przebiegło bez
wiekszych komplikacji,u opiekunki je kaszki na wodzie i dania ze
słoiczków.Moim problem sa strasznie nabrzmiałe piersi ,pracuje 8 godzin plus
ponad godzina zajmuje mi jazda samochodem do miejsca pracy i spowrotem. Nie
mam zbytnio warunków na odciaganie pokarmu,dzisiaj robiłam to lakatorem w
toalecie:(niestety.
nie mam odwagi i nie chce podawac takiego mleka dziecku ze względu na warunki
w jakich zostało ściągane.mam pytanie czy laktacja jakoś sie
ustabilizuje,sciagam niewielkie ilości pokarmu,zeby nadmiernie nie pobudzac
laktacji.Jestem załamana,boje sie ze nabawie sie zastoi pokarmu,juz wyczuwam
jakies guzy w piersi:(jak mozna sobie pomóc.Po pracy mała ma podawana piers na
zadanie, wnocy takze.prosze o pomoc.
    • mynikitka Re: pomocy,pełne piersi w pracy!warunki! 09.03.10, 21:27
      Z tego co piszesz wywnioskowałam że nie korzystasz z prawa świeżo
      upieczonej mamy karmiącej piersią do wyjścia godzinę wcześniej z
      pracy..? Godzina to może niewiele ale zawsze może lżej byłoby Twoim
      piersiakom. Może rozważ też możliwość przyjazdu opiekunki z
      dzieckiem do Ciebie na karmienie...
      • agnestom1 Re: pomocy,pełne piersi w pracy!warunki! 10.03.10, 15:00
        godzina wczesniej z pracy odpada,nie mam dojazdu do domu o tej porze
        niestety.Karmie mała około 6 i kryzyz czyli obrzmiałe piersi juz około
        11.opiekunka nie bedzie jezdzic do mnie,ma jeszcze swoje małe dziecko. Zreszta
        nie wyobrzam sobie przyjazdu z moim malenstwem środkami komunikacji:(nie wspomne
        o kosztach tego wszystkiego,faktycznie nie opałacałoby mi się pracować.Ale nie o
        to chodzi,moje pytanie to jak uspokoic napływ pokarmu w godzinach pracy?jak Wy
        sobie radzicie?
    • zeusowa Re: pomocy,pełne piersi w pracy!warunki! 11.03.10, 07:59
      słyszałam że pijąc szałwię można osłabic laktację 2-3 szklanki
      dziennie - spróbuj może pomoże...mnie taka przeprawa będzei czekać w
      połowie kwietnia...
    • nini6 Re: pomocy,pełne piersi w pracy!warunki! 11.03.10, 08:52
      Miałam tak samo jak Ty - wróciłam do pracy jak mały miał 6 miesięcy i też o
      10.00 piersi już pękały mi w szwach. Na początku woziłam ze sobą laktator i
      odciągałam w toalecie a odciągniete mleko przechowywałam w firmowej lodowce.
      Odciagałam tylko tyle, żeby poczuc ulgę, ok 100 ml z obu piersi. Po dwóch
      tygodniach laktacja sie unormowała, jeszcze czasem zdarza się, ze piersi
      boleśnie sie przepełniają ale generalnie jest OK.
      Ja dawałam małemu to odciagniete mleko, nie miałam obiekcji. Laktator i butelka
      wygotowana, zawinięte w wyprasowana pieluchę, starannie myłam rece i nie
      dotykałam niczego w toalecie w czasie odciagania.
      Aha, ja wóciłam na 6,5 h - osmiu plus dojazd sobie na razie nie wyobrazam...
      • nini6 Re: pomocy,pełne piersi w pracy!warunki! 11.03.10, 08:54
        I na poczatku mleko napływało mi do piersi jak tylko pomyślałam o małym, a
        myslalam często :) Teraz też bez wkładek laktacyjnych się nie da funkcjonować...
    • mar_rog Re: pomocy,pełne piersi w pracy!warunki! 11.03.10, 19:08
      kurcze ja tez niedlugo wtracam do pracy i boje sie tego strasznie-mam nadzieje
      ze nie rozwali mi poiersi bo ja juz w ogole nie bede miala mozliwosci wyjsc do
      toalety na dluzej niz 3 minuty...:( wiec odciagac nie mam szans
      • misior_biorn Re: pomocy,pełne piersi w pracy!warunki! 11.03.10, 20:34
        Autorce wątku życzę, żeby się wszystko jak najszybciej unormowało.
        A mar_rog - jeśli to jeszcze przed tobą, to polecam stopniowe
        przyzwyczajanie piersi. Ja zaczęłam na ok 3 tygodnie przed powrotem
        do pracy (dietę rozszerzałam już wcześniej) i najpierw piersi miały
        przerwę w karmieniu 7:00 - 11:00 (w zamian była kaszka ok 9:00). Tak
        cały tydzień razem z weekendem. Po tygodniu były już o tej 11:00
        mniej nabrzmiałe, po dwóch było całkiem OK, więc w trzecim tygodniu
        doszedł o 11:00 obiadek i przerwa wydłużyła się do 13:00 - znowu
        tydzień na dostosowanie. Jak poszłam do pracy przerwa wydłużyła się
        do 15:00, więc o tej 15:00 znów były przepełnione, ale po kolejnych
        dwóch tygodniach już było całkiem ok. Nie odciągałam w pracy ani
        razu.

        Teraz (2 miesiące w pracy) w weekendy karmię nawet w godzinach
        przedpołudniowych, ale mimo to laktacja już tak się dostosowała, że w
        pracy piersi się nie przepełniają :)
        • agnestom1 Re: pomocy,pełne piersi w pracy!warunki! 11.03.10, 20:50
          dzięki za słowa otuchy:)z dnia na dzien piersi maja sie coraz lepiej,tzn wydłuza
          sie czas w ktorym jeszcze nie pekaja w szwach.ale odciagnac i tak musze,sciagam
          niewiele zeby nie nakrecac laktacji,mam nadzieje ze juz niedługo bedzie całkiem
          dobrze.ah i plus dla dyrekcji pozwolono mi korzytsac z wydzielonego czystego
          zamknietego pokoju,zebym nie musia robic tego w kibelku:)pozdrawiam serdecznie.
          • nini6 Re: pomocy,pełne piersi w pracy!warunki! 12.03.10, 11:14
            No i super :)
        • mar_rog Re: pomocy,pełne piersi w pracy!warunki! 15.03.10, 12:03
          dzięki bardzo za radę. no już powoli się przyzwyczajam. tylko ja będe pracowac
          na popoludnia i konczyc dopiero o 23 wiec na razie uczymy sie jesc kaszke na
          kolacje i mam zamiar juz nie dawac w tym tygodniu piersi na noc. zobaczyy o
          ktorej w nocy sie maly obudzi i jak wyrzymamy. :)
Pełna wersja