Małe przyrosty wagi 4 miesiąc

10.03.10, 21:57
Moja mała ma 4 mies i tydzień - od początku była drobna (choć masa
urodzeniowa 3,5 kg, spadła do 3,3) i mało przybierała.
Teraz ważny 5,5 kg i jest lekko ponad 3 centyl. Jeśli chodzi o
wzrost to urosła - teraz ma 63 cm i jest na 50 centylu (przy
urodzeniu 54cm). Przybiera około 125g na tydzień, choć były i dużo
gorsze tygodnie :(
Oczywiście wszystko kontrolujemy u lekarza - pełna morfologia ok,
mocz ok, posiew kału ok, posiew moczu dał bakterie, ale już niemal
wyleczone (2 tyg. brania leku za nami, jeszcze 2 tyg. stosujemy
zmniejszoną dawkę), usg brzucha ok, zrobiliśmy jeszcze ekg (czekamy
na wyniki), no i na początku kwietnia jeszcze gastrolog dziecięcy.
Karmię piersią - 5 razy dziennie (2 razy w nocy), do tego od 3
tyg. podaję jej 2 razy dziennie kleik (ryżowy, ostatnio
kukurydziany) na moim mleku - rano i popołudniu, łącznie zjada tego
jakieś 180-200ml. To jest bardziej taki kleik do picia - podaję jej
to z butelki.Jednorazowo odciągając mleko wychodzi mi tak 100-120 ml
(bez większych problemów).
Córka była dokarmiania mlekiem sztucznym tylko w szpitalu, w domu
nigdy jej nie dokarmiałam, czasem piła z butelki moje mleko (gdy
potrzebowałam gdzieś wyjść na dłużej), a i stosujemy smoczek - do
zasypiania i na spacerach. Dziecko ssie raczej ładnie, słychać
przełykanie, zazwyczaj muszę jej podać drugą pierś, bo się denerwuje
po jakiś 20-25 minutach przy jednej, choć czasem tylko jedna jej
wystarcza. Raczej mało ulewa, między posiłkami jest wesoła, pogodna -
bynajmniej nie wygląda na chore dziecko.
Naprawdę nie wiem już co robić, więcej karmić ją nie dam rady - bo
wrzeszczy i nie chce jeść, jak nie jest głodna. Do tego jeszcze kupy
robi ze śluzem.
Ach dodam jeszcze, że mała od 5 tyg. życia nosi ortezę (z powodu
poważnej dysplazji bioder) i dlatego pozycja do karmienia nie
jest "taka książkowa" - karmię na siedząco, dziecko leży na poduszce
do karmienia i ma główkę przekręconą w kierunku piersi. Niestety z
powodu tej ortezy nie może leżeć na boczku :(
Poradźcie coś...
    • basiak36 Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 10.03.10, 22:30
      lesny_duszek napisała:


      > Karmię piersią - 5 razy dziennie (2 razy w nocy), do tego od 3
      > tyg. podaję jej 2 razy dziennie kleik (ryżowy, ostatnio
      > kukurydziany) na moim mleku - rano i popołudniu, łącznie zjada tego
      > jakieś 180-200ml.

      A czemu tak szybko jedzonka? W tym wieku najlepiej przyswajalne jedzenie i
      najbardziej kaloryczne dla dziecka to pokarm. Szczegolnie jesli przyrosty raczej
      nizsze, to sie intensyfikuje karmienia piersia, nie ogranicza.


      > Córka była dokarmiania mlekiem sztucznym tylko w szpitalu, w domu
      > nigdy jej nie dokarmiałam, czasem piła z butelki moje mleko (gdy
      > potrzebowałam gdzieś wyjść na dłużej), a i stosujemy smoczek - do
      > zasypiania i na spacerach.

      Niestety jesli sa slabe przyrosty i jest przy tym smoczek, to ze smoczkiem
      lepiej sie pozegnac bo wplywa bezposrednio na czas jaki dziecko spedza na
      piersi, a dodatkowo moze psuc technike ssania.



      > Naprawdę nie wiem już co robić, więcej karmić ją nie dam rady - bo
      > wrzeszczy i nie chce jeść, jak nie jest głodna.

      Ale smoczka dostaje? Bo wyjsciem mogloby byc po prostu karmienie wylacznie
      piersia, bez smoczkow i tych jedzonek.


      > Ach dodam jeszcze, że mała od 5 tyg. życia nosi ortezę (z powodu
      > poważnej dysplazji bioder) i dlatego pozycja do karmienia nie
      > jest "taka książkowa" - karmię na siedząco, dziecko leży na poduszce
      > do karmienia i ma główkę przekręconą w kierunku piersi. Niestety z
      > powodu tej ortezy nie może leżeć na boczku :(

      Moze byc ciezko w ten sposob. Sa inne pozycje do karmienia, mozesz karmic kladac
      dziecko na sobie, brzuszkiem, na przyklad.
      • lesny_duszek Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 11.03.10, 10:05

        > A czemu tak szybko jedzonka? W tym wieku najlepiej przyswajalne
        jedzenie i
        > najbardziej kaloryczne dla dziecka to pokarm. Szczegolnie jesli
        przyrosty racze
        > j
        > nizsze, to sie intensyfikuje karmienia piersia, nie ogranicza.

        Kleik podajemy zgodnie z zaleceniem pediatry by podnieść
        kaloryczność pokarmu (podaję kleik na moim mleku), do tego córka
        robiła dużo kup dziennie, a kleik ryżowy spowodował, że jest jedna,
        ale duża kupa dziennie.
        >
        >
        > Niestety jesli sa slabe przyrosty i jest przy tym smoczek, to ze
        smoczkiem
        > lepiej sie pozegnac bo wplywa bezposrednio na czas jaki dziecko
        spedza na
        > piersi, a dodatkowo moze psuc technike ssania.

        To moze być problem, bo mała nie umie zasnąć bez smoczka - jak już
        zaśnie to go wypluwa.
        >

        > Ale smoczka dostaje? Bo wyjsciem mogloby byc po prostu karmienie
        wylacznie
        > piersia, bez smoczkow i tych jedzonek.

        Ale ja już próbowałam nie raz przystawiać ją częściej, albo
        przytrzymywać dłużej przy piersi - ale ona zaraz się denerwuje,
        wygina się i wrzeszczy, za nic nie chce złapać piersi - gdy ją biorę
        do odbicie/pionizuję to momentalnie się uspokaja. Natomiast jak jest
        głodna, np. w nocy lub gdy wracamy ze spaceru to ładnie i spokojnie
        je. Dla mnie to wygląda ta, że nie da jej się nakarmić na siłę,
        nawet z tym kleikiem z butelki różnie bywa - czasem wsunie całą
        butlę, czyli jakieś 120-130 ml, a czasem tylko 50 ml i reszty już
        nie chce - pluje i płacze. Jej się chyba na siłę karmić nie da :(
        >

        >
        > Moze byc ciezko w ten sposob. Sa inne pozycje do karmienia, mozesz
        karmic klada
        > c
        > dziecko na sobie, brzuszkiem, na przyklad.

        Ta pozycja również odpada, bo dziecka z szyną nie może leżeć na
        brzuchu. Naprawdę zastanawiałam się nad różnymi pozycjami, ale z tą
        oretzą nie za wiele możemy zdziałać, a zdejmować jej absolutnie nie
        możemy :(

        Zastanawiam sie jeszcze nad wizytą w poradni laktacyjnej, ale czy to
        coś da...
        • mad_die Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 11.03.10, 13:05
          Te kupy to taki wielki problem był? Dzieci piersiowe robią 10 kup dziennie, albo
          jedną kupę na tydzień - i to jest normalne.

          W moim odczuciu kombinujesz, za bardzo.
          I wystarczyłoby wywalić ten smoczek i już córka by więcej przy piersi czasu
          spędzała, bo by przy niej zasypiała - ssąc i jedząc.
          A jak już baaaaaaaaardzo chcesz dawać ten kleik, to zrób go na gęsto i dawaj
          łyżeczką.

          No i nadal karm na żądanie, nic na siłę. Dziecko nie da się zagłodzić, póki nie
          ma nic sztucznego w buzi (czytaj : smoczek).

          Z tą ortezą Wam współczuję. Może jakoś na skos bardziej się da ją położyć? Zeby
          tak główki bardzo nie musiała wykręcać... Albo karmcie się na leżąco - dziecko
          leży a Ty nad nim.
          • lesny_duszek Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 11.03.10, 14:37
            mad_die napisała:

            > Te kupy to taki wielki problem był? Dzieci piersiowe robią 10 kup
            dziennie, alb
            > o
            > jedną kupę na tydzień - i to jest normalne.

            Ilosc kup nie stanowiła problemu - to działanie kleiku to tak "przy
            okazji". Kupy były wodniste, często wygladalo to na biegunke,
            pediatra stwierdzila, ze moze to nadczynnosc jelit. Ale podkreslam
            kleik podaje ze wzgledu na kalorycznosc, a nie ilosc kup!

            >
            > W moim odczuciu kombinujesz, za bardzo.
            > I wystarczyłoby wywalić ten smoczek i już córka by więcej przy
            piersi czasu
            > spędzała, bo by przy niej zasypiała - ssąc i jedząc.

            Ale moja córka potrafi na jedno kramienie np. poswiecic 1,5 godziny -
            czyli to mało??? innym razem po 15 minutach juz ma dosc - to co,
            mam ja na sile trzymac?
            Uwazasz, ze z czym kombinuję, bo ja nie rozumiem? z tym, ze waze
            corke co 2 tyg., ze zrobilam jej badania by wykluczyc np. anemie, ze
            jest pod kontrola pediatry? czyli to wszystko niepotrzebne, bo
            wystarczy smoczek wyrzucić, tak?
            A moja córka nie zasypia przy piersi - pierś nie służy jej do
            zasypiania. Zasypia (zarówno w dzień, jak i w nocy) sama, odłożona
            do łóżeczka.

            > A jak już baaaaaaaaardzo chcesz dawać ten kleik, to zrób go na
            gęsto i dawaj
            > łyżeczką.

            Nigdzie nie napisałam, że tak baaaaaardzo chce podawac kleik -
            tylko, ze takie jest zalecenie pediatry. Dla mnie logiczne jest, ze
            taki kleik na moim mleku jest bardziej kaloryczny niz samo mleko -
            bo zawiera kalorie z mleka plus dodatkowo z kleiku. No chyba, ze
            mleko odciągniete z piersi laktatorem ma mniej kalorii niz takie,
            ktore bezposrednio wysysa dziecko - sorry, ale w to nie uwierzę.
            >
            > No i nadal karm na żądanie, nic na siłę. Dziecko nie da się
            zagłodzić, póki nie
            > ma nic sztucznego w buzi (czytaj : smoczek).


            Czyli głodzę dziecko dając mu smoczek??? Córka ma dobre wyniki, jest
            pogodna i grzeczna - bynajmniej nie wyglada na zagłodzone dziecko.
            Prosiłam o radę, a nie o krytykę: głodzisz swoje dziecko?

            >
            > Z tą ortezą Wam współczuję. Może jakoś na skos bardziej się da ją
            położyć? Zeby
            > tak główki bardzo nie musiała wykręcać... Albo karmcie się na
            leżąco - dziecko
            > leży a Ty nad nim.
            >
            W czasie karmienia córka lezy po lekkim skosem, ale i tak glowke ma
            nieco przechylona, z orteze inaczej sie nie da :(
            Tej pozycji na lezaco nie kumam :( mam sie na niej połozyć? przeciez
            ja przydusze swoim cialem, a podpierac sie na rekach długo raczej
            nie zdołam :(
            • basiak36 Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 11.03.10, 15:00
              lesny_duszek napisała:
              >
              > Nigdzie nie napisałam, że tak baaaaaardzo chce podawac kleik -
              > tylko, ze takie jest zalecenie pediatry. Dla mnie logiczne jest, ze
              > taki kleik na moim mleku jest bardziej kaloryczny niz samo mleko -
              > bo zawiera kalorie z mleka plus dodatkowo z kleiku. No chyba, ze
              > mleko odciągniete z piersi laktatorem ma mniej kalorii niz takie,
              > ktore bezposrednio wysysa dziecko - sorry, ale w to nie uwierzę.

              No uwierz:)), Dziecku latwiej dotrzec do najtlustszego mleka w piersi,
              laktatorem najlatwiej odciagnac mleko pierwszej fazy. Roznice w ilosci tluszczu:
              mleko pierwszej fazy 2%, najtlustsze mleko im bardziej piers oprozniona: 10%.
              Przez to ze dajesz kleik owszem, dany posilek moze miec wiecej kalorii ale:
              - to nie znaczy ze dla dziecka przelozy sie to na wiecej kalorii bo organizm w
              tym wieku latwiej wchlania pokarm niz kleik
              - najadajac sie takim kleikiem dziecko bedzie mialo dluzej uczucie sytosci przez
              co potem zje mniej mleka.
              Co za tym idzie, moze dostac mniej kalorii niz gdyby ssalo piers, czesto i
              efektywnie.

              > >
              >
              > Czyli głodzę dziecko dając mu smoczek??? Córka ma dobre wyniki, jest
              > pogodna i grzeczna - bynajmniej nie wyglada na zagłodzone dziecko.
              > Prosiłam o radę, a nie o krytykę: głodzisz swoje dziecko?
              >

              Nikt Ci nie napisal ze glodzisz, tylko ze dziecko nie da sie zaglodzic dopoki
              nic maluchowi nie przeszkadza w karmieniu:))
              A smoczek moze przeszkadzac. Smoczek jest ok jesli dziecko dobrze przybiera.
              Jesli przybiera slabo, przede wszystkim eliminuje sie to co moze ograniczac
              ilosc mleka jaka dostaje z piersi. A jesli ssie smoczka zamiast piersi to
              wiadomo ze tak jest. Jesli dodatkowo smoczek zaburza technike ssania, dziecko
              moze miec problem z wyssaniem najtlustszego mleka z piersi i problem wagowy gotowy.

              Nikt Ci nie pisze co masz robic, wyjasniamy tylko co mozna zrobic aby pomoc tym
              przyrostom wagowym. Z tego co piszesz, lekarz nie przeanalizowal techniki
              ssania, karmienia, nie doradzil sposobow na to aby dziecko ssajac dostawalo
              wiecej pokarmu?
              • lesny_duszek Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 11.03.10, 19:35

                > No uwierz:)), Dziecku latwiej dotrzec do najtlustszego mleka w
                piersi,
                > laktatorem najlatwiej odciagnac mleko pierwszej fazy. Roznice w
                ilosci tluszczu
                > :
                > mleko pierwszej fazy 2%, najtlustsze mleko im bardziej piers
                oprozniona: 10%.
                > Przez to ze dajesz kleik owszem, dany posilek moze miec wiecej
                kalorii ale:
                > - to nie znaczy ze dla dziecka przelozy sie to na wiecej kalorii
                bo organizm w
                > tym wieku latwiej wchlania pokarm niz kleik
                > - najadajac sie takim kleikiem dziecko bedzie mialo dluzej uczucie
                sytosci prze
                > z
                > co potem zje mniej mleka.
                > Co za tym idzie, moze dostac mniej kalorii niz gdyby ssalo piers,
                czesto i
                > efektywnie.


                No fakt - ja myślałam o samych "suchych" kaloriach , a nie o
                przyswajalności pokarmu. Może faktycznie masz racje.
                Tak córka jest po kleiku bardziej syta - popołudniami tego nie
                widać, bo i tak po kąpieli, tuż przed spaniem mamy taki 30-50
                minutowy seans przy cycku, ale ten poranny daje już znaczny efekt
                sytości, później już tak szybko głodna nie jest.


                > Nikt Ci nie napisal ze glodzisz, tylko ze dziecko nie da sie
                zaglodzic dopoki
                > nic maluchowi nie przeszkadza w karmieniu:))
                > A smoczek moze przeszkadzac. Smoczek jest ok jesli dziecko dobrze
                przybiera.
                > Jesli przybiera slabo, przede wszystkim eliminuje sie to co moze
                ograniczac
                > ilosc mleka jaka dostaje z piersi. A jesli ssie smoczka zamiast
                piersi to
                > wiadomo ze tak jest. Jesli dodatkowo smoczek zaburza technike
                ssania, dziecko
                > moze miec problem z wyssaniem najtlustszego mleka z piersi i
                problem wagowy got
                > owy.

                Od dziś zatem odstawiamy smoczek. Wieczorne zasypianie poszło ok,
                mała właśnie zasnęła w łóżeczku. Mam nadzieję, że dalej będzie
                tylko lepiej :)

                >
                > Nikt Ci nie pisze co masz robic, wyjasniamy tylko co mozna zrobic
                aby pomoc tym
                > przyrostom wagowym. Z tego co piszesz, lekarz nie przeanalizowal
                techniki
                > ssania, karmienia, nie doradzil sposobow na to aby dziecko ssajac
                dostawalo
                > wiecej pokarmu?
                >

                Pediatra chyba z góry założyła, że dziecko dobrze ssie i się najada,
                skoro między karmieniami jest spokojna i wesoła, a wyniki badań ma
                ok.
                zastanawiam się jeszcze nad wizytą w poradni laktacyjnej - jak się
                na to zapatrujecie, warto na tym etapie?
                • basiak36 Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 11.03.10, 20:55
                  > Pediatra chyba z góry założyła, że dziecko dobrze ssie i się najada,
                  > skoro między karmieniami jest spokojna i wesoła, a wyniki badań ma
                  > ok.

                  Niby tak, ale z drugiej strony zalecila dokarmianie kleikiem? Gdyby wszystko
                  bylo ok, dziecko sie najadalo, nie byloby w ogole problemu i nie trzeba byloby
                  sie zastanawiac czy probowac rezygnowac ze smoczka czy nie?

                  Co do wizyty w poradni, zawsze warto. Przy pierwszym dziecku pozno korygowalam u
                  konsultantki laktacyjnej technike ssania, posmoczkowa:) Ale bardzo nam pomogly
                  male zmiany i dziecko zaczelo potem lepiej przybierac.
    • zabanka Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 10.03.10, 22:49
      Hej - parę słów ode mnie na twoim koncie
      Pozdrawiam
    • aannagr Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 11.03.10, 10:37
      Dobre rady dostałaś od budzik.
      I teraz postaw sobie pytanie czy chcesz karmić tylko piersią, czy chcesz karmić mieszanie, czy przejść na butelkę. Jeśli mieszanie to nic możesz nie zmieniać. Przyrost 120 gram tygodniowo u dziecka powyżej 3 miesiąca życia mieści się w normie. (Dolna granica to ok. 100 gram na tydzień). Jeśli chcesz karmić tylko piersią zastosuj rady budzik. Wyrzuć smoczki, butelki, kleik. Pediatra się nie zna skoro twierdzi,że jest bardziej kaloryczny od Twojego mleka. Nic w tym wieku nie jest bardziej kaloryczne. A w czym przeszkadza kilka kup dziennie? U dziecka tylko na piersi to norma. To tylko kwestia większego zużycia pieluch i częstszego przebierania. Moja córka robiła po kilka kup dziennie do 6 miesiąca. Potem trochę rzadziej. A karmiłam ją wyłącznie piersią do ukończenia 8 miesiąca życia.
      Jeśli chcesz karmić tylko piersią - wyrzuć smoczki, przeżyj parę dni awantur i spokojnie czekaj na efekty.
      A dla podpowiedzi jak to wszystko zrobić poczytaj przyszpilony u góry wątek - problemy z przybieraniem na wadze. Dotyczy on wprawdzie mniejszego dziecka, ale historię dziewczyny opisują dość długo, więc na pewno trochę podpowiedzi tam znajdziesz.
      • lesny_duszek Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 11.03.10, 15:25
        > I teraz postaw sobie pytanie czy chcesz karmić tylko piersią, czy
        chcesz karmić
        > mieszanie, czy przejść na butelkę. Jeśli mieszanie to nic możesz
        nie zmieniać.

        Dla mnie priorytetem jest zdrowie i dobro mojego dziecka - chce aby
        lepiej przybierała na wadze,a sposób karmienia jest kwestią
        drugorzędna. Nie mam parcia na karmienie piersią, chce karmić, ale
        nie za wszelką cenę - jeśli trzeba robić coś więcej, jestem na to
        gotowa.


        > Przyrost 120 gram tygodniowo u dziecka powyżej 3 miesiąca życia
        mieści się w n
        > ormie. (Dolna granica to ok. 100 gram na tydzień).

        To jest przyrost z ostatnich 2 tyg. - czyli od kiedy (mniej więcej)
        podajemy kleik, no i leczymy tą infekcję dróg moczowych. Co z tych
        dwóch rzeczy poprawiło przyrost to nie wiem. Niestety wcześniejsze
        przyrosty (3/4 miesiąc i 4 miesiąc) były marne - złożyło się na to
        szczepienie, które córka źle zniosła, no i ta infekcja. Niestety
        teraz mam jakieś pól kilo do tyłu i dobrze byłoby, aby córka to
        nadrobiła.

        Jeśli chcesz karmić tylko pi
        > ersią zastosuj rady budzik. Wyrzuć smoczki, butelki, kleik.
        Spróbuję wyeliminować smoczek, a kleik będę podawać łyżeczką.

        Pediatra się nie zn
        > a skoro twierdzi,że jest bardziej kaloryczny od Twojego mleka. Nic
        w tym wieku
        > nie jest bardziej kaloryczne.

        Pisałam już wcześniej, ale się powtórze - kleik jest na moim mleku -
        więc jest bardziej kaloryczny, bo zawiera kalorie z mojego mleka +
        kalorie z kleiku - no chyba, że to jakoś inaczej działa :(
        Nie wystawiałabym tak pochopnie opinii, że pediatra się nie zna -
        poleciła podawać kleik na moim mleku, nie chce wprowadzać
        modyfikowanego, wazne jest dla niej by utrzymac laktację. A to, czy
        będziemy podawać z butelki czy łyżeczką pozostawiła nam - w
        zależności od tego, jaki sposób będzie łatwiejszy dla dziecka.


        A w czym przeszkadza kilka kup dziennie? U dzieck
        > a tylko na piersi to norma. To tylko kwestia większego zużycia
        pieluch i częsts
        > zego przebierania. Moja córka robiła po kilka kup dziennie do 6
        miesiąca. Potem
        > trochę rzadziej. A karmiłam ją wyłącznie piersią do ukończenia 8
        miesiąca życi

        Nigdzie nie napisałam, że przeszkadzała mi ilość kup, ale ich wygląd
        już tak (ze śluzem, zcasem jakby biegunka). To działanie kleiku to
        tak "przy okazji". Prosze nie sugerować, że przeszkadzają mi kupy
        dziecka, bo często musze je przewijać.
        Gratuluję karmienia piersią, ja też chcę karmić, ale stałe pokarmy
        wolałabym wprowadzić około 6 miesiąca życia.

        > Jeśli chcesz karmić tylko piersią - wyrzuć smoczki, przeżyj parę
        dni awantur i
        > spokojnie czekaj na efekty.
        > A dla podpowiedzi jak to wszystko zrobić poczytaj przyszpilony u
        góry wątek - p
        > roblemy z przybieraniem na wadze. Dotyczy on wprawdzie mniejszego
        dziecka, ale
        > historię dziewczyny opisują dość długo, więc na pewno trochę
        podpowiedzi tam zn
        > ajdziesz.

        Spróbuję zastosować te rady i weliminować smoczek. Kleim będę
        podawał łyżeczką.


        A tak na marginesie - dziękuję za rady. Muszę jednak dodać, że ton
        niektórych wypowiedzi trochę mnie rozczarował - sugerowanie, że
        kombinuję, głodzę dziecko podając mu smoczek, przeszkadza mi często
        przewijanie dziecka są krzywdzące. Ale widać taki urok tego forum...
    • monika_staszewska Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 11.03.10, 15:52
      To ja może dodam jeszcze, że jeśli bardzo Pani zależy na większych
      przyrostach można Dziewczęciu częstsze, nocne karmienie
      zaproponować. I jeśli chce Pani pozostać przy podawaniu mleka z
      kleikiem lepiej bezie zamienić butelkę na łyżeczkę po prostu czy
      mały, plastikowy kubeczek.
      Przyrost wygląda całkiem ładnie, wiec jakiś dramatycznych ruchów
      wykonywać nie trzeba, tym bardziej, że infekcja układu moczowego
      sama w sobie mogła być przyczyną wolniejszych przyrostów i zmiany
      kupek, nie mówiąc o tym, że leczenie zmiany mogło spowodować czy
      nasilić.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • lesny_duszek Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 11.03.10, 19:44
        Dziękuję za odpowiedź Pani Moniko :)
        Też się zastanawiałam nad tym nocnym karmieniem. Teraz to wygląda
        tak, że córka je ostatni posiłek dzienny tuż po kąpieli (około 18
        kąpiemy) - czyli tak 18.30-19.30 (je czasem 30, a czasem nawet 50
        minut). Następnie budzi się między godziną 2-4, potem miedzy 5-7.
        Może będę ją budzić koło północy (nastawię sobie budzik, bo o tej
        porze już dawno śpię :) - wtedy byłyby 3 nocne karmienia, no chyba
        że warto to inaczej ustawić - będę wdzięczna za wskazówki.

        Kleik będę podawać, ale tylko raz dziennie i łyżeczką, jęśli będzie
        szło opornie - daruję sobie.

        Cieszy mnie ten ostatni przyrost, choć wciąż "szału nie ma". Musimy
        sporo nadrobić, marzy mi się by córka wybiła się ponad 10 centyl,
        ech :)
        Przed nami szczepienie - obawiam się żeby nie powtórzyła się
        sytuacja z poprzednim, po którym corka była osłabiona, przyplatała
        się ta bakteria w układzie moczowym, no i waga stanęła :(
        • aannagr Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 12.03.10, 18:14
          leśny_duszek - nie przejmuj się tonem wypowiedzi. Niestety tak to bywa, że różnie różni ludzie piszą.
          Na pewno każda z mam, która Ci odpowiada, chce jak najlepiej. Pisze Ci swoje rady, dzieli się swoim doświadczeniem.
          Czasem jest tak, że jeśli już przez coś przeszłyśmy, zdobyłyśmy przy okazji wiedzę i mamy doświadczenie to pewne rzeczy wydają się oczywiste (np. wyrzucenie smoczka przy problemach wagowych), a oczywiste rzeczy przedstawia się w oczywisty sposób. Niestety dla mamy, która ma problemy, to czasem za ostro.
          Wiem jak się czułam na początku karmienia, jak zmagałam się z problemami. Ci, którzy mi radzili byli "lepsi" i czułam się zdołowana mimo dobrych rad, które otrzymałam.
          Pamiętaj, że to Ty wiesz najlepiej, co jest dobra dla Twojego dziecka. Nie pediatra. Nie inne mamy, choćby miały doświadczenie nie wiem jak duże. To Ty jesteś z nim na co dzień, obserwujesz, widzisz co sprawia mu radość, a co smutek. Ja niestety mam złe doświadczenia, co do wiedzy pediatrów. Wszystkie rady, jakie od nich dostałam w pierwszych tygodniach życia córki, były chybione i świadczyły o zupełnym braku wiedzy na temat fizjologii laktacji i zachowania się dziecka karmionego piersią. Dlatego 3 razy się zastanowię i sprawdzę wszędzie gdzie się da, zanim uwierzę w to, co mówi pediatra na temat karmienia dziecka. Z kalorycznością kleiku już Ci któraś z dziewczyn pisała.

          A co do przyrostów. Z własnego doświadczenia Ci piszę. Dziecko nie musi nic nadrabiać. Jeśli straciło na wadze, albo miało gorsze przyrosty sukcesem jest kiedy wraca do takich mieszczących się w normie.
          Co do centyli - moja córka bardzo długo była na 3. Ale w czym ten 3 jest gorszy od powiedzmy 97? Oznacza to jedynie, że wagowo jest jak 3% jej rówieśników a 97% jest grubszych. Dla Ciebie oznacza to mniej dźwigania :)
          A sprawdzasz centyle na siatkach WHO czy tych z książeczki?
          Te z książeczki robione są na podstawie dzieci karmionych różnie (głównie butelką) dlatego warto używać siatek WHO - robionych na dzieciach karmionych piersią.
          Tu masz link:
          www.who.int/childgrowth/standards/technical_report/en/index.html
          I nie przejmuj się tak centylami. Moja panienka, była okazem glizdowatości, zero fałdek, szczuplutka i chudziutka. Tak mniej więcej do 6 miesiąca życia. Potem zaczęła tyć, aby w wieku 10 miesięcy wskoczyć na 75 centyl :) Wyglądała jak barokowy cherubinek. Na co oczywiście usłyszałam od pediatry, że tym razem ma nadwagę - a córka mimo rozszerzania diety była głównie na moim mleku, ponieważ inne produkty tylko "smakowała".

          Powodzenia!
        • easyblue Re: Małe przyrosty wagi 4 miesiąc 12.03.10, 21:20
          Rany, a ja się cieszę jak młody o 23 już śpi i jak uda mu się
          przespać w miarę spokojnie do 6:)))

          Badaj często mocz. Rób badania kontrolne. Nie czekaj na przekaz od
          pediatry - rób sama. Ja tak robiłam przez długi czas i dzieki temu
          udawało mi się wyłapywać wszystkie infekcje, bo problemy z nerkami,
          jak juz pewnie wiesz, mogą dość długo nie dawać objawów:/
Pełna wersja