lesny_duszek
10.03.10, 21:57
Moja mała ma 4 mies i tydzień - od początku była drobna (choć masa
urodzeniowa 3,5 kg, spadła do 3,3) i mało przybierała.
Teraz ważny 5,5 kg i jest lekko ponad 3 centyl. Jeśli chodzi o
wzrost to urosła - teraz ma 63 cm i jest na 50 centylu (przy
urodzeniu 54cm). Przybiera około 125g na tydzień, choć były i dużo
gorsze tygodnie :(
Oczywiście wszystko kontrolujemy u lekarza - pełna morfologia ok,
mocz ok, posiew kału ok, posiew moczu dał bakterie, ale już niemal
wyleczone (2 tyg. brania leku za nami, jeszcze 2 tyg. stosujemy
zmniejszoną dawkę), usg brzucha ok, zrobiliśmy jeszcze ekg (czekamy
na wyniki), no i na początku kwietnia jeszcze gastrolog dziecięcy.
Karmię piersią - 5 razy dziennie (2 razy w nocy), do tego od 3
tyg. podaję jej 2 razy dziennie kleik (ryżowy, ostatnio
kukurydziany) na moim mleku - rano i popołudniu, łącznie zjada tego
jakieś 180-200ml. To jest bardziej taki kleik do picia - podaję jej
to z butelki.Jednorazowo odciągając mleko wychodzi mi tak 100-120 ml
(bez większych problemów).
Córka była dokarmiania mlekiem sztucznym tylko w szpitalu, w domu
nigdy jej nie dokarmiałam, czasem piła z butelki moje mleko (gdy
potrzebowałam gdzieś wyjść na dłużej), a i stosujemy smoczek - do
zasypiania i na spacerach. Dziecko ssie raczej ładnie, słychać
przełykanie, zazwyczaj muszę jej podać drugą pierś, bo się denerwuje
po jakiś 20-25 minutach przy jednej, choć czasem tylko jedna jej
wystarcza. Raczej mało ulewa, między posiłkami jest wesoła, pogodna -
bynajmniej nie wygląda na chore dziecko.
Naprawdę nie wiem już co robić, więcej karmić ją nie dam rady - bo
wrzeszczy i nie chce jeść, jak nie jest głodna. Do tego jeszcze kupy
robi ze śluzem.
Ach dodam jeszcze, że mała od 5 tyg. życia nosi ortezę (z powodu
poważnej dysplazji bioder) i dlatego pozycja do karmienia nie
jest "taka książkowa" - karmię na siedząco, dziecko leży na poduszce
do karmienia i ma główkę przekręconą w kierunku piersi. Niestety z
powodu tej ortezy nie może leżeć na boczku :(
Poradźcie coś...