czego nie wolno mi jeść? pomocy!

12.03.10, 13:27
Pani Moniko, błagam o pomoc, bo nie wiem już, co jeść, a czego nie,
żeby moj synek nie cierpial.
Poniewaz starszy syn jest alergikiem i przez 16 miesiecy karmienia
go bylam na diecie eliminacyjnej jestem chyba troche "skrzywiona".
Od poczatku nie jadlam niczego smazonego, wzdymajcego. Z nabialu -
tylko odrobine twarogu. Mimo to na buzce synka pojawily sie czerowne
krostki. Nabial poszedl w odstawke, ale synka zaczely meczyc
potworne bole brzuszka.
Ma klopot z oddawaniem gazow, brzuszek stale twardy :(
Moja dieta wydlada tak: chleb z Rama olivio (bo bez serwatki),
szynka ze sklepu (choc wybieram tylko te dobrej jakosci). Na obiad
bywa krupnik na indyku, duszony kurczak albo indyk, pieczona tylko z
sola i odrobina tymianku karkowka. Do tego ziemniaki, duszona
marchewka. Bywa ryz z jabklami, same surowe jablka, sok z marchwi
jednodniowy. Ciastka zbozowe, chrupki kukurydziane, wafle ryzowe,
czasem pierniki bez czekolady (wszystko bez dodatku mleka w
proszku). I to chyba tyle. Czy cos z tych rzeczy moze powodowac bole
brzuszka?
Podaje synkowi infacol i dicoflor 30, ale ile mozna... Co robic???
Prosze o pomoc. Podac debridat? Czy moze powinnam zmienic diete???
Jak?
    • janka39 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 12.03.10, 13:31
      i jeszcze jedno: kupy dziecka zazwyczaj sa jak jajecznica (czy
      tutaj "gluty" jak w nie do konca scietej jajecznicy to rzecz
      normalna, czy sluz, ktory jest objawem alergii? - bo nie moge sie
      rozeznac), ale bywaja tez wodniste.

      ps. przepraszam za to jedzeniowe porownanie ;)
      • kaeira Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 12.03.10, 16:30
        janka39 napisała:
        > ps. przepraszam za to jedzeniowe porownanie ;)

        Ależ nie ma za co, to normalka.
        Zaledwie wczoraj była mowa w innym wątku o jajecznicy z kurkumą i twarożkiem. :-D


        Co do kupek: śluzem przejmuj się tylko wtedy, jeżeli są to "osobne" pasma śluzu,
        w innym kolorze niż kupka, i jeżeli zdarza się to regularnie. Kupka cała
        śluzowata, ciągnąca - OK. Kupka wodnista - OK.
        Kupki "piersiowe" mają być prawo bardzo rożne jeżeli chodzi o ilość,
        częstotliwisc, gęstość, kolor...Oto kilka wypowiedzi p. Moniki, eksperta forum,
        na temat kupek:

        ------------
        "Dzieci karmione maminym mlekiem mają prawo robić takie zupełnie
        wodniste kupki, pozostawiające na pieluszce wyłącznie zabarwienie.
        To tak samo dobre kupki jak te papkowate, półpłynne czy z dodatkiem
        jakby galaretki, grudek itd.. "

        "Ma prawo robić przeróżne. O konsystencji zupełnie wodnistej, po
        gęsta papkę, w kolorze od żółtego przez złocisty, lekko brązowy,
        seledynowy po zielony. O ile tylko cała kupka (i to nie jedna tylko
        kilka kolejnych)nie jest ciemnozielona, nie zawiera drobinek krwi
        czy bezbarwnych przezroczystych pasm śluzu, nie trzeba się nad nią
        specjalnie zastanawiać."

        "Może być kupka w postaci papki mniej czy bardziej gęstej, może być ciągliwa,
        może być z grudkami, może być zupełnie płynna, koloru żółtego ciemniejszego czy
        jaśniejszego, seledynowego czy złotobrązowego itd."

        "Jeśli dziecię jada wyłącznie mamine mleko może robić kupki nie tylko
        co kilka, ale i co kilkanaście dni, jest to tak samo normalne jak
        kilka czy kilkanaście kupek dziennie. Oczywiście mam na myśli miękką
        kupkę."
        • janka39 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 12.03.10, 16:54
          ufff :)
          dzieki :)
          tylko dlaczego ja mam dwa egzemplarze robiące na maxa - po
          kilkanascie kupek dziennie? ;)
    • basiak36 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 12.03.10, 13:53
      A w jakim wieku dziecko? Krostki na buzi u malutkich niemowlat sa zwykle
      spowodowane zmianami hormonalnymi jakie zachodza u malucha po narodzinach. A
      bole brzuszka moga byc spowodowane np nadmiarem polykanych gazow. Taka
      restrykcyjna dieta jest rzadko konieczna..
      • janka39 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 12.03.10, 14:35
        Synek ma 6 tygodni i 3 dni
        Odkad wyeliminowalam nabial, krostki zaczely znikac

        Po karmieniu staram sie go odbijac, ale rzadko sie udaje, a te bole
        sa naprawde straszne. nad ranem prawie nie spi, tylko steka i
        placze :(

        a - poniewaz bardzo chce mi sie slodkiego, jem jeszcze rodzynki
        ekologiczne, ponoc bez dodatku siarki...
        • dimma Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 12.03.10, 15:49
          U mojej corki wysypka zniknela dopiero, gdy odstawilam kupowane
          wedliny,nawet te wysokogatunkowe. Okazuje sie, ze białko krowie jest
          w tym, czym jej "pompują". dodatkowo czasem niektóre typy pieczywa
          zawierają serwatkę, np tosty. Moze upiecz sobie schabik i jedz na
          zimno?

          Dietę miałam jak Ty. Pocieszę Cie, ze w wieku ok 6 mcy juz bylo po
          problemie, a dziś 2.5 letnia córka nie wie, co to alergia.

          Margaryny są podobno niewskazane dla ciezarnych, karmiacych i dzieci
          do 6 lat, ale wiem, jesc cos trzeba...

          Ja do krupniczku dodawałam sobie na talerzu olej rzepakowy z I tłoczenia na zimno,nierafinowany, polewałam tez nim tez tosty
          zamiast masła. Trudno chyba dostać, ale to zupelnie co innego niz ten
          zwykly olej rzepakowy, do smazenia. Super smakuje i pachnie, podobno
          nie uczula (nas nie uczulał), a zdrowy prawie jak oliwa z oliwek:).
          Ja jadłam jeszcze sałatę, ale domową- ogródkową od mamy, z tym olejem własnie.

          Powodzenia i oby problemy sie szybko rozwiązały!

          • janka39 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 12.03.10, 16:21
            dzieki za dobre slowo, ale ja niestety, nie mam dobrych
            doswiadczen...
            Pierwszego synka karmilam 16 m-cy i przez caly ten czas trzymalam
            duzo bardziej restrykcyjna diete (plus maly dostawal ketotifen, a
            potem zyrtec). Jutro syn konczy 4 lata i uczulenie - choc
            niewielkie - nadal ma (u niego byly wysypki, czasem pokrzywki).
            Tyle, ze u niego alergia pojawila sie chyba po tym, jak na "dzien
            dobry" dostal dwa silne antybiotyki na zapalenie pluc. Drugi
            chlopczyk - zdrowy, a uczulenie chyba tez ma :(

            Pewnie wedliny odstawie, ale jak pomysle, ze przez jakies 1.5 roku
            codziennie rano i wieczorem bede sie zajadac pieczonym schabem, to
            mi slabo. Do tego gotowany indyk na obiad, marchewka i ryz... Bleeee


            a Ty gdzie kupowalas ten olej?
            • blaszany_dzwoneczek Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 22.03.10, 03:02
              Możesz jeszcze upiec szynkę albo łopatkę zamiast schabu - duuużo smaczniejsze
              moim zdaniem, bo schab jest raczej suchy. My pieczemy też często udziec z indyka
              - chyba najbardziej mi smakuje z pieczonych mięs, a potem można i na zimno do
              kanapek i odgrzać na ciepło na obiad z tym sosikiem od pieczenia...
    • baja913 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 12.03.10, 17:53
      zrezygnuj koniecznie z surowych jabłek. tylko pieczone, duszone lub
      gotowane!!! miałam podobny przypadek!! też alergik i dieta
      eliminacyjna!! pozdrawiam
      • janka39 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 12.03.10, 18:07
        surowe jablka moga powodowac te koszmarne wzdecia?

        przypomnialam sobie, ze jadam jeszcze dzem domowy z czarnej
        porzeczki i gotowane jajka
        rosol - bez pieprzu i zadnych weget oczywiscie
        • agnieszkalp Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 12.03.10, 20:27
          moj 2 miesieczny synek ma bole brzuszka po kaszach. podobniejakjego
          starsza siostra- jawet jak byla starsza, miala mega kolki po
          krupniku. synkowi nawet zaszkodzila kasza manna w mojej diecie.
        • baja913 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 13.03.10, 18:00
          Kiedy mój synek był taki mały i karmiłam go piersią-na jajka też był
          uczulony!!! Jaja przepiórki są mniej alergenne. Polecam
    • magnes1978 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 12.03.10, 21:58
      mialam podobnie z moja cora - mega bole brzuszka praktycznie przez
      caly dzien. w nocy tez budzil ja bol brzuszka- wygladało to wszystko
      dramatycznie, ona wyla a ja czasami razem z nia. Probowalam przez
      kilka dni byc na wylacznie diecie ryz + pieczone jablko- niestety na
      kolke to nie pomoglo.
      Dawalam espumisan kilka kropli przed kazdym karmieniem - przez
      pierwsze 3 m-ce wypila dobych kilka opakowan - troche pomagalo, ale
      z naciskiem na troche... dawalam koper wloski- bez rezultatu, ja go
      pilam -efekt jak wyzej.
      Pomagaly masaze brzuszka- kladlam reke na brzuszku i bardzo szybkim
      ruchem pocieralam gora- dol dol-gora, gdy nie plakala i miala miekki
      brzuszek stosowalam klasyczny masaz:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79411,2449645.html
      staralam sie go robic zawsze przy zmianie pieluszki.

      Reasumujac mysle ze bole brzucha maja maly zwiazek z tym co Ty jesz
      i Twój dzieciak tak jak moja mala wyrośnie z tego (kolo 3miesiaca
      znaczna poprawa, po 4 miesiącu kolki przeszly do historii)

      trzymam kciuki
    • walasia1 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 15.03.10, 10:26
      Myślę, że się pospieszyłaś z dietą eliminacyjną. Trądzik niemowlęcy najczęściej
      znika w okolicy drugiego miesiąca, albo i później, więc mógł to być zbieg
      okoliczności, ale rozumiem, ze po poprzednich doświadczeniach człowiek chucha na
      zimne. Ja bym próbowała lekkostrawna dietę i jadła trochę produktów mlecznych i
      obserwowała dziecko.
      Na odgazowanie na brzuszek kładź, możesz próbować masaż na kolkę. Poszukaj sobie
      angielskiej wersji tego masażu I L(ove) U. Masaż, wbrew naszej intuicji,
      wykonuje się dość intensywnie. Ma on mechanicznie przepchać gazy do "wylotu".
      Ważne by nie robić na napiętym rozhisteryzowanym z bólu dziecku. Gdy jest już
      kolka to u mojej najlepiej działało dociskanie kolanek i rozluźnianie brzuszka
      przez wstrząsanie nóżkami.
      Kolki dziecko i tak może mieć, bez względu na to czy będziesz mieć dietę
      eliminacyjna czy nie. Układ pokarmowy niedojrzały.
    • monika_staszewska Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 15.03.10, 13:09
      Hmmm, tak się zastanawiam, że skoro po zniknięciu mleczności wysypka
      jednak zaczęła znikać to ja bym jeszcze poczekała czy pozostałe
      niepokojące objawy nie znikną. Jeśli nie wówczas zastanowiłabym się
      czy z diety zabrać jabłka (nie tylko surowe) czy marchew. Ale jeśli
      wysypka zniknie zupełnie, a bolenie brzuszka zostanie, najpierw
      (zanim zaczniemy dalej grzebać w Pani diecie) przyjrzałabym się czy
      przypadkiem Dzieć nie je łapczywie, albo mleko za szybko wypływa, bo
      obie sytuacje mogą powodować nie tylko dyskomfort ale i duży ból
      brzucha. Szczęśliwie wówczas z pomocą przyjść może regularny masaż i
      zmiana pozycji do karmienia.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • janka39 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 15.03.10, 19:18
        oj, bywa, ze Dziec je bardzo lapczywie, a mleko wyplywa powodujac
        istne fonatanny! Jak wypusci piers, to oboje jestesmy mokrzy!
        Czasem jada jednak bardzo leniwie (zwlaszcza z lewej piersi), a
        brzuszek i tak boli :(

        Ale teraz obawiam sie, ze pokarm w ogole mi zaniknie :(
        Lewa piers jest caly czas miekka - czy to moze miec zwiazek z tym,
        ze prawdopodobnie dostalam JUZ (7 tyg po porodzie) okres? I czy to
        oznacza, ze mleko moze mi calkiem zaniknac??? Jestem spanikowana.
        (Pierwszego synka karmilam 16 m-cy, okres pojawil sie po pol roku,
        ale wtedy zaczelam wprowadzac juz pokarmy stale...)
        • walasia1 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 15.03.10, 23:48
          Może to też być objawem normowania laktacji (bardzo prawdopodobne). Przecież nie
          chodzi o to by mieć cały czas nadprodukcję, ale pracować w systemie popyt -
          podaż. U mnie też piersi różniły się pod względem produkcji. Jedna miała
          tendencję do nadprodukcji, a druga była miękka. Teraz wycieki zdarzają się, gdy
          młoda wybitnie wydłuży przerwę między karmieniami (np nagle prześpi prawie całą
          noc).
        • monika_staszewska Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 16.03.10, 10:32
          No tak, ale jeśli często zdarzają się fontanny to bolenie brzuszka
          spowodowane nadmiarem powietrza może się długo utrzymywać czy wręcz
          zagościć tym czasem na stałe. Dlatego warto chyba spróbować
          karmienia w pozycji pod górkę czyli Pani leży na plecach (opierając
          głowę i ramiona o poduszkę), a Dzieć niech sobie leży na Pani na
          brzuszku, wzdłuż lub w poprzek Pani ciała. Takie leżenie przyda się
          też w przerwach miedzy karmieniami.
          I dobrze by chyba było regularnie stosować specjalny masaż na bolący
          brzuszek:
          kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2449645.html
          Na koniec dodam, że to lewa pierś jest dobra, a prawa cierpi jeszcze
          na nadprodukcję. Zanikaniem mleka może się Pani nie martwić zatem,
          co najwyżej czekać na pełne unormowanie laktacji czyli na zupełnie
          miękką czy wręcz "sflaczałą" prawą pierś.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • janka39 Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 18.03.10, 19:11
            bardzo dziekuje za odpowiedzi :)
            obawiam sie jednak, ze to normowanie sie laktacji moze potrwac
            Przy pierwszym dziecku wkladki laktacyjne nosilam przez... 16 m-cy,
            bo jak karmilam, to ZAWSZE mialam wycieki z drugiego "baru
            mlecznego" ;) a i fontanny zdarzaly sie dluuugo
            • monika_staszewska Re: czego nie wolno mi jeść? pomocy! 18.03.10, 23:31
              Nie ma sprawy :). Rozumiem, że pozostaje nam mieć tylko nadzieję, że
              normowanie laktacji nie potrwa jednak zaaaa długo, a i tendencja do
              fontann mlecznych nie będzie trwała wiecznie.
              pozdrawiam serdecznie :)
              monika staszewska
Pełna wersja