powrót do pracy a zanikanie pokarmu?

14.03.10, 20:13
Witajcie!mam pytanko?czy przerwa w karmieniu około 9 godzin moze powodowac
zanikanie pokarmu?początki bardzo ciękie piersi twarde jak kamienie ,nie obyło
się bez laktatora. obecnie nie mam takiej potrzeby.piersi nie sa juz twarde z
czego bardzo sie ciesze bo nie zawsze mam mozliwosc ściagniecia mleka w
pracy.choc mija tydzień dopiero mam mleka coraz mniej:(zaczyna mnie to troszke
martwic bo dziecko ma skaze i nie toleruje niczego innego zastepującego
mleko.U opiekunki je kaszki na wodzie z owocami i na obiadek słoiczki póżniej
juz tylko pierś.jednak zauwazyłam ze mała się jakos nie najada ,piersi jakby
flakowate wczesniej były bardzo napełnione.Czyżby moje piersi zadecydowały za
mnie?prosze o odpowiedz.
    • basiak36 Re: powrót do pracy a zanikanie pokarmu? 14.03.10, 20:18
      Czyli nie dostaje niczego z butelki ani innego mleka?
      Jesli nie to nie ma sie o co martwic, piersi dostosowaly sie do innego
      zapotrzebowania. To ze nie sa nabrzmiale to znaczy ze nie ma w nich nadmiaru
      pokarmu, miekkie oznaczaja unormowana laktacje.
      Pokarm bedzie dopoki dziecko ssie, a jesli ssie to jest pokarm.

      Co masz na mysli piszac ze jakos sie nie najada?

      W dni kiedy pracuje nie ma mnie 10h, i od poczatku mialam tak samo, na poczatku
      w dzien nabrzmiale piersi (nie odciagalam w pracy), a potem przestaly i bylo ok.
      Mala nie dostawala innego mleka, wszystko nadrabiala po moim powrocie z pracy i
      w nocy.
      • agnestom1 Re: powrót do pracy a zanikanie pokarmu? 14.03.10, 22:07
        dla mnie najedzenie oznacza jak mała ssie to jak z twardych piersi robia się
        miekkie,czuję jak mleko leci,mrowienie a po tym wszystkim mała odsuwa
        głowę,widac ze najedzona,zadowolona i głosne odbicie na oniec.Jak mam mało
        pokarmu,mała od piersi nie chce odejsc jak juz ją odstawię po dłuzszym czasie
        wyrźnie jest marudna niezadowolona ,jak jej zrobie kaszke wcina łapczywiie.jak
        jest najedzona nie robi tego.
        • basiak36 Re: powrót do pracy a zanikanie pokarmu? 14.03.10, 22:36
          agnestom1 napisała:

          > dla mnie najedzenie oznacza jak mała ssie to jak z twardych piersi robia się
          > miekkie,czuję jak mleko leci,mrowienie a po tym wszystkim mała odsuwa
          > głowę,widac ze najedzona,zadowolona i głosne odbicie na oniec

          Wcale nie musisz czuc tego mrowienia, sa mamy ktore czuja je przez dluzszy okres
          karmienia a potem juz nie. I piersi nie musza byc twarde, bo to oznacza ze sa
          przepelnione i to juz daje nam nadprodukcje.
          Dziecko moze wydawac sie mniej najedzone bo nie widzi mamy w dzien. Pokarm to
          nie tylko jedzenie, dziecko tez zaspokaja w ten sposob potrzebe bliskosci. Moja
          coreczka przed moim powrotem do pracy jadla w nocy 1-2 razy, potem jak zaczelam
          pracowac, budzila sie co 2h.
          A w jakim wieku jest?
          • agnestom1 Re: powrót do pracy a zanikanie pokarmu? 15.03.10, 20:43

            > A w jakim wieku jest?
            mała ma skonczone 6 miesięcy.nawet przestałą chciec sypiac w swoim
            łózcezku,chociaz wczesniej nie bylo tego problemu,teraz chce spac przy mnie.
Pełna wersja