kumulacja problemów z karmieniem :(

15.03.10, 16:06
Witam
Mam 3 tygodniowego synka i bardzo zależy mi na karmieniu piersią, co od
początku u nas jest bardzo trudne i pomału tracę wiarę, że się uda...

Ale od początku...małego urodziłam przez cc i pokarmu nie było do 3 doby, ja
myślałam już że w ogóle nie będzie...mały darł się w niebogłosy i po godzinach
walk położne same zabierały go na dokarmienie a ja płakałam nad sobą, że
jestem jakaś lewa skoro nie potrafię wykarmić własnego dziecka.
W końcu pokarm się pojawił i co tu dużo mówić wręcz mnie zalało. Wydawało mi
się, że mały dobrze się najada, resztę odciągałam bo robiły się guzy.
Po 3 dniach w domu i karmieniu tylko cycem trafiliśmy z bardzo zaostrzoną
żółtaczką (bilirubina 23,4), odwodnionym i osłabionym małym do szpitala.
Dodatkowo w ogóle nie przybrał na wadze. W szpitalu kategorycznie zabronili
karmić, bo ponoć to nasila żółtaczkę. Ja byłam tak wystraszona, że nie
dyskutowałam tylko robiłam co kazali, byle by mały wrócił do zdrowia.
I tak przez tydzień synek był tylko na butli. Ja odciągałam pokarm, ale ze
stresu było tego co kot napłakał - 10ml z obu piersi. Przy wypisie poszliśmy
do poradni laktacyjnej, gdzie w ciągu 15 min mały przyssał się bez żadnych
protestów do cyca i ssał, a ja prawie płakałam ze szczęścia.
Pokarmu nadal było mało więc dokarmialiśmy szkraba butelką i tak jest do tej
pory. Położna doradziła na rozkręcenie laktacji odciągać po każdym karmieniu
po 15 min z każdego cyca. Systemem 7-5-3. 7min z jednego potem drugi, 5min
każdy i w końcu po 3min. Trochę pomogło, przyznam się też szczerze, że nie
zawsze odciągałam bo wiadomo mały po jedzeniu nie zawsze od razu zasypiał.
Teraz jak najwięcej staram się go trzymać na cycu, ale wydaje mi się, że źle
ssie, odgłosy połykania i miarowe ssanie trwa góra 3 min :( potem już tylko
ssie z przerwami, ale połykania nie słychać. Masuje mu wew powierzchnie dłoni,
drażnię stópki, ale efektu nie widzę, w końcu zasypia i puszcza cyca. Przy
jednym cycu spędza około 20-30 min i go przestawiam. Jak ucisnę brodawkę to
mleczko dalej wypływa. Na drugim cycu sprawa wygląda tak samo...
W szpitalu miał smoczek, teraz w domu dajemy mu do kąpieli, bo się strasznie
boi i stresuje.
Do tego wszystkiego strasznie mnie dzisiaj zgryzł, cycanie odczuwałam do tej
pory, ale dzisiaj już tak bolało, że się popłakałam, a zabrać mu cyca ciężka
sprawa...nie chce puszczać i dodatkowo ciągnie głowę do tyłu co zwiększa ból....
No i po cycu potrafi obciągnąć 100ml z butli :(
Wiem, że błędów popełniłam masę, ale proszę pomóżcie...
    • goniam33 Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 15.03.10, 21:28
      ja tez jestem po cc i tez jak ty nie mialam pokarmu. Sciagalam
      pokarm i mieszalam go ze sztucznym na poczatku zeby nie
      przekarmiac... po ok 2tyg maly juz byl tylko na cycu, tylko moje
      piersi byly wygryzione i obolale. Probowalam wielu masci nic nie
      pomoglo oprocz purelan medeli i chodzic z odkrytymi piersiami ile
      sie da. po 3msc okazalo sie jednak,ze moj synek ma skaze bialkowa i
      poddalam sie z karmieniem, przeszlam na nutramigen.Dodam jeszcze,ze
      moj maluch na piersi tyl srednio 1500g miesiecznie a na nutramigenie
      ok.700g. obecnie 4,5msc i wazy 8440g! jest ogromny. od poczatku
      uzywalam smoczka uspokajacza i nadal go uzywam. mnie najbardziej w
      karmieniu piersia pomoglo odciaganie pokarmu i podawanie malemu,
      pozniej bylo go coraz wiecej i wkoncu sama piers bez mieszania ze
      sztucznym...
    • mrs.t Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 15.03.10, 22:15
      ja tylko na szybciutko - odnosnie gryzienia/zabierania piersi

      wiesz jak zabrac piers bez urywania sutka? wkladasz maly swoj palec w rog ust dziecka, tak by sie 'odessal'

      przepraszam jesli o tym juz wiedzialas, ale zawsze warto sprawdzic
    • monika_staszewska Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 16.03.10, 10:33
      No cóż, z mojego punktu widzenia sprawa wygląda tak: Pani Ludzik od
      początku miał problemy z techniką ssania, co zresztą nie jest
      dziwne, skoro urodził się przez cięcie cesarskie, a wiec
      odśluzowania niewątpliwie zasmakował. Odśluzowanie niestety
      nierzadko powoduję niechęć do porządnego ssania, bo dzieci boją się,
      że jak znowu coś dostanie się do ich buzi głębiej będzie bolało. Na
      ten stan dołożyło się dokarmianie w szpitalu, nie wiem czy z butelki
      czy po palcu, ale najwyraźniej odbywało się nie tak jak trzeba.
      Zarówno problemy z najedzeniem się w pierwszych dobach po
      narodzinach, jak i nasilenie żółtaczki i brak przyrostów masy ciała
      po powrocie do domu, tudzież bolesność brodawek wynikają właśnie ze
      szwankującego ssania.
      Dlatego najlepiej by było spotkać się ze specem od laktacji, który
      przyjrzy się ssaniu i pozycji, i pomoże znaleźć najlepsza pomoc.
      Oczywiście przyda się też pożegnanie smoczków wszelkiej maści czyli
      zmiana butelki ze smoczkiem na jakieś alternatywne urządzenie do
      karmienia, jeśli oczywiście utrzymanie dokarmiania przez czas jakiś
      będzie jeszcze potrzebne.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. Jeszcze słówko, a nawet dwa. Pierwsze - niewątpliwie miała Pani
      mleko w piersiach tuż po porodzie, bo ono jest w nich jeszcze w
      czasie ciąży, wszak laktacja rusza około 16 tygodnia. I drugie -
      może dla pokrzepienia przeczyta Pani przyszpilony wątek o problemach
      z przybieraniem na wadze:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,89283591,89283591,problem_z_przybieraniem_na_wadze_skonczone_4_tyg.html
    • kundzia83 Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 17.03.10, 10:49
      chciałam się pochwalić, że od czasu napisania tego postu karmię małego piersią.
      Do wczoraj był jeszcze dokarmiany z palca sztucznym mlekiem, ale od południa
      udało się tego uniknąć i mam nadzieję, że będzie dobrze. Czasem od razy zasypia
      przy cycu i nie ma problemu z odłożeniem do łóżeczka, a czasem się buntuje i
      otwiera jeszcze dzioba, ale przy cycu zasypia. Coraz mocniej wierzę, że się uda :)
      • monika_staszewska Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 18.03.10, 23:23
        Brawo, brawo i gratulacje! I dla Mamy i dla Dziecka :))
        pozdrawiam serdecznie :)
        monika staszewska
    • dana_meadbh Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 17.03.10, 10:56
      Brawo!!!!
      • kundzia83 Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 20.03.10, 12:31
        nadal cycujemy :) Ale trochę się martwię o wagę małego, mamy w domu od położnej
        2marca ważył 3140 podczas przyjęcia do szpitala
        9.03 - 3390 przez ten tydzień był na sztucznym pokarmie, a pod koniec na mieszanym
        12.03 - 3440
        13.03 - 3490
        14.03 - 3540
        15.03 - 3640 (!) Możliwy taki skok w 1 dzień? do tej pory był dokarmiany nanem i
        wagę zabrała położna. Zostaliśmy na samamym cycu i
        18.03 - 3560
        19 i 20.03 - 3600g
        Trochę się martwię, że mało przybiera...we wtorek kończymy miesiąc a ledwo
        wyszliśmy ponad wagę urodzeniową (3500) no i jeśli ważenie z 15.03 było
        adekwatne to na samym cycu spadł dość sporo...już sama nie wiem co o tym
        myśleć...jestem zdeterminowana na karmienie piersią, ale może w naszym przypadku
        dokarmianie jest najlepszym wyjściem, przynajmniej, żeby troszkę odbił. Mamy
        dren i dokarmiałabym go z palca, albo razem z cycem.
        A może przybiera dobrze, a ja szukam dziury w całym??
        • mruwa9 Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 20.03.10, 14:08
          jak dziecko jest wazone? Zawsze nago i zawsze na tej samej wadze?
          Wytarowanej?
        • monika_staszewska Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 22.03.10, 16:29
          Otóż to, poczekajmy spokojnie choć tydzień, tym bardziej, że na
          samej piersi jednak też zaczął przybierać :) wszak 18 marca było
          3560gramów, a dzień później już 3600g, następnego dnia przyrostu nie
          było, ale spadku też nie, więc póki co jest nieźle.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
          ps. Może jakieś zatyczki do uszu, albo ziółku na uspokojenie typu
          melisa przyda się Pani, jako przeciwwaga na "mówiące Otoczenie".
    • kundzia83 Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 20.03.10, 20:35
      d 12.03 na tej samej wadze, zawsze nago. Co do wytarowania to nie wiem za bardzo
      jak to się robi?? Ale kładziemy pieluszkę, włączamy wagę, pokazuje 0 i wtedy
      małego kładziemy.
      • mruwa9 Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 20.03.10, 21:32
        dobra rada: schowaj wage na tydzien-dwa, tak czeste, codzienne
        wazenie przynosi wiecej szkody, niz pozytku, bo niepotrzebnie
        wpedzasz sie w stres i wpadasz w obsesje wagowa. Po co Ci to?
        • kundzia83 Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 21.03.10, 09:04
          pewnie tak zrobie...ale czy mogłabyś napisać coś o przyrostach? Czy to jak
          przybiera to za mało, czy w normie, martwię się. Dodatkowo wokół mnie zaczyna
          się "terror butelkowy" i tracę wiarę w siebie, wszyscy dookoła twierdzą, że
          powinnam dać butlę i miałabym spokój. Twierdzą, że z cycka to nigdy nie wiadomo
          ile wypije, a tak to butla i będę spokojna o to ile zjadł - bla bla bla. Nie
          działa to na mnie kojąco, że się tak wyrażę :(
          waga z dziś 3620...
          • kinga_owca Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 21.03.10, 14:04
            to już kiedys p. Monika pisała - gdyby piersi miały mieć podziałkę i
            być przezroczyste to na pewno by były ;)
            a skoro nie są to nie ma co gdybac ile mililitrów dziecko wypije
            wiadomo - raz wypije mniej raz więcej, jak każdy człowiek
            spytaj tych butelkowców, czy oni zawsze ważą sobie to co zjedzą albo
            im doradź żeby każda porcję picia sobie wlewali z miarki, ziemniaki
            kładli z wagi bo wtedy "będą spokojni ile zjedli"
            ja nigdy nie zrozumiem takiego podejścia do dziecka, dorosły może
            wszystko a dziecko ma być zaprogramowane - odpowiednio dużo jeść,
            spać i sr... ;)
            widac że przybiera, siusia, kupka czyli jest ok
            posłuchaj Mruwy, schowaj wagę, zważ za tydzień dwa i wyciągnij
            średnią
            w razie co pisz na gg, podtrzymam na duchu, a jak szanowny mąz
            chce "męski punkt karmienia" poznać to dam mojego małża w celu
            uświadomienia laktacyjnego ;)
          • kaeira Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 21.03.10, 15:27
            kundzia83 napisała:
            > pewnie tak zrobie.

            Koniecznie tak zrób! Waż nie częściej raz na tydzień, a lepie co
            ok. 10-14 dni.

            Co do przyrostów:
            minimalne przyrosty wagi dla piersiaków to 17g na dzień i 120g na tydzień.
            W ogóle nie patrz się na przyrosty dzienne z jednego czy dwóch dni! To
            kompletnie niewskazane, każda konsultantka ci to powie.

            Jak masz te wyliczenia, to je podlicz, zobacz ile wychodzi na tydzień, potem
            ewentualnie możesz podzielić przez 7 aby otrzymać średnią dzienną.
            Przy śledzeniu przyrostów interesujemy się tylko średnią, bo dzieci wcale nie
            przyrastają równomiernie, czasami mogą mieć przestoje, czasami skoki i to jest
            naturalne.

            Co do wagi: nie wiem, jaką masz. Wiele wagi domowych jest mylnych. Najlepiej
            ważyć na profesjonalnej wadze, np. w przychodni.


            > Dodatkowo wokół mnie zaczyna się "terror butelkowy" i tracę wiarę w siebie,
            wszyscy dookoła twierdzą, że
            > powinnam dać butlę i miałabym spokój. Twierdzą, że z cycka to nigdy nie wiadomo
            > ile wypije, a tak to butla i będę spokojna o to ile zjadł - bla bla bla.

            No i dokładnie - bla bla bla.
            To standardowe gadanie, które w dodatku jest wyjątkowo nielogiczne, stawiając
            karmienie butelką jako standard, do którego ma się równać.
            Przez tysiące lat kobiety karmiły piersią i nie wiedziały, ile mililitrów
            dziecko zjada :-) Nie ważyły również na wadze, jedynym kryterium były
            "przyrosty" widoczne gołym okiem i wyczuwalne "na rękach".


            PS. Najlepiej śledź sobie wagę dziecka, poczynając od wagi spadkowej
            (najniższej) na siatkach centylowych WHO (Światowej Organizacji Zdrowia):
            www.who.int/childgrowth/standards/cht_wfa_boys_p_0_6.pdf
            A tu więcej o tych siatkach:
            forum.gazeta.pl/forum/w,21000,107816141,107893894,Siatki_warszawskie_IMiD_a_siatki_WHO.html
            (Najważniejsze jest, aby nie było drastycznego spadku na siatce centylowej.)
          • kundzia83 Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 22.03.10, 20:53
            dziś 3680 czyli ciągle w górę :)
            mąż już odpuścił, jak zaczął liczyć ile razy mały przełyka (he he) po 50 mu się
            znudziło. nie mam mu za złe, bo martwi się o małego, zresztą ja też, ale troszkę
            więcej wsparcia by nie zaszkodziło. powiedziałam mu, że mam dość ciągłych
            dyskusji na temat mojej laktacji i chyba przekazał dalej, bo jak na razie
            ucichło. no może poza wczorajszym stwierdzeniem teściowej, że jak robi małe
            kupki to mało zjadł, ale już mnie to śmieszyć zaczyna i zapytałam ją jakie ona
            by robiła, gdyby załatwiała się po każdym posiłku :) znacząco ucichła...
            • monika_staszewska Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 23.03.10, 12:18
              Brawo, barwo, najwyraźniej odzyskuje Pani równowagę :))) Przyrost
              piękny, więc błaaaaagam, odpuśćmy te częste ważenia, niech chociaż
              siedem dni przerwy będzie :)
              pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości i jeszcze więcej domowego
              wsparcia :)
              monika staszewska
              • kundzia83 Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 01.04.10, 13:15
                następne ważenie dopiero po świętach, ale po rękach czuć, że mały jest coraz
                cięższy :)
                generalnie problemów z karmieniem (odpukać) nie mam, no może jeden malutki.
                Synek w ciągu dnia i w nocy bardzo ładnie zjada, zajmuje mu to średnio 20-30 min
                z obu piersie, ale wieczorne karmienie od 3 dni to istny maraton...bite 2
                godziny wisi na cycu, po tych 20 min spokojnego jedzenia, złości się i szarpie,
                ale przy próbie odstawienia jest płacz i otwieranie dzioba, albo 'zjadanie'
                tatusia :) który weźmie małego do odbicia. Czym może być spowodowane takie
                zachowanie i czy mam jakoś na to reagować, czy pozwolić na takie 'fanaberie' i
                porostu przeczekać aż minie?
                • lesiomama Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 01.04.10, 13:52
                  Na wstępie - gratuluję - zarówno wygranej walki o laktację jak i tekstu do
                  teściowej :))

                  co do wieczornych maratonów to zdecydowana większość noworodków tak ma

                  mój synek ma teraz niecałe 3mce i pocieszę Cię - jest lepiej, ale jak miał tyle
                  co Twój to codziennie zestresowana przeszukiwałam to forum szukając odpowiedzi
                  na pytanie "co jest nie tak?"
                  okazuje się że wszystko było jak najbardziej normalne - dziecko pod koniec dnia
                  jest zmęczone i "odrykuje" wszystkie bodźce nagromadzone w ciągu dnia
                  jak to mówi mruwa - do południa dr Jeckyl a wieczorem mr Hyde :))
                  możesz też spróbować go odbić jak zaczyna się prężyć - po pewnym czasie
                  wykumałam że mój się pręży jak chce mu się odbić - oczywiście po zabraniu mu
                  piersi jest spazm płaczu, ale chwilę po nim następuje gromkie beknięcie, po
                  którym można konsumować dalej
                  a bez beknięcia rzucał się na pierś jakby nie jadł od tygodnia, po czym dwa razy
                  pociągnął i puszczał z głośnym cmoknięciem

                  pamiętaj że czas działa na Twoją korzyść i niedługo zaczniesz dużo lepiej
                  "czytać" tego małego faceta :)

                  trzymam kciuki
                • kinga_owca Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 01.04.10, 14:57
                  magiczny 6 tydzień życia dziecka :)
                  totalne cycozwisanie, wiercenie, ryczenie itp.
                  mój w tym czasie potrafil wisieć non stop od 16 do 22
                  jak się wierci ponoś, polulaj, poszyszaj i znowu do piersi
                  minie :)
                • monika_staszewska Re: kumulacja problemów z karmieniem :( 06.04.10, 15:18
                  Nie no, jestem pod ogromnym wrażeniem, jak słowo daję :)))))
                  Tak dla jasności - wieczorne maratony rzeczą normalną są i
                  szczęśliwie nie trwają wiecznie. Miną obiecuję.
                  Kiedyś na forum był dłuższy wątek na ich temat, więc gdyby chciała
                  Pani trochę poczytać:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=6867367&a=6867367
                  serdecznie pozdrawiam :)
                  monika staszewska

Pełna wersja