Karmię bliźnięta :)

17.03.10, 21:16
Nie wytrzymałam, muszę się pochwalić :)
Jestem mamą 3,5-miesięcznych bliźniąt, dwóch chłopców, których
karmię wyłącznie piersią i którzy już zdążyli podwoić swoją masę
urodzeniową i ważą po 6 kilo. Tym samym piszę dla zachęty dla
wszystkich mam powątpiewających w to, czy pokarmu na pewno
wystarczy - to naprawdę działa: w miarę zapotrzebowania
sygnalizowanego ssaniem produkcja dostosowuje się do potrzeb.
Pozdrawiam wszystkie karmicielki!
    • justa_m1 Re: Karmię bliźnięta :) 17.03.10, 21:26
      GRATULUJE!!! Wytrwałości życzę:)) A dla Maluszków DUZO zdrowia. Pozdrawiam
      Dzielna Kobietko
      • mrs.t Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 12:36
        moge tylko napisac BRAWO!
        ja karmie wczesniaka - i tez jestem dumna ze mimo jego miesiecznego pobyty w
        szpitalu jest piersiowy:))
    • koralik12 Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 08:18
      gratuluje :)
    • nini6 Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 09:39
      Jestem pod wrażeniem :) Gratulacje i wytrwałości :)
    • aphoper1 Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 09:48
      Super:)
    • walasia1 Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 10:20
      Gratuluje i podziwiam. Dla mnie jeden ssak to aż nad to, a dopiero dwie takie
      Olki jak moja :D
      • bweiher Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 13:23
        No i masz się czym chwalić kobieto!!
        Sama mam bliźniaki i mimo że je karmiłam butelką to podziwiam cię
        bardzo.Bo to jest wyczyn!
    • desse_o Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 14:33
      Gratuluję! Zdawaj tutaj regularnie relacje, ku pokrzepieniu serc innych
      mam.
      • agasobczak Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 14:50
        tak gratulacje a takie swiadectwo jest potrzebne
    • chudonoga Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 17:29
      brawo, wyrazy uznania. Ostatnio nawet zastanawiałam się jak karmi
      się bliźniaki. Zamienia im się pierś za każdym karmieniem? Czy np. w
      poniedziałek jeden przy prawej, drugi przy lewej a we wtorek zmiana
      banana? Przystawiasz jednocześnie? Kurka, jak o tym pomyślę to
      przydałyby się ze cztery ręce.
    • ilovetwins Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 19:30
      Karmella, gratulacje!

      Podziel się proszę szczegółami "technicznymi" - czy karmisz obu chlopcow na raz,
      czy kolejno? czy tak bylo od poczatku? czy zmieniasz piersi, jak sobie z tym
      radzisz, czy gdzies notujesz, ktory jadl z ktorej - czy nie ma to znaczenia? czy
      masz kogos do pomocy (podanie dziecka do piersi, odebranie do odbicia)? jak
      czesto na dobe karmisz i ile trwa u was jedno karmienie? czy ktos cie nauczyl w
      szpitalu karmic, czy samo tak przyszlo? czy uzywasz specjalnej poduszki do
      karmienia? w jakich pozycjach karmisz - lezysz, czy siedzisz? jak rodzilas - sn
      czy cc? Przepraszam, ze tyle pytan, ale tez oczekuje blizniat i bardzo bym
      chciala karmic piersia, a tyle pytan mnie nurtuje. Dzieki z gory za odpowiedz ;-)
      • karmella Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 20:00
        Staram się karmić jednocześnie na poduszce do karmienia. Rodziłam
        przez cc i w pierwszej dobie położne podawały mi dzieci na zmianę -
        w nocy przynosiły co 3 godziny, a w dzień dzwoniłam po nie. Później
        nauczyłam się wyjmować dzieci z łóżeczka w pozycji półleżącej za
        becik, a kiedy już mogłam siedzieć, układałam sobie poduszkę z
        przodu i dzieci na niej. Próbowałam różnych pozycji, ale najbardziej
        przypadła mi do gustu spod pachy - oba mają nóżki do tyłu, a główki
        przy piersiach. W domu mam poduszkę do karmienia bliźniąt i bez niej
        nie wyobrażam sobie życia ;)

        Zmieniam piersi co dobę - wymyśliłam sobie taki system: w
        nieparzyste dni miesiąca Natanek ma prawą pierś, a w parzyste Benuś.
        Przez pierwsze dwa miesiące karmiłam ich raczej tylko jednocześnie i
        było to co 2-3 godziny, ale karmienie trwało godzinę z
        odbijaniami,kupami, przysypianiem i dojadaniem. W nocy wychodziły
        tak ze 2-3 pobudki, tylko zawsze musiałam jedno dziecko brutalnie
        budzić. A ponieważ źle znoszę nocne wstawanie, dlatego teraz robię
        tak: po kąpieli jedzą i zasypiają, wtedy odkładam ich do łóżeczka w
        sypialni, śpią parę godzin, a kiedy się któryś budzi w nocy, to
        biorę go do naszego łóżka i karmię na leżąco, sama też zasypiam.
        Kiedy budzi się drugi, biorę go na drugą stronę. I tak śpimy do
        rana, bo kup już w nocy nie robią, a ja tylko przewracam się z
        jednego boku na drugi w miarę potrzeb - wychodzi to tak co półtora-
        dwie godziny.

        Od początku bliźniętami zajmowałam się sama, a do prac domowych,
        gotowania, sprzątania i pomocy przy starszym 2,5-letnim synku
        przychodzi znajoma pani. Na poduszce przenoszę dzieci z przewijaka
        siadając na fotel, w którym karmię (i korzystam z komputera), do
        odbicia na początku brałam ich obu na siebie, teraz już są za duzi,
        więc jednego kładę na brzuszku, a drugiego trzymam w pozycji
        siedzącej albo obaj leżą na brzuszku.

        W ciągu dnia wychodzi to różnie - jeśli się da, karmię ich
        jednocześnie, ale często śpią na zmianę i wtedy nie wybudzam
        śpiącego, tylko karmię głodnego. Jedzą już teraz szybko - około 10-
        15 minut.

        Bardzo pomogło mi na pewno doświadczenie ze starszakiem, którego
        karmiłam prawie dwa lata, w szpitalu dużo zależy od tego, na jaką
        położną się trafi. Polecam książkę "Warto karmić piersią" - wracałam
        do niej kilka razy przez pierwszy rok karmienia i teraz na początku
        też i polecam to forum w chwilach zwątpienia :) Nie wiem, czy
        odpowiedziałam wyczerpująco na wszystkei Twoje pytania, jakby co, to
        pisz.
        • pamplemousse1 Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 20:09
          To i ja się pochwalę (nie pierwszy raz;)

          Karmię moich chłopców piersią 11 miesięcy.
          Do 6 miesiąca wyłącznie pierś, teraz stanowi 70% ich pożywienia, są "cycoholikami" ;)
          Oczywiście, że się da;) Wiele osób mnie straszyło, że pierwsze dzieci + karmienie piersią niedoświadczonej mamy = niewypał, jak widać nie mieli racji, bardzo chciałam i bardzo wspierał mnie mąż + rodzice, a to połowa sukcesu. Nie kupiłam butelek, smoczków i całego ekwipunku, bo wiedziałam, że po prostu CHCĘ i BĘDĘ ;)

          Pozdrawiam karmiące podwójne mamusie, z perspektywy prawie roku...warto, naprawdę warto;)
          • pamplemousse1 Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 20:16
            a dla mamy oczekującej bliźniąt u mnie wyglądało to tak: do 3 m-ca tylko na leżąco i z reguły każdego z osobna, chociaż zdarzało się razem (ale bolały mnie sutki, więc tego nie lubiłam + dodatkowo mniejszy bliźniak się zachłystywał bardzo szybko i brakowało rąk do odbicia;) Do 3 m-ca było CIĘŻKO, ale przetrwałam, za co dziękuję też mężowi! Po 3 m-cu było już tylko łatwiej. Od 4 m-ca mogłam karmić we wszystkich możliwych pozycjach, a chłopcy jedli coraz szybciej- nadal wolałam oddzielnie. Od -8 m-ca zaczęłam obu na raz do wieczornej drzemki a od ok. 9 to tylko obu na raz za każdym razem (w ciągu dnia siedzą sobie po moich bokach;)
            Na początku przypisywałam im piersi na dobę, później zapominałam i jak leciało- nie było problemów :)

            dodam, że od początku w ciągu dnia jestem sama z chłopakami. Laktację rozbujałam sobie w ciągu dwóch dni laktatorem medela, tak, że poł oddziału mogłabym wykarmić (rodziłam sn)
            • karmella Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 20:57
              pamplemousse - gratuluję stażu :)
        • karmella Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 20:55
          Zapomniałam dodać, że kiedy wstawałam w nocy, mąż pomagał dzielnie - brał
          jednego chłopca do odbicia po karmieniu; kiedy karmię na leżąco, nie muszę
          go budzić i jest przytomny w pracy ;)
          • pamplemousse1 Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 21:07
            karmella, zobaczysz szyblo zleci z dwójką;)
            ja z perspektywy czasu nie wiem jak to wszystko robiłam sama kiedy
            mąż chrapał z boku;) ale jakoś go nie potrzebowałam.
            co 3 h karmienie każdego + odbicie+ przewinięcie pieluchy- zajmowało
            mi to przez pierwszy m-c 1,5h!!! jak to możliwe;)
            i 1,5h snu i tak wkoło Macieju;)
        • ilovetwins bardzo dziekuje za wyczerpujacy opis 18.03.10, 21:15
          bardzo! kopiuję go do zakladek na przyszlosc ;-)
          jak jeszcze mnie najda jakies pytania, to pozwolę sobie zapytac.
          Zycze duzo zdrowka dla ciebie i maluszkow i wytrwalosci w karmieniu.
          pozdrawiam.
          • pamplemousse1 Re: bardzo dziekuje za wyczerpujacy opis 18.03.10, 22:51
            chętnie pomogę;)
    • monika_staszewska Re: Karmię bliźnięta :) 18.03.10, 23:28
      Ojej, jak się cieszę, że zechciała się Pani pochwalić, a przy okazji
      opisać swoje doświadczenie z karmieniem Bliźniaków! Tak że po
      pierwsze dziękuję, a po drugie – gratuluję. I bardzo proszę nadal
      dzielić się kolejnymi zdobywanymi doświadczeniami, bo to niezwykle
      cenne.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

      PS. Tak przy okazji pozwolę sobie podziękować za aktywną obecność
      Pamplemouse1 :))
      • karmella Re: Karmię bliźnięta :) 19.03.10, 10:56
        A ja bardzo dziękuję za gratulacje :)
        Będziemy zdawać relacje, jak nam idzie. Pozdrawiam!
        A może są jeszcze na forum inne karmiące piesią mamy bliźniąt?
        • pati778 Ja też!!!!! 19.03.10, 15:49
          karmię moje bliźniaki piersią. Do 6 mca były tylko na piersi a teraz zaczęłam im
          wprowadzać zupki. Córka jakoś je, synek natomiast nie ma ochoty. Tylko pierś i
          nic więcej. Obecnie mają 9 mcy i mały waży 11 kg a mała 10. Jestem strasznie
          dumna z siebie, że dałam radę, pomimo zapewnień kilku pielęgniarek laktacyjnych,
          że bliźniaków nie dam rady wykarmić piersią. Mam nadzieję, karmić jak najdłużej
          moje maleństwa piersią.
          • karmella Re: Ja też!!!!! 19.03.10, 19:12
            pati - super :) ja też mam zamiar karmić przynajmniej dwa
            lata, a do pół roku samą piersią, mam nadzieję, że się uda. A widzę,
            że Twój starszak też z sierpnia 2007, jak mój Tymek :)
    • ilga100 Re: Karmię bliźnięta :) 19.03.10, 16:09
      Dziewczyny, szacunek dla Was! ;)
      • zoska-612 Re: Karmię bliźnięta :) 23.06.10, 11:06
        cześć dziewczyny.
        Ja również karmię wyłącznie piersią swoich dwóch chłopaków. Mają oni
        3 miesiące. Z karmieniem raczej nie ma problemu ale ostatnio jednemu
        z nich Kamilkowi wyszła na buźce i szyjce jakaś alergia
        prawdopodonie skaza białkowa i tu jest problem bo nie wiem co mam
        jeść a co nie. Niby proste nabiału nie jem a i tak od czasu do czasu
        wychodzą czerwone place i wtedy bardzo jest płaczliwy ale to bardzo.
    • call-una Re: Karmię bliźnięta :) 25.06.10, 12:34
      Gratulacje! Dzielna z Ciebie Mama, tak trzymac :)
      • forgetit Re: Karmię bliźnięta :) 09.11.10, 10:29
        Witam serdecznie,
        bardzo się cieszę, że jest taki wątek, bo ja jako świeżo upieczona mama bliźniaczek (dziewczynki mają nieco ponad 2 tygodnie w tej chwili) mam jeszcze mnóstwo wątpliwości. Karmię je wyłącznie piersią póki co, ale się martwię, czy na pewno dam radę. Strasznie się cieszę, że trafiłam na to forum, bo mnie pokrzepia i umacnia w wierze ;-)
        W szpitalu nas nastraszyli koniecznością dokarmiania, ale się nie dałyśmy i póki co raz w tygodniu jeździmy sprawdzać przyrosty wagi. Pierwsze ważenie wyszło dobrze, dziewczyny przybrały prawidłowo: 170 i 220 g.
        Martwi mnie to, że konsultantka laktacyjna w szpitalu kazała rozbudzać laktację laktatorem, a mi tam kapią jakieś krople tylko. Już przeczytałam, że być może należę do tej grupy kobiet, które na laktator są odporne. No ale jednak, cień wątpliwości pozostaje, czy aby na pewno ta moja laktacja jest taka, jak powinna i czy bez laktatora (którego szczerze nienawidzę) byłoby też wszystko w porządku.
        • monika_staszewska Re: Karmię bliźnięta :) 09.11.10, 12:54
          Odciąganiem proponuje się nie zajmować, no chyba, że będzie się Pani bardzo nudziła i żadne inne ciekawsze zajęcie nie przyjdzie Pani do głowy.
          Skoro ważenie pokazało tak eleganckie przyrosty, wydaje mi się,z e następne można odłożyć przynajmniej na za trzy tygodnie.
          pozdrawiam i Gatuluję :))
          monika staszewska
          • forgetit Re: Karmię bliźnięta :) 09.11.10, 14:24
            Pani Moniko,
            pięknie dziękuję, że mnie Pani wybawia od tej piekielnej machiny. Myślę, że ze znalezieniem ciekawszego zajęcia niż dojenie się na sucho, nie będę miała większych problemów ;-)
            pozdrawiam
            Ania
          • agasobczak Re: Karmię bliźnięta :) 09.11.10, 14:26
            Ja też gratuluję i powiem, że z przyjemnością przeczytałam ten watek choć nie spodziewam się bliźniat :) ale miło się czyta takie dobre posty :D Szacun !!!
            • forgetit Re: Karmię bliźnięta :) 10.11.10, 14:43
              Dzisiaj byliśmy na kolejnym ważeniu. Córy przybierają fantastycznie: Nina 300 g przez tydzień, a Helena 250 g :-) Ależ jestem dumna i z nich i z siebie :-) Tych chętniej cisnę laktator w kąt.
              • kas74 Re: Karmię bliźnięta :) 10.11.10, 21:25
                Aż mi się buzia śmieje to czytam :)
                Wielki szacunek i gratulacje dla bliźniaczych mam:) Ja jak na razie karmię Synka 4 miesiące, pamiętam jak bywało ciężko na początku, a jak sobie pomnożę to razy dwa...to naprawdę jestem pełna podziwu i samozaparcia.

                tak trzymać Babeczki:)
                • pamplemousse1 Re: Karmię bliźnięta :) 12.11.10, 13:15
                  ciskaj laktatorem w kąt ;) nie nawidziłam szczerze tej maszyny dlatego przez 15 m-cy karmiłam wyłącznie piersią, odstawiłam bez bólu, nie dokarmiałam, dało radę (mimo różnych skoków rozwojowych i wielu nieprzespanych nocy)
                  przepraszam mamy pro-laktatorowe, ale z lakatorem czułam się jak prawdziwa krowa dojna- dwa cielaczki na piersi i jeszcze dodatkowo odciąganie, brrrrr (bo też "mądre" położne radziły, że inaczej nie da rady). Dało! ja tylko w to wierzyłam, i to wszystko;) A zresztą nie wiem kiedy mamy bliźniacze mają odciągać mleko, skoro na początku i tak prawie non stop karmią???
              • monika_staszewska Re: Karmię bliźnięta :) 15.11.10, 16:32
                Dzielne Dziewczyny :) BRAWO!!
                Laktatorowi zdecydowane „nie” się należy ;)
                pozdrawiam serdecznie :)
                monika staszewska
              • klarci Re: Karmię bliźnięta :) 19.11.10, 20:05
                :)
    • sledznaostro Re: Karmię bliźnięta :) 11.11.10, 16:27
      Wow, dziewczyny, mamy bliźniąt, gratuluję i szczerze podziwiam.
    • staann i jeszcze ja! 15.11.10, 22:16
      karmię wyłącznie piersią :)
      starszą karmiłam 20 m-cy i niestety komplikacje ciążowe nie pozwoliły dłużej
      moje bliźniaczki bezsmoczkowe i bezbutelkowe, podwoiły wagę urodzeniową przed ukończeniem 3 m-ca
      poduszka do karmienia w pierwszych 3 miesiącach była dla nas niezbędnym ekwipunkiem, choć zdarzało mi się latem na wypadach, jedną mieć opartą o torbę od wózka pupcią, a główką o brzuszek siostry, a druga standardowo ułożona
      jak się bardzo chce, to się da- wbrew opiniom położnych ze szpitala w którym rodziłam, że bliźniaki bez smoczka? bez dokarmiania?
      • forgetit Re: i jeszcze ja! 16.11.10, 23:20
        Właśnie się biję z myślami, co z tym smokiem. Bo moje dziewczęta smokami plują strasznie, za to mama jest uspokajaczem najlepszym na świecie, więc tak wiszą na mnie cały boży dzień, często śpiąc po prostu. A jak je odstawiam, to dają koncert taki, że nikt ich nie jest w stanie uspokoić. I nie wiem, czy to smoczkowanie na mnie jest czymś, do czego powinnam przywyknąć, czy raczej je od tego odzwyczajać? Czy lecieć do sklepu po wszystkie kształty smoków i liczyć na to, że któryś chwyci, czy zacisnąć zęby i uznać, że tak ma być i to kiedyś minie? Niestety czuję się już pomału wyczerpana tym uspokajaniem dwójki na cycu. No i chciałabym umieć odróżnić, kiedy naprawde są głodne, a kiedy po prostu potrzebują ukojenia.
        • monika_staszewska Re: i jeszcze ja! 18.11.10, 14:51
          Dzieci tak mają, że czasami ssą, bo potrzebują zjeść czy napić się, a czasami uspokoić, usnąć, odreagować napięcie czy po prostu rozwijać się w czasie tej atrakcyjnej czynności. Proponuje zatem przywyknąć, tym bardziej, że nie trzeba przywykać na długo. Zwykle około czterech miesięcy po wylezieniu z maminego brzucha okazuje się, że ssanie wcale nie jest takie ciekawe jak oglądanie otaczającego świata.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
        • klarci Re: i jeszcze ja! 19.11.10, 20:12
          Forgetit, tak jak napisała Pani Monika. smoczki bee, pierś ok ;)
          mój synek to typowy ssak, więc niby wiem, że to nie takie proste (mój też żadnego smoka nei chciał - mądre dzieci mamy i tyle ;) - jedyne co zasysał, to w szpitalu stary .... (? taki brązowy smoczek od butelki wypchany wacikami :/ - konieczneto było niestety, ale sklepoweg smoka nie chciał i koniec ) - niby, bo wyobrażam sobie co masz przy dwójce takich ;)
          medal Ci się należy ;), ale jeżeli dajesz radę psychicznie, to odpuść ze smoczkami.
      • pamplemousse1 Re: i jeszcze ja! 18.11.10, 13:03
        też smoczka nie używałam, i butelek- oczywiście położne były innego zdania, że tak się nie da, a już na pewno nie da rady pierworódka, która nie wie co to znaczy karmić dziecko piersią
        a da!:)
      • klarci Re: i jeszcze ja! 19.11.10, 20:07
        :):):)
    • klarci Re: Karmię bliźnięta :) 19.11.10, 20:01
      super :)
      gratulacje :):):)
      trzymam kciuki, żeby jak najdłużej ;)
      jak podrosną, to będą C wini dwa najsłodsze buziaki na świecie, dla super mamy :)
      • karmella Re: Karmię bliźnięta :) 21.12.10, 11:02
        Ja też nie używałam smoczków i przez pierwsze cztery miesiące większość doby spędzałam obłożona poduszką do karmienia i małymi ssakami, ale miało to dużo plusów - laptop i książki w zasięgu ręki i korzystanie z nich bez wyrzutów sumienia ;)
        • monjan Re: Karmię bliźnięta :) 21.12.10, 12:31
          gratulacje drogie mamy!
          jesteście fantastyczne~!!!!
    • patrysmarcina Re: Karmię bliźnięta :) 27.12.10, 23:34
      Podziwiam i bardzo się cieszę:))))
      • zoska-612 Re: Karmię bliźnięta :) 27.01.11, 22:47
        Cześć odzywam się po pół roku. Moje chłopaki właśnie kończą dzisiaj 10 miesięcy. Muszę się poczhwalić że nadal karmię ich piersią. Teraz głownie tylko w nocy nieraz tylko w dzień. Cieszę się że dałam radę ale myślę już o zaprzestaniu. Zobaczymy jak chłopaki sobie poradzą.
        • klarci Re: Karmię bliźnięta :) 27.01.11, 23:08
          super :D
          aż miło to czytać :)

          Zosia, zrób tak jak czujesz, choc ja teraz już zawsze namawiam na DKP - ale przy bliźniakach szacun jakiej decyzji nie podejmiesz :)
          • kkrup Re: Karmię bliźnięta :) 30.01.11, 21:53
            Witajcie,
            ja tydzień temu zostałam mamą bliźniaczek i również staram się karmić piersią. W szpitalu był jeden dzień kryzysu i prawie całkowity brak pokarmu. Teraz jest go więcej, ale moje dziewczyny mają taki apetyt, że po zdrowym wyciągnięciu mleczka za kilka minut znowu wpychają rączki do buzi. Zastanawiam się czy za mało mam tego pokarmu, czy też jest on za mało treściwy. Bardzo chcę je karmić i za sugestią położnej laktacyjnej karmię jak najdłużej się da a gdy ciągle brzuszek jest nie dopełniony i słychać wołanie głodnego człowieka to dokarmiam trochę mieszanką. Nie zauważyłam zmniejszenia chęci ssania nawet przy lekkim dokarmieniu butelką. Może dlatego, że najpierw jest pierś a nie to łatwiejsze czyli butelka. Zależy mi bardzo na karmieniu i postaram się wytrwać jak najdłużej, choć boję się czy to dokarmianie nie zaszkodzi, ale z drugiej strony nie chcę ich głodzić i słuchać płaczu i patrzeć na traconą energię. Może któraś z Was miała podobne doświadczenia jak ja to chętnie poczytam.
            Pozdrawiam.
Pełna wersja