Paranoja- bo karmie i lekarze maja problem

19.03.10, 00:03
Musze to Wam napisac bo rece mi opadły... Wczoraj zagosciłam z synkiem i soba do przychodni- synek objawowo lekki katar i lekki kaszelek (ma 4,5 miesiaca) a ja katar i ból gardla, i "łamanie w kosciach". Z nim poszłam własciwie tak na wszelki wypadek i się okazało ze juz musi byc leczony, bo już osłuchowo w tchawicy było nie tak- dostał nawet antybiotyk, ale ze mna to jest mega problem. Lekarz ogólny stwierdził ze faktycznie lepiej mnie leczyc bo moze byc błedne koło-niedoleczona moge ponownie zarazic synka- ale czym leczyc to już nie wie bo karmię piersia i mam zapytac pediatre co moge brac aby nie zaszkodzio synkowi. A pediatra zapytany powiedział własciwie ze on nie jest od leczenia dorosłych ale od dzieci i ma ogólny ma mi przepisac!!! No wiecie co- smiechu warte.
Ja rozumiem ze można nie pamiętac wszystkich leków które przenikaja lub nie przez bariere krew-mleko ale przeziebienie to nie malaria która u nas praktycznie nie wystepuje, zeby lekarze nie wiedzieli co zapisać.
Wróciłam do domu, przerylam moje ksiazki studenckie (miałam farmakologie), przeryłam forum KP i mniej wiecej wiem czym się leczyć.
Smieszne ale tragiczne z drugiej strony- jak kobieta karmi piersia lub jest w ciazy to trzeba do niej podchodzic jak do zgniłego jaja...
Nikt sie nie odwazy zapisac leków ale tez nikt nie wezmie vademecum leków do reki i przeczyta gdzie jest jak wół napisane.

-
    • aphoper1 Re: Paranoja- bo karmie i lekarze maja problem 19.03.10, 07:37
      Widać ja miałam więcej szczęścia, bo mi w ciąży wiedzieli co zapisywać:)
      Zwłaszcza alergolog i bardzo go za to cenię. Wszystko mi tłumaczył, dlaczego
      taki lek, jakie będą konsekwencje niebrania leków, a co lepiej brać. Podobnie
      teraz, przy kp.
      • vidaria Re: Paranoja- bo karmie i lekarze maja problem 19.03.10, 08:45
        Mi też się wydawało, że mój alergolog wie co mogę brać karmiąc, a co nie.
        Szczęka mi jednak opadła jak zbeształ mnie za Telfexo natomiast powiedział, że
        Metypred (steryd), owszem, czasem mogę :/ Popytałam, poczytałam na forum i
        więcej do niego nie pójde, a wydawał się być taki pewny tego co mówi...
    • natamaj1 Re: Paranoja- bo karmie i lekarze maja problem 19.03.10, 20:17
      Oj tak, tak... niestety lekarze to czasami ignoranci.
      Jak moja corka miala rok to ja i moj maz sie zdrowo pochorowalilsmy oboje
      mielismy wysoka goraczke, katar, kaszel, i inne takie przyjemnosci (corka tylko
      byla zdrowa). Wezwalismy lekarza do domu, przyjechal, obadal oboje, wypisal
      recepte na leki dla M. a do mnie rzucil tylko "a Pani absolutnie nic nie moze
      brac bo karmi pani piersia". A na koniec jeszcze dodal z satysfakcja w glosie
      "sama jest pani sobie winna, kto to widzial karmic roczne dziecko" ;-) Moje
      wtedy roczne dziecko ma juz prawie dwa lata a ja dalej karmie i po tych dwoch
      latach karmienia jestem lepsza specjalistka w zakresie tego co moga przyjmowac
      karmiace matki niz ten lekarz ;)
    • budzik11 Re: Paranoja- bo karmie i lekarze maja problem 20.03.10, 10:34
      Na początku ciąży poszłam do internisty z okropnym przeziębieniem/grypą czy nie
      wiadomo czym (bo w sumie się nie dowiedziałam). Lekarz zbadał mnie, owszem, ale
      potem rozłożył ręce i spytał "Ale czego pani ode mnie oczekuje? Nic nie mogę
      pani przepisać, może pani sobie ziółka parzyć - lipę np.".
    • easyblue Re: Paranoja- bo karmie i lekarze maja problem 20.03.10, 12:25
      Zmień lekarza. Nawet największy konował z mojej przychodni potrafi
      przepisać właściwe leki /jak by mi dolegało coś poważniejszego to by
      mnie do niego wołami nie zaciągnęli:P/. Jest w czym wybierać,
      począwszy od syropów, poprzez antybiotyki. Zawsze też pozostają
      domowe sposoby, o których też powinien wiedzieć lekarz. Dziwny
      gościu:)
    • sentja Re: Paranoja- bo karmie i lekarze maja problem 20.03.10, 23:11
      oj, ogolny sie nie popisal. Pediatry bym w to nie mieszala- w koncu leczenie
      doroslych ( niezlaeznie od jego wiedzy, bo pewnie takowa posiada) nie lezy w
      jego kompetencjach- moglby sie przed sadem nie wybronic gdybys dostala powiklan
      ( dobra, troche przesadzam)
    • kai_30 Re: Paranoja- bo karmie i lekarze maja problem 21.03.10, 22:19
      Zmień lekarza. I w ciąży, i w czasie karmienia bywałam u różnych lekarzy (także
      takich z przypadku, w pomocy doraźnej) i dostawałam leki. Jeśli lekarz nie był
      pewien, czy może mi przepisać jakiś lek, sprawdzał w "mądrej książce". Raz tylko
      się zdarzyło, że dostałam receptę, ale lekarz kazał mi się skonsultować z
      "pediatrą lub kimś, kto się lepiej zna", ale chodziło raczej o dopuszczalną
      dawkę, niż sam lek.
Pełna wersja