martyna910223
26.03.10, 16:05
Dziś córeczka kończy 3 tygodnie. Przez pierwszy tydzien zycia byla
na piersi. ssala ją godzinami...myslalam ze sie najadala. Okazalo
sie ze dziecko sie zaglodzilo. Przez 4 dni byla w szpitalu,
otrzymywala kroplowki, lekarz kazal karmic ściągniętym pokarmem i
dokarmiac Nan active 10x40ml oraz budzic na jedzenie co 2godziny.
Jednak mój ściągnięty pokarm (przez cały dzień ściągania) starczal
jej na 3-4 karmienia w ciagu doby. na dodatek zanim zjadla i zanim
ja ponosilam aby sie jej odbilo mijala jakas godzina. A za godzine
znowu trzeba bylo budzic... nie mialam sily nawet na to zeby sciagac
ten pokarm. bylam nieprzytomna i zestresowana pobytem w szpitalu.
poza tym ilosc ściagnietego pokarmu mnie zniechecila... przeszlismy
wylacznie na mleko modyfikowane. Moja mama nie moze przezyc ze nie
karmie swoim pokarmem. Mi tez jest jej szkoda. Juz sa pierwsze
skutki sztucznego karmienia - niedokrwistosc dzieciątka. Mała
zlapala tez ostatnio wirusowa infekcje. Z moim mlekiem miala by
wieksza odpornosc... Jak przywrocic laktacje? Czy sa na to szanse?