alicja_wk
26.03.10, 23:52
Troszkę się naczytałam na temat wpływu podawania smoczka uspokajacza
i butekowego na laktację, przyrosty, technikę ssania itd., i wiem,
że nie są one sprzymierzeńcami w karmieniu piersią.
Mimo to zastanawiam się dlaczego tak się dzieje, tzn. dlaczego
korzystanie ze smoczka może tyle namieszać? Co takiego się dzieje z
dzieckiem, że pod wypływem ssania smoka się nam psuje? Czy ktoś
potrafiłby mi to racjonalnie wyłożyć? Byłabym bardzo wdzięczna,
ponieważ znam przypadki, gdzie dziecko je z piersi, z butli i
dostaje też smoka do cyckania, więc jak to w koncu jest?