Dodaj do ulubionych

Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe?

28.03.10, 22:09
W czwartek wróciłam z córeczką ze szpitala. No i się zaczęło. Codziennie w godz. popołudniowo-wieczornych (17-22) po karmieniu mała zaczyna się denerwować, prężyć, sztywnieć i ogromnie krzyczeć. Są to takie bóle falowe. Uspokaja się na minutę i potem znowu krzyk. Czasem jest to tak straszny wrzask, że aż się boję. Wygląda mi to na kolkę. Ale zazwyczaj kolki pojawiają się u starszych dzieci, a tu mała miała raptem 4 doby i już... ? Na razie powtarza się to codziennie. Karmię ją piersią. Był 1 dzień kiedy wpadłam na pomysł, że może ona się nie najada moim mlekiem i podałam modyfikowane, ale nic się nie zmieniło. Wróciłam więc do piersi. Czy jest możliwe w ogóle żeby dziecko nie najadało się przy piersi? Jak pomóc małej przy tych kolkach?
Obserwuj wątek
    • sabrina_30 Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? 28.03.10, 22:26
      Mojej córci też szybciutko zaczeły się kolki mimo karmienia piersią.
      Ograniczyłam swoja djete i zaczełam wprwadzać stopniowo nowe i wiedziałam potem
      po czym mał dostaje wzdec,. np. mogłam pić tylko kawę zbożowa ale na wodzię i
      wodę niegazowaną, bo po mleku i serach białych kefirach itp były kolki, po
      herbacie mocnej i słodzonej to samo. Swojskie wyroby typu kiełbaska pasztet to
      samo :))). Dodatkowo, zeby pomóc małej dawałm infacol przed karzdym karmieniem.
      I poradziłyśmy sobie, jak skończyłam karmic też zwykłego mm nie mogła pić bo
      odnowa kolki wiec był bebilon comfort i espumisan do mleka. Wiec glowa do góry,
      pozdrawiam
    • lilabe1 Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? 28.03.10, 23:04
      Przedmówczyni dużo cennych wskazówek ci dała. Jeśli dziecko nie ma problemów z
      robieniem kupek ( wcale nie chodzi mi o zaparte stolce ) to jeszcze spokojnie
      pod kolkę to można podciągnąć. Jeśli jednak są nieustanne problemy z wyparciem
      kupy to należałoby się poradzić lekarza czy to nie jest aby choroba Hirschprunga.
      Nie znaczy to , że coś przepowiadam twojemu dziecku, ja tylko informuję ,że coś
      takiego istnieje.
    • mruwa9 Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? 28.03.10, 23:09
      Ja bym raczej powiedziala, ze to jest bol egzystencjalny..
      wynikajacy z calkowicie nowych doznan i bodzcow, zarowno z zewnatrz
      (swiatlo, dzwieki, dotyk), jak i z wewnatrz, z brzuszka (ruchy
      perystaltyczne jelit, obecnosc gazow, trawienie). A na wszelkie
      takie cierpienia noworodkowe najlepsza jest mama i jej piers. Piers
      bez ograniczen, noszenie na rekach,w chuscie, byle blisko mamy,
      najlepiej skora do skory. Do tego noszenie noworodka, brzuch do
      brzucha, stanowi naturalny i swietny masaz brzuszka, umeczonego
      nowymi doznaniami - trawieniem.
      Na pocieche- to minie. Zawsze mija, nawet nie zorientujesz sie,
      kiedy. Rokowanie bardzo dobre, 100% wyzdrowien. Na razie zaliczacie
      4. trymestr ciazy, dziecko, mimo, ze juz poza brzuchem, ciagle
      wymaga fizycznej, niemal nieustannej bliskosci mamy. Nie ograniczaj
      mu jej.
      • mruwa9 i jeszcze slowko 28.03.10, 23:17
        cyrki wystepuja z reguly wieczorem, bo dziecko odreagowuje bodzce z
        calego dnia, wieczorem jest po prostu zmeczone tym wszystkim, co
        przezylo w ciagu dnia. Do tego fizjologicznie poziom prolaktyny
        wieczorami nieco spada, stad niemal regula jest wieczorne,
        wielogodzinne wiszenie przy piersi , co przez mlode mamy czesto jest
        mylnie interpretowane jako oznaka glodu i niedoboru pokarmu i bardzo
        czesto wlasnie wtedy wkracza sie z butelka z mieszanka, najczesciej
        zupelnie niepotrzebne. A to ten wiek po prostu tak ma- standardowy
        noworodek i maly niemowlak to do poludnia dr Jekyll, a wieczorem Mr
        Hyde.
        Najlepiej na razie odpuscic sobie wieczorne zycie towarzyskie i
        odwiedziny gosci, tylko wskoczyc sobie w pizamke i zajac sie soba i
        dzieckiem.
    • nvera Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? 29.03.10, 00:26
      Heh możliwe- niestety:( Moja miała już w szpitalu pierwszy raz:)ale na szczęście
      można powiedzieć że raczej lekkie (do zwalczenia sposobami) możesz wypróbować
      kilka, ale zdarzają się takie kolki że nic nie pomaga..
      - Pierwszy podstawowy kładzenie na brzuszku oczywiście pod twoją stałą kontrolą
      (nie jak śpisz) może to być z tobą brzuch w brzuch
      - uginanie nóżek żeby ułatwić wyjście bączkom
      - suszarka - świetny patent sprawdza się w najgorszych chwilach- u nas
      przechodziło jak ręką odjął, ale trzeba uważać i puszczać tylko króciutki
      strumień na brzuszek potem odsuwać i znowu.
      - wiadomo dieta mamy też do weryfikacji - w moim wypadku odpadło mleko bo
      zauważyłam najsilniejsza reakcje po nim
      - przy piersi nie powinna się zapowietrzać ale możesz spróbować na wszelki
      wypadek odbekiwać kilka razy w czasie karmienia
      - zgadzam się z poprzedniczką, że wieczorem przygasić światła i zniwelować
      wszelkie bodźce i spróbować wyciszania
      - no i mój paten sprawdzony i skuteczny w 100% ale tylko przy tych lżejszych
      wzdęciach i bólu istnienia:) czyli tak- ja siedzę na łóżku oparta,trzymam małą
      na lewej ręce prawie brzuch w brzuch, pod łokieć podkładam poduszkę żeby jej
      główka nie zwisała,a mi nie odpadła ręka:) przytulam mocno do siebie i dodatkowo
      wspomagam się cumlem- u nas góra 10 minut i śpi:)
      Niedojrzały układ pokarmowy, dieta, za duża ilość wrażeń wszystko ma jakiś wpływ
      Ale pociesze cię, bo może przejść wcześniej nie aż do 4 miesiąca...wszystko
      zależy od dziecka. A i pytałaś o najadanie...możliwe żeby się nie najadała(
      możesz mieć jeszcze niewiele mleka, albo za krotko karmicie się, albo np mała
      męczy się i zasypia i nie dojada) spróbuj przystawiać częściej - lepsze niż
      dawanie sztucznego mleka i pobudzi też ciebie do większej produkcji.
    • manialub Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? 30.03.10, 17:10
      Polecam zapakować małą do chusty i dużo nosić, chodzi o to żeby była jak
      najwięcej przy mamie a układ nerwowy spokojnie sobie dojrzeje, rozłąka po
      porodzie działa na większość maluchów bardzo źle i stąd te wieczorne kolki,
      układ nerwowy odreagowuje brak mamy. Im więcej przy mamie tym mniej łez.
    • malwina.okrzesik Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? 02.04.14, 13:19
      kontakt ciało do ciała, dużo bliskości
      pomagają ciepłe okłady na brzuszek
      polecam kapiele w wiaderku- woda daje rozluźnienie, uspokaja, dziecię czuje się jk w macicy- ma mokro, ciepło, ciasno, np takie: www.tummy-tub.pl/
      masaż całego ciała, masaż przeciwkolkowy
      z peraparatów Viburcol, czopki Spasccupreel
      • karbo7 Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? 02.04.14, 21:23
        Czytam i krew mnie zalewa… jak możesz rekomendować innym matkom zakup leku bez konsultacji z lekarzem.

        Cytat z opisu Viburcol:
        "Wskazania: Lek stosowany jest u niemowląt i małych dzieci w stanach niepokoju przebiegających zarówno z gorączką, jak i bez gorączki. Preparat jest pomocny w przypadku bolesnego ząbkowania, kolek niemowlęcych, odczynów poszczepiennych, a także infekcji. Łagodzi rozdrażnienie i przywraca spokojny sen.
        Dawkowanie: Doodbytniczo, według zaleceń lekarza. "

        To zdecydowanie nie jest lek/preparat pierwszego rzutu w momencie wzdęcia lub kolki. Są inne, bezpieczniejsze, lepiej przebadane, nie wchłaniające się do krwi, np. espumisan i leki oparte na symetykonie.
        • Gość: malaaa123 Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.14, 18:39
          Pomocyyy od wczoraj moj 9dniowy synek po kazdym jedzeniu płacze godzine nawet dluzej pręży sie napina podkurcza nóżki robi sie przy tym cały czerwony na buzi jakby chciał zrobic kupkę i nie moze - baczki puszcza ale od wczoraj wieczorem kupki brak...jego płacz to nie taki płacz normalny tylko jakby wlasnie chciał zrobic kupkę i nie moze....polozna poleciła kupic delicon daliśmy narazie dwa razy ale i po jednym i po drugim karmieniu było to samo - wrzask ...odbijać mu sie odbija ...dodam ze karmimy mm...podkurczanir nóżek masowania brzuszka niewiele daje - tylko tyle ze po godzinie półtorej udaje mu sie zasnac....termometr tez mu wsadzalismy ale nic...juz nie wiemy co robic i cxy to na pewno kolka czy zatwardzenie czy jeszcze cos innego w kazdym razie zbliża sie godz karmienia a ja juz sie boje:(((
              • ela.dzi Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? 12.07.14, 21:54
                Nie jestem zwolenniczką tego wynalazku, ale znajomemu dziecku pomagał kateter Windi. Delicol może pomóc jak będzie podawany regularnie do każdego karmienia. Jeszcze zaproponuję Espumisan. Powodzenia, to minie, ale wiem jakie to upierdliwe i męczace zarówno dla dziecka jak i rodziców.
                • Gość: malaaa123 Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.14, 00:03
                  Ehh od 20stej mały nie spi a w sumie to chyba nie spał ...o 20tej zjadł i oczywiscie koncert napinanie podkurczanie nóżek zaciskanie pięści z pol godziny horroru dałam mu troszkę cieplej przegotowanej wody triche sie uspokoił na tyle ze udało mi sie go położyć na przewijaku i pożegnać troszkę nóżki do brzuszka i po ponad godzinie od jedzenia puszczaniu kilku baczkow poszła kupa - jezuu jak mi ulżyło położyłam małego do łóżeczka nawet usnął ale nie na długo gora pol h i znowu płacz - a ja juz razem z nim najpierw dałam mu triche widy ale nie pomagało
                  Wiec stw ze jest głodny zjadł cała butelkę w sumie na trzy tury po dwoch lekkim płacz po trzeciej narazie odpukac usnął...nie mam juz siły dzis mam nadzieje ze juz bedzie ok bo jak mie to osiwieje normalnie:(((( biedactwo 4h nie spał prawie tylko sie męczył...co do espumisanu to chyba dop po pierwszym miesiacu mozna go podawać a my mamy 10dni:/ delicol dodajemy od dzis do każdego mleka i zamierzamy zmienić je bo moze to wina mleka nie mam juz pojęcia wiem ze mam nadzieje ze uda nam sie uniknąć wiecej takiej sytuacji bo na prawde az setce pęka jak widziałam jak on sie meczy dosłownie taki wrzask jajby nie wiem co mu sie działo :((((
          • tan.tum Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? 13.07.14, 15:00
            Współczuję. Z naszym było podobnie. Najbardziej pomagało jednak noszenie i szeptanie do uszka. Dobrym rozwiązaniem był też termofor z pestek wiśni na brzuszek. No i najgorsze co słyszałam na to, że mija po 3 mc.Ale to prawda. A co do mm też może być. My dokarmialiśmy tylko ale i tak dawało o sobie znać. Po zmianie z nan ha na bebilon ha było o wiele lepiej.
    • Gość: tycia Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? IP: *.broadband.greenlan.pl 15.07.14, 13:29
      Mozliwe. Mojej corce zaczely sie kolki w 2 dobie zycia. powoli ustawaly od 4 m-ca. Jadlam tylko ryz z kurczakiem, pilam wode. masaze, sab simplex (polski bobotic tylko z zagestnikiem) nic nie dawaly, debridat, termofor, chusta, ucisk nóżkami, koperek i co tam jeszcze chcesz... usg nic nie wykazalo. Plakała/darła sie w nieboglosy całymi dniami, przybierała ładnie, w domu pełno miłości... obecnie przedszkolak, zdrowa jak rybka, zadnych alergii ale nadwrazliwa bardzo (nie stwierdzono zaburzen SI).
      • sh_ee Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? 16.07.14, 13:06
        My zmieniliśmy jednak mleko z bebilon pronutra na bebilon pepti - to ktore jadł w szpitalu i odpukac jest lepiej - nie pręży sie nie wygina widac ze tak sie nie meczy ze chce ta kupkę a nie moze - teraz po jedzeniu jest w sumie spokojny a kupkę robi raz dziennie zazwyczaj wieczorem...wczoraj przeszedł samego siebie bo to kupka nie była tylko wielkie kupsko:p do tego śmierdzi jak nie wiem- ale bie jest to biegunka - przynajmniej polozna zobrazowala nam biegunke ze po prostu leci jak woda a jego jest po prostu nie zbita kolor ma żółtawy czyli taki jak powinna no i śmierdzi jak dla mnie to takimi wymiocinami ale tez polozna stw ze to ok bo na mm te kupki sa bardziej śmierdzące niz na piersi...ogolnie teraz mamy problem ze spaniem po jedzeniu - dzis od 8.30 do 11 nie spał nie wiedziec czemu dop jak o 11 dostał butle to teraz spi...ale bardzo czujnie byle głośniejsze szczenięcie psa etc go przebudzą...najgorsze to w nocy bo potrafi obudzuc sie na jedzenie o 2 i nie spac do 3 po czym o tej 3dostaje znowu mleka wypija 20-30ml i zasypia - tak jakby był niedojedzony po tym pierwszym jedzeniu - ale jak daje mu sie butelkę za pierwszym razem jak je np po odbiciu czy jeszcze chce to wypycha smoczek i nie spi...ehh...
        • Gość: sh_ee Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.14, 16:30
          I znowu dzis jazda....o 14stej sie obudził juz krzyczał o jedzenie dostał butelkę i do tej pory nie spi - stęka pręży sie co jakas chwile nóżki podkurcza napina sie robi czerwony puszcza baki jakby chciał kupe zrobic a nie moze...dałam mu wody wypił nawet nie 10ml i dalej to samo dałam mu mleka wypił 10ml odłożyłam do łóżeczka niby spi ale co jakas cheile sie budzi i zaczyna płakać...ja juz nie mak siły i nie wiem xo zrobic i jak mu pomoc.......wiem ze jak tak dalej pójdzie to sfiksujemy z niewyspania i z nerwów....:(((((
          • Gość: sh_ee Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.14, 09:52
            Stwierdzam ze to kolka...jesli sie mylę poprawcie mnie...
            Młody wczoraj po 21 nakarmiony juz pora na lulanie ale nie nic z tego...położony do łóżeczka leży jakas cheile po czym zaczyna płakać podkurcza nóżki napina sie i puszcza baki...najpierw myśleliśmy ze sie nie najadł no to po godzinie od jedzenia dostał jeszcze troche mleka bo wody nie chce-wypił 20ml i do łóżeczka ale dalej to samo po 22 wlynalazlam gdzies w internecie masaż - z racji tego ze pępek nam jeszcze nie odpadł za dużego pola manewru z tym masaże jue było ale " księżyc i słońce" palcami dwoma jakis dało rade do tego nóżki podkurczane i po jakiejs 1h usnął i spał do 1.30 potem obudził sie o 5.30 przebieranko jedzenie i znowu to samo chwile leży spokojnie usypia i nagle jakby go skurcz jakis łapał i zaczyna płakać etc no to znowu nóżki w gore masowajie brzuszka suszarka tez poszła w ruch po 6 chwile wypił 10ml wody i zasnął i spał do 10....kupy wczoraj jie było....wiec czytając te tysiące artykułów w necie stw ze ma kolkę...dzis chyba skontaktujemy sie z pediatra zevy przyszedł na wizytę domowa i go obejrzał i ew przepisał co mu podawać bo juz nie moge patrzeć jak on sie meczy a my chodzimy jak zombi:/
          • Gość: merci77 Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.14, 17:10
            u nas stuknal 3 mc.... kolka była taka ze w ciągu dnia ataki o roznych porach, od tygodnia daje debridat-jest lepiej,ale kupek jak nie było codziennie tak nie ma, sa co 3-4 dni, rzadkie,jak jest już 4 dzień to daje czopek chwile nim poruszam i kupka idzie i to duuuza jak po 4 dniach, po 2 dniach podawania debridatu krzyki zlagodnialy,a nawet były 3 dni spokoju totalnego, 1 raz od 2 mc w sobote zasnal w swoim lozeczku i spal ponad 3h-ale to tylko zdarzylo się 1 raz-w dzień, w nocy spi jako tako, ostatnio częściej się budzi na jedzenie nawet po 1,5h, przybiera pięknie bo gdy miał 2,5 mc było 7kg już,a waga wyjścia ze szpitala 3140.Karmie piersią, ale martwi mnie ten brak kupki, w pierwszych dwóch tygodniach zycia kupki były ok i codziennie, kłopoty z puszczaniem baczkow doszly,przykurczanie nozek i krzyki takie jakbym obdzierala ze skory....masaze, kropelki sab s-2 butle zuzylam wcześniej i nic, espumisan tez dawałam i bobotic forte,masaze,suszarka na brzuszek, masaz odbytu nawet żeby kupka była bo gdzies czytałam o tym... nic nie pomagalo na kolke... teraz zlagodniala ale problem z kupka nadal jest, ciężko mu zasypiać,jest czujny, jak miał 4 dni to potrafil od 23 do 4 rano nie spac.
            • Gość: sh_ee Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.14, 00:03
              Ehh my sie dalej męczymy - mamy straszne baki do tego jak nie mozemy puscic to sie wkurzamy napinamy zloscimy i płaczemy - oczywiscie to wszystko takie napadowe ....nie spimy po 2-3h bo jak juz udaje sie przysypiac to łapie na baczka a ze akurat nie moze puscic to sie budzi i napina....kupa jedna na dzien po wielu trudach robiona....:(((((czy myślicie zeby pomoc mu windi? Bo juz sie wykańczamy wszyscy łącznie z małym....:(((
                • Gość: sh_e Re: Kolka u tygodniowego noworodka- możliwe? IP: *.play-internet.pl 22.07.14, 22:28
                  Boze juz nie wiemy o co chodzi na prawde:((((o 7 sie obudził dostał butle zaczal przysypiac ale odłożony do łóżeczka zaczal sie prężyć puszczać baki i drzeć nie płakać tylko drzeć...wzięliśmy wsadzalismy mu windi poszły gazy i kupa taka jak codzień przebrany sucha pielucha ponoszony na rękach odłożony do łóżeczka i dalej sie drze i nie wiadomo dlaczego butelkę dostał bajpierw wody 10ml wypił nix nie dało to dostał mleko 20ml wypił i zaczal płakać ani butelki nie chciał ani smoczka tylko sie darł....:((((( na rękach dopiero po 3 godzinach nie spania jak zaczęliśmy go trzasc usnął i teraz spi - chyba ze zmęczenia...co do delicolu polozna pow zeby przy tym mleku bebilon pepti go nie podawać juz....juz nie wiemy co tobic codziennie o godz 7-8 ta sama historia w ciagu dnia spi nawet jak od razu po jedzeniu nie usnie to odłożony do wózka zasypia sam bez noszenia bujania etc...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka