nehema2889762
29.03.10, 10:48
właśnie rozpoczęliśmy z synem 10 miesiąc karmienia i stąd moje pytanie
czy nadal trzymać się poniższego postępowania (słowo schemat mi tu nie pasuje)
rano przed wyjściem z łóżka pierś, po drugim śniadaniu (owoce) jak ma ochotę
pierś, po zupie popije pierś, popołudniu jak ma ochotę po podwieczorku pierś,
na kolacje kasza na wodzie przed kąpielą w ilości niezbyt obfitej, po kąpieli
pierś i tutaj zaczyna się karmienie co ok 2h do rana
tzn do końca nie wiem czy to karmienie bo jak już śpię (śpimy razem) i są
jakieś kwęki i problemy ze spaniem to podaję pierś, być może tylko napije się
łyczek dwa może więcej - nie wiem bo sama od razu zasypiam
wiem że mleko nocne dobre bo tłuste ale czy nie traktuję piersi jako leku na
całe zło ? (w sensie że nie próbuję innych metod żeby znów w nocy zasnął) jest
mi tak wygodnie szczególnie że po świętach wracam do pracy i nie wyobrażam
sobie w nocy stosować długodystansowych metod zasypiania (np nucenie kołysanek
przez 30 min)