Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/

30.03.10, 13:37
Jestem początkującą mamą piersiową. Moja Lenka ma 8 dni. Już był dzień, kiedy chciałam przejść na mleko sztuczne, ale zacisnęłam zęby i jak dotąd karmię piersią. Mała ma jednak codziennie kolki :-( Nie wiem co powinnam jeść a czego nie. Nie mam pojęcia co gotować na obiad dla całej rodziny, bo boję się, że coś zaszkodzi małej, no ale przecież nie mogę trzymać na diecie całej rodziny ? ! Do tej pory jadłam kurczaka z rosołem, zupę warzywną i tyle. Śniadanie i kolacja to bułka z dżemem lub szynką, boję się o żółty ser. Nie wiem czy nie zwariuję na tej diecie? A co pić? PORADŹCIE PLISS!
    • marghot Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 30.03.10, 13:40
      nie panikować! :)
      jadłam w ciązy i po porodzie prawi wszystko, unikałam bardzo ostrych
      potraw, potraw wzdymających i tyle
      No i oczywiście alkoholu ;)
      Karmię 19m-cy i nadal córka i ja mamy wzdęcia po kapuscie, bobie,
      fasoli i gorchu, więc unikam
      Nie pije też napojów gazowanych ale nie lubię ich po prostu
    • budzik11 Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 30.03.10, 14:02
      Jadłam wszystko. Jak dziecko nie ma alergii, to nie ma co stosować jakąś dietę.
      A kolki z dietami nie mają wiele wspólnego - dzieci mają kolki mimo diet, kolki
      mają dzieci karmione butelką. Kolki są najczęściej wynikiem niedojrzałości
      jelit, stresu, czy połykania dużej ilości powietrza przy karmieniu. A w bułkach
      zwykle jest mleko.
      • mala_malgo Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 30.03.10, 14:54
        A skąd mam wiedzieć czy taki kilkudniowy bobas ma alergię? Zmian skórnych nie
        ma, ale kolki owszem są.
        • mrs.t Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 30.03.10, 16:21

          > A skąd mam wiedzieć czy taki kilkudniowy bobas ma alergię? Zmian skórnych nie
          > ma, ale kolki owszem są.

          mala malgo, bobasy moga miec kolki nawet jak bedzieszo chlebie i wodzie. kolki
          zwykle zaczynaja sie troszke pozniej, nie zawsze tez sa wynikiem problemow z
          ukladem pokarmowym per se - czasem dyskomfort powoduje nadmiar wrazen..


          napisz dokladniej jak sie corcia zachowuje, czym sie charakteryzuje to
          zachowanie ktore Cie martwi?

          tul, masuj brzuszek, przytulaj..dzieciak wyrosnie, jego uklad pokarmowy musi
          troszke dorosnac..

          trzymaj sie cieplo

          i owszem, obserwuj co jesz, ale odzywiaj sie zdrowo, swiezymi produktami, niech
          twoja 'dieta' bedzie urozmaicona
        • budzik11 Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 30.03.10, 17:23

          mala_malgo napisała:

          > A skąd mam wiedzieć czy taki kilkudniowy bobas ma alergię? Zmian skórnych nie
          > ma, ale kolki owszem są.

          No właśnie póki nie zaczniesz "normalnie" jeść, nie dowiesz się nigdy, czy ma
          alergię, czy nie (najpewniej nie ma, większość dzieci jednak jest zdrowa).
          Zacznij powoli wprowadzać do swojej diety inne produkty, wtedy sie dowiesz czy
          twoja córka na coś źle reaguje czy nie, bo taka dieta "na wszelki wypadek" jest
          bez sensu.
    • manialub Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 30.03.10, 17:05
      Troszkę za malutka jest na kolki, zwykle zaczynają się koło 4go tygodnia, mój
      młodzieniec alergik zaczął wcześniej stąd stawiałam od razu na alergię i
      odstawiłam mleko i jajka co zaowocowało dość szybko poprawą. Przystawiaj dziecko
      do piersi jak najczęściej to pomaga przy oddawaniu gazów, i masuj brzuszek.
      • magnes1978 Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 30.03.10, 22:14
        A moja miała praktycznie od pierwszych dni- przeszlo po 3
        miesiacach. Dawalam espumisan po kilka kroplu przed karmieniem +
        masowalam brzuszek - to pierwsze raczej placebo- ale sie nie
        wchlania wiec przynajmniej maluchom nie szkodzi- natomiast
        systematyczne masaze pomagaly,
        nie jadlam kapusty, fasoli groch, sliwek. pilam natomiast mleko
        sojowe- gdy odstawilam kolki przesz;y, ale wtedt wlasnie mala
        skonczyla 3 miesiace.
    • agrobla Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 30.03.10, 21:37
      Z mojego doświadczenia wynika (syn ma 3 miesiące), że na kolki
      najlepsze jest... dobre odbicie dziecka. Tak, tak, i nie ma co sobie
      tłumaczyć, że tym razem mu się nie odbiło, bo on pewnie z tych
      dzieci, co to się im po prostu nie odbija... Taa, słyszałam o
      takich, ale nigdy żadngo nie widziałam :)

      Inna sprawa, że odbicie noworodka bywa na ogół naprawdę trudne. Ale
      z czasem będzie duuużo lepiej :) Teraz odbijanie zajmuje do 10
      sekund (sic!), a kiedyś...
      • walasia1 Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 31.03.10, 01:09
        Akurat muszę się przyznać, że moje jest z tych co nie trzeba odbijać. Jeżeli
        trzeba było córa kręceniem i kwękaniem dawała znać, że potrzebuje odbicia. Kolek
        nie miała. Pojawiły się około 3 miesiąca ... ale gripe water pomogło. Raczej do
        były kolki od nadmiaru wrażeń, albo jak mamusia zjadła coś zbyt pikantnego.
        Generalnie nie trzymałam żadnej diety od samego początku. Wbrew cennym radom i
        przestrogom (wiele z nich można znaleźć wśród mitów o karmieniu piersią).
        Odżywiam się różnorako, mało regularnie (czasem coś gotowego, czasem smażone)
        dziecko problemów nie miało. Na pewno nie warto robić diety dla zasady, bo mama
        się wykończy.
      • karmella Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 31.03.10, 21:05
        agrobla - a ja widziałam takie dziecko ;) Mój pierworodny od
        początku nie odbijał, nie ulewał i nie miał kolek :)
        • mala_malgo A konkretnie co mogę jeść? 02.04.10, 10:40
          Np. czy mogę surowe jabłko? Bo położna w szpitalu zwyzywała jedną mamę gdy ta
          ugryzła jabłko... Albo banany? Brzoskwinie? Ogórka szklarniowego? Sosy do
          ziemniaków: pieczeniowy, pomidorowy? Kotlety, mielone? Boję się tego wszystkiego
          ruszać, tym bardziej, że na diecie nie jest z małą dobrze, to co będzie jak
          zaprzestanę uważać? A soki - jakie? Podobno rozcieńczony jabłkowy tylko?
          Oszaleję. Nie jem też surówek bo te ze sklepu podobno są za ostre, a poza tym
          zazwyczaj są na bazie kapusty i jabłek... :-/
          • mama_kaspra Re: A konkretnie co mogę jeść? 02.04.10, 11:00
            Mozesz jesc wszystko, na co twoje dziecko nie jest uczulone/nadwrazliwe. Jedyny
            sposob, w jaki mozesz sprawdzic na co jest uczulone lub nadwrazliwe, to jedzac
            to - innego sposobu niestety nie ma. Oczywiscie, sa produkty, na ktore ludzie
            bywaja uczuleni czesciej, sa to: mleko i jego produkty, jajka, orzechy, orzechy
            ziemne, skorupiaki, ryby, pszenica, soja. Sa badania sugerujace (ale nie
            dowodzace), ze istnieje korelacja miedzy spozyciem przez karmiace matki mleka i
            jego przetworow (na to sa najlepsze dane), czekolady, cebuli i warzyw
            kapustnych. Na te produkty nalezy wiec zwrocic szczegolna uwage - co nie znaczy,
            ze wykluczyc na wszelki wypadek. Nie ma najmniejszego powodu uwazac, ze jesli
            nie szkodzi na przyklad gotowany kurczak, to zaszkodzi kurczak smazony lub pieczony.
            W sumie: najsensowniej jest jesc WSZYSTKO i starannie notowac co sie zjadlo i
            jak zachowywalo sie dziecko. Pamietaj, ze jesli dziecko jest wrazliwe na mleko,
            to wedlina ze sklepu czy bulki beda wywolywaly kolki - bo jest tam ukryte mleko
            - wiec jedzenie kanapki z wedlina a odmawianie sobie surowki jest bez sensu.
            • merci77 Re: A konkretnie co mogę jeść? 03.04.10, 11:05
              a ja jednak stosowalam diete "na wszelki wypadek" moze nie
              musialam,ale jednak.Piłam duuuzo wody niegazowanej,zadnych
              gazowancow i musze steirwdzic,ze jak kiedys nie umialam sie napic
              taką wodą tak teraz po zakonczeniu karmienia po 8 mc( moje dziecię
              sie samo odstawilo:) nie pije juz innej wody ani nie przepadam za
              gazowanymi napojami,a wczesniej lubilam.Mysle,ze zastosowanie diety
              jest tez sposobem na zmiane odzywiania na lepsze.No oczywiscie jem
              normalnie,ale zmienilam wlasnie nawyki z gazowanych na
              niegazowane.Taka dieta jest tez fajna do zrzucenia zbednych
              kilogramów po ciązy (schudłam szybko i nawet teraz mam wage mniejsza
              niz przed ciąża)
              No i nie zgodze sie,ze tak malutkie dzieci nie mają kolek,mojej
              szwagierki malutka miala tez od razu po kilku dniach.Moje dziecko na
              szczescie nie mialo kolek wcale,
              Ja wolalam dmuchac na zimne,nie chcialam trenowac dziecka,czy moze
              po tym skladniku cos wyskoczy na ciałku czy nie,czy bedzie bolał
              brzuszek czy nie.Odczekalam,wytrwalam dietke,po 3 mc juz zaczelam
              troszke jesc czekolady i innych produktow,bo do 3 mc ani
              kosteczki.Moze wyda sie to ktorejs dziwne,ale jak napisalam wyzej
              nie chcialam trenowac na dziecku. Co do diety to da sie
              przezyc,ktora z mam z resztą nie poswieciła się dla dziecka przez te
              pierwsze miesiące.A karmienie piersią nie chroni przed kolką i kolka
              to nie jest tylko problem dzieci butelkowych jak ktoras napisala,to
              wlasnie niedojrzalosc ukladu pokarmowego.kazdy skladnik pokarmowy
              ktory zje matka przenika do mleka,to wiadome nie od dzis.
              • buncia3 Re: A konkretnie co mogę jeść? 04.04.10, 21:24
                Ja mam 10-dniową córusię i też się pilnuję, choć mała nie ma kolek. Zastanawiam
                się jak to jest z tym jedzeniem alergizującym tzn. czekoladą, cytrusami,
                orzechami - czy one mogą wywołać alergię czy tylko ujawnić już istniejącą?
                I inne pytanie co do kolek - mała czasem śpi dość niespokojnie, posapuje,
                postękuje, czasem jakby popłakuje - czy to normalny objaw czy już kolkowy?
                • mmala6 Re: A konkretnie co mogę jeść? 04.04.10, 21:36
                  dzisiaj u mojego synka (dwa tygodnie) była pediatra i stwierdziła, że
                  ma 'typowe' wypryski od nabiału. Ma na buzi kilka 'pryszczów'. Ja jem
                  wszystko, prawie wszystko, więc bardzo możliwe że jednak przegięłam z
                  tą krową. Jednak dziecko śpi spokojnie, w ogóle nie płacze (odpukać),
                  aż go dzisiaj badała pod kątem 'co on taki spokojny'. A potem
                  stwierdziła, że najedzony po prostu, więc nie ma powodów do wrzasków;-
                  ) no ale odstawię krowę na kilka dni i zobaczę czy jest poprawa na
                  buziaku.
                  • walasia1 Re: A konkretnie co mogę jeść? 04.04.10, 22:08
                    Może być, że te pryszcze to typowe pryszcze, czyli trądzik niemowlęcy.
                    • merci77 Re: A konkretnie co mogę jeść? 05.04.10, 10:02
                      no moje dziecko tez bylo nadzwyczaj spokojne,tak ze w szpitalu jak
                      kazali mi ja wziasc do cycka to ja 30 min nie moglam jej dobudzic,az
                      polozna pomogla mi zimne rece przylozyla jej delikatnie do buzi i
                      dodam,ze dziecko w brzuchu tez bylo spokojne,nie szalala za bardzo,w
                      domu na jedzonko wstawala co 4 godzinki az w koncu po miesiacu
                      przespac potrafila 7 godzin z rzedu nocą, w dzien tez ladnie
                      kimala,nie kazano mi jej wybudzac nocą na jedzenie skoro spala,bo
                      przybierala na wadze i byla zdrowa.Dzis ma skonczone 9 mc i ani razu
                      nie miala nawet katarku,na piersi byla do 8 mc sama sie
                      odstawila,noce od bardzo dawna przesypia cale od 19 do 6-7 rana,malo
                      placze,zebow nie ma jeszcze i poki co nie dała odczuc ze jest z tego
                      powodu marudna,je ladnie i warzywa i owoce,malo co plakala tez
                      zawsze,no ja nie wiem co ja mam za dziecko nadzywczajne jakies,w
                      dodatku bez smoczka bo nie chciala i bez butelkowa,teraz pije z
                      niekapla treningowego z plaskim dziobem.
                      A krostek na buzi to moze byc od nabialu,a moze byc tradzik,jednak
                      lepiej odstawic krowke i poobserwowac.
                      Kazdej mamie zycze spokojnej dzidzi by nie dała w kosc za
                      bardzo.Pewnie drugie moje juz takie nie bedzie:P
    • mint.royal Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 05.04.10, 15:25
      link do fajnego artykułu o diecie :)
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,7669913,Dieta_matki_karmiacej___jak_uniknac_nudy_na_talerzu.html
      • sabrina_30 Re: Co jeść / czego nie ? Pojęcia nie mam :-/ 05.04.10, 15:49
        Każde dziecko jest inne i dieta w czasie karmienia dla każdego jest inna. Syn
        jak urodził sie to też sie bała jeśc żeby mu niezaszkodzić, ale okazało sie,że
        nie ma problemów z brzuszkiem i w zasadzie jadłąm wszystko. No wiadomo, że
        smażonych, rzyczy to nie i wzdymajacych typu kapusta czy groch. Owoce też oprócz
        sytrusów. Do picia wszystko. Przy 2 dziecku okazałko sie, że trzeba sie
        wystrzegać niektórych produktów, bo mała od razu miała kolki. I do picia tylko
        woda i kawa zbożowa ale z wodą bo mleka i nabiału niewolno mi było. Ser zółty w
        malutkich ilościach. Herbaty słodkiej i mocnej tez nie. Co do całej rodziny (mąż
        i syn) jedli ze mną ewentualnie im dorabiałam sosik do mieska;)).
Pełna wersja