Chyba jednak mój pokarm jest coś nie tak :-/

03.04.10, 20:20
Pisałam już o mojej prawie 2-tyg. córeczce, która wciąż płacze, robi wrażenie jakby bolał ją brzuszek, jakby nie mogła sobie purtać i zrobić kupki bez problemu. Strasznie się pręży po każdym prawie karmieniu. Podejrzewam kolki. Ssie pierś tak silnie, albo to mój pokarm tak łatwo wypływa na początku, że mała wciąż się krztusi :-/ a kiedy już trzeba się przyłożyć do ssania - zasypia cmokając cycusia. Dziś płakała od 2 w nocy do 16 po południu z kilkoma 10minutowymi przerwami! Jestem wrakiem, wykończona i fizycznie i psychicznie. Po takim maratonie opadam z sił. Próbuję na wszystkie możliwe sposoby dociec gdzie leży przyczyna i jedyne co przychodzi mi do głowy to: mam za słaby pokarm, którym córka się nie najada - opija się mlekiem początkowym, a po 20 min. jest znowu głodna; łapczywe ssanie i ciągłe krztuszenie powoduje tak duże nagromadzenie się gazów w jej brzuszku, że po prostu rozsadza jej jelitka. Wobec powyższego, aby jakoś sprawdzić powód tych niedomagań podałam małej mleko modyfikowane. Jak na razie - po 3 porcjach córka śpi spokojnie. Poczekam tak do jutra i zaobserwuję jej reakcję. Jeśli będzie dobrze to chyba będe musiała zrezygnować z piersi :-/ ale cóż, dziecko jest najważniejsze. Co myślicie?
    • verenne Re: Chyba jednak mój pokarm jest coś nie tak :-/ 03.04.10, 20:56
      Dziecko jest najważniejsze, dlatego bez sensu jest rezygnowanie z
      najlepszego pokarmu, jaki ludzie niemowlę może otrzymać, czyli z
      mleka matki.
      poczytaj trochę to forum - tak małe dzieci najczęściej chca być przy
      piersi, przy mamie non-stop. Ssą śpiąc i śpią ssąc.
      W innych wątkach bardziej doświadczone dziewczyny juz ci bardzo dużo
      napisały. Nie wiem, co ci poradzić, ale ja bym tak łatwo nie
      rezygnowała z piersi. I na pewno nie jest coś nie tak z twoim
      mlekiem. Może mała źle reaguje na coś, co jesz?
      Może spróbuj robic jej masaż niemowląt. Był gdzieś link, poszukaj.
      Może wypróbuj jakiś specyfik na kolki, dziewczyny pisały nazwy.

    • kamelia04.08.2007 Re: Chyba jednak mój pokarm jest coś nie tak :-/ 03.04.10, 21:11
      mala_malgo napisała:

      > Próbuję na wszystkie możliwe sposoby dociec gdzie leży przyczyna i
      > jedyne co przychodzi mi do głowy to: mam za słaby pokarm, którym córka się nie
      > najada


      to ci sie udało wydumac teorię. Wyjatkowo nietrafna. Nie istniej cos takiego jak słaby pokarm.

      Moze cos jesz, co dziecku nie pasuje, może potrzebny jej jej masaz brzucha, moze ponos ja w chuscie, bo kołusani i bliskośc twojego ciała uspokoja ja i maja dobry wpływ na brzuchowe sprawy. A moze smoczkiem jej utrudniacz prawidłowe ssanie.
      Mleko sztuczne NIGDY nie bedzie lepsze od twojego mleka
    • verenne Re: Chyba jednak mój pokarm jest coś nie tak :-/ 03.04.10, 21:18
      Masaż na kolkę:
      1.
      www.edziecko.pl/wideo_edziecko/10,79343,4032206,Masaz_na_kolke.html

      2. www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79409,2449645.html
    • basiak36 Re: Chyba jednak mój pokarm jest coś nie tak :-/ 03.04.10, 21:52
      Jezeli juz to problem moze byc z technika ssania (podanie butelki raczej tutaj
      nie pomoze) bo dziecko moze lykac za duzo powietrza. Dobrze byloby sprawdzic jak
      ssie.
      Ma kontakt ze smoczkami?
      • mrs.t Re: Chyba jednak mój pokarm jest coś nie tak :-/ 03.04.10, 22:27
        jak sie krztusi bo mleko tryska i mala niedazaca lykac-i lyajk duzo powietrza,
        sproboj karmic ja w innej pozycji - ty lezysz na plecach, a ona na tobie, na
        brzuszku - wtedy piers ukierunkwana jest w gore, glowka dziecka nieco na boku
        lezy - i mleko nie wtryskuje nachalnie prosto w gardlo, tylko sika do gory -
        dziecko ma mozliwosc polkniecia i nei jest 'zalane mlekiem'
        www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=359&Itemid=113-
        o pozycja na pleecach, dziekco lezy na mamie

        warto pod lokiec podlozyc sobie cos - twarda poduszke, bo inaczej lokied dlugo
        nie wytrzyma
        https://www.laktacja.pl/images/obrazki/pozycja5.jpg
    • mruwa9 Re: Chyba jednak mój pokarm jest coś nie tak :-/ 03.04.10, 22:51
      z twoim pokarmem jest wszystko ok, w przeciwienstwie do Twojego
      wyobrazenia o tym, co powinien i jak powinien sie zachowywac
      noworodek. Bo opis wskazuje na to, ze maluch zachowuje sie jak
      klasyczny, zdrowuy, normalny noworodek, w jego zachowaniu nie ma nic
      niezwyklego, ani nietypowego, ani niepokojacego, ani
      nieprawidlowego. Dokladnie tak to najczesciej wyglada: maluch
      potrzebuje duzo snu i duzo pokarmu, wiec laczy obie te czynnosci -
      jedzenia i spania, zachowujac sie tak, jak opisujesz. poza tym Twoj
      pokarm jest lekkostrawny, wiec trawi sie blyskkawicznie, wiec po
      kilkunastu, mnax kilkudziesieciu minutach jest zapotrzebowanie na
      kolejna porcje. I noworodek jest skonstruowany tak, zeby dostarczac
      mu niemal non stop malych ilosci pokarmu (stad to wiszenie przy
      piersi), zamiast wielgachnej porcji z butli ( w koncu ile moze sie
      zmiescic w noworodkowym zoladku o pojemnosci lyzeczki do herbaty?)A
      piers to nie tylko pokarm, ale bezpieczenstwo i bliskosc mamy,
      ktorej noworodek organicznie potrzebuje do przezycia. Wrakiem jestes
      na wlasne zyczenie, bo spalasz sie walka z dzieckiem, zamiast mu
      zauafc i przyjac do wiadomosci, ze wszystko jest tak, jak ma byc, a
      czas karmien mozesz umilac sobie drzemka, lektura, ogladaniem tv, a
      w nocy mozesz spac z dzieckiem przy piersi, co umozliwi Ci rowniez
      regeneracje sil.
    • kaeira Re: Chyba jednak mój pokarm jest coś nie tak :-/ 04.04.10, 09:12
      mala_malgo pisała już tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,109550519,109550519,Noworodek_czy_sie_najada_skad_wiedziec_.html
      i tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,109415766,109415766,Co_jesc_czego_nie_Pojecia_nie_mam_.html
    • kiyana Re: Chyba jednak mój pokarm jest coś nie tak :-/ 04.04.10, 11:38
      A ja Ci proponuję porządnie odbijać małą. Po każdym karmieniu, a nawet w czasie
      podnosić ją do góry, przełożyć prze ramię i poczekać jak się odbije. Bardziej
      wierzę, że kolka bierze się właśnie z powodu powietrza, niż pokarmów spożywanych
      przez matkę. Miałam przykład chociażby w postaci mojego obecnie dwu i pół
      miesiecznego synka. Tez meczylismy sie ze wzdeciami/kolkami od 3 tygodnia,
      przeszło jak mały miał półtorej miesiaca. W tym samym czasie zaczelam go
      pionizowac, czyli nosic pionowo i po kolce ani sladu.
      Porzadnie mu sie wtedy odbijalo, czasem głosniej, niż dorosłemu. Podawałam też
      espumisan, ale to raczcej dzialanie wspomagajace. Pozdrawiam
      • kiyana Re: Chyba jednak mój pokarm jest coś nie tak :-/ 04.04.10, 11:41
        Podejrzewam, że mała zasypiajac przy cycu nie zawsze jest odbijana, ja zrobilam
        ten sam blad, sprobuj mojej rady, jesli sie nie myle :)
    • kiyana Re: Chyba jednak mój pokarm jest coś nie tak :-/ 04.04.10, 11:51
      Aha, nie rezygnuj z piersi, wszystko sie w swoim czase unormuje, daje gwarancje,
      ja tez sie meczylam, ale warto bylo, chociazby moc patrzec na tego ssacego
      maluszka bawiacego sie piersia i te slodkie oczka, i usmieszki :) To nie to
      samo, co butelka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja