wariamiktoria
09.04.10, 22:15
Po pierwszym miesiącu świetnego przybierania nastąpił czas słabszy a potem
jeszcze gorszy. Waga urodzeniowa 3340, w 136 dniu 6240g. Rośnie wzdłuż, ma
trochę wałeczków ale zasadniczo jest szczupły. Ma bardzo silne nogi i trochę
słabsze ręce. Jeszcze się nie obraca z brzucha na plecy i odwrotnie za to już
wkłada stopy do buzi. Jego ojciec jako niemowlę przybierał w normie, ja za to
tragicznie, cały czas byłam poniżej 3 centyla, poza wagą rozwój w normie.
Do 3 tygodnia był tylko na piersi, potem gdy byłam na uczelni dostawał mm, jak
udało mi się ściągnąć to moje, gdy byłam w domu cały dzień to całą dobę był
tylko na piersi. Obecnie chodzę regularnie i ponieważ nie mam warunków do
higienicznego odciągania i przechowywania to od razu ściągam i wylewam. Noce i
pt-ndz jest głównie na piersi, dostaje trochę owoców, warzyw, kaszkę (na
podtuczenie ale wtedy gdy mnie nie ma) i pn-czw porcję lub 2 mm. Nie reaguje
alergicznie na żaden produkt z mojej ani z jego diety, raz miał nietolerancję
pokarmową gdy zjadłam za dużo pomarańczy ale później przy mniejszych ilościach
było ok. W ciągu dnia nie lubi często jeść z piersi, woli co 2,5-4h, siusia
niewiele, ma często zapadnięte ciemiączko ale gdy podaję mu pierś aby się
napił odmawia. Gdy po naciskach męża i teściowej namawiałam go intensywniej
reagował płaczem na sam widok piersi - nie był głodny. O wiele chętniej je gdy
sam sygnalizuje, że jest głodny. Praktycznie prawie nie zasypia przy piersi,
Najchętniej je leżąc na brzuchu, na boku possie chwilę a zaraz potem świat
jest ciekawszy na 2-3h i nie ma mowy o jedzeniu.
Nie martwiłam się dopóki nie policzyłam że w ciągu 42 dni między szczepieniami
gdy nie był przeziębiony ani nic średnio przybrał 14,28g na dobę. Licząc
średnią od urodzenia 21,32g na dobę Do tego ta duża rozbieżność w centylach
między wagą a wzrostem.
Przed szczepieniem lekarka go badała i nie zaniepokoiły ją pomiary ale ona za
pierwszym razem nawet zza biurka nie wstała - delikatnie mówiąc drażni mnie.
Mam możliwość pójść z nim prywatnie ale nie chcę go niepotrzebnie ciągnąć po
lekarzach tylko te różnice...
Czy powinnam modyfikować jego dietę, robić jakieś badania, iść z nim do lekarza?