Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie

11.04.10, 14:53
Maly ludzik pojawil sie w srode na swiecie poprzez cc, oznajmil to wszem i wobec bardzo glosno i w zasadzie plakal dosc gwaltownie przez caly dzien, nie bardzo tez umial ssac i dopiero po kilku probach udalo nam sie przystawic go do piersi, a tam pustka, polozne mowily ze mleko pojawia sie po 3 dniach, ze na poczatku jest tylko siara w dosc niewielkiej ilosci ale ona tam ciagle jest i trzeba malego przystawiac. Malutki ssal ciagle, naokraglo raz z jednej piersi raz z drugiej i znowu... wyjecie piersi z buzki wiazalo sie z przerazliwymi krzykami. W piatek wyszlismy do domu, wczoraj po raz pierwszy mialam odczucie ze moje dwa flaki robia sie ciezkie, ale niestety rowniez juz dosc mocno obolale (technika przystawiania w szpitalu zostala sprawdzona i nie bylo zastrzezen, piersi nie krwawia, ale pierwszy zasys przez malego sprawia ze widze gwiazdy, pozniej jego ssanie juz nie boli) Malutki wydaje mi sie ze teraz je ladnie, choc piersi mam caly czas ciezkie i jakby pelne, nie flaczeja po karmieniu, choc jest uczucie lekkiej ulgi, potrafi spedzac bardzo duzo czasu przy piersi i sam dobrowolnie nie decyduje sie na jej puszczenie, choc juz nie ssie tylko od czasu do czasu memla spiac. Wyciagniecie mu piersi z buzki najczesciej wiaze sie z jego wybudzeniem i krzykiem. Nie wiem w zwiazku z tym czy ja nie popelniam jakiegos bledu, moze malutki sie jednak nie najada, ale jak go wtedy zmusic do ssania (przy jednej piersi spedza nawet ok godz), a jesli sie najada jednak to czemu kazde wyciagniecie piersi z buzki wiaze sie z takim glosnym krzykiem, gdzie nie uspakaja go wtedy nic oprocz piersi.
    • mika_p Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 11.04.10, 14:56
      Nie zabieraj mu piersi. Noworodki potrzebują tyle snu i tyle jedzenia, że robią
      to jednocześnie. Dziecko zasypia naprawdę dopiero wtedy, kiedy wypuści piers z
      buzi. Dopóki trzyma, to je. Nawet jak ci się wydaje, że to nic nie daje, to nie
      masz racji - delikatne ssanie to pojedyncze krople tłustego mleka II fazy, które
      w buzi zbierają się w łyki.
      Jak przerywasz posiłek człowiekowi, to nie dziw się awanturze.
      • lesiomama Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 11.04.10, 18:08
        Twój maluszek jest jeszcze strasznie malutki i jedyne rzeczy jakich potrzebuje
        to jedzenie i spanko. Najlepiej mu przy Twojej piersi.
        Rada: znajdź dobrą pozycję do karmienia na leżąco, nie wyciągaj mu z buzi
        piersi, czekaj aż sama wypadnie (o ile wypadnie :))
        Dajcie sobie kilka tygodni na leżenie w łóżku (najlepiej przenieś się do pokoju
        z tv, bo dostaniesz cipca). Do tego wyluzuj, pozwól innym opiekować się sobą i
        kontempluj czas spędzony z synkiem w łóżku (niedługo się skończy).
        Jeśli nadal będzie Cię martwić to czy dojada - kontroluj wagę - to jedyny
        wskaźnik - takie rzeczy jak prężenie się dziecka przy piersi, czy zasypianie itp
        nie oznaczają że dziecko się nie najada.
        • milenahignett Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 12.04.10, 09:32
          To wszystko brzmi dokladnie tak samo jak bylo u mnie kiedy Ziutek
          sie urodzil 3 tyg temu.
          Przez pierwsze dni (ok 4) jadl CALY CZAS! Bez przerwy! Malo sie nie
          wykonczylam bo jesli odchodzil od piersi to na gora 45 min. kolo 3
          dnia przyszlo wlasciwe mleko i poczatkowo jak maly zjadl to spal
          ciagiem przez 3 godziny! malo nie oszlalam z radosci, ale jak sie
          okazalo to bylo tylko tymczasowe bo wrocil szybcutko do ssania
          prawie na okraglo. I tez sie balam, ze maluch nie dostaje
          wystarczajacej ilosci mleka, ale jak mi wytlumaczyla polozna, jesli
          dziecko jest przy piersi zrelaksowane, nie denerwuje sie i nie prezy
          (oraz przybiera na wadze) wszystko jest w porzadku.

          Jesli chodzi o technike ssania to ogolna zasada jest wlasnie taka,
          ze bola te poczatkowe pocagniecia i jesli po minucie lub dwoch juz
          sie tego nie czuje to znaczy ze idzie Ci swietnie. Pamietaj jednak
          ze to sie nazywa karmienie piersia a anie sutkiem i musisz sie
          upewnic ze maluch ma w buzi czesc piersi i masujac ja tak wlasnie
          wydobywa pokarm a nie tylko wiszac na sutku bo to najlepsza droga to
          bolesnych pekniec sutkow i krwawienia. Moja polozna pokazala mi
          schemat na ktorym widac ze sutek powinien dotykac miekkej czesci
          podniebienia malucha zeby dzieciatko ssalo efektywnie i bezpiecznie
          dla maminych piersi. Zeby sie tgo nauczyc to najlepiej jest
          przystawic malucha brzuszkiem do maminego brzucha, ustawic sutek na
          wysokosci jego/jej noska i poczekac az otworzy szeroko usta, wtedy
          szybciutko 'wepchnac' w usta sutek z dolna czescia piersi. Jedyne co
          jeszcze moge dodac to (zwlaszcza, ze sama bylam potwornie tym
          zaskoczona)dzieciatka bardzo czeso jedza doslownie na okraglo i nie
          ma w tym nic nienormlnego. Ja mialam z tym straszne problemy przede
          wszytkim dlatego, ze ciezko mi sie bylo az tak poswiecic, ja
          chcialam wyjsc sama na spacer, wziac dlugo kapiel, odpoczac, a tu
          dupa. Bylam tak wykonczona, ze ledwo stalam na nogach. Ale teraz, (3
          tyg pozniej)sytuacje sie normuje. Ziutek je mnie wiecej co 2 godz, w
          nocy budzi sie 2-3 razy i bardzo duzo spi w miedzyczasie w swojej
          kolysce, wiec ja tez nadrabiam z odpoczynkiem ile mozna... Pozdrawiam
          • milenahignett Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 12.04.10, 09:40
            acha, jeszcze jedno... Jesli moj maluch zasypia po kilku minutach to
            ja mu laskocze stopy bardzo delikatnie, albo policzek, ramiona,,
            itp, zeby go rozbudzic. W ten sposob on sie naje wiecej i da mi
            wiecej spokoju kiedy spi. Polozna poradzila mi, zeby kiedy zasnie i
            nie da sie go obudzic tymi metodami, zmienic mu pieluche, spionizowc
            do odbicia, generalnie namieszac jak tylko sie da i zaoferowac piers
            po raz kolejny. jesli nadal nie chce to wsadzic do kolyski. Masz
            gwarantowane, ze na poczaku bedzie wrzeszczal po minucie lezenia w
            kolysce i bedziesz go musiala znowu posadzic a piers, ale wierz mi z
            czasem te przerwy beda coraz dluzsze a i dzieciatko zacznie sie
            uczyc, ze to calkowicie normalne zeby spedzac czas samemu i zasypiac
            spokojnie bez mamy.
    • monika_staszewska Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 12.04.10, 15:06
      To ja tylko dodam, że jak leżenie z Bąblem nie bardzo Pani odpowiada
      można wspomóc się noszeniem go w chuście. Jeśli w szpitalu Dzieć
      jedząc wyłącznie Pani mleko zaczął przybierać na wadze, nie ma
      powodu myśleć, ze teraz sobie nie radzi, szczególnie jeśli sam z
      siebie jada często i intensywnie.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • lianis Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 12.04.10, 16:11
        Dziekuje za wszystkie odpowiedzi, chyba jednak cos zle robimy z tym
        karmieniem bo dzis w nocy jeden sutek zaczal krwawic :( Generalnie
        problem pojawia sie w momencie wsadzenia piersi do buzki kiedy maly
        ludzik budzi sie z bardzo glosnym krzykiem i ma obie piastki
        wepchniete do buzki, na gwaltu rety szuka cyca i jest strasznie
        niecierpliwy, wiec choc jest duzo pieknych obrazkow pokazujacych jak
        nalezy prawidlowo przystawiac malego ssaka to mlodzieniec jak tylko
        poczuje piers rzuca sie na nia jak rekin i wszelkie poczekanie az
        otworzy pyszczek do odpowiedniej szerokosci, wysunie do przodu
        brodke, wywinie usteczka mozna sobie we wlasciwe miejsce wsadzic,
        jak juz zassie to ssie wydaje mi sie w miare efektywnie, choc sa
        takie sytuacje ze sie strasznie prezy i kreci glowka, i kolejny
        problem pojawia sie przy okazji jego przysypiania gdzie piers juz
        nie jest tak gleboko zassana, maly ciumka sobie co kilka chwil raz
        czy dwa razy i mam odczucie jakby piers wysuwala mu sie z pyszczka i
        wtedy pojawia sie znowu bol.
        • lesiomama Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 12.04.10, 16:50
          Ból niestety musisz przeczekać. Wietrz piersi dużo, smaruj sutki własnym mlekiem
          albo maścią do tego odpowiednią (np. Purelan). Jak przyklei ci się wkładka to
          nie odrywaj tylko zwilż wodą najpierw żeby się sama odkleiła.
          Ja korzystałam z kapturków ochronnych ale starałam się używać ich bardzo mało. Z
          tego co pamiętam po 3-4 tygodniach ból zniknął ale do tego momentu na początku
          ssania, albo jak sobie tak ciumkał przez sen źle zassany to myślałam że się
          zsikam z bólu.
          Powodzenia!
          • mruwa9 Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 12.04.10, 17:11
            lesiomama napisała:

            > Ból niestety musisz przeczekać.

            no, ja bym sie pod taka rada nie podpisala, bo bolesne karmienie bez
            korekty techniki ssania szybciej przyprawi mloda mame o lzy i
            niechec do karmienia, niz o satysfakcje. Tak sie na dluzsza mete po
            prostu nie da ( i zachecanie do zacisniecia zebow jest po prostu
            okrutne). ja jednak zachecam do cierpliwego trenowania prawidlowego
            przystawiania dziecka do piersi. Jesli budzi sie glodny jak wilk, to
            moze probowac go przystawiac do piersi zanim na dobre sie rozbudzi,
            gdy zaczyna sie klrecic. Z czasem i pyszczek urosnie, i maluch
            nabierze wprawy, takoz mama i wszystko bedzie sie dzialo
            automatycznie. Na razie warto jednak popracowac nad technika
            karmienia, gdy dziecko chwyta piers zbyt plytko, nie wyrywaj mu jej,
            bo zobaczysz gwiazdy z bolu, wsadz koniuszek swojego malego palca do
            kacika ust dziecka, wtedy pusci piers bez bolu, i sprobuj przystawic
            dziecko ponownie. I tak do skutku. Moze na lezaco pojdzie latwiej, a
            moze na siedzaco, trzeba samej znalezc najlepszy sposob na siebie.
            Jednego jestem pewna- absolutnie zadnego towarzystwa, swiadkow i
            innych kibicow w takiej sytuacji. Zeby sie nie stresowac "dobrymi
            radami zyczliwych", zeby moc sie rozebrac, siedziec topless i w ten
            sposob cwiczyc sobie, bez stresu, karmienie. I probowac nasadzac
            dziecko na piers, nie przystawiac do piersi, mama siedzi wygodnie
            rozparta w fotelu, albo sobie lezy, nawet na wznak, jak lubi, i
            nasadza niemowle na piers, wtedy szansa na wlasciwie glebokie
            uchwycenie piersi jest wieksza, niz przy nachylaniu sie nad
            dzieckiem i podawaniu mu piersi.
            • milenahignett Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 13.04.10, 10:01
              ja sie podpisuje pod tym co napisala mruwa. Jesli boli to trzeba
              malego odessac, nasadzic od nowa i tak do skutku. Ja tez tak
              robilam, az sie oboje nauczylismy. Nie moze Cie nic az tak bolec,
              nie mowiac o krwawieniu. Jesli chodzi o pekniety sutek to nie bardzo
              wiem co poradzic oprocz odciagania i wyrzucania mleka z tej piersi
              az sie wygoi. Czy maly jak sie prezy to podciaga nozki do brzuszka,
              placze i robi sie czerwony? Jesli tak to calkiem mozliwe ze nie
              odbija mu sie dobrze i meczy go powietrze zmagazynowane w brzuszku
              • dziub_dziubasek Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 13.04.10, 10:13
                Nie słyszałam by trzeba było wyrzucac mleko z chorej piersi...
                Ja na wszelkie rany i pęknięcia stosowałam bepanthen (nie trzeba zmywać przed
                karieniem) oraz smarowałam brodawkę wycisniętym mlekiem- rewelacyjnie goi. No i
                duzo wietrzenia- wystarczy nieprzylegająca bluzka i brak stanika.
                • lianis Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 13.04.10, 10:39
                  juz obie piersi krwawia, z tym ze jedna z jakiegos powodu boli mniej, wiec wyrzucanie nie wchodzi w gre, bo musialabym przejsc na sztuczne, dzis przychodzi polozna wiec zobaczymy czy cos podpowie, poradni laktacyjnej jako takiej nie mam w okolicy z tego co mi sie wydaje (mieszkam w Anglii) wiec w sumie nie wiem w ktorym momencie popelniam blad, w tej chwili kazda pozycja do karmienia sprawia masakryczny bol, najgorzej jest z tymi lezacymi, staram sie ukierowac piers na jego nosek, ale mam bardzo male brodawki, bardzo duze piersi w tym momencie choc nie twarde, otoczka tez bardzo duza wiec nie jest dla mnie zadnym wskaznikiem jak gleboko maly ma zassane. Szczerze mowiac mam coraz wieksze chwile zwatpienia i coraz latwiej wpasc mi w dola, szczegolnie ze on krzyczy z dala od piersi i chcialby byc przy niej non stop, a ja krzycze jak on jest przy piersi, wiec bledne kolo...
                  Piersi smaruje lanolina i pokarmem, staram sie tez wietrzyc ale przez ich wielkosc i ciezar nie ubieranie stanika jest dla mnie malo komfortowe.
                  Mlody byl wazony przy porodzie i od tego czasu jeszcze nie byl wiec nie wiem czy przybiera czy nie.
                  • milenahignett Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 13.04.10, 15:32
                    Daj znac jak poszlo z polozna. Ja tez jestem na Wyspach i wim z
                    doswiadczenia ze wsparcie tutejszych poloznych jest naprawde swietne
                    • lianis Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 13.04.10, 16:34
                      polozna byla, zwazyla i odnotowala 7% spadek wagi, ktorym nie nalezy sie przejmowac, z 3700g na 3460g czy jakos tak, pobrala krew z pietki i obiecala przyslac doradce laktacyjnego jutro, choc na jej oko technika jest w porzadku, jest brzuszek do brzucha, maly ssak ma przy piersi wywinieta dolna warge, no i skoro maluch brudzi i moczy pieluszki to znaczy ze je dobrze, ja piersi mam smarowac pokarmem i wietrzyc, ze niestety poczatki bywaja trudne i jutro doradca powinien wypowiedziec sie co sadzi o naszym karmieniu.
                  • mruwa9 Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 13.04.10, 18:49
                    lianis napisała:

                    > staram sie ukierowac piers na
                    > jego nosek,

                    No wlasnie o tym mowa i to tez podkresla pani Monika ponizej: nie
                    masz kierowac piersi w strone dziecka, tylko dziecko przystawiac do
                    piersi, nasadzac na nia i to nie jest kwestia nazewnictwa, tylko
                    kolejnosci czynnosci. Powtarzam za ekspertem: rozsiadz sie wygodnie,
                    zaopatrz w poduszki czy podlokietniki, zebys mogla przyjac
                    niewymuszona, komfortowa dla Ciebie, pozycje. Nie zapomnij o
                    przygotowaniu sobie pod reka czegos do picia, jakiejs przekaski,
                    komputera czy pilota od tv ;-) nastepnie nasadz dziecko na piers, to
                    dziecko ma sie dostosowac do Ciebie i Twojej pozycji, nie odwrotnie.
                    To wazne. Jesli w tym momencie ssanie boli, zabierz piers (pisalam
                    wyzej, jak, absolutnie nie wyrywaj jej dziecku z buzi, bo sama
                    wiesz, jak to boli) i nasadz ponownie, starajac sie, abuy dziecko
                    chwycilo piers jak najglebiej. Nie ma znaczenia wielkosc brodawki i
                    otoczki, prawidlowo przystawione niemowle karmi sie, nie sprawiajac
                    bolu mamie. Jesli boli, to znaczy, ze jest ciagle za plytko.
                    Podejrzewam, ze czesto w takiej sytuacji dziala mechanizm obronny:
                    karmienie boli, wiec mama podswiadomie unikajac bolu, podaje piers
                    za plytko, tak tylko troche, podobnie, jak w przypadku innych
                    bodzcow bolowych: od goracego zelazka raczej odsuniemy reke, niz
                    dosuniemy. I byc moze ten sam mechanizm dziala przy karmieniu,
                    zamiast jeszcze glebiej wsunac piers do buzi dziecka, staramy sie
                    robic odwrotnie, ze skutkiem wiadomym (jak u Ciebie). jesli powtorne
                    nasadzanie dziecka na piers Wam nie wychodzi, sprobuj, juz po
                    przystawieniu dziecka, w trakcie ssania, jeszcze wiecej piersi
                    upchnac w buzi dziecka, nie boj sie, nie udusisz malucha, a bardzo
                    prawdopodobne, ze poczujesz ulge, bo ssanie przestanie byc dla
                    Ciebie bolesne. Sprobuj i melduj sie, jak Wam idzie.
                    • lianis Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 14.04.10, 11:06
                      praktyka jest znacznie bardziej skomplikowana niz teoria :( nie potrafie wygodnie sie ulozyc do karmienia, cyc mam w tym momencie wielki i ciezki jak siedze to do pasa bez mala, wiec juz samo to powoduje moj dyskomfort, maly wiecznie chce miec cyca w buzi wiec nie mam szans na jakiekolwiek podgojenie go no i sama swiadomosc ze jak tylko mlody sie przyssie to bedzie bolalo jak licho nie pozwala mi na rozluznienie sie. Nie umiem karmic nie trzymajac piersi, bo czuje mocniejszy bol, jak piers wisi luzno to sutek skierowany jest prosto w dol, przystawienie mlodego w ten sposob wiaze sie z tym ze bedzie mial zatkany nosek. Ogolnie wyprobowalam juz wszystkie pozycje i zadna nie daje mi komfortu, a najgorzej jest karmic na lezaco :(
                      Dzis ma sie pojawic u mnie doradca laktacyjny i czekam na niego jak na zbawienie choc mam jakies takie odczucie ze nie bedzie w stanie mi pomoc :( A problemem wydaje mi sie to ze mlody chwyta jednak sam sutek tylko, a nie wiem jak nauczyc go chwytania wiekszej ilosci piersi, jak wyciagam piers mu z pyszczka to zaczyna sie drzec w nieboglosy ma obie piastki w buzi ktore ciezko jest z niej wyciagnac i rzuca sie na piers jak tylko ja poczuje w okolicy i zasysa sie tak samo jak poprzednio i tak w kolo... upchanie wiekszej ilosci nie daje sie, bo jak probuje to mlody puszcza piers
                      • milenahignett Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 14.04.10, 11:15
                        to wszystko przypomina mi mnie i mojego malucha 2 tygodnie temu!
                        Doradca laktacyjny na pewno Ci pomoze, nie nastawiaj sie negatywnie,
                        one sa naprawde swietne. Mnie w pewny momencie bylo tak ciezko ze
                        mialam doradcow w domu dwa razy dziennie rano i wieczorem. Naprawde!
                        Nie daj sie kochana, mnostwo dziewczyn przez to przechodzi. Moje
                        piersi tez zezuja w dol i ja tez karmie podtrzymujac piers jedna
                        reka.
                      • mruwa9 Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 14.04.10, 11:30
                        szkoda, ze nie moge sie sma przyjrzec..doradca laktacyjnym (z
                        papierami) nie jestem, ale doswiadczenie mam... ale sprobuje
                        przynajmniej opisac, o co mi chodzi. po pierwsze, UWIERZ! Ty sie juz
                        chyba podswiadomie nastawilas, ze sie nie da i koniec. Walczysz, ale
                        bez przekonania w sukces. Zacznij wiec od siebie. Zapomnij, ze
                        karmisz i rozsiadz sie wygodnie w fotelu, na krzesle komputerowym,
                        na sofie. siedzisz wygodnie, rozluzniona? Ok. Teraz wez dziecko i
                        sama nie zmieniajac pozycji (dalej ma Ci byc wygodnie) nasadz
                        dziecko na piers. Nie zmieniaj swojej pozycji , tj. nie nachylaj sie
                        nad dzieckiem, nie garb, to dziecko ma sie dostosowac do Twojej
                        wygodnej pozycji, nawet, jesli siedzisz an fotelu, wygodnie
                        odchylona do tylu. Dziecko niech na Tobie lezy, brzuch do brzucha,
                        nie bokiem, mozesz karmic pod gorke, a nasadzajac w ten sposob
                        dziecko na piers sprzyja Ci grawitacja (glowka dziecka pod wlasnym
                        ciezarem docisnie buzke do piersi).
                        Piszesz, ze maluch sie drze, gdy mu zabierasz piers- super, to
                        szeroko otwiera paszcze, ktora w tym momencie mozesz zatkac piersia.
                        a poza tym maluch rosnie, buzia tez urosnie i bedzie latwiej
                        chwytac piers gleboko. Nosa nie zatkasz, spokojnie,Jak juz maly
                        chwyci piers, skontrolujesz, czy nos jest drozny. Nie jestes jedyna
                        kobieta z duzym biustem, gdyby to naprawde mialo az takie znaczenie
                        i stanowilo az takie zagrozenie, to ewolucja z pewnoscia by sie
                        pozbyla tej cechy w populacji.
                        No i przeczytaj, co napisalam wyzej, bo wyglada , ze jest dokladnie
                        tak, jak przypuszczalam, strach przed bolem sprawia, ze boisz sie
                        przystawic dziecko naprawde gleboko, co jest warunkiem bezbolesnego
                        karmienia i wpadlas w bledne kolo. ktos musi je przerwac, a ja
                        niesmialo przypominam, ze to Ty jestes ta silniejsza i madrzejsza
                        strona w Waszym duecie.
                        • milenahignett Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 14.04.10, 11:39
                          mruwa, ja jestem pod niesamowitym wrazeniem Twojej osoby...
                          • lianis Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 14.04.10, 12:00
                            ja rowniez :), dzieki wielkie dziewczyny
                            ide wyciagac cyca na wierzch bo popyt sie domaga dosc glosno, zobaczymy co dalej bedzie
        • monika_staszewska Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 13.04.10, 13:21
          Jedną tylko rzecz dodam, bo Mruwa9 napisała już w sumie co trzeba.
          Otóż, nierzadko jest tak, że zapominamy o jednym drobnym niby, ale
          niezwykle ważnym szczególe.... wygodnej pozycji Mamy w czasie
          karmienia. Jeśli Pani siada i zamiast wygodnie oprzeć się o oparcie
          fotela siedzi na krawędzi lub nawet siedzi w miarę dobrze, ale
          pochyla się nad Dzieckiem to z owej niewygody ciało próbuje się choć
          trochę uwolnić, w efekcie odsuwamy się nieco od Dziecięcia,
          szczególnie jeśli ono leży na poduszce, co powoduje wysuniecie
          odrobiny piersi z Małej Paszczy. Owa odrobina wystarczy żeby
          brodawka znalazła się w okolicy twardego podniebienia i w czasie
          ssania była maltretowana. Dlatego szalenie ważne jest by usiąść
          wygodnie, oprzeć się tak, by czuć rozluźnione ciało i trzymać Bąbla
          na ręku, bo to pozwala lepiej nim manewrować - najlepiej w dłoni
          mieć główkę, a przedramieniem trzymać za plecy, bo to uniemożliwia,
          a przynajmniej utrudnia Maluchowi odsuwanie się od piersi.
          Oczywiście ręka, na której trzymamy Dziecko ma mieć oparcie czy to z
          poduszek czy kocyków, by nie musiała się wysilać przez cały czas
          karmienia.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
    • lianis Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 14.04.10, 18:10
      juz po wizycie doradcy laktacyjnego, tak jak sie spodziewalam nic nowego nie wniosl, jedynie ze skoro najwygodniej mi karmic spod pachy to tak powinnam robic, bo wygladam na najbardziej zrelaksowana w tej pozycji, mlody ma dobre przyssanie, brodawka po ssaniu nie wyglada na znieksztalcona, wiec lapie ja odpowiednio gleboko, usteczka ma dobrze ulozone i ona podejrzewa ze w tym momencie bol jaki jest jest spowodowany tym ze ta brodawka jest juz w strasznym stanie i musi teraz sie zagoic. Zapomnialam zapytac ile czasu to moze trwac :( Tak poza tym to jedyne co jeszcze powiedziala to ze prawdopodobnie jak on przysypia z piersia w buzi to ona mu sie wysuwa delikatnie i wtedy nastepuje jej okaleczanie. Coz na razie walczymy dalej, choc strasznie sie spinam przy przykladaniu mlodego do tej poranionej piersi, chocbym nie wiem jak sie starala to jestem napieta, czasami dopiero po jakims czasie uswiadamiam sobie ze mlody juz przyssany, najgorszy bol minal a ja mam do bolu napiety bark, szyje, czy chocby posladki. Teraz mam nadzieje ze uda mi sie jak najszybciej wygoic ta piers, smaruja ja pokarmem, wietrze na ile to mozliwe i smaruje lanolina na koniec, od kilku dni ale na razie bez rezultatu a nawet jak do tej pory bylo tylko gorzej.
    • lianis Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 26.04.10, 14:14
      Najswiezsze newsy
      Mlody ma juz AZ 19dni, heh ja ciagle jeszcze karmie piersia (tylko i wylacznie), udalo mi sie wygoic zmasakrowana piers, choc obie dalej bola na poczatku karmienia, to z czasem ten bol znika. No i to tyle jesli chodzi o sukcesy, reszta bez zmian, dalej jest wrzask kiedy w buzce cyca brak, noszenie, glaskanie, kolysanie, przemawianie, spacery, jazda autem nie pomagaja, na cycaniu spedzamy jakies 9/10 doby,co niestety dalej mnie wykancza psychicznie, ale juz sie poddalam i czekam na to kiedy maly ssak urosnie na tyle zeby zainteresowac sie rowniez czyms innym.
      • mruwa9 Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 26.04.10, 16:56
        po pierwsze- gratulacje, dzielna mamo!
        Po drugie- czekalas na dziecko cala ciaze, byc moze jeszcze dluzej,
        a teraz, po kilkunastu dniach masz go juz dosyc i nie mozesz sie
        doczekac chwili, kiedy da Ci spokoj. Spojrz na to realnie- na taki
        etap przyjdzie poczekac kilka, jesli nie klilkanascie lat. Jestes
        mama. Tak, po prostu, a to wiaze sie z pewnymi ograniczeniami
        swobody i zobowiazaniami wzgledem wlasnego dziecka.
        Po trzecie, zamiast traktowac karmienie jako przykry obowiazek,
        sprobuj pokombinowac, zeby sobie owe maratony przy piersi umilic.
        Ogladaniem filmow, surfowaniem po necie, czytaniem, drzemka, jeszcze
        bedziesz tesknic za tym czasem, gdy masz tak swietne alibi, zeby w
        domu nie robic nic, poza zatkaniem paszczy dziecka wlasnym biustem i
        zajeciem sie swoimi przyjemnosciami. To, ze dziecko domaga sie tak
        dlugiego przebywania przy piersi jest norma i jego organiczna
        potrzeba, niezbedna do zycia jak powietrze. Mozesz walczyc z
        potrzebami dziecka , dajac np. flache z mieszanka, a mozesz owe
        potrzeby zaakceptowac, starajac sie zmienic wlasny sposob myslenia i
        postepowania, z kierunku: "jakie to meczace, to karmienie, juz
        dluzej nie dam rady" na myslenie " jak by tu milo zorganizowac sobie
        czas maratonow przy piersi, zeby byl i wilk syty, i owca cala."
        Zeby nie wykonczyc sie tak zupelnie, angazuj ojca dziecka do opieki,
        gdy wraca z pracy, wreczaj mu potomka i zamknij sie w lazience, zeby
        wziac dluga, relaksujaca kapiel. A tatus musi znalezc sposob na
        spacyfikowanie dziecka i tyle. Noszac, usypiajac na wlasnej klacie.
        • lianis Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 26.04.10, 19:40
          mruwa9 nie napisalam nigdzie ze mam dosc wlasnego dziecka, czekalam na to dzieciatko wiele lat, ostatnio sobie pomyslalam ze chyba za wiele i dosc trudno mi przestawic sie z osoby bardzo aktywnej na taka ktora przez cale dnie lezy/siedzi z cycem na wierzchu, byc moze nie jestem matka polka skoro karmienie piersia nie wywoluje we mnie euforii, ale chce karmic dla dobra i zdrowia mlodego, a przy tym dosc ciezko mi znalezc sobie jednak w tym czasie zajecie, nigdy tv nie ogladalam zbyt namietnie, w necie z reguly grzebie dosc krotko, tylko ksiazki mi pozostaja, a i tych mam dosc ograniczona ilosc :) Piszac ze chcialabym aby mala zaba zainteresowala sie rowniez czyms innym niz cycem, chodzilo mi o szersze pojecie swiata gdzie wyjecie cyca z buzi nie bedzie sie wiazalo z wielkim wrzaskiem, ze zainteresuje go karuzelka nad kolyska czy jakas inna zabawka, bo w chwili obecnej kiedy spedzam z dzieckiem czas najczesciej sama mam wyrzuty sumienia idac do toalety czy robiac sobie sniadanie (obiadow nie robie bo za duzo czasu zajmuja) a maly w tym czasie krzyczy w nieboglosy, tak samo wygladaja spacery, czasami sie zastanawiam kiedy ktos z przechodniow zglosi mnie na policje za zle traktowanie dziecka bo mi sie kiedys wydawalo ze dzieci nie placza tak okrutnie jesli nic im nie jest a wiezione w wozkach najczesciej spia, a moje od momentu odetkania pyszczka przez cyca zaczyna wrzaski i ani mysli zasnac w wozku czy chuscie przez caly czas trwania spaceru
          • mruwa9 Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 26.04.10, 20:32
            nie gniewaj sie, ale masz mocno nierealne oczekiwania wobec swojego
            dziecka. Spokojnie lezace niemowle, kontemplujace karuzele, to tylko
            w Klanie, prosze pani. Twoje dziecko to jeszcze ciagle noworodek i
            jako noworodek ma wszelkie zjawiska zewnetrzne ( z wyjatkiem
            maminego biustu, ktory bynajmniej nie jest przez dziecko traktowany
            jako byt niezalezny, zewnetrzny) ma gleboko. I bedzie mial jeszcze
            dlugo. A wiekszosc niemowlat, nawet, gdy juz dotrze do etapu
            zainteresowania karuzela czy innymi zabawkami, interesuje sie nimi
            tak dlugo, jak dlugo mama jest w poblizu i demonstruje zabawke, gada
            do dziecka. Gdy tylko mama znika, znika tez zainteresowanie zabawka.
            i wracamy do punktu wyjscia, czyli do momentu, ktory przerabiasz
            teraz, zabierajac dziecku piers. po trzecie, niemowleta maja
            minutowe zainteresowania i potrzebuja czestego plodozmianu, nie licz
            na to, ze bedzie lezalo spokojnie 30 minut gadajac do karuzeli, bo
            pewnie po krociutkiej chwili znudzone bedzie sie domagalo nowych
            atrakcji. A gdyby sie nie domagalo, tylko biernie lezalo grzeczne w
            lozeczku, to dla mnie bylby to dopiero ogromny powod do niepokoju o
            prawidlowy rozwoj dziecka.
            Wracamy do punktu wyjscia: jestes mama. Urodzilas czlowieka, ktory
            ma swoje potrzeby, ktorych zaspokajania domaga sie egoistycznie i
            bezwzglednie, zupelnie nie liczac sie z potrzebami mamy i jej
            zdaniem na ten temat. Uswiadomienie sobie tego faktu (przy pierwszym
            dziecku) bywa jak cios obuchem po glowie. Ale im szybciej sie z tym
            pogodzisz, tym lepiej, bo przestaniesz walczyc z tym, co
            nieuniknione i bedziesz mogla poswiecic swoja energie na bardziej
            konstruktywne dzialania. Chocby na spacer z synkiem w chuscie do
            najblizszej biblioteki, zeby odswiezyc sobie zapas lektur na
            karmieniowe maratony.
            Pozbadz sie zludzen, a zycie stanie sie prostsze.
      • monika_staszewska Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 26.04.10, 17:19
        Jednym słowem wszystko jest jak na tak młodego Ludzika normalne.
        Jedynie co niespecjalnie mi się podoba to ów ból na początku
        karmienia. Ale może wystarczy poczekać jeszcze kilka dni by i to się
        poprawiło. Jeśli się nie poprawi, albo jeśli zobaczy Pani,z e tuż po
        wypuszczeniu piersi z małej paszczy brodawki są zbielałe czy
        spłaszczone, wręcz jakby z rancikiem - bardzo proszę o kontakt.
        pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia :)
        monika staszewska
        • lianis Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 26.04.10, 19:55
          dziekuje pani Moniko, czasami brodawki faktycznie maja rancik i wygladaja troche jak szminka, choc nie zawsze, czym to moze byc spowodowane?
          • monika_staszewska Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 27.04.10, 12:01
            Tak się dziać może jeśli przez całe czy przez część karmienie
            Dziecię językiem dociska brodawkę do twardego podniebienia,
            uprzednio zresztą nieco ja wypychając z tej części paszczy gdzie
            jest miękkie podniebienie. Skoro z brodawkami jest coraz lepiej w
            sumie, a ranciki pojawiają się owszem, ale nie przy każdym karmieniu
            myślę, że Dzieć jest na dobrej drodze do całkowitego porzucenia
            nienajlepszej techniki ssania. Na razie zatem może uznajmy, że nie
            trzeba nic robić tylko w miarę spokojnie poczekać, aż koncepcja
            dziwnej pracy językiem zupełnie zniknie.
            serdecznie pozdrawiam :)
            monika staszewska
            • lianis Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 02.05.10, 15:57
              wyglada na to ze koncepcja dziwnej pracy jezyczka nie zaginie tak od razu, ranty dalej sa, bol piersi niestety ciagle sie utrzymuje i w koncu szukajac trafilam na cos w rodzaju warsztatow karmienia piersia gdzie zlota osoba po godzinnym przygladaniu sie nam i uczeniu prawidlowego przystawiania znalazla chyba nasz problem, ktorym jest zbyt krotkie wezidelko pod jezyczkiem, mala zaba nie jest w stanie wystwic jezorka, jako ze teraz dlugi weekend to dopiero po dostaniemy skierowanie do specjalisty, gdzie na wizyte czeka sie 2tyg, wiec pomeczymy sie jeszcze troche.
              • monika_staszewska Re: Noworodek glodny czy cos mu dolega - dlugie 04.05.10, 23:00
                No to ciekawe czy Małej uda się w te dwa tygodnie jeszcze lepiej zacząć
                ssać, no bo jednak ranciki są nie zawsze, więc może choć wędzidełko
                krótkie, to sprężyste i Mała sobie jakoś poradzi. A jak nie to wizyta u
                specjalisty wszak czeka.
                pozdrawiam serdecznie :)
                monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja