Nakładki niplette....

14.04.10, 14:46
Witam! jestem w 7 miesiącu ciąży... i mam płaskie brodawki a chcę karmić dziecko piersią po porodzie....jednak przeczytałam na stronie producenta www.consumer.philips.com/c/avent-akcesoria/jedna-sztuka-scf152_01/prd/pl/ że można je stosować przed zajściem w ciąże albo do 6 miesiąca ciąży.... Czy mogę coś zrobić żeby normalnie karmić piersią po porodzie? Dodam że to moje 2 dziecko-pierwsze ze względu na ten problem przez rok karmiłam przez nakładki avent (na bolące brodawki(tak doradziła położna)....niestety dopiero teraz dowiedziałam się o nakładkach korygujących płaskie brodawki (niplette)ale jest już chyba za późno :( Proszę o radę...
    • mami.nka Re: Nakładki niplette.... 14.04.10, 14:55
      dorotka25t napisała:

      > Czy mogę coś zrobić żeby normalnie karmić piersią po porodzie?

      tak możesz, poćwiczyć dobre przystawianie do piersi przez kilka pierwszych dni,
      bez nakładek. Rozumiem, że masz już doświadczenie w karmieniu, ale moim zdaniem
      niepotrzebnie karmiłaś przez te nakładki. Ja co prawda też tak karmiłam, ale
      tylko ok. 2 tygodni. Po tym czasie po prostu zdjęłam nakładki, kilka dni się
      uczyliśmy z synkiem, jak karmić bez tego silikonu i udało się. Przez nakładki
      nabawiłam się zapalenia piersi a i utrudniają one prawidłową technikę ssania. Mi
      położna w szpitalu też powiedziała, że mam płaskie brodawki, ale jak się
      dowiedziałam później, same brodawki nie są problemem, bo przecież dziecko
      powinno chwytać pierś z otoczką, a nie brodawkę, więc moim zdaniem trening tuż
      po porodzie, brodawki się same wyciągną za kilka dni i nie będzie już problemu.
      A swoją drogą, skoro karmiłaś już piersią, to czy rzeczywiście masz nadal
      wklęsłe brodawki? Poczekaj do porodu, spróbuj karmić bez nakładek i zobaczysz,
      moim zdaniem to jest dobre rozwiązanie i nie masz się czym martwic na zapas.
      • dorotka25t Re: Nakładki niplette.... 14.04.10, 21:31
        Też mam nadzieje że tym razem będzi inaczej i uda mi się karmić bez tego silikonu... Prawde mówiąc to moje brodawki nigdy nie wydawały mi się płaskie, może nie są mocno wystające ale troche jednak wystają....Myśle że rzeczywiście przy pierwszym dziecku był problem z prawidłowym przystawianiem lub chwytaniem brodawki...ale żadna położna nie kwapiła się z pomocą czy też jakąś dobrą radą...jedna widząc moje nieudolne próby zkwitowała:"z tego karmienia to pewnie nic nie będzie" bardzo mi sie zrobiło przykro bo chciałam karmić piersią i gdy po wyjściu do domu położna poleciła karmić przez nakładki byłam jej wdzięczna bo bez nich chyba bym nie karmiła piersią wcale jednak wiem że mogło to mieć zły wpływ na zgryz dziecka...dodam jeszcze że miałam ciężki poród...byłam niedoświadczoną mamą i nie przystawiłm dziecka od razu po porodzie tylko ładnych pare godzin później (pewnie w miedzy czasie dostało butle) potem jeszcze dokarmianie w szpitalu z powodu braku pokarmu...ach...to poniekąd moja wina.... a przez te silikony czułam się gorszą matką od innych karmiących piersią.... teraz choćby nie wiem jak było karmie dziecko od razu jak wyjdzie na świat....
        • mami.nka Re: Nakładki niplette.... 15.04.10, 09:37
          Ojej, Dorotko, każda mama, która pierwszy raz rodziła była niedoświadczona, więc
          nie szukaj w sobie winy! Nie jesteś i nie byłaś gorszą ani złą matką! Nie
          wmawiaj tego sobie! Położne w szpitalu są po to, żeby pomóc, nieważne, czy to
          Twoje pierwsze dziecko, czy 3. Przystawić po porodzie też powinny pomóc położne.
          Ja rodziłam w szpitalu, gdzie pomagano mamom, po porodzie położna pomagała
          przystawiać i potem przychodziła i sprawdzała, czy ssie. Teraz jesteś już
          mądrzejsza o doświadczenie i nie dasz sobie wmówić, że przez jakieśtam płaskie,
          czy wklęsłe brodawki nie da się karmić. Wszystko będzie dobrze, tylko się tym
          nie stresuj. Już wiesz co masz robić i jeżeli nie możesz liczyć na położne, to
          sama zadbaj, żeby przystawić Maleństwo od razu po porodzie, i potem robić to jak
          najczęściej, wtedy i pokarm będzie i dokarmiać nie trzeba będzie. Trzymam kciuki.
          • dorotka25t Re: Nakładki niplette.... 15.04.10, 13:57
            Dziękuje...Teraz już wiem że na wiele rzeczy mam wpływ i trzeba upominać się swoich praw a nie siedzieć jak mysz pod miotłą....Zrobie wszystko żeby tym razem karmić bez porażek....
Pełna wersja