nie lubi piersi?

21.04.10, 00:50
Karmię drugie dziecię. Pierwsze do roku. Przestałam karmić, bo chciałam. Wróciłam do pracy, mniejsza z tym. Pierwsze dziecko uwielbiało cyca:) spać przy nim. Jadła spokojnie.... Druga córa nie jest taką zwolenniczką już od dłuższego czasu. Jest to dziecko bardzo, bardzo żywe, aż za bardzo:) Właśnie dziś skończyła 8 miesięcy. Trochę mi smutno, bo jeszcze kilka miesięcy będę w domu, więc spokojnie mogłabym ją karmić piersią. Tymczasem ona, gdy podaję cyca szarpie go (mam poranione brodawki), rzuca się na wszystkie strony, marudzi. Nie czuję, żeby ciągnęła. W dzień wcale się nie garnie... Trochę w nocy podaję, ale nie zawsze, bo tak się denerwuje, że wstanę, zrobię butlę i spokój. W ciągu dnia cyca nie je wcale. Je bardzo chętnie zupki, deserki, jabłko, banana,pierś drobiową. Prawdopodobnie wskutek tego mam bardzo mało pokarmu.... Czy to można karmieniem nazwać? Czy mam sobie całkiem odpuścić? Tak mi żal.... Dziś po raz pierwszy ubrałam "normalny" stanik...
    • basiak36 Re: nie lubi piersi? 21.04.10, 17:17
      A dostaje jakies inne mleko, sa w uzyciu butelki, smoczki itp?
      • iwonagos Re: nie lubi piersi? 21.04.10, 21:37
        Tak basiak, dostaje bebiko 2. Miesiąc temu miałam operację i kilka dni byłam w szpitalu. Od tego się zaczęło. Smok jest od początku, bo nie dałoby rady uspokoić małego nerwusa.
        • mad_die Re: nie lubi piersi? 21.04.10, 22:12
          Ghm... No to odstaw mleko, odstaw smoczka i już, po kłopocie. Kilka, góra
          kilkanaście dni jeszcze będzie płacz i jęk a potem pierś znowu będzie cacy.
          Innej rady nie ma.
        • basiak36 Re: nie lubi piersi? 21.04.10, 22:42
          Smok jest od początku, bo nie dałoby rady uspoko
          > ić małego nerwusa.


          To wyrzuc smoka i dawaj zamiast smoka piers. Tak jak pisze mad_die, pare dni
          bedzie ciezko, az nauczy sie znow ssac. Na tym etapie jeszcze masz wybor.
          Dziecko bedzie wisiec na piersi caly czas, denerwowac sie troche, ale po paru
          dniach laktacja sie dostosuje.
Pełna wersja