Wielka rzeka pełna mleka

22.04.10, 13:43
Karmię dwutygodniowego synka piersią. Mleka mam od początku bardzo, bardzo dużo, ale teraz zaczyna mnie już ono troszkę przytłaczać :( Synek jeszcze kilka dni temu sporo urzędował przy piersi, od dwóch dni je dość rzadko (co ok. 3-4 godziny) i krótko (ok. 7-10 minut), ale przez ostatnie dwa dni przybrał 130 gr, więc chyba się najada :). Całkowity przyrost to 680 gramów od najniższej wagi. Odciągam codziennie ok. 100ml i mrożę (na zapas).
Mam bardzo duże i ciężkie piersi (>36JJ), a mleko wylatuje z nich wartką strugą – notorycznie mam mokry stanik, bluzkę, spódnicę (spodnie), w nocy śpię na mokrej plamie, jak wstanę, cieknie mi na stopy. To nie są pojedyncze krople, ale całe potoki! Kiedy wyciągam pierś, żeby nakarmić synka, zalewam mu całą buzię – mleko tryska z kilku kanalików wartką strugą.
Wiem, że nadmiar pokarmu jest sto razy bardziej pożądany, niż jego brak, ale już mnie to przerasta. Zmienianie wkładek nic nie daje – musiałabym to robić co kilka minut, a w trakcie wymiany i tak zalewam okolice…
Czy przyczyną jest to odciągane marne 100ml? Czy jeśli przestanę odciągać (nie chciałabym), to laktacja się unormuje? Dodam jeszcze, że nawał miałam w IV dobie i był on w sumie zupełnie „bezbolesny”.

I jeszcze pytanie o odciąganie – czy mogę odciągać po 20-30ml przed każdym karmieniem (żeby nie zalewać synkowi buzi i ubranka), sumować cały dzień i wieczorem mrozić?
    • monika_staszewska Re: Wielka rzeka pełna mleka 22.04.10, 15:36
      Nie sadzę żeby odciąganie 100 ml było przyczyną przytłaczającej
      Panią nadprodukcji, ale niewątpliwie owo odciąganie jest sygnałem
      żeby i o tę setkę więcej produkować. Dlatego tak się zastanawiam czy
      nie skorzystać z tego, że mleko samo wypływa jak jest go za dużo i
      nie zbierać tegoż właśnie zamiast odciąganego. Oczywiście zanim
      połączy Pani kolejne porcje w jedna większa dobrze będzie by
      świeższa została schłodzona to temperatury poprzedniej, schłodzonej
      już porcji.
      Zastanawiam się tez czy nie przyda się picie naparu z szałwi (1-2
      saszetki parzone dziennie) i podawanie Dziecięciu przy każdym
      karmieniu obu piersi, oczywiście przy jednej niech Bąbel pourzęduje
      dłużej (jego dłużej to pewnie będzie z pieć minut:)), a przy drugiej
      tylko chwilę.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • jul-kaa Re: Wielka rzeka pełna mleka 22.04.10, 15:51
        Dziękuję za odpowiedź :)

        monika_staszewska napisała:

        > Dlatego tak się zastanawiam czy
        > nie skorzystać z tego, że mleko samo wypływa jak jest go za dużo i
        > nie zbierać tegoż właśnie zamiast odciąganego.

        Ale ono płynie w zasadzie większość czasu :) Jak miałabym (technicznie) je zbierać?

        Jak czytam rady, by maluch "opróżnił choć jedną pierś do końca", to ogarnia mnie
        pusty śmiech - chyba nawet dorosły nie dałby rady opróżnić mojej piersi :) Mały
        raz dziennie je dłużej - jakieś 30-40 minut aktywnego ssania, a pierś nadal jest
        dość "nabita" :)

        Rozumiem, że tak krótkie (7-10 minut) jedzenie nie jest powodem do niepokoju?
        • kaeira Re: Wielka rzeka pełna mleka 22.04.10, 16:36
          jul-kaa napisała:
          > Ale ono płynie w zasadzie większość czasu :) Jak miałabym (technicznie) je
          zbierać?

          Muszle laktacyjne, zwane też np. "osłonki zbierające"
          Tu Medeli:
          www.medela.com.pl/index.php?page=artykuly-wspomagajace
          www.calineczka.pl/sklep/medela-oslona-zbierajaca-para-p-9831.html
          Jeszcze Avent chyba takie robi.

          A w ogole to dobry przykład na to, że karmienie z bardzo dużym (albo i bardzo
          małym) biustem może różnić się bardzo w każdym indywidualnym przypadku.
          Ja np. z biustem takim twój nie miałam wcale nawału, a "wyciekanie"
          zdarzyło mi się chyba 3 razy, w postaci pojedynczych kropelek po dłuższej
          przerwie między karmieniami, w ciągu pierwszych kilku tygodni. A mała jadła
          zwykle godzinę. A odciąganie mleka - zwykle ok. 20ml z jednej piersi przez 30m...
          • jul-kaa Re: Wielka rzeka pełna mleka 23.04.10, 12:42
            kaeira napisała:
            > Muszle laktacyjne, zwane też np. "osłonki zbierające"

            I mogę z tych muszli zbierać i potem mrozić...?


            > Ja np. z biustem takim twój nie miałam wcale nawału,

            Ja sama nawału bym nawet nie zauważyła, ale położna mi powiedziała, że to on :)

            Każdy biust jest inny i nie ma reguły :)
            • monika_staszewska Re: Wielka rzeka pełna mleka 26.04.10, 17:11
              Tak, tak, zebrane w muszlach mleko, można mrozić.
              pozdrawiam serdecznie :)
              monika staszewska
    • anuszkowo Re: Wielka rzeka pełna mleka 22.04.10, 22:11
      Miałam podobny problem. Piszę w czasie przeszłym choć myślalam, że to się nigdy
      nie skończy. a jest znacznie lepiej.
      Też miałam nadprodukcję dość sporą. Wkładki ciągle mokre, jak synek na chwilkę
      puścił pierś to strumienie pokarmu tryskały na pół pokoju. Najgorsze były te
      kałuże w nocy. Ja mokra, mąż mokry, łóżko mokre. W łazience jak brałam prysznic
      i obsuszyłam się ręcznikiem to tylko dotknięcie piersi powodowało strumyczki.
      Zaczęły boleć mnie brodawki. Mały je przyszczypywał żeby poradzić sobie z morzem
      mleka. Zaczęłam stosować osłonki z medeli. Zwykła wkładka nie wystarczała bo
      ciągle miałam mokro. Co do tych osłonek to przestały boleć mnie brodawki, nie
      drażnił ich materiał, byl dostęp powietrza. Minus taki że trzeba co chwilę
      opróżniać zbiorniczek bo jak się pochylisz to otworkami wszystko wypływa i znów
      mokra bluzka :( generalnie z grubsza mi sie laktacja unormowała jakieś 2 tyg
      temu (mój synek ma 3,5 mś). Wiem, ze niektóre dziewczyny mają problemy nawet pół
      roku i dłużej. Ja wciąż w ciągu dnia zmieniam 2 - 3 razy koszulkę, jak karmię
      to płynie z dwóch piersi i zwykle jakoś nie zdążę opróżnić zbiorniczka i jestem
      zalana. Ale w nocy śpię bez stanika, mam sucho (jak karmię to pod druga pierś
      podkładam pieluchę) więc w porównaniu z tym co było to jest super! Nie wiem czy
      cię pocieszyłam czy nie ale może czas pomoże.













      • jana111 Re: Wielka rzeka pełna mleka 22.04.10, 23:26
        Avent robi, komplet (2 osłonki i 2 muszle) około 45 zł.
        Swietna sprawa, że też przy pierwszym dziecku na to nie wpadłam.
        Przy drugim zresztą też, położna mi podpowiedziała przy problemach z
        pogryzionymi brodawkami.
        Na samoczynny wyciek mleka z piersi-trzeba ucisnąc mocniej brodawkę,
        po kilku sekundach przestaje kapac. Inna sprawa, że czasem trzeba do
        tego trzeciej ręki...
      • zmorapotwora Re: Wielka rzeka pełna mleka 23.04.10, 17:52
        u mnie tez muszle się sprawdziły-miałam aventu. u mnie było tak,ze jak karmiłam
        z jednej z drugiej leciała rzeka mleka.Ustabilizowało się,aczkolwiek chyba w 3
        mies dopiero. Już nie wspominając ze z piersi"karmiącej"tryskał strumień pod
        ciśnieniem;-)Teraz tez tryska ale na samym początku przystawienia, po chwili
        cisnienie pod kórym leci mleko opada.
        Koniecznie kup te muszle i dobre chłonne wkładki- u mnie sprawdzil sie Penaten,
        ale najb chlonne chyba sa Baby Ono bo wiąza mokre w jakis zel chyba-cos a la
        pielucha.
      • muszka_dodomu Re: Wielka rzeka pełna mleka 23.04.10, 22:24
        kiedu urodzil sie moj synek tez tak sie dzialo u mnie. mleko tryskalo na
        metr, on sie rzucal, krztusil. Przytyl 1,5 kg w 1 mies i przez kolejne 2
        mies podobnie. Radzono mi karmic go od gory (zeby mleko mialo pod
        gorke). W sumie cala laktacje pamietam jako jeden wielki nawal mleczny -
        moze po pol roku sie troche unormowalo.
        A na koncu zostal mega niejadkiem i podziekowal za piers w 8 mies. Teraz
        sobie mysle, ze sie wkurzyl, ze on tylko troche glodny a tu zarcie mu
        sie samo pcha do buzi i pompuje pod cisnieniem.
        TEraz z moja coreczka jest zupelnie inaczej. Mleka mam mniej, nie tryska
        juz tak strasznie, cos tam sobie pokapie.
        I wydaje mi sie, ze roznica polega na tym, ze synek byl profesjonalnym
        ssakiem, a moja corka ssie delikatniej i stad mniej mleka.
        Albo moze sprzet sie wyrobil.
    • waiting_for Re: Wielka rzeka pełna mleka 22.04.10, 22:43
      Nie miałam chyba aż tak jak Ty, ale też zalewałam dziecku twarz mlekiem, sikałam po pokoju, ciekło pod prysznicem, ciekło w nocy, a podczas karmienia z drugiej piersi tak leciało, że bluzka mokra.
      Stosowałam osłonki Medeli (takie zbierające pokarm), dzięki czemu nie musiałam się non stop przebierać ;)
      Sytuacja powoli się normowała, mniej więcej po 3mcach zaczęło się robić znośnie.
      Teraz (karmię już prawie 1,5 roku) nic nigdy nie cieknie, piersi non stop miękkie - nawet jeżeli zdarzy mi się nie karmić ponad dobę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja