dla wątpiących co do karmienia piersią

03.05.10, 02:34
mam 3 dzieci , wszystkie karmiłam piersią, nadal karmię.w pierwszej ciąży
mojej jeszcze był szał na karmienie sztuczne, kupiliśmy zestawy butelek,
smoczków, bo naturalna laktacja była passe czy jakoś tak...A tu w szpitalu ,ku
mojemu szczęściu ,propagacja natury!!!1 była urodzonym ssakiem, 2 miała opory
- ale się przekonała, 3 wcześniak po cesarce, z pomocą laktatora, pije cyca do
dziś..,skoro, mnie udało się stawić opór dookoła zagożałym butelkowcom, Wam
już dziś jest lajtowo...wierzcie w siebie, bo z czasem rzeka mleka lub strumyk
się pojawi, to zależy od WAS NIE SŁUCHAJCIE głupich komentarzy , że macie zły
pokarm, słaby,nie wystarczający, mało treściwy...wy znacie swe dziecie nij ,
naj w świecie, a po Was pediatra ewentualnie.................
    • go-jab Re: dla wątpiących co do karmienia piersią 03.05.10, 04:50
      popieram i gratuluje :)
      • nowako-wa Re: dla wątpiących co do karmienia piersią 03.05.10, 11:34
        też jestem za...a ile satysfakcji jak się uda...no i ten cyc o 3 nad ranem+ pozycja leżąca - bezcenny
    • pat-i06 Nie zgadzam się 04.05.10, 11:27

      Moje dziecko głodowało na moim cycku przez 5 miesiący: kolki, niespanie, krzyki
      - miało nie zaspokojoną główną potrzebę: GŁÓD.
      Chciałam po miesiącu przejść na butlę -to przyszła położna środowiskowa i
      zaczęła swoją gadkę "laktacyjną". A ja głupia posłuchałam.
      Po przejściu na butelkę po około 20tygodniach męki na cycku - nastąpił CUD-
      dziecko zaczęło spać, przybierać na wadze, kolka minęła po 1 dniu - to było
      niesamowite.
      Dlatego NIGDY WIĘCEJ karmienia piersią!!!!!
      Teraz jestem w drugiej ciąży i już do szpitala biorę: podgrzewacz, sterylizator,
      beblion 1, butelkę i nikt na mnie terroru laktacyjnego przeprowadzać nie będzie.
      Nie chcę przechodzić tego HORRORU z cyckiem w roli głównej po raz drugi- i
      narażać dziecko na takie męki.
      Moje dziecko ma być najedzone, wyspane i zadowolone.
      Ale na błędach się człowiek uczy- położna mi nawciskała bzdur i dziecko było
      męczone nie wiadomo w jakim celu.
      NIGDY WIĘCEJ CYCKA.
      Teraz nawet nie będę słuchać co mi nawijają zagorzali fani karmienia piersią.
      Utnę rozmowę po 2 sekundach.
      • bweiher Re: Nie zgadzam się 04.05.10, 14:50
        Jak kto woli i jak kto lubi.Karmiłam syna piersią i przy nastepnym
        dziecku wybrałam butelkę.Też mam 3 dzieci.Nie jestem stworzona do
        karmienia piersią.Po prostu tego nie lubię i nie czułam się z tym
        dobrze.
        Ale cieszę sie że za pierwszym razem spróbowałam.Bo przynajmniej
        wiem jak to jest.
        • geda77 Re: Nie zgadzam się 04.05.10, 18:04
          Też zaczynam wątpić. Karmiłam syna 5,5 miesiąca tyko piersią, potem rozszerzanie
          diety, teraz ma prawie 7 miesięcy, karmię mieszanie +rozszerzona dieta. Ale w
          nocy tylko cycek. i to nie raz. to dla mnie trauma. Chciałabym aby moje dziecko
          miało szczęśliwą mamę a nie wiecznie narzekająca zmęczoną matkę polkę. Załuję że
          nie dałam wcześniej butli, przynajmniej na noc. Jak spotykam koleżanki ze szkoły
          rodzenia to w szoku są ze jeszcze karmię, one karmił max 4 miesiąca i to
          mieszanie, a ich maluchy dawno przesypiają noce. ich matki zadbane, wypoczęte,
          eleganckie na spacerkach. Niby dobrze że tyle się poświeciłam, mały zdrowy,
          śliczny ALE ... zaczynam wątpić naprawdę, że to trochę za długo, za dużo...:(
          • titerlitury Re: Nie zgadzam się 04.05.10, 21:43
            karmiłam 18 m-cy (przerwałam, bo musiałam iśc do szpitala na 2 tyg).
            Głównie w nocy, bo od 6 mca pracowałam. Byłam zadbana, zadowolona,
            wypoczęta, elegancka. To kwestia organizacji i pomysłu. Spaliśmy z
            małą, nocne karmienia nie były żadnym problemem. teraz (po miesiącu
            od odstawienia) mała już pięknie zasypia sama w swoim nowym łóżku, a
            ja spodziewam się drugiego dziecka, które napewno będę karmic
            piersia, bo jak sobie pomyśle o cenie mleka, butelek itp, oraz o tym
            myciu, sterylizowaniu, patrzeniu, czy woda ciepła, czy nie za
            ciepła, czy nie za zimna, tym liczeniu, tyle mg czy ml, no i o tym,
            że dziecko ma dostawać zamiast naturalnego pokarmu fabrycznie
            przetworzone mleko od jakies zagruzliczonej krowy pasącej się przy
            szosie, to naprawdę wolę sie położyć z maluchem, włączyć sobie
            radio, wziąć książkę i pozwolic, by dziecko dostało to co dla niego
            stworzone, odopowiednio ciepłe, nasze osobiste, doskonale dobrane do
            wieku i potrzeb.

            Ja tu pisałam przed 18 m-cami zapłakana i zbuntowana, bo nie było
            łatwo. Dostałam kubeł zimnej wody na głowę i nie przestanę nigdy za
            niego dziękować. Dziś mam w domu cudowns=a pannicę w 97 centylu,
            okaz zdrowia i sprytu! A poza tym satysfakcję, że się nie poddałam,
            choć było ciężko, i moje dziecko miało to, co mogłam mu najlepszego
            zaoferować tak długo, jak mogłam.
      • verenne Re: Nie zgadzam się 04.05.10, 21:47
        > NIGDY WIĘCEJ CYCKA.
        > Teraz nawet nie będę słuchać co mi nawijają zagorzali fani karmienia
        piersią.
        > Utnę rozmowę po 2 sekundach.

        To po co wchodzisz na forum zatytułowane... hmmm... niech pomyślę...
        KARMIENIE PIERSIĄ?
        • magdaelmo Re: Nie zgadzam się 04.05.10, 22:05
          no chyba forum jest po żeby każdy mógł dzielić się swoimi doświadczeniami, czy może wszelka krytyka karmienia piersią jest tu zakazana...
          • titerlitury Re: Nie zgadzam się 04.05.10, 22:53
            Nie chodzi o to, że cos jest zakazane, a cos nie, ale chyba bez
            sensu pisać o cudowności butelki na forum, gdzie matki poszukują rad
            i wsparcia dotyczącego karmienia piersią. Takie uparte "nawracanie"
            na butelkę jest trochę dziwne i może sugerować poczucie winy
            u "misjonarki".
            • pat-i06 Re: Nie zgadzam się 05.05.10, 11:14
              Poczucie winy "zerowe" - jedynie żal że usilnie mnie nawracano na pierś. I
              szkoda dziecka, że głodowało. Dając dziecku cycka nie dałam mu tego co
              najlepsze, bo było głodne.
              Może ktoś wahający się przeczyta i odpuści sobie męczarnie z cyckiem.
              A na forum KP zaglądałam gdzieś ponad rok temu, w trakcie tych cudownych
              20tygodni cyckowania-horroru.

              • titerlitury Re: Nie zgadzam się 05.05.10, 12:23
                wiesz, ja się poddałam jeśli chodzi o karmienie butelka, i jakoś nie
                mam misji pisania na forum dotyczącym tej tematyki, żeby namawiać
                matki tam piszące do "nawrócenia" :)
              • titerlitury Re: Nie zgadzam się 05.05.10, 12:26
                wiesz, ja się poddałam jesli chodzi o karmienie butelka, a jakoś do
                głowy by mi nie przyszło wchodzić na forum dotyczące tej tematyki z
                misją "nawracania" mam tam piszących :)
        • easyblue Re: Nie zgadzam się 09.05.10, 17:11
          Podobny argument pojawił się kiedyś na Poronieniu - że jak mozna tam
          pisać zę się zaszło w ciążę. A na CiP wątek o śmierci dziecka także
          wywołał swięte oburzenie.
          Fora są po to, by się dzielić wiedzą. Autorka wątku napisała pean za
          karmieniem piersią - oczekiwanie, że wypowiedzi będą tylko w stylu:
          ach, och jest nieporozumieniem.
          To forum KARMIENIE PIERSIĄ, a nie "Hymny pochwalne na temat
          karmienia piersią".
      • ola_wroclaw Re: Nie zgadzam się 07.05.10, 22:43
        przeżyłam to samo!
    • le_wa popieram karmienie piersią 10.05.10, 10:11
      A jak "świeża" mama chce od razu schudnąć po porodzie w ciągu tygodnia czy tam
      kilku i nie je,to chyba z powietrza się ten pokarm ma brać.Znam takie przypadki,
      babki nie jadły i pokarm zanikał mimo karmienia,dziecko głodne i trza było dać
      mm,bo "nie mam pokarmu". Albo,że w szpitalu "spaprali butelką",no bez sensu.Sama
      nie miałam pokarmu od razu po cc,jak już wcześniej pisałam w innym temacie i
      jakoś mi dziecka nie "spaprali"...
Pełna wersja