mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego?

03.05.10, 22:18
. Moj pierwszy ssak urodzil sie 5 lat temu i ssal przez pierwsze
miesiace jak opetany. Jak siegam pamiecia mialam nieustajacy nawal
mleczny z przerwami rzadkimi, kiedy wystepowal kryzys laktacyjny.
Drugi ssak plci zenskiej konczy miesiac. Nawal mleczny wystapil na
poczatku, ale szybko sobie z nim poradzilam.
A teraz mleko przez 3-4 dni jest, a pozniej bieda. Dziecie je kiedy
chce, w dzien wisi na cycu czesto, ale ciagle przysypia, w nocy
potrafi przespac 4 godz.
Kiedy pojawia sie kryzys laktacyjny, dziecko jest bardziej nerwowe,
ja rowniez.
chcialabym, aby mleka bylo ciagle tyle samo - czy to mozliwe? Skad te
wahania? Pije herbatke laktacyjna, odzywiam sie normalnie. Kiedy
pojawia sie kryzys odciagam pokarm po karmieniu. Dzis bede sie budzic
co 2 godz, zeby poodciagac i podkrecic przekleta laktacje.
Dzidzia dosc slabo ssie, mimo, ze jest energiczna babka. Przytyla ok
900 g od wagi urodzeniowej w pierwszym miesiacu.
POradzcie
    • muszka_dodomu Re: mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego? 03.05.10, 22:18
      czy moze miec znaczenie, ze dzieciaki rodzily sie przez CC?
      • basiak36 Re: mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego? 03.05.10, 22:41
        muszka_dodomu napisała:

        > czy moze miec znaczenie, ze dzieciaki rodzily sie przez CC?

        Nie ma znaczenia, laktacja wtedy dziala tak samo.
    • basiak36 Re: mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego? 03.05.10, 22:41
      > Kiedy pojawia sie kryzys laktacyjny, dziecko jest bardziej nerwowe,
      > ja rowniez.
      > chcialabym, aby mleka bylo ciagle tyle samo - czy to mozliwe?

      A czemu wiazesz nerwowe zachowanie dziecka z produkcja pokarmu? Dzieci zwykle
      pod koniec dnia sa bardziej zmeczone.

      Pije herbatke laktacyjna, odzywiam sie normalnie. Kiedy
      > pojawia sie kryzys odciagam pokarm po karmieniu. Dzis bede sie budzic
      > co 2 godz, zeby poodciagac i podkrecic przekleta laktacje.
      > Dzidzia dosc slabo ssie, mimo, ze jest energiczna babka. Przytyla ok
      > 900 g od wagi urodzeniowej w pierwszym miesiacu.

      No i wlasnie po tym widzisz ze przybiera ok, wiec nie ma sensu ingerowac i
      kombinowac, i szukac problemow:) Nie rozkreca sie laktacji dla wlasnego spokoju,
      laktacje ma rozkrecac dziecko i tylko tyle zeby dziecku wystarczalo. A jedynym
      sygnalem ze wystarcza, sa przybory wagi. Nie wyglad piersi, nie zachowania
      dziecka. Wiec po prostu daj dziecku ssac kiedy chce i juz.
      A smoczka ssie?

      Nie ma czegos takiego jak 'kryzys', po prostu co jakis czas dzieci maja skoki
      wzrostowe, chca czesciej ssac, i wystarczy im pozwolic na takie ssanie jakiego
      potrzebuja i juz.

      Przy karmieniu nie ma byc nawalu caly czas, bo to nadprodukcja, a nadprodukcja
      nie jest w naszym interesie:) Laktacja ma sie dostosowac do potrzeb dziecka,
      piersi wtedy sa miekkie, nie przepelnione.
    • malina_gt Re: mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego? 03.05.10, 23:27
      Kochana, ja karmię już dłuugo i z doświadczenia powiem, że w celu efektywnego
      karmienia i zapewnienia dobrej laktacji trzeba koniecznie:
      1. przystawiać regularnie dziecko do piersi, tzn. najrzadziej co trzy godziny,
      najczęściej - w przypadku słabej laktacji - co godzinę. Co ważne: W NOCY
      PRZYNAJMNIEJ CO TRZY GODZINY. (Kiedy włączysz inne posiłki, oczywiście sporo się
      zmieni.)
      2. sporo pić, w tym wartościowych płynów, na które dziecko nie jest uczulone.
      (średnio 1 szklanka na godzinę w ciągu dnia, w nocy wg potrzeb).
      3. Dobrze się odżywiać. Mam na myśli zbilansowaną dietę, a nie jedzenie dużo i
      byle czego.
      Sukces murowany.
      • basiak36 Re: mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego? 03.05.10, 23:59
        Co do plynow, nie nalezy pic duzo tylko tyle na ile ma sie pragnienie,
        pamietajac o tym jednak zeby pic. Wode dostajemy rowniez z innych zrodel,
        warzyw, owocow, itp. Od nadmiaru plynow jedynie sie robi czestsze wyprawy do
        toalety. Organizm musialby zaczac miec niedobory aby wplynelo to na laktacje.

        Co do stylu karmien i czestotliwosci, karmienie z zegarkiem nie jest potrzebne
        jesli dziecko dobrze przybiera na wadze.
        • muszka_dodomu Re: mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego? 04.05.10, 13:25
          Chyba faktycznie winne sa dlugie przerwy nocne o ironio. Moj synalek przez
          9 mies budzil sie co 2 godz na karmienie i nie bylo zmiluj. Mlodszy ssak
          wypelnil moje marzenie - w nocy glownie spi. Tylko po tym produkcja mleka
          siada.
          Od wczoraj odciagam mleko po karmieniu - jest duzo lepiej. Nie moge sobie
          niestety pozwolic, aby didzia wisiala 2-3 godz na piersi - co sie juz
          zdarzalo. Efekt marny - poniewaz jedynie cos tam dziamgoli i nie nakreca
          laktacji, a ja nie moge nic zrobic w domu.
          A tak naje sie i posyla swiatu piekne usmiechy :-)
          Smoczka nie dostaje jeszcze - zamierzam go wprowadzic jak skonczy 2-3
          mies.
          • basiak36 Re: mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego? 04.05.10, 13:56
            > Od wczoraj odciagam mleko po karmieniu - jest duzo lepiej. Nie moge sobie
            > niestety pozwolic, aby didzia wisiala 2-3 godz na piersi - co sie juz
            > zdarzalo. Efekt marny - poniewaz jedynie cos tam dziamgoli i nie nakreca
            > laktacji, a ja nie moge nic zrobic w domu.

            Taki efekt moze byc wtedy kiedy dziecko po butelce ma problem ze ssaniem piersi,
            kiedy tlustsze mleko zaczyna leciec wolniej.

            Tylko nadal nie rozumiem czemu uwazasz ze trzeba podkrecac laktacje?
            Produkcja mleka nie siada, dlatego ze dziecko w nocy rzadziej ssie, po prostu
            dostosowuje sie do potrzeb dziecka.. laktacja nie ma byc dostosowana do naszych
            wyobrazen o laktacji, tylko do potrzeb malucha:)
          • verenne Re: mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego? 04.05.10, 14:16
            A po co zamierzasz smoczka wprowadzać?
            Smok może zaburzyć laktację (jest o tym sporo na forum) a dziecko tak
            naprawdę wcale nie potrzebuje gumowego substytutu piersi mamy ;)
            • muszka_dodomu Re: mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego? 04.05.10, 14:47
              basiu chce podkrecic laktacje - nie po to, zeby mleko tryskalo na
              prawo i lewo, ale dziecko sie najadalo w 40 min, zamiast 3 godz, bylo
              spokojne i przybieralo.
              poza tym stresuje mnie, kiedy raz mleko jest, raz go nie ma. dobry
              przyrost mamy tylko dzieki temu, ze kryzysy laktacyjne sie dosc
              szybko koncza. a ja kurcze nie rozumiem skad sie biora.

              smoczek rozsadnie uzytkowany uwazam za genialny wynalazek :) starszy
              synalek otrzymal go w 3 mc i karmilismy sie jeszcze do roku. niczego
              nie zaburzyl, a wszystkim nam pozwolil zyc. szczegolnie zasypiac :)
              butelke z mlekiem mamy dostawal od 4 mc, gdy musialam sie ruszyc i
              tez dalo sie pogodzic z karmieniem.
              pisze ze ssakiem na ramieniu, wiec sorry za brak niektorych liter
              • basiak36 Re: mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego? 04.05.10, 23:35
                muszka_dodomu napisała:

                > basiu chce podkrecic laktacje - nie po to, zeby mleko tryskalo na
                > prawo i lewo, ale dziecko sie najadalo w 40 min, zamiast 3 godz, bylo
                > spokojne i przybieralo.

                Dziecko nie jest niespokojne dlatego ze cos jest nie tak z laktacja:) Wieczorami
                dzieci tak maja:) A z powietrza nie przybieraloby ladnie, wiec nie tedy droga:)

                > poza tym stresuje mnie, kiedy raz mleko jest, raz go nie ma. dobry
                > przyrost mamy tylko dzieki temu, ze kryzysy laktacyjne sie dosc
                > szybko koncza. a ja kurcze nie rozumiem skad sie biora.

                To nie sa kryzysy laktacyjne,a pokarm jest caly czas. Zmieniaja sie jedynie
                zachowania dziecka, z roznych powodow. Dziecko przybiera na wadze wiec mleko jest.

                > smoczek rozsadnie uzytkowany uwazam za genialny wynalazek :) starszy
                > synalek otrzymal go w 3 mc i karmilismy sie jeszcze do roku. niczego
                > nie zaburzyl, a wszystkim nam pozwolil zyc. szczegolnie zasypiac :)
                > butelke z mlekiem mamy dostawal od 4 mc, gdy musialam sie ruszyc i
                > tez dalo sie pogodzic z karmieniem.

                Na ile super wynalazek nie wiem bo u wiekszosci dzieci powoduje problemy ze
                ssaniem. A w Waszym przypadku lepiej pilnowac techniki ssania, wtedy
                automatycznie mozesz wykluczyc problem typu dziecko wisi na piersi bo sie nie
                najada.
                Nie ma sensu tak ingerowac w laktacje, jesli chcesz karmic. Czasem dzieci chca
                possac dluzej z roznych powodow, swietnie tutaj przydaje sie chusta, szczegolnie
                jesli sie ma starsze dziecko pod opieka.

                W kazdym razie na pewno nie masz kryzysu a mleko jest:) Jesli dziecko bedzie
                moglo ssac ile chce, nie bedzie problemu.
    • walasia1 Re: mleko - pojawia sie i znika. Dlaczego? 04.05.10, 22:19
      Moja podobna w zachowaniu. Spała prawie całe noce. W dzień wisiała po parę
      godzin na piersi. Ciesz się kobieto, ze się w nocy wyspać możesz. Moja po 3
      miesiącu zmieniła rytm karmień nocnych. Potrafiła się budzić z 3-4 razy. Z
      czasem pozostała na dwóch pobudkach, w dzień i w nocy najada się szybko.
      Każde dziecko jest inne.
    • malina_gt może pozorny kryzys 06.05.10, 23:26
      Jeszcze jedno:
      Jeżeli po 2/3 godzinach czujesz, że masz pełne lub bardziej nabrzmiałe piersi,
      kryzysu nie ma , jeżeli nie widzisz większej różnicy w stanie piersi po
      karmieniu i przed karmieniem, też nie musi być źle, ale:::::::::

      Coś takiego jest w psychice, że kobieta czując mekką pierś myśli, że nie ma
      pokarmu. Nakręca to taką psychiczną spiralę, myślę - nie mam mleka i ...
      rzeczywiście, kiedy przystawiasz dziecko, mleko nie poleci.

      Z mojego długiego doświadczenia wynika jednak (też nie lubię mieć przed
      karmieniem miękkich piersi), że i z "pustej" piersi wypływ pokarmu następuje,
      jednak pod warunkiem, że SIĘ NIE STRESUJĘ. Jest to trudne do osiągnięcia przy
      maluszku, ale ja przy drugim już dwulatku często mam taka sytuację, że daję
      namolnemu synkowi zupełnie miękką pierś, żeby sam się przekonał, że nic z tego,
      i ku mojemu zaskoczeniu po chwili piersi przybierają i następuje wyrzut pokarmu.
      Miałam takich sytuacji dziesiątki. Jednak warunek, o którym pisałam, musi być
      spełniony - zero stresu, że nie nakarmię dziecka. Jeżeli nie możesz tego
      osiągnąć, pobudź trochą laktację, żebyś sana czuła "zawartość".

      Ktoś napisał, że nocne przerwy w karmieniu nie mają wpływu na laktację. TO NIE
      JEST PRAWDĄ. Mają i to zasadniczą.

      Niepokoi mnie jeszcze, że Twoje dziecko przez "trzy godziny" wisi na piersi.
      Efektywne ssanie piersi (gdy leci mleko) trwa ok. 5 minut, często 2-3, bez
      względu na wiek dziecka.
      Jeżeli trwa to tak długo, przyczyny mogą być następujące:
      1. Stresujesz się i pokarm nie wypływa, a dziecko jest głodne
      2. Dziecko zamiast jeść śpi przy piersi. Taki nawyk powinnaś zlikwidować poprzez
      zachęcanie dziecko do ssania: dotykanie palcem żuchwy, łaskotanie po uszku itd.
      3. Rzeczywiście masz jakiś problem z laktacją. Rozwiążesz go bardzo szybko
      przystawiając dziecko do piersi w podobnych odstępach czasu, ale na krótko. Im
      głodniejsze dziecko, tym częściej/Im bardziej skąpa laktacja, tym częściej.

      Ja bym raczej zrezygnowała z odciągania, mimo, że mam za sobą odciągnięte litry
      - słowo. Z perspektywy czasu wiem, że częste przystawianie jest równie
      skuteczne, a mniej stresujące i czasochłonne.

      W smoczkach osobiście nie widzę nic złego, odpoczniesz trochę i się wyluzujesz,
      a mleko z niego i tak nie popłynie. Moim synom, ani moich znajomych niczego nie
      zaburzyły, a już z pewnością odróżniały smoczek od piersi. Myślę, że nie można
      kurczowo trzymać się porad gazetowych, sytuacje są różne.

      Uwierz mi w jedno, jeżeli chcesz karmić, będziesz!!!!. Musisz jedynie mądrze
      postępować. Parę tygodni temu pewna dziewczyna powiedziała mi, że ma tak mało
      pokarmu, że może przystawić 2-miesięczne dziecko do piersi tylko rano i
      wieczorem. I, kontynuowała, chociaż "zbiera pokarm" cały dzień, i tak dziecko
      nie ma go zbyt wiele. Nie mogła zrozumieć, dlaczego miałaby przystawić synka do
      "pustej" piersi jeszcze kilka razy w dzień, nie mówiąc już o nocy, skoro jej
      dziecko smacznie śpi po jeszcze smaczniejszej kaszce.
Pełna wersja