bole brzuszka, bolesne baczki, klopoty z kupka...

05.05.10, 23:58
Witam,
przeczytalam tu wiele postow na temat bolacych brzuszkow i kolek, niemniej jednak postanowailam poruszyc ten temat jeszcze raz, bo sama juz nie wiem czy to z czym mam do czynienia mozna jakos zlagodzic/ rozwiazac, czy to alergia pokarmowa, rodzaj kolki, czy po prostu niedojrzaly system Malucha(?)
Filip ma teraz szesc tygodni. Zanim zaczely sie problemy, jadl z piersi ladnie i w sumie glodny byl co ok 2 godziny,ssal co najmniej 15 min, kupki byly takie jakie mialy byc, regularne,co najmniej jedna dziennie a czasem dwie- bez problemow, rzadko plakal, duzo spal...

Od mniej wiecej poczatku trzeciego tygodnia zaczal mu dokuczac brzuszek- czesto plakal i sie wil, brzuszek robil sie twardy i najczesciej po jakims czasie parcia udawalo mu sie puscic baczka i jakos przechodzilo. podobna sytuacja byla podczs karmienia piersia- kilka lykow i placz, prezenie sie, napiety brzuszek...

po kilku dniach placzow i "bolesnych baczkow" zaczelam pic herbatke z kopru na wieczor, a Filipowi (z dosc sceptycznym podejsciem)zaczelam podawac herbatke z kopru "hippo od 1. tygodnia" trzy razy dziennie po 20ml (tylko tyle bo czytalam, ze nie jest dobrze podawac cokolwiek innego niz mleko matki, no ale skoro zaczely sie te problemy...)i do tego raz w nocy ok 3:00 nad ranem. Roznica w sumie jest taka, ze bole brzuszka nie zdarzaja sie tak czesto: pomiedzy karmieniami przybiera to bardziej postac parcia, zeby wypuscic baczka- dosc inensywne czasem parcie a przy karmieniu scenariusz najczesciej jest taki: kilka lykow lub w lepszych czasach max 4-5 minut ssania i zaczyna sie wiercenie, plakanie, odrywanie od piersi, twardy brzuszek plus czasem parcie- w ten sposob nie jestem w stanie kontynuowac karmienia a raczej Maluch nie jest w stanie kontynuowac jedzenia...no i rzecz jasna nie najada sie porzadnie- w konsekwencji od kiedy sie to wszystko zaczelo karmie,(zaledwie po kilka minut),co godzine a czasem co 50 minut, bo Filip po prostu jest tak czesto glodny i "wola jesc".

W sumie noce mijaja spokojnie, ale dzien w dzien ok 6:00 nad ranem zaczyna sie "polka"- Maluch sie budzi lub na pol spiaco zaczyna przec- czasem poplakuje i prze i prze i prze...az mi ciezko jak na niego patrze, tak sie meczy...a wszystko po to zeby wypuscic kilka bakow...brzuch ma wtedy napiety i na nic zdadza sie proby masowania.do piersi jak przystawie to tez tylko kilka lykow wezmie i dalej prze i sie wierci.moj maz wtedy bierze go na rece i to po jakims czasie pomaga, maly zasypia na rekach.boje sie czy od takiego parcia nie nabawi sie jakiejs przepukliny i w ogole czy takie parcie mu nie zaszkodzi w jakis sposob:(

Od momentu wprowadzenia herbatki kupki sa bardziej wodniste (czy to normalne?), ale niestety nie polepszyla sie sytuacja z ich wydalaniem. co dzien lub co dwa dni jedna kupka i to najczesciej po masazu brzuszka plus kilkanascie cwiczen "nozki do brzuszka" (cwiczeia i masaze juz staly sie rutyna przy kazdej zmianie pieluszki)Dodam, ze mam wrazenie ze az z 50% baczkow wydalane jest wlasnie podczas tych masazy i cwiczen- mysle, ze to dosc kiepska proporcja...oczywiscie po takiej serii cwiczen i wydaleniu baczkow czy zrobieniu kupy widac drastyczna roznice- dziecko jak nowo narodzone-usmiecha sie, wywija nozkami, radosnie sobie popiskuje...

Nie jestem pewna ale mam wrazenie, ze na twarzy od jakiegos czasu ma wysypke, ale nie jest to zaogniona i wyrazna wysypka. po prostu jakby troche chropowata skorka jest miejscami- nie taka gladziudka jak powinna byc u niemowlaka.I to tylko na twarzy- reszta ciala jest w porzadku. Ale czy mozna to zaliczac do wysypki (czyli ewentualny znak alergii)to w sumie nie wiem powiem szczerze- jestem dosc mocno skolowana...:(

Nadmienic musze, ze przyrost wagowy jest jak najbardziej pozytywny, bo jak mial 10 dni wazyl 4,08kg a jak skonczyl 4 tygodnie wazyl 5,26kg wiec o tyle dobrze, ze wiem, ze sie najada i rosnie...

A i jeszcze kilka faktow- ja jestem silnym alergikiem (podloze genetyczne)- atopowe zapalenie skory plus alergia pokarmowa. staram sie nie jesc oczywiscie tego co mnie uczula, choc zapewne co mnie uczula, wcale nie musi miec jakiegokolwiek wplywu na mojego Malucha. Moja siostra natomiast nie jest alergikiem, ale jej 4-miesieczny syn okazuje sie jest silnym alergikiem- bialko mleka krowiego, jajko kurze i pewnie wiele innych rzeczy...

Mocno haotyczny ten post- prosze mi wybaczyc, ale staralam sie podac tyle informacji i faktow ile sie da- bo moze komus z wiekszym doswiadczeniem i przede wszystkim wiedza ulozy sie to w jakas sensowna calosc i okaze sie, ze jest jakas odpowiedz na to, co to wlasciwie jest...i jak z tym walczyc lub jak w tym Malemu ulzyc...No chyba ze okaze sie, ze to po prostu niedojrzalosc ukladu i trzeba to przeczekac...

Tym bardziej, ze jestem za granica i szczerze powiedziawszy angielscy lekarze mi tu swoja wiedza i metodami leczenia nie imponuja...a i podejscie do roznych chorob i problemow jest tu inne, wiec lepiej wiedziec z czym sie ma do czynienia zanim pojdziesz do lekarza, zeby Ci nie wcisnal, ze "to normalne, nie ma co sie przejmowac i samo przejdzie..."

Co o tym wszystkim myslicie? Bo ja mialam nadzieje, ze po tych 6 tygodniach moze to przejdzie albo zlagodnieje,no i jestem troche zrezygnowana, bo nie wiem co mam z tym robic...
    • mad_die Re: bole brzuszka, bolesne baczki, klopoty z kupk 06.05.10, 08:18
      Na sam początek przestań dawać te herbatke, bo to sam cukier nic dobrego.
      No i smoczkiem dajesz z pewnością, więc się nie dziw, że się dziecko przy piersi
      pręży.
      Więc tak, herbatka do kosza, butelka do kosza, smoczek uspokajacz jesli jest -
      do kosza.
      Karmisz na żądanie (czyli zegarek do kosza i uczysz sie rozpoznawać sygnały
      wysyłane przez dziecko - czy jest glodne, czy mu mokro, czy mu sie nudzi, czy
      moze chce mu się spać), w czasie karmienia odbijasz, po karmieniu odbijasz,
      kładziesz dziecię często na brzuchu, dużo nosisz, kładziesz na swoim brzuchu,
      masujesz brzuszek w skrajnych przypadkach, robisz ciepłe okłady.
      A to co piszesz o tym 3 tygodniu, to pewnie był skok rozwojowy i już.
      Takie są moje rady, dziewczyny pewnie dorzucą coś jeszcze. Ale ja bym tak
      zrobiła. A tej herbatki to bym sama do ust nie wziela a co dopiero takiemu
      maluchowi dawać...
      • jo_zie Re: bole brzuszka, bolesne baczki, klopoty z kupk 06.05.10, 09:37
        mad_die:Jesli chodzi o skrecanie sie przy piersi- zanim zaczelismy dawac herbatke takze mialo to miejsce, wiec nie sadze, by fakt podawania herbatki butelka mial na to wiekszy wplyw (?)...Maly nie ma klopotu z poprawnym "zalapaniem" piersi i ssaniem. Czytalam, ze koperek moze albo pomoc, albo zaszkodzic w sensie, ze wzmaga gazy i dziecko sie bardziej meczy. U nas wyglada, ze pomaga bardziej niz szkodzi...Wiem, ze to cukier...przez kilka dni podawalismy malemu slaby wywar z takiej zwyklej koperkowej herbatki ale roznicy w rezultatach pomiedzy ta a hippa nie bylo no i balam sie, czy w ogole powinnismy taka zwykla takiemu malemu podawac. To nasze perwsze dziecko i szczerze mowiac nie majac doswiadczenia probujemy wszystkiego, o czym sie dowiemy (internet/ porady) by ulzyc naszemu Maluchowi:( na poczatku kupilam Dentinox- cos jak infacol. To jest taka zawiesina ktorej nalezy podawac 2.5ml(!)na raz- ale Filip po prostu pzezywal katusze gdy wmuszalam mu to strzykawka, plakal, wypluwal...no i efektu to nie dalo w ogole, poza moim rozstrojem nerwowym i poczuciem winy, ze mecze biedaka...wiec szybko poszlo to w odstawke.

        Smoczka uspokajacza nie mamy i nie planujemy jak narazie...

        Co do odbijania- odbijamy go kiedy sie da, tak jak poradzilas- i w trakcie jedzenia a juz obowiazkowo po. w nocy niezabardzo to wychodzi, bo maly zasypia przy piersi a jak juz zasnie,postawienie go do pionu w ogole nie wywoluje odbicia.

        Tak- karmie na zadanie. Wspomnialam o czasie i jak czesto sie to zdarza, bo lubie wiedziec jaka jest tendencja, temu zerkam na zegarek. Nie znaczy to, ze z zegarkiem w reku co godzina biore malego pod pache i karmie go na sile. Mialam na mysli tylko to, ze jak jest glodny i daje mi znac o tym, to wychodzi to mniej wiecej co godzine lub nawet czesciej.

        Prosze wiec o wyrozumialosc, bo nie jest mi latwo i sama jak i moj maz dopiero sie uczymy calej tej sytuacji...
    • majka_28 Re: bole brzuszka, bolesne baczki, klopoty z kupk 06.05.10, 08:53
      moje dziecko skończyło 4tyg i od 2 tyg przeżywamy to samo, dawałam mu herbatkę
      hipp ale nie pomagało, teraz próbuję z herbatką plantex i jest trochę lepiej,
      ale też masuję brzuszek i dużo noszę na rękach, mały jest wtedy troszkę
      spokojniejszy...chyba nie ma na to złotego środka który pomógłby raz na zawsze:(
      lekarz powiedział mi że to alergia na marchewkę ale marchewki już tydzień nie
      ruszam a u dziecka poprawy nie widzę, nawet wysypka nie zeszła...
      • jo_zie Re: bole brzuszka, bolesne baczki, klopoty z kupk 06.05.10, 09:43
        majka_28: gdzies tu przeczytalam, ze jesli eliminujesz jakis skladnik z diety,
        bo bo jest podejrzenie, ze on uczula, to odstawia sie na co najmniej 2 tygodnie
        i wtedy dopiero pewnie pojawiaja sie tez rezultaty ( czy pomoglo, czy nie), wiec
        moze musisz jeszcze troche poczekac?
    • matysiaczek.0 Re: bole brzuszka, bolesne baczki, klopoty z kupk 06.05.10, 10:20
      moja Gwiazda skończyła dziś 7 tygodni - borykamy się z podobnymi problemami. Nie daję żadnych herbatek-sratek, karmię na żądanie, czasem to jest co godzinę, czasem upomina sie po pięciu godz spania, różnie. Przybiera nie rewelacyjnie, bo po 4 tyg przyrost niewielki: 600g, ale moje dzieci tak maja: wolą spać niż jeść :) Do sedna. ODBIJAJ, ODBIJAJ, ODBIJAJ.....kiedy się da i ile się da...na chłopski rozum: jak połknięte w czasie jedzenia powietrze nie wyjdzie górą w miarę szybko, to jasne, ze będzie uchodzić dołem a wtedy to już płacz i cierpienie dziecka gwarantowane. Jak kładę spać, to kładę na brzuszku (w dzień, w nocy jakos się stracham), jak noszę, to twarzą do dołu, na ramieniu, jak siedzimy razem, to brzuszek do brzuszka, ja w pozycji półsiedzącej - patrzymy wtedy na siebie i gadamy...Na pleckach Ania bywa jedynie podczas snu nocnego.
      I po mojemu Twoje problemy niewiele mają wspólnego z Twoją dietą, czy alergią.
      I piszesz, że pręży się podczas karmienia. No wzięłaś na ręce, pomachałaś dzieckiem, powietrze w brzuszku uwolniło się i akurat podczas karmienia chce sie wydostać - spróbuj przed karmieniem ponosić pionowo do odbicia, albo na brzuszku połóż, na chwilkę, zanim zapłacze się - u nas prawie zawsze przed jedzeniem się beknie jej. No i koniec końców wszystko to związane jest chyba własnie z niedojrzałością ukł. pok. i oprócz tego co wyżej pozostaje przeczekac.
      • matysiaczek.0 Re: bole brzuszka, bolesne baczki, klopoty z kupk 06.05.10, 10:29
        a piasałaś wyżej, że w nocy nie udaje się odbić. Ja robię tak: kładę Ankę na siebie i bujamy się w fotelu, jak nie ma fotela, to z nią na rękach w poz. pionowej robię skłony nieduże. Chodzi o to, zeby powietrze w brzuszku poprzemieszczało się i znalazło ujście górą..ZAWSZE jak odbiję porządnie w nocy, to w dzień nie ma problemów...i odwrotnie, jak z lenistwa śpiącą ją odłożę do łóżeczka, to płacz w dzień i bączki gwarantowane.
        • ewelkagda Re: bole brzuszka, bolesne baczki, klopoty z kupk 06.05.10, 12:50
          EHhh.. poszukajcie kobitki moich postów na forum :) przechodziłam
          koszmar z wzdęciami u synka, z tym że u nas "polka" zaczynała się od
          2 - 3 w nocy, wiec 6-sta rano to luksus naprawdę :)

          Myślałam że jak synek skończy 3 mies będzie lepiej, niestety u nas
          trwało to do aż do 6 go mies, i dopiero wtedy nastąpiła poprawa.

          Próbowaliśmy wszystkich możliwych sposobów, leki, herbatki, masaże -
          nic nie pomagało. Wykluczona przy tym została alergia, nietolerancja
          laktozy (sprawdź może czy to nie jest przyczyną??). Po prostu układ
          pokarmowy u mojego synka musiał dojrzeć aby wytwarzać odpowiednie
          enzymy i dobrze trawić i tyle. Przestaliśmy dawać jakiekolwiek leki,
          herbatki. PIszę to po to żeby powiedzieć że czasem po prostu trzeba
          poczekać :)

          Z odbijaniem też były problemy, w nocy po karmieniu kładłam synka na
          brzuchu i czekałam aż odbije, a potem dopiero przekładałam na bok
          (na plecy nie mogliśmy bo miał refluks).
        • nowako-wa Re: bole brzuszka, bolesne baczki, klopoty z kupk 06.05.10, 12:54
          podpisuję się pod matysiaczek.0
          moja panna 7 tygodni- po 3 było podobnie jak u ciebie ale teraz odpukać minęło- ale ważne żeby jak nie chce się odbić zmieniać pozycje- leżąca na ramię, znów położyć, poschylać się i znów położyć- wtedy łatwiej się odbijało...no i czy nie je łapczywie?...
          stawiam na rozwijający się przewód pokarmowy- i pamiętaj- twoje emocje udzielają się dziecku więc spróbuj wyluzować...
          • lesiomama Re: bole brzuszka, bolesne baczki, klopoty z kupk 06.05.10, 14:23
            u mojego poranna polka i problemy z robieniem kupy skończyły się po całkowitym
            odstawieniu nabiału.
            Poprawę zauważyłam po tygodniu, po dwóch robi kupkę po każdym jedzeniu, zero
            wysiłku tylko mega skupienie na twarzy :)
    • monika_staszewska Re: bole brzuszka, bolesne baczki, klopoty z kupk 06.05.10, 14:59
      Skoro problemy nie utrzymują się przez cała dobę raczej nie
      podejrzewam winowajcy w Pani diecie. Jeśli już coś rozrabia to
      nadmiar połykanego powietrza, albo dlatego, że Filip w dzień po
      prostu niespokojnie ssie, bo nie jest tak spokojnie jak w nocy, albo
      w dzień jada w innej pozycji i z tego powodu ssie inaczej.
      Zaczęłabym od zmniejszenia ilości koprowych rzeczy czyli albo Pani
      pije napar (1-2 saszetki parzone dziennie), albo Filip dostaje
      wyciąg z owocu kopru czyli Gripe Water 4-6 łyżeczek dziennie.
      Dodatkowo zdecydowanie namawiam na noszenie Młodzieńca w chuscie,
      albo chociaż częste układanie go na brzuszku na Mamie lub Tacie i
      regularny, brzuszkowy masaż:
      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2449645.html
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja