ni_ki_ta_2
15.05.10, 22:22
Moja córka ma skończone 8 mscy. Cały czas była karmiona piersią, ale ostatnio
mamy duże problemy w nocy. Zaczyna się już przy wieczornym karmieniu i
usypianiu, usypiam ją piersią, bo tego się domaga, trwa to dość długo, bo nie
chce tej piersi wypuścić, a jak wkładam smoczka to zaczyna się mega płacz.
Jest już pojedzona, ale dalej domaga się piersi. Po tym jak uśnie jest w
stanie do 24 obudzić się jeszcze 2, 3 razy, niekoniecznie na jedzonko.
Uspokoić wtedy mogę ją tylko ja, oczywiście piersią. To samo jest w nocy,
budzi się z płaczem i chciałaby ssać cały czas, trzyma pierś w buzi i nie chce
puścić. Po takiej nocy odechciewa mi się wszystkiego i żałuję, że w ogóle
karmię piersią. Nie wiem co robię źle i co mogę zmienić. Dodam, że
wielokrotnie przejmował ją mąż ,ale kończyło się to spazmami, wymiękałam jak
tak bardzo płakała i dawałam pierś. Często próbuję, jak czuję , że nie je
tylko sobie "cycka" dać jej smoczka, ale jestem w stanie wytrzymać góra kilka
minut jej płaczu, krzyków i spazmów. W ogóle ma ogromne problemy ze spaniem,
nawet w ciągu dnia. Od jakiegoś tygodnia , dwóch raczkuje, więc mam wrażenie ,
że jest niekiedy bardzo zmęczona, ale nie jest w stanie usnąć. Nie wiem czy
jest to jakoś połączone z problemami w nocy, ale być może, dlatego o tym
wspomniałam. Bardzo proszę o pomoc, bo naprawdę nie wiem co robić.