lee_a
31.05.10, 14:49
Jedziemy na weekend do rodziców, będzie bratowa z 6 tygodniowym Franusiem.
Mały od początku bardzo często ssie w dzień, mało śpi, drzemka dzienna to max
30 minut. Noce ok - dwa karmienia - jedno ok 2:00, drugie ok. 5-6. Miał
przedłużającą się żółtaczkę i w ciągu pierwszego miesiąca przybrał 300g od
wagi wyjściowej ze szpitala. Urodzony 3600, spadł do 3400.
Wczoraj bratowa jechała do szkoły, mały został z babcią. Dostał sztuczne mleko
i spał w dzień 4 godziny. No i teraz zaczyna się problem - bo na pewno ona ma
za słabe mleko, on się nie najada, trzeba mu podać butelkę a jej mleko zawieźć
do badania. Z mojej strony to problemu nie ma - moje dzieci mocno cycowe były
i też mało sypiały w dzień. Drzemki dłuższe niż 40 minut obie miały dopiero po
skończeniu roczku. Podpowiedzcie jak odpierać te argumenty i podtrzymać na
duchu tę dziewczynę (młoda jest, 24 lata dopiero). Mały teraz już zaczął
przybierać lepiej, żółtaczka zeszła. Żal by było jakby przeszli na butlę...