annamammal
22.06.10, 10:54
Dziewczyny, proszę o pomoc pod nieobecność pani Moniki.
Mam 11 dniową córeczkę i od początku duże kłopoty z karmieniem.
Początkowo były to strasznie poranione brodawki, ale dzięki
kapturkom i butli jakoś to przezwyciężyłyśmy. Teraz karmię głównie
piersią, choć zdarza mi się dokarmiać.
Mój problem polega na tym,że nie wiem czy moje dziecko się najada.
Potrafi wisieć przy piersi po 3h, z czego większość czasu śpi i przy
każdej próbie odstawienia płacze, ssie piąstki i wygląda na głodną.
Kiedy dokarmię ją wtedy butelką, zaraz zasypia i ładnie śpi.
Wystarczy jej ze 30 ml butli. A ja nadal po karmieniu mam pokarm w
piersiach, więc chyba nie jego brak jest problemem. Może technika
ssania?
Przy karmieniu nie słysze przełykania, chyba, że karmię przez
kapturki. One też jednak nie gwarantują, że mała zje i zaśnie choćby
na pół godziny.
Czy może być tak, że ona nie umie ssać sutka bez kapturka?
Jestem już tak sfrustrowana swoją bezsilnością, że w kółko płaczę.
Może macie jakieś rady lub słowa pocieszenia?