Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemożliwe?

25.06.10, 22:06
Generalnie nie mam problemów z karmieniem, ale ogromnie bym chciała móc przestać wstawać w nocy. Wstawanie kończy się bowiem usypianiem na fotelu - z dzieckiem na kolanach. Wszędzie czytam, jak to fajnie spać z dzieckiem i karmić przez sen. I nie mogę zrozumieć, jak to zrobić technicznie - taki maluszek jak mój (2,5 m-ca) nie dopełźnie przecież sam do piersi. Poza tym ta pierś musiałaby być cały czas na wierzchu. No i nie może ważyć iluś kilo (moja waży), bo bez trudu można przygnieść nią malca (też mi się zdarzyło).
U mnie jednak nawet nie powyższe kwestie są problemem, a wypływ mleka - raz zasnęliśmy z synkiem podczas karmienia na leżąco i obudziliśmy się kompletnie mokrzy. Musiałam prać materac, całe ubranie synka, swoją koszulę, nawet na włosach mały miał mleko...

Czy jest dla nas jakaś rada? Bo na to, że laktacja się unormuje, jakoś przestaję liczyć...
    • onunka Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 25.06.10, 22:28
      no nie dopełźnie bo ty go musisz sobie dostawić jak sie tylko
      wybudzi głodny:)
      Napisze Ci jak ja to robie.
      Najpierw układam małego a potem siebie:)Ja sie układam wygodnie na
      boku,małego przysuwam do siebie(tez na boczku)buziakiem do
      cycka,ciałkiem do swojego brzucha,poducha na ramie i kimam(jak sie
      uda-bo jak przy pierwszym dziecku zasypialam to teraz nie
      potrafie:) )układam sie tak jakbym miała telewizor oglądac,jedna
      reka trzymam pierś,drugą podpieram sobie głowe,malucowi podaje pierś
      dosuwajac go w razie potrzeby do siebie,jemu zawsze robie podpore za
      plecami żeby sie nie przewracał na plecki(mała podusia,ew.wałeczek z
      kawalka kołdry)a po karmieniu poprostu sie odsuwam,cycka chowam i
      śpie:)do następnej pobudki.Potem to tylko cycusia wyciągam no chyba
      ze zmiana piersi to rytuał od początku.
      Ja jak zasne w trakcie jego ciumkania też czasem budze sie mokra
      dlatego staram sie kontrolowac sytuacje i mimo ze przysypiam jak
      mały przestanie ciumkać to poprawiam wkładki zeby nie obudzic sie
      mokra.To mój sposób,może jest jeszcze inny.
      Zato pociesze Cie ze Ja znów nie umiem(nie lubie)karmić na siedząco
      bo mi jakos nie wygodnie:/plecy bolą,jakos mnie bardziej za cycka
      mały ciągnie-ogólnie nic przyjemnego.Ale czasem musze wiec jakos
      rade daje:)Tobie tez sie uda-POWODZENIA!
      ps.mój maluch ma 1,5mca.
      • jul-kaa Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 25.06.10, 22:44
        Widzisz, ja technikę mam w sumie opanowaną i w dzień zdarza mi się karmić na
        leżąco, ale w nocy po prostu zasypiam karmiąc. Poza tym te wszystkie rady o
        karmieniu w nocy i spaniu z dzieckiem zawierają sugestię, że karmi się przez sen
        (może to dotyczy starszego dziecka?).
        Poza tym z nieznanego mi powodu mleko szybciej wypływa kiedy leżę na boku niż
        kiedy siedzę, dziecko się wtedy krztusi i całe zalewa (a mleko sika jak z węża
        ogrodowego).
        Poza tym mój mały lubi robić sobie przerwy w trakcie karmienia i wtedy puszcza
        pierś. Jak jej nie złapię odpowiednio szybko (bo przysypiam...), to muszę go
        przebierać (bo jest cały mokry od mleka).
        • wariamiktoria Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 25.06.10, 22:53
          Ja karmię prawie tylko na leżąco, może ze 3 razy inaczej (no dobra, jeszcze
          zwisająco). Nie śpię wtedy ale zaraz po karmieniu mogę znowu spać. I to jest ten
          luksus że nie muszę wyjmować dziecka z łóżeczka a potem odkładać. Laktacja
          wreszcie się unormuje, naprawdę. A próbowałaś jak zacznie wylatywać wcisnąć
          brodawkę do środka na chwile? To zatrzymuje wypływ, no i ja na noc przy
          nieuregulowanej laktacji spałam z wkładkami i zaraz po nakarmieniu znów
          wkładałam. Spróbuj nie spać podczas karmienia (wiem trudne ale da się jak
          będziesz w dzień drzemać).
        • jana111 Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 26.06.10, 01:10
          > Poza tym te wszystkie rady o karmieniu w nocy i spaniu z dzieckiem
          > zawierają sugestię, że karmi się przez sen (może to dotyczy starszego
          > dziecka?).
          Nie chodzi nawet o to, że się nie wie kiedy się karmi (choc często nie
          jestem pewna czy karmiłam, kiedy karmiłam i ile razy), ale o to, że jak
          dziecko się obudzi, mama też otwiera oczy, podaje pierś i zamyka oczy.

          Na wypływ mleka faktycznie przyciśnięcie brodawki zadziała, gorzej z
          puszczaniem piersi, bo tego na śpiąco się nie da zrobic. Ja na tę
          okolicznośc (a także przesikane pieluchy)kładę dziecko na złożonej
          pieluszce flanelowej a pod główkę podkładam złożoną na 4 pieluchę tetrową
          a pod prześcieradłem mam koc, więc strat poważnych w zasadzie nie ma. Na
          mojej (6 m-cy) puszczanie piersi to wystarcza, ale faktem jest, że ze mnie
          aż tak się nie lało, może przez pierwszy miesiąc bardziej. Nie zawsze
          pomaga natomiast na siku (bo jak w nocy nie wstaję to i nie przebieram)i
          na tę okolicznośc kupiłam podkład w sklepie medycznym, po jednej stronie
          ceratka po drugiej frotka. Nieprzemakalny to on jest na pewno, ale mi
          śmierdzi a wpadki przesikaniowe zdarzają się stosunkowo rzadko, więc nie
          używam. Ale mogłabyś się zaopatrzec w coś takiego, podkładac pod główkę i
          przykryc pieluszką żeby było przyjemniej.
          • jul-kaa Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 26.06.10, 11:41
            Moje dziecko ma zawsze pieluchę pod głową, często jeszcze śliniak z kołnierzem
            TT, pod przescieradłem jest podkład, a i tak zalewam okolice :))

            Cyba sobie po prostu nie wyobrażacie tych ilości :)

            W sumie gł. problemem jest to, że zasypiam i nie czuję jak mały wypuszcza pierś...
      • mehil.dam Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 27.06.10, 12:00
        Nie chciało mi się przeczytać wszystkich wątków (leń) i nie wiem czy ktoś
        o tym wspomniał. Żeby codziennie nie prać materaca polecam takie
        podkłady, takie podobne jak się dzieciaczkom podkłada, żeby materacyka
        nie przesiusiały, firmy seni. Kładziesz pod prześcieradło i nie
        przecieknie. Żeby dzieciaka za bardzo nie umoczyć pod cyca pieluchę
        tetrową to z grubsza wsiąknie.
        A te podkłady się jeszcze bardzo przydają do przewijania w gościach -
        małe, złożyć się da i w torbę wcisnąć. Jak coś wyleci podczas przewijania
        to babcie i ciocie nie muszą potem wersalek prać ;)
    • lena24ie Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 25.06.10, 23:02
      Z zalewaniem łóżka nie pomogę, bo mi tylko kilka razy pociekło tak bardziej z
      piersi w czasie nocnego karmienia.
      Ale nie wyobrazam sobie karmić inaczej w nocy,niz tylko na leżaco z dzieckiem w
      łóżku.Dzięki temu jestem w miarę wyspana od 8mies.:)
    • vangie Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 25.06.10, 23:24
      no coz... zalewa sie ;) cale szczescie, ze z czasem coraz mniej, choc do dzis potrafie trysnac ladna fontanna
      tyle ze... ja sie nie przejmuje tak bardzo? mozna podlozyc pieluche pod dziecia i siebie, wtedy to mleko nie wsiaka w materac, jak puszcza paskuda, to faktycznie wciskac brodawke palcem az szanowny ksiaze zdecyduje sie znowu possac... moj lubi spac na boczku z glowa w zgieciu mojego lokcia, bo mu zawsze ramie pod glowe podkladalam, zeby wygodnie mogl siegnac, teraz majac blisko 8 miesiecy czasem rezygnuje z podkladania ramienia, a maly tez potrafi sie sam obsluzyc- ja juz nawet nie wiem ile on w nocy ssie, jak zajarze, to zmieniam strone ;)
      juz jestescie blisko tego spokojniejszego okresu, a moze szalwia przed snem? dziala lekko powstrzymujaco na laktacje, to moze tak tryskac nie bedziesz?

      pozdrawiam i zycze jak najmniej mleczno-mokrych pobudek :)
    • karo.8 Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 26.06.10, 09:22
      Dokladnie rozumie twoj problem, bo nie potrafilam karmic na lezaco, nawet ze
      względów higienicznych-cieknące mleko, oraz nie potrafilam przystawic dziecka na
      leżąco.natomiast łatwiej karmic niemowle starsze na leżąco.karmie tak juz od
      miesiaca,zaczęłam kiedy kubus mial skończone 5m.skończył się już problem
      tryskającego mleka,wiec nie obawiam sie juz o materac i pościel,ale dodatkowo
      podkładam pieluchę, na wszelki wypadek. do karmienia na leżąco zmusiły mnie
      częste pobudki kubusa, i moj powrot do pracy.życzę wytrwałości.pozdrawiam
    • kinga_owca Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 26.06.10, 11:23
      kiedys wydawało mi się to niemożliwe
      z uporem maniaka siadalam, brałam poduszkę do karmienia i siedziałam
      ze ssącym synem - a potrafil ssać i ze 2 godziny, godzina to norma
      byla
      teraz uważam to za strate czasu i mojego snu ;) ale czasu cofnąć nie
      mogę
      odkąd synek złapał lamblie, czyli odkąd skończył 2,5 miesiąca i
      zaczął wybudzać się non stop, wzięłam go do łóżka i... nauczyłam się
      karmic na leżąco
      ja jestem z tych sikających i długocieknących (do tej pory leci mi z
      drugiej piersi gdy karmię) a na stabilizację laktacji czekałam chyba
      z pół roku
      znane mi są więc "moczenia nocne"

      technicznie - kładłam się na boku, dziecko też na boku, plecki
      podpieralam mu poduszką do karmienia
      podawałam pierś, dziecię się zasysało, drugą pierś przyciskałam do
      siebie + wkładka laktacyjna
      moja głowa na poduszce - takim małym jaśku, jego rzecz jasna na
      wysokości piersi
      i drzemałam, nie potrafilam mocno usnąc przy nim gdy byl malutki
      gdy się odsysał to przytomnialam na chwilę, chowalam pierś w stanik
      + wkładka i spałam
      potrafiłam nie poruszyć się ani o centymetr ;)

      potem im synek byl starszy karmienie nocne stawało się łatwiejsze,
      ale do tej pory nie ma "samoobsługi" ;)
      • mrs.t Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 27.06.10, 17:30
        nie bede sie powtarzac z innymi technikaliami, ja tez strasznie
        przeciekalam w nocy dluuugo #
        spalam zawsze w miekkim staniku (czestoi takim sportowym ,
        odpinanym, w mothercare kupilam ) i wkladkach...
    • mama_kaspra Re: Karmienie w nocy (i w ogółe na leżąco) niemoż 27.06.10, 12:36
      Ja sie balam karmic przez sen na lezaco dopoki Kasp byl maly - balam sie, ze jak
      go podepre poduszka za placami, to potem moge go swoja duza piersia przydusic.
      Dlatego co prawda spal tuz przy mnie, ale na wysokosci glowy, a do karmienia
      siadalam po turecku i kladlam go sobie na poduszce. Zaczal spac na wysokosci
      piersi, i czesto sam sie obslugiwac, kiedy sie wykazal umiejetnoscia radzenia
      sobie ze zmiana pozycji: pewnej nocy, zamiast wolac o piers, odwrocil sie na bok
      w moja strone i.... przyssal do mojego nosa. Przestalam sie smiac, odczepilam,
      przesunelam nizej, i dalej radzil juz sobie sam. Mial wtedy niecale 4 miesiace.
      Niestety ostatnio rozleniwil sie dosc, i czasem w nocy zamiast znalezc piers sam
      - labidzi az mu ja podetkne - ale potem moge juz znowu spac, a on je. Mam
      nadzieje ze znowu sie usamodzielni :).
Pełna wersja