irytator
30.06.10, 16:57
Moja 8 tygodniowa córeczka przez ostatnie kilka dni zaczęła szarpać pierś po 5-10 min ssania. Cała się wierci i jest jakby podekscytowana. Pstryka tak tą piersią a potem łapczywie chwyta znów. Nie muszę mówić jaki to ból. Ledwo brodawki podgoiły mi się po pierwszych tygodniach nauki ssania a tu znów kłopoty.
Czasem okazuje się, że problem denerwowania się wiąże się z gazami, kupą lub odbiciem ale częściej przyczyny nie widzę.
W podobnym momencie co wiercenie pojawiła się zielona kupa, czasami z kłaczkami krwi. Pediatra zaleciła ograniczenie nabiału (ja odstawiłam go zupełnie). Pediatra mówiła, że może to trwać 2-3 tyg. Ale czy ten czas to czas do jakichkolwiek oznak poprawy czy czas dojścia do normy? Mija tydzień a poprawy nie ma w ogóle.
Co tu zrobić? Zwłaszcza z tym pstrykaniem. Trudno wytrzymać gwałtowne szarpanie piersi.