KP a upały

12.07.10, 10:38
Za oknem żar leje się z nieba, w domu na szczęście trochę chłodniej, ale i tak
jest ciężko wytrzymać...

W upały ponoć dzidzia (5,5 tygodnia) powinna ssać częściej i krócej, żeby się
tego wodnistego mleka I fazy napić. Niestety Ola nie czytała tych
podręczników, ssie co dwie godziny przez godzinę. Czy mleko dostosuje się do
tego rytmu, czy powinnam zmieniać piersi w trakcie tej godziny wiszenia?

Mama i babcia oczywiście marudzą, żeby ją dopajać, widzę na forum, że zdania w
tej sprawie są podzielone, wolałabym zostawić ją na samej piersi, ale jeśli
dopajać, to czym i jak? Po czym poznać, że dziecko się odwadnia?

I kwestia techniczna - w tym gorącu jak się do siebie przytulamy podczas
karmienia, to ja spływam potem. Śliska pierś wyślizguje mi się z dłoni, martwi
mnie kontakt delikatnej skórki małej z moją spoconą skórą, no i jest nam obu
gorąco, mała się złości... Macie jakieś patenty na taką pogodę?
    • magicdiune Re: KP a upały 12.07.10, 11:06
      No niestety jest taki upał że nawet w mieszkaniu ciężko jest wytrzymać... ja
      malucha rozbieram do pieluchy i na czas karmienia tetrówą owijam brzuszek żeby
      się do małego nie przyklejać - niestety mam podobny problem - cycek mam jak
      kaloryfer hihi i synuś ma buźkę w potówkach ale się tym nie przejmujemy. W ciągu
      dnia robię mu jedną dodatkową kąpiel żeby troszkę ochłonął w końcu on też się
      poci. Nie dopajam wodą syna zaufałam jego sygnałom - sprawdzam między normalnymi
      karmieniami czy nie chce pić przystawiając do piersi jeśli chce to dulda jak nie
      to znaczy że jest ok.Czyli przystawiaj małą częściej do piersi. Dzidziuś jest
      odwodniony gdy zauważysz że zmniejszyła się diureza tzn. mało sika i kolor moczu
      jest ciemny, ma spierzchnięte wargi,skóra jest mało elastyczna,ma podkrążone
      oczka jest marudne i płaczliwe.
      • katiusza1981 Re: KP a upały 12.07.10, 11:24
        Je też mam już dość tych afrykańskich upałów. Wcześniej małą zostawiałam w samym
        pampersie, ale jednak wolę ubrać ją w body bez rękawków, żeby właśnie się z nią
        nie sklejać podczas karmienia. Dodatkowo kładę na sobie pieluchę tetrową,
        podkładam ją też pod główkę dziecka podczas karmienia, bo główka trzymana w
        dłoni strasznie się pociła, teraz jest lepiej. Co do dopajania ja również
        podpytywałam tu na forum, ale z tego względu, że nam pediatra powiedziała, że
        mała za dużo przybiera i powinnam jej podawać wodę koperkową. Poszłam na
        kompromis bo zaczęły się kolki,więć raz dziennie daje jej tę wodę (wypija ok 40
        ml.)a tak to dostawiam ją do piersi jak ma pragnienie. W dzień je co 1,5 - 2
        godziny, w nocy co 3-4. Prawdę mówiąc nie wiem ile miesięczne dziecko wody
        koperkowej może wypić i jak często. Na opakowaniu jest napisane " od 1 tygodnia
        zgodnie z potrzebą, po 4 miesiącu 100ml".
        • basiak36 Re: KP a upały: katiusza 1981 12.07.10, 15:26

          Na piersi nie ma 'za duzo' i nie powinno się dziecku dopajaniem
          ograniczać kalorii. Bardzo intensywnie rośnie, szybko rozwija się
          mózg, układ nerwowy i potrzebuje tłuszczu. Nie ogranicza się tego.
          Dopajanie zakloca tez proporcje jedzenia jakie dziecko dostaje, w upał
          pokarm dostosowuje się do temperatur i jest bardziej wodnisty.
          Wniosek taki ze jeśli nie musimy, nie ograniczamy dziecku piersi
          dopajaniem.
    • mad_die Re: KP a upały 12.07.10, 11:15
      > Za oknem żar leje się z nieba, w domu na szczęście trochę chłodniej, ale i tak
      > jest ciężko wytrzymać...

      Jeszcze parę dni i przyjdą burze :)

      > W upały ponoć dzidzia (5,5 tygodnia) powinna ssać częściej i krócej, żeby się
      > tego wodnistego mleka I fazy napić. Niestety Ola nie czytała tych
      > podręczników, ssie co dwie godziny przez godzinę. Czy mleko dostosuje się do
      > tego rytmu, czy powinnam zmieniać piersi w trakcie tej godziny wiszenia?

      Jesli dziecie sie nie denerwuje przy piersi tylko sobie ssie, to niech ssie. Ale
      jak sie denerwuje, to zmien piers.
      Zdaj sie na dziecko i kontroluj wage.

      > I kwestia techniczna - w tym gorącu jak się do siebie przytulamy podczas
      > karmienia, to ja spływam potem. Śliska pierś wyślizguje mi się z dłoni, martwi
      > mnie kontakt delikatnej skórki małej z moją spoconą skórą, no i jest nam obu
      > gorąco, mała się złości... Macie jakieś patenty na taką pogodę?

      Piersi nie podtrzymuje sie reką podczas karmienia - w ten sposob karmisz w
      nieprawidlowej pozycji! Natychmiast zmień ten rytuał, karm jak bozia nakazuje.
      Kontakt skóra do skóry jest najlepszym, co mozesz dac swemu dziecku, a czy to
      jest spocona skóra czy nie, dziecku bez roznicy.
      Ja w te upaly po prostu się kładę z dzieciem na lozku/podlodze/kocu, rozebrani
      jestesmy do gaci i się karmimy. Nie przyklejamy się do siebie wtedy tak
      tragicznie, jak kiedy karmimy się na siedząco. A jesli musze nakarmić na
      siedząco, to pod glowke małego wsadzam pieluszke tetrową, wtedy sie maly tak nie
      poci.
      • matysiaczek.0 Re: KP a upały 12.07.10, 11:29
        mad, ty nie strasz dziewczyny, ja podtrzymywałam pierś zawsze, nie da się inaczej, bo jest duża i ciężka, brodawka po prostu wyslizguje się z buzi dziecka pod wpływaem grawitacji, tym bardziej jak jest gorąco o pierś jest mokra od mojego, czy dziecka potu. Zresztą popatrz tu:

        www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=359&Itemid=113
        mądra strona i mądrze radzi, pierś matki karmiącej jest podtrzymywana.
        Podtrzymywać mozna, i owszem, aby nie uciskać, tylko podtrzymać, ręka ma zastąpić poduszkę, podkładkę, czy co...

        jeśli chodzi o przytulanie się i pocenie...ja to odwrotnie, bo zakładam na czas karmienia cienkie bluzeczki, wystawiam na wierzch tylko brodawkę i dziecko mniej sie poci, a pieluszkę tetrową pod głową to też stosujemy....

        ps.nawet z małżonkiem nie seksimy się teraz nago, bo to niezbyt przyjemne takie ciała pozlepiane, ale co kto woli ;)
    • thegimel Re: KP a upały 12.07.10, 12:46
      Ja bym zaufała instynktowi dziecka. Jak mały miał był tylko na piersi, a były
      upały, to obserwowałam ciemiączko, jak się zaczynało zapadać, to przystawiałam,
      nawet jak syn sam nie sygnalizował. Poczytaj sobie trochę o objawach odwodnienia
      i trzymaj rękę na pulsie. My bez problemów przetrwaliśmy zeszłoroczne upały.
    • fizula Re: KP a upały 12.07.10, 14:58
      Matko karmiąca, skoro Twoje dziecię nie czytało podręczników, to
      najprawdopodobniej chce ssać tak jak tego potrzebuje.
      Dopajanie jest niekorzystne z kilku co najmniej względów:
      -dziecko może zacząć za słabo przybierać na wadze (te herbatki, wody itp. są
      zbyt mało kaloryczne jak na potrzeby małego niemowlęcia, a zapychają brzuszek);
      -ilość mleka zmniejsza się o ilość podanej herbatki;
      -sposób ssania może zmienić się w niekorzystnym kierunku, jeśli te płyny są
      podawane przez butelkę.
      Godzinę karmienia z jednej piersi to dosyć długo. Czy dziecko wcześniej nie
      rozluźnia już piersi? Wówczas można by mu podać drugą. Choć jeśli Twój maluch i
      Ty sama czujecie się z dotychczasowym modelem dobrze- to nie ma potrzeby
      zmieniać nic.
    • boo-boo Re: KP a upały 12.07.10, 17:26
      Nie dopajaj. Mój tylko na piersi- w taki sam sposób jak twoja dzidzia był. Nic
      jak widać złego mu się nie stało.
      Odwodnienie poznasz po zmniejszonej ilości mokrych pieluch, ciemniejszym kolorze
      moczu i bardzo zapadniętym ciemiączku.
      Dostawiaj częściej do piersi. Spróbuj pokarmić na leżąco- dziecko wtedy nie
      przytula się tak do ciebie no i nie musisz trzymać piersi ręką- mój w tym wieku
      sam potrafił się już dossać- spróbuj może twoja też już potrafi.
      Jak ci mama i babcia marudzić będą to delikatnie olej i powiedz,że w Afryce
      subsaharyjskiej kobiety dzieci przecież nie dopajają wodą czy soczkami-na samej
      piersi są i nic im nie jest.
      • rosentalka Re: KP a upały 12.07.10, 17:56
        rany..ale Wam dobrze, że nie musicie podtrzymywać piersi. ja inaczej
        nie umiem niestety, bo jak nie trzymam, pierś powoli wylatuje z
        dzioba młodej, która zaczyna wtedy jeszcze gorzej ssać (założyłam na
        ten temat osobny wątek z prosbą o porady).
        także ja jestem uziemiona, bo mam dwie łapy zajęte (jedna trzyma
        pierś i kontroluje układ warg a druga potrzymuje główkę). gimnatyska
        na całego :). a tak mi się marzy by dziecię dobrze (poprawinie,
        efektywnie) ssało, a moje ręce były wolne.
        a patent z tetrówką rzeczywiście się sprawdza w tym tropiku
    • gluchoj Re: KP a upały 13.07.10, 07:35
      Ja niestety musiałam zacząć dopajać ale daję czystą wodę, nawet nie dosładzam
      glukozą. Mały ma 6 tygodni i dostał gorączki. Lekarz nic nie znalazł i
      stwierdził, że to od tych upałów i być może małemu nie wystarcza mleko mimo, że
      przystawiam go na żądanie (czasem co 15min.). Wczoraj wypił całą buteleczkę wody
      i rzeczywiście gorączka spadłą choć jak popłakał wieczorem (kolka) to dostał
      stanu podgorączkowego.
      • basiak36 Re: KP a upały 13.07.10, 09:19

        Jesli dziecko ma niczym nie ograniczany dostęp do piersi, to z piersi
        dostanie tyle wody ile potrzebuje, chyba ze ssie smoczka, ma regulowane
        pory karmien itp.
        No i w upały dziecko najlepiej do pieluszki rozebrać, czasem widzi se
        takie maluchy dość mocno naubierane w upały.
        • gluchoj Re: KP a upały 13.07.10, 14:42
          W książkach tak piszą ale pamiętajmy, że każde dziecko jest inne. Też byłam
          zdziwiona gdy lekarka kazała dopajać małego. Oczywiście jest rozgolony do
          pieluszki a nawet sporo trzymam go bez niej. Pierś też oczywiście na żądanie.
          Lekarka stwierdziła, że są teraz tak wysokie temperatury a matka też traci wodę
          i mleko może nie wystarczać wbrew ogólnej opinii. Najlepiej po prostu obserwować
          dziecko i ocenić czy potrzeba dopoić czy nie.
          • gluchoj Re: KP a upały 13.07.10, 14:47
            P.s. Dopajam samą wodą. Bez dosłądzania glukozą. Małemu nie bardzo to smakuje i
            pije tylko wtedy gdy rzeczywiście ma pragnienie a pierś nie wystarczyła.
            • basiak36 Re: KP a upały 13.07.10, 15:21
              No ze bez glukozy to raczej oczywiste ;-)

              Jesli matka nie jest odwodniona, nie będzie jej niczego brakowało.
              Pokarm nam się w upały tez zmienia. A podanie butelek i smoczkow może
              na swój sposób narozrabiac w tym jak dziecko ssie piers.
              I jeśli widać ze dziecko sika to wiadomo ze pije a jeśli nie sika mimo
              ze ssie to problem leży gdzie indziej. Wiec jeśli dziecko z jakiegoś
              powodu nie dostaje ile powinno to problem zwykle leży w tym na ile
              efektywnie ssie.
              Moja córeczka w wieku 9 mcy popijala tylko mlekiem z piersi podczas
              uropu w tropikach, ja po prostu miałam wtedy większe pragnienie.
              • gluchoj Re: KP a upały 13.07.10, 17:20
                Przypuszczam, że może to być kwestia wieku dziecka. Skoro dwóch pediatrów
                powiedziało, że muszę go dopajać bo moje mleko może nie wystarczać mimo, że
                dostawał wyłącznie pierś i na żądnie to nie będę się z nimi spierać. Starszy syn
                również przechodził przez upały ale miał 3 miesiące i nic się nie działo a
                malutki ma 6 tygodni i gorączkuje a inne przyczyny zostały wykluczone.
                Najwidoczniej taka jego uroda, że bardzo źle znosi upały.
                • basiak36 Re: KP a upały 13.07.10, 18:31
                  luchoj napisała:

                  > Przypuszczam, że może to być kwestia wieku dziecka. Skoro dwóch pediatrów
                  > powiedziało, że muszę go dopajać bo moje mleko może nie wystarczać

                  No tylko znajdz mi pediatre ktory ma pojecie o laktacji i nie traktuje karmienia
                  piersia na rowni ze sztucznym:)) Bo dziecko karmione mm owszem sie dopaja w
                  upaly. Dziecko karmione piersia dostaje odpowiednio pod upal dostosowany pokarm,
                  bardziej wodnisty.
                  • gluchoj Re: KP a upały 13.07.10, 20:40
                    basiak36 napisała:

                    > No tylko znajdz mi pediatre ktory ma pojecie o laktacji i nie traktuje karmieni
                    > a
                    > piersia na rowni ze sztucznym:)) Bo dziecko karmione mm owszem sie dopaja w
                    > upaly. Dziecko karmione piersia dostaje odpowiednio pod upal dostosowany pokarm
                    > ,
                    > bardziej wodnisty.

                    Tak się składa, że pediatra, która prowadzi moich synów jest wyłącznie za
                    karmieniem piersią i zazwyczaj odradza dopajanie czy nawet dokarmianie jeśli nie
                    ma takiej potrzeby. Pierwszy lekarz oglądał małego na pogotowiu ale, że właśnie
                    nie ufam obcym lekarzom upewniłam się idąc w poniedziałek do swojej lekarki. Nie
                    twierdzę, że każde dziecko trzeba dopajać ale jak widać wyjątki potwierdzają
                    regułę. Pierwszego syna szczęśliwie wychowałam wyłącznie na piersi a ten
                    niestety jest zupełnie inny.
                    • basiak36 Re: KP a upały 13.07.10, 21:40
                      Bywa ze np dziecko jest chore, slabo ssie przez to, ma problem z wyssaniem
                      mleka, ale wtedy lepiej takiemu maluchowy odciagnac pokarm i podac, po prostu,
                      strzykawka, kubeczkiem, itp. Wiec jesli taka sytuacje masz i widac ze cos jest
                      nie tak, to zupelnie inna sprawa.

                      Wklejam wypowiedzi pani Moniki:
                      "Jeśli dziecko nie ma możliwości ssania na żądanie dodatkowe pojenie może być
                      potrzebne. Jeśli jednak mama jest właściwie cały czas pod ręką o dodatkowym
                      pojeniu myśleć nie trzeba. Skoro zmieniacie Państwo klimat na zdecydowanie
                      cieplejszy warto nastawić się na bardzo częste krótkie ssanie służące do
                      zaspokojenia pragnienia"

                      "Jeśli dziecko ma możliwość ssania piersi na żądanie nie jest potrzebne pojenie,
                      obojętnie czy to noc czy dzień. Oczywiście jeśli dziecię odmawia ssania a
                      widać, że picie jest potrzebne (mało moczu, intensywne żółte jego zabarwienie,
                      spierzchnięte usta) to woda będzie potrzebna. Może być podana butelka z
                      ustnikiem, kubeczkiem lub łyżeczką."

                      "1. Jeśli temperatura otoczenia przekracza 28 st. C zaczyna produkować się
                      więcej ”wodnistego” mleka. Dzieci, którym chce się pić zgłaszają się do piersi
                      dużo częściej, ale dosłownie na kilka łyków. I dlatego pojenie nie jest
                      potrzebne. oczywiście mówię o zdrowym, aktywnym ludziku.
                      2. Młody człowiek (o ile nie jest wcześniakiem, czy urodzonym o czasie, ale
                      chorym lub zdrowym ale z podwyższonym poziomem bilirubiny czy źle przybierające
                      na wadze) ma prawo samo ustalić rytm karmień. I tak samo dobrym rytmem jest
                      ssanie co godzinę jaki i co dwie czy co cztery. "
Inne wątki na temat:
Pełna wersja