pogubiłam się w tym wszystkim

14.07.10, 10:09
Proszę o radę. Mała ma 6 tyg. skończone, wcześniej zakładałam wątek jaką walkę
stoczyłam, aby prawidłowo ssała (krew, ból itp. itd.).
No i teraz nie wiem jak powinno wyglądać to karmienie, bo ciotek dobra rada co
niemiara i tylko mnie stresują i wprowadzają w zakłopotanie.

Karmię tylko piersią, na żądanie, czyli prawie non stop czasami. Do tej pory
wyglądało to tak: daję jej pierś, ona je różnie od 3 do 30-40 min, zasypia,
jak próbuję jej wyjąć cyca gdy już tylko ciumka i nie przełyka to się budzi,
więc pozwalam jej tak zasnąć. Jak jesteśmy same jest ok. Jak ktoś przyjdzie
typu teściowa mama bratowa itp. to od razu próbują mi ją wyrwać na ręce, bo
"ona się już najadła, nie trzymaj przy cycku, o boże wy ciągle przy tym
cycku", co mnie stresuje oczywiście.

Dodatkowo Mała za każdym prut popuszcza smużki- pisałam o tym, ze pediatra
zaleciła karmić jedną piersią dłużej tzn. co najmniej przez 2-3 godziny,aby
dostała mleko z II fazy, bo może je tak często a krótko, że je tylko z I.
Konkretne pytanie: czy mam tak robić nadal czy zmieniać pierś?
Bo np. na wieczór, tak po 16 sama zauważam, że mam mało pokarmu i ona wisi
prawie non stop, więc obrałam taką strategię: daję jej jak najdłużej z jednej
piersi, aby po kąpieli już na noc mogła się najeść konkretnie z drugiej i
pójść spać. Bo jak wcześniej tak nie robiłam to potrafiła ssać po kąpieli tak
ok 2h godzin zanim usnęła.

Nie wiem czy ktoś się tu połapie z mojego myślotoku, ale mam nadzieję, że mi
podpowie ktoś jak konkretnie mam jej dawać, co ile zmieniać pierś, jeśli ona
ssie non stop czasami i co z tymi wieczornymi karmieniami.
    • olenka1211 Re: pogubiłam się w tym wszystkim 14.07.10, 10:19
      Odpisałam ci właśnie w wątku o kupkach. Ja zmieniam pierś co 1,5 lub 2 godziny
      bo wtedy mały jest głodny. Kiedy ssie częściej to zazwyczaj dla uspokojenia więc
      piersi nie zmieniam.

      Ciotkami się nie przejmuj.
      --
    • mama_kaspra Re: pogubiłam się w tym wszystkim 14.07.10, 10:34
      Karmienie przez 2-3 godziny z jednej piersi ma sens, kiedy masz nadprodukcje
      pokarmu i dziecko rzeczywiscie pije zbyt duzo 1 fazy. Takie karmienie zmniejsza
      tez laktacje - wiec dziala i doraznie (dziecko dostaje wiecej drugiej fazy) i
      zmniejsza problem na dluzszy dystans. Ale kiedy nie masz nadprodukcji, zmiana
      piersi co karmienie (albo karmienie z obu za kazdym razem) to lepszy pomysl - im
      bardziej pusta piers, tym szybciej produkuje mleko, wiec oprozniajac obie mozesz
      wyprodukowac wiecej mleka, niz trzymajac jedna wypelniona.
      A ludziom, ktorzy wyrywaja Ci dziecko z rak, mowisz "lapy precz od mojego
      dziecka". Oczywiscie mozesz to powiedziec grzeczniej :).
      • dagmara-k Re: pogubiłam się w tym wszystkim 14.07.10, 11:24
        ja sie takiej jednej zapytalam czy sie herbaty napije ale niech powie kiedy
        ostatnio pila bo moze jeszcze 3h nie minely;) moja mama tez jest wrogiem mojej
        laktacji, ale ja w miare grzecznie powtarzam ze czasy sie zmienily i pampersy sa
        ok a karmi sie kiedy czlowiek potrzebuje
      • lapwing123 Re: pogubiłam się w tym wszystkim 14.07.10, 16:21
        >Karmienie przez 2-3 godziny z jednej piersi ma sens, kiedy masz >nadprodukcje
        > pokarmu i dziecko rzeczywiscie pije zbyt duzo 1 fazy. Takie karmienie zmniejsza
        > tez laktacje

        ha! i tu chyba jest mój problem z mniejszym przyrostem pokarmu. W takim razie
        powracam do mojej starej startegii czyli pierś na zmianę, chyba, że od końca
        karmienia nie minie 15 min- czasami też tak bywa:) ale mnie to nie przeszkadza
        tylko dziwnym trafem wszystkim wokół.

        Dziękuję za odpowiedzi.

        p.s. zawsze jak mam dół psychiczny, że Mała tyle ssie to wchodzę na to
        forum.Poczytam i od razu lepiej:)
        • cibora Re: pogubiłam się w tym wszystkim 14.07.10, 19:26
          Witam!
          Przecież Ty masz maleństwo, niech ssie ile chce, a ciotek/babć/wujków-dobra-rada nie wpuszczaj do domu/nie słuchaj.
          Mój Staś ma 26 miesięcy, dalej ssie i potrafi po obudzeniu ssać 40 minut :-) Z krótkimi przerwami na zabawę. A ja się cieszę, bo zamiast o 6 wstaję dopiero przed siódmą :-)) Sam się już obsługuje, ja to ledwie zauważam :-))
          I od baaaardzo dawna słyszę teksty "do kiedy on będzie ssać?!" Ale teraz Staś sam odpowiada, że do osiemnastki i wszystkich zatyka :-))
          A co do zmian piersi to nie doradzę, bo od trzeciego miesiąca karmię jedną piersią :-)
          Pozdrawiam.
          Agnieszka
          --
          Staś (03.05.2008)
          • thegimel Re: pogubiłam się w tym wszystkim 14.07.10, 21:31
            Dobre z tym karmieniem do osiemnastki:D Jak tylko mój Piotr (1,5 roku) będzie w
            stanie to powiedzieć, to go nauczę:)
    • mika_p Re: pogubiłam się w tym wszystkim 14.07.10, 11:29
      Jeśli odstęp od zakonczenia ssania do rozpoczęcia jest dłuższy niż kwadrans, to
      mleko powraca do I fazy, więc nie ma znaczenia, która piers podasz.

      A po południu, podczas maratonu, zmieniaj piers, jak ci wygodnie. Cieżko
      wyleżeć/wysiedzieć w jednej pozycji dłużej niż 2-3 kwadranse, więc spokojnie
      mozesz zmienić pierś, na "kolację" nie zabraknie". Popołudniowe maratony w tym
      wieku są normą, a nie objawem braku pokarmu. Zmęczenie wrażeniami dnia ma w tym
      swój duży udział.
      • maggi1973 Re: pogubiłam się w tym wszystkim 14.07.10, 17:41
        Ja mam córeczkę już 7,5miesięczną i nadal wieczory i wczesne ranki
        są do 'cycowania". W ciągu dnia mała już nie bardzo lubi długie
        karminia, bardzo głodna potrzebuje 5 min.na obie piersi. A też
        niedawno non stop ją karmiłam i słuchałam pytań "znów ją karmisz?",
        u nas trwało to do 4-go miesiąca bo później świat był ciekawszy niż
        wiszenie na cycku:)
    • karo.8 Re: pogubiłam się w tym wszystkim 14.07.10, 21:09
      tez mialam podobny problem, do ok 4m, ze mialam wrazenie,ze mam malo pokarmu i
      zawsze wieczorem.dokladnie Cie rozumie.pamietaj,ze laktacja normuje sie dopiero
      w 3m, a u mnie w 4m.nie pozostaje ci nic innego jak przetrwac.teraz karmie juz
      prawie 7m, i pokarmu wystarcza
Pełna wersja