onunka
19.07.10, 12:28
Moje dziecie(10 tyg)nie potrafi-tak jak wszędzie czytam robią dzieci
piersiowe-zrezygnowac z ciągłego ciumkania piersi jak jest najedzony!
Pierś ma na żądanie.Bardzo mało śpi a jak już to tylko z piersia w
buzi ew.na spacerze no i w nocy jakoś sie "odsysa".W dzień albo
płacze(oczywiście po nakarmieniu bo przeciez też musze żyć,coś musze
zrobić,zjeść itd.)albo na mnie wisi i wtedy jest cisza,jak odchodze
bo pusci piers i wydaje mi sie że śpi to za 3 min już płacz,nawet
już próbowałam lezec koło niego jak sie "odessał" zeby czuł ze
jestem ale nie-piers w buzi inaczej wycie.Napewno wtedy już nie je
bo odchodze dopiero jak albo bródką wogóle nie rusz albo rusza
baaardzo żadko i nie połknoł nic przez min 10min).
Mały u mnie na rękach nie zaśnie bo szuka piersi,w łóżeczku udało
sie mu 2 razy usnać ale płakał i płakał aż padł-nie spróbuje tak
wiecej.No i ogólnie jakos bym to przebolała(licze ze po 3mcu sie coś
zmieni-na lepsze:) ) ale to jakaś porażka co sie dzieje bo on cycka
i cycka i prawie codziennie z przejedzenia wymiotuje!pokarmu mi nie
brakuje bo np jak mu zmieniam piers to sie wkurza na tą pełniejszą
bo za szybko leci i wypuszcza wszystko kącikiem ust na poduche czyli
on chce ciumkać!zrobił sobie ze mnie smoczka:(a ja juz nie mam sily
i te wymioty z przejedzenia mnie stresują bo sie boje ze kiedyś
wkońcu sie zadławi,smoka nie chce-wypluwa(dałam mu tydz.temu ale
tylko raz zasnol).
Czy on ma taki silny odruch ssania ze jestem smoczkiem?Czy są jakieś
sposoby zeby to choć troche "poskromić"?A może macie jakieś inne
sposoby na usypianie bezemnie w roli smoka?
Przepraszam ze tak haotycznie ale mały znów steka i chce napisać jak
najszybciej.