lesiomama
23.07.10, 09:16
Mam ponad półrocznego synka i bardzo chcielibyśmy z mężem w najbliższym czasie
zrobić mu kompana.
Syn prawie do końca 6go miesiąca był na samej piersi, teraz pomalutku
rozszerzamy. Chciałabym żeby jadł w duchu BLW i tak też startujemy, ale
wiadomo że to bardziej "smakowanie" niż konkretny posiłek, i po takim jedzonku
i tak dopija z piersi.
Podaję też czasem coś ze słoiczka, czasem nie spojrzy, a czasem wciągnie
połowę, a nawet więcej.
Z butelki też potrafi ciągnąć, ale dostaje w niej tylko mleko jak mnie nie ma,
ewentualnie wodę/herbatkę, chociaż to staram się podawać z niekapka.
Przerwy w karmieniach w nocy są krótkie, max 3h, a często 1h-1,5h, zwłaszcza
przy upałach.
No i się zastanawiam jak zwiększyć prawdopodobieństwo powrotu owulacji.
W ciągu dnia syn usypia na piersi do dwóch drzemek między którymi są przerwy
2h-3h. Dłuższą przerwę (4-5h) ma między końcem drugiej drzemki a położeniem
się spać już na noc.
Myślałam żeby właśnie tą przerwę wykorzystać jako pauzę dla piersi podczas
której będzie jadł i pił coś innego niż mleko.
I tutaj mam dylemat:
- uczyć dziecko BLW+woda - nie wiem ile potrwa zanim taki posiłek będzie
samodzielnym posiłkiem bez dopijania cycem
- podać słoiczek
- a może podać kaszkę
???
a może jeszcze próbować uspać do którejś z drzemek na wodzie/herbatce w
butelce? chociaż tutaj sukcesów nie przewiduję :/
co myślicie? a może macie jakieś inne pomysły jak wydłużyć przerwy między
karmieniami?