Dodaj do ulubionych

konkretne korzyści z długiego karmienia piersią...

23.07.10, 11:24
Mam pytanie do mam starszych pociech, kilkuletnich- czy zauważyłyście, że
długie karmienie piersią, powiedzmy powyżej roku daje rzeczywiście wymierne,
konkretne korzyści? oprócz oczywiście budowania więzi z mamą:-)

Moja córeczka ma 11 miesięcy i właściwie nie chce już cyca, jeszcze do nie
dawna karmiłam ją rano i wieczorem przed snem, ale od jakiegoś tygodnia
odmawia wieczornego ssania. Chciałam karmić ją dłużej, nawet do 2 lat, ale
widać ona nie chce...:-( I zastanawiam się, jak wiele, poza tą unikalną
bliskością, stracimy... Chodzi mi głównie o aspekt medyczny. Czy w praktyce
rzeczywiście można obserwować, że dzieci piersiowe długą mniej chorują, np. w
przedszkolu?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 11:41
      nie chce ssac- a smoczek jest w uzyciu?
      Korzysci- ladne, zdrowe zeby, zgryz, ktory mozna by umiescic jako
      wzorzec w podrecznikach ortodoncji :-)
      Ogromne (niezdrowotne) korzysci dla naszego budzetu domowego, trudne
      do oszacowania, ale pewnie wiele tysiecy zlotych (liczac
      oprzyrzadowanie + mieszanki dla trojki dzieci).
      W przyszlosci- mniejsza szansa dla dzieci na otylosc i cukrzyce typu
      II, a poniewaz te choroby sa w rodzinie, wiec tym wazniejsze jest
      zapobieganie. Pozyjemy, zobaczymy.
      • kanna Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 19:33
        He he.. nie ma związku miedzy smoczkiem a ssaniem piersi :p Więcej -
        moja córeczka po porodzie nie portafiła ssać piersi, ściągałam mleko
        i karmiłam ją butelką (przystawiając jednocześnie). Po miesiącu juz
        umiała i odłozyłam butelki.
        Moim zdaniem, to sobie usprawniła technike ssania na smoczku
        butelkowym. Usppokajaczy NIGDY nie godziła się ssac.
        --
        Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust
          • kanna Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 22:55
            Mam dwoje dzieci. Oba nietypowe ;) (karmione mieszanie)
            Uważam, że zaburzanie odruchu ssania przez smoczki to mit (pod
            warunkiem, że dziurka w smoczku nie jest za duża) - i nakłaniam
            ludzi, żeby uczyli pić dzieci z butelki. Jako opcji awaryjnej (jak
            np. matka chce wyjśc bez dziecka, albo jak się dziecko przegrzeje i
            potrzebuje wody nie mleka)

            Bo sie nasłuchałam horrorów o niemowlakach karmionych łyżeczka, albo
            palcem, jak matka np.z wyrostkiem trafiała do szpitala, a dziecko
            tylko piers.

            Oczywiście, kazdy sam podejmie decyzje :)
            --
            Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust
            • hanna26 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 24.07.10, 16:12
              Mama troje dzieci. Wszystkie trzy były karmione do ok. 1,5 roku.
              Korzyści?
              Najbardziej widoczne dla mnie i spektakularne dotyczą pobytu w
              szpitalu. Tak się składa, najstarsza i najmłodsza córka w 10/11
              miesiącu życia przechodziły ciężekie zakażenie. Obie lądowały w
              szpitalu. I tam dopiero mogłam się naocznie przekonać o wszystkich
              korzyściach płynących z karmienia piersią. Gdy inni mali pacjeni
              (karmieni mieszankami) rzygali wszystkim co popadnie, gdy musieli
              wisieć nieustannie na kroplówkach - moje maluchy miały spokój,
              ponieważ mlekiem z piersi nie rzygały. Prowadząca nas
              pediatra tak o mniej więcej skomentowała:
              - Widzi pani, nawet jeżeli z pani piersi leci już tylko woda, to i
              tak jest to najłatwiej przyswajalna, najłatwiej strawna, najczystsza
              i najzdrowsza woda świata. Dlatego pani dziecko ma spokój z
              kroplówkami.
              O, w szpitalu można naprawdę docenić karmienie piersią - i to w
              trybie natychmiastowym.
              Czego wam oczywiście w żadnym wypadku nie życzę!


              --
              Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków
              materialnych

    • broceliande Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 11:45
      Nie potrafię powiedzieć.

      Wydaje mi się wręcz, że gdyby mój mały odmawiał, nie chciał, to bym
      dała spokój i uważała, że nic nie stracimy, ani on ani ja.
      Syn był jednak zapamietałym ssakiem i to ja podjęłam decyzję o
      odstawieniu, kiedy miał dwa lata.

      Przedszkole... cieszyłam się, że takie zdrowe dziecko mam, tak, póki
      był ze mną i z babcią, ale jak poszedł do przedszkola, to chorował
      raz za razem.

      --
      Kura podchodzi do stołu i mówi:
      "Tu radość,
      gdy kura u stołu tak punktualna!"
    • lejla81 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 11:53
      Nie wiem, jakie mogą byc korzyści i niekorzyści, moje dziecko
      zaczęło co prawda chorowac jak je odstawiłam od piersi (8 miesiąc),
      ale czy tego w ogóle da się uniknąc? Prędzej czy później trzeba to
      karmienie zakończyc, posłac dziecko do przedszkola, czy szkoły.
      Przechorowanie pewnych rzeczy też wzmacnia odpornośc. U nas
      zakończenie karmienia było związane również z moim wyjściem z domu
      (poszłam do pracy) i z tym, że sama zaczęłam podłapywac różne
      infekcje i je do domu znosic. Dodam jeszcze, że synek ma piękne
      ząbki, a na grubasa się nie zapowiada. Zastanawia mnie jedna rzecz
      natomiast:
      drogie, długo karmiące mamy - czemu za wszelką cenę staracie się
      zmuszac dziecko do piersi, kiedy ono samo już nie wykazuje do tego
      chęci. Rozumiem jeszcze, jak dziecko chce, ale jak nie chce? Jaki ma
      byc tego cel? Już któryś post czytam w duchu biadolącym: dziecko nie
      chce, a ja bym jeszcze karmiła, taka tragedia, co zrobic?! Unikalna
      bliskośc między dzieckiem a matką jest zawsze, nie czuję, żebym
      straciła ją wraz z zakończeniem karmienia.
    • budzik11 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 11:53
      Nie karmię dzieci dla jakichś "korzyści" więc też ich nie szukam, nie bardzo
      wiem, o co chodzi, jakie niby te korzyści miałyby być? Równie dobrze ktoś mógłby
      pytać o korzyści z jedzenia jabłek, kotletów, sera itp. No, poza tym, co mruwa
      napisała. Karmię prawie 3-latka.
      --
      <a rel="nofollow" href="www.przytulmniemamo.pl" target="_blank">Przytul
      Mnie Mamo</a>
      • bari010407 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 12:16
        ja też nie karmię dla korzyści, choć oczywiście fajnie by było, gdyby moje
        dziecko było zdrowsze, bardziej odporne... choć chyba rzeczywiście nie da się
        uniknąć chorób:-( Az zmuszać dziecka nie zamierzam, może rzeczywiście to dobry
        moment na zakończenie karmienia? córeczka nie jest jeszcze tak bardzo świadoma
        tego, co traci i pewnie łatwiej teraz niż np za rok.
    • roza06 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 11:59
      Ja ma 17 miesięczne dziecko i ciągle karmię. Chciałam karmic dłużej, ale teraz
      żałuję. Mały im starszy tym częściej domaga się "cyca" noce to koszmar (nie
      przespałm ani jednej od urodzenia). O jakimś wieczornym wyjściu z mężem czy
      wyjeździe na urlop to nawet nie myslę. Pierwszą córkę karmiłam 11 miesięcy (tez
      sama się odstawiła) drugą dwa lata, no i teraz trwa to juz 17 miesięcy. Pokarmię
      jeszcze do dwóch lat i koniec. Wg. mnie 11 miesięcy to dobry czas na
      zakończenie karmienia. Więzi z dzieckiem mozna budowac tez w inny sposób.
      Pozdrowienia
    • tiuia Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 12:12
      Jak sama się odstawia, to chyba nie ma co zmuszać dziecka na siłę.

      Ja mam inny problem: chciałabym już skończyć karmienie, a moja córka za nic nie chce się odstawić... Ale za to nie choruje, a jeśli już ma infekcję czy gorączkę, to przechodzi to łagodnie. Np. gdy ostatnio wychodziły jej czwórki i przez tydzień miała biegunkę i wymioty nocne, to zwalczyła to prawie bez leków, nie odwodniła się, choć było realne zagrożenie odwodnienia (w tym ostatnim cycek dużo pomógł).

      Z kolei syn był karmiony 11 miesięcy, po czym sam się odstawił po tym czasie. Tylko że zaraz potem poszedł do żłobka i zaczął chorować. W drugim roku życia Tymon często chorował - zaliczyliśmy z nim dwa pobyty w szpitalu. Ale na ile karmienie piersią by go od tego uchroniło, i czy w ogóle - ciężko powiedzieć.

      Myślę, że nie ma co przeceniać karmienia. Każde dziecko i tak ma inną odporność. Niektóre nie chorują, choć są od urodzenia na butelce, a niektóre choćby były na cycku do trzech lat, to i tak ciągle łapią infekcje.

      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/zem3qps6ydr1rj8y.png
      https://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqgcv9nuwvu.png
    • pacynka27 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 12:18

      Mój był karmiony 2 lata i 8 m-cy.
      Praktycznie nie chorował w przedszkolu (poza ospą i zapaleniem gardła). Teraz ma
      8 lat a ostatnio byliśmy u lekarza na bilansie 6 latka.
      Co do zgryzu to syn ma ładny i zęby zdrowe jak marzenie. Jednak jest jedno
      ale... od długiego ssania piersi syn ma odruch wysuwania języka przy wymawianiu
      niektórych głosek s z c dz przez co leciutko sepleni. Przynajmniej moja
      koleżanka logopeda twierdzi że to od piersi.
    • aadzia21 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 12:24
      Ja trochę nie rozumiem pytania. Dla człowieka zawsze najlepsze
      będzie mleko ludzkie. Więc jeśli tak, to dlaczego na siłę
      przestawiać dziecko na mleko modyfikowane? Przecież to kompletnie
      nielogiczne i bezsensowne. Czy krowa przystawi się do mleka dajmy na
      to świńskiego? Nie, bo tylko człowiek tak idiotycznie kombinuje.
      A co do wymiernych korzyści... Potęguje przekonanie, że dziecko
      karmione piersią nie choruje. To bzdura wierutna. Owszem, choruje
      mniej, choroby wszelakie najczęściej przechodzi lżej. Ale na Boga,
      to nie znaczy, że nigdy na nic nie zachoruje! Więc żalenie się
      niektórych mam, że dziecko było karmione piersią, a poszło do
      przedszkola i złapało infekcję to jakiś ciemnogród. Przecież
      odporność zależy od wielu, wielu czynników, nie tylko od karmienia!
      Nic na świecie nie uchroni dziecka przed chorobami czy infekcjami.
      Natomiast zgodzę się z mruwą, jeśli chodzi o zgryz, próchnicę,
      otyłość, cukrzycę. Tylko że to są sprawy długoterminowe, więc nie
      takie spektakularne, jakby niektórzy oczekiwali.
      A co do Twojej sytuacji... zazwyczaj są przyczyny braku chęci ssania
      u dziecka. Najczęściej dają się rozwiązać, więc jeśli Ci zależy,
      możesz to zrobić. Jeśli nie, to bez wyrzutów sumienia pozwól córce
      zadecydować. Tak mi się wydaje.
    • green_hill Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 12:47
      Jak corka nie chce piersi, to nie nalegaj. Widocznie taka podjela decyzje. Jesli zalezy Ci, aby corka pila Twoje mleko, mozesz je ewentualnie sciagac i podawac kubkiem (na przyzwyczajanie do butli corka jest chyba za duza).

      Wiez, ktora obiawiasz sie stracic po zakonczeniu karmienia, nie zniknie. Jedno z drugim nie ma nic wspolnego.
      • najma78 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 13:15
        Stwierdzilas, ze twoja corka nie zdaje sobie sprawy co traci, przyznam, ze
        zabrzmialo to smiesznie, mysle ze to ty przywiazujesz zbyt duza wage do
        karmienia i nadajesz mu jakies magiczne wrecz znaczenie. To proces naruralny i
        naturalnie odbywa sie jego zakonczenie w waszym wypadku bez oceniania
        ewentualnych strat i korzysci, bo 11-czne dziecko tego nie zrobi, a to ono
        wlasnie nie chce.
        Karmienie piersia nie spowoduje ze dziecko nie zachoruje, infekcje wirusowe
        zlapie jeszcze nie raz co ma i dobre strony bo powoduje ze organizm sie uodporni.
        Wiez miedzy matka a dzieckiem istnieje i bez karmienia piersia, to akurat buduje
        sie w zupelnie inny sposob.

        Korzysci dlugofalowe z pewnoscia choc tez nie ma 100% pewnosci unikniecia
        pewnych schorzen, , bo do sukcesu potrzeba dobrego startu czyli zdrowych
        rodzicow bez obciazen genetycznych, bezproplemowej ciazy, naturalnego porodu,
        karmienia piersia i utrzymywania zdrowego stylu zycia przez nastepne
        kilkadziesiat lat, co zalezy od rodzicow tylko w jakims stopniu. Dochodzi
        zanieczyszczenie srodowiska, chemia wlasciwie wszedzie, stres itp.

    • joanka-r Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 19:10
      ''Mam pytanie do mam starszych pociech, kilkuletnich- czy zauważyłyście, że
      długie karmienie piersią, powiedzmy powyżej roku daje rzeczywiście wymierne,
      konkretne korzyści? ''

      tak moge to porównać na swych dzieciach.
      starszy syn karmiony piersia 3 lata. Ma super odpornosć, nie chorował nigdy poważnie, jesli go dopada coś raz na dwa lata to zwykły katar i stan podgorączkowy. Gdy poszedł do przedszkola nie chorował jak inne dzieci. Gdy cała grupa miała ospę czy rotawiroze on chodził do przedszkola i nic. Do tego zdrowe, ładne zęby. Gdy jego rówieśnicy z zerówce byli szczerbaci z powodu próchnicy on miał ladne zęby. Wypadały mu zdrowe mleczaki wypychane przez zęby stałe.

      Młodszy na piersi mięsiąc z wielkim bólem. Karmiony Nutramigenem. Ciągle chory, w ciągu roku potrafił mieć kilkanaście razy zapalenie oskrzeli. Ciągle na lekach.....do tego ma zdiagnozowaną astmę oskrzelową.
      --
      Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
      • lullanka07 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 24.07.10, 16:55
        joanka-r napisała:

        >
        > tak moge to porównać na swych dzieciach.
        > starszy syn karmiony piersia 3 lata. Ma super odpornosć, nie chorował nigdy pow
        > ażnie, jesli go dopada coś raz na dwa lata to zwykły katar i stan podgorączkowy
        > . Gdy poszedł do przedszkola nie chorował jak inne dzieci. Gdy cała grupa miała
        > ospę czy rotawiroze on chodził do przedszkola i nic. Do tego zdrowe, ładne zęb
        > y. Gdy jego rówieśnicy z zerówce byli szczerbaci z powodu próchnicy on miał lad
        > ne zęby. Wypadały mu zdrowe mleczaki wypychane przez zęby stałe.
        >
        > Młodszy na piersi mięsiąc z wielkim bólem. Karmiony Nutramigenem. Ciągle chory,
        > w ciągu roku potrafił mieć kilkanaście razy zapalenie oskrzeli. Ciągle na leka
        > ch.....do tego ma zdiagnozowaną astmę oskrzelową.


        kolezanki corka od urodzenia karmiona sztucznie,w żlobku od kiedy skonczyla rok.nigdy nie chorowala ani w zlobku ani w przedszkolu.
        w szkole nie opuscila jednego dnia z powodu choroby wiec sama widzisz nie ma reguly.


        --
        -Baa i Lala :)
        • colalight77 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 24.07.10, 17:11
          jak czytam niektóre wpisy, to po prostu nie mogę zrozumieć jak kobiety w 21
          wieku mogą być tak naiwne i wierzyć w to, że dzieci mniej chorują, mają lepsze
          uzębienie, łagodnie przechodzą wszelkie rotawirusy i inne choroby, tylko
          dlatego, że karmione były cycem
          a już uwagi o więzi z dzieckiem są doprawdy śmieszne
          no tak - matka, która karmi mm nie ma szans zbudować więzi z dzieciakiem, skąd
          wierzycie naprawdę w to,że Wasze dzieci będą zdrowsze bo są karmione piersią???
          ja mam dwóch synów: starszak karmiony cycem do 2 roku życia non stop choruje,
          ciągle jakaś infekcja (z tego też powodu wypisałam go z przedszkola, teraz w
          szkole też choruje sporo), z powodu grypy żołądkowej wylądował w szpitalu
          miał też zapalenie płuc
          młodsze dziecię totalny okaz zdrowia - karmiony mm w zasadzie od początku (z
          powodu mojej choroby)
          jego największa "choroba", to katar
          nawet rota nie zaraził się od brata
          panie w przedszkolu śmieją się, że bije rekordy, jeśli chodzi o obecność
          więc jak słyszę takie rzeczy o mleku matki, to nie wiem czy się śmiać czy płakać
          ale w sumie kto komu zabrania wierzyć w to, że jego dziecko będzie zdrowsze, bo
          ssie cyca...
          • bacha1979 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 25.07.10, 10:11

            > jak czytam niektóre wpisy, to po prostu nie mogę zrozumieć jak kobiety w 21
            > wieku mogą być tak naiwne i wierzyć w to, że dzieci mniej chorują, mają lepsze
            > uzębienie, łagodnie przechodzą wszelkie rotawirusy i inne choroby, tylko
            > dlatego, że karmione były cycem


            Jak czytam to sobie myślę-skąd takie nieuświadomione istoty się biorą?? Serio
            uważasz, że jakiekolwiek mleko sztuczne będzie lepsze od tego co stworzyła natura?



            no tak - matka, która karmi mm nie ma szans zbudować więzi z dzieciakiem



            Gdzieś ty to wyczytała???

            PS. Twoja dwójka dzieci hmm jakby to powiedzieć- jest mało reprezentatywna, nie
            pomyślałaś o tym???
            • colalight77 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 26.07.10, 15:26
              bacha1979 napisała:

              >
              > PS. Twoja dwójka dzieci hmm jakby to powiedzieć- jest mało reprezentatywna, nie
              > pomyślałaś o tym???

              nie tylko moja dwójka - ciągle na placach zabaw słyszę, że dzieci chore, że
              zapalenia płuc, że anginy, infekcje, że ciągle nie chodzą do przedszkola, bo
              choroby not stop
              a jak się pytam (bo zawsze się o to pytam, z ciekawości) ile były piersią
              karmione, to słyszę, że rok, dwa itp.
              w przedszkolu mojego dziecka mnóstwo dzieci choruje, bez względu na rodzaj karmienia
              ale jeśli pomaga Ci to w życiu wiara w bajki, to nadal myśl sobie, że Twoje
              dziecko/dzieci będą zdrowsze lub są, bo piją mleko z piersi
              • bacha1979 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 26.07.10, 17:21
                Gdzie spotykasz matki które tak długo karmiły piersią??Bo ja takich co karmią
                dłużej niż rok osobiście nie znam.I też słyszę o chorobach.


                ale jeśli pomaga Ci to w życiu wiara w bajki, to nadal myśl sobie, że Twoje
                > dziecko/dzieci będą zdrowsze lub są, bo piją mleko z piersi

                Karmiłam tylko 7 miesięcy. Więc nie jest to rekord. Nie łudzę się jednak, że
                mleko od krowy jest lepsze niż mleko matki.

                Ty to wiarę nazywasz bajkami. Możesz i tak. Moje przekoannaia biorą się z
                pewnych źródeł i LOGIKI.
      • nika1310 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 25.07.10, 20:21
        kurcze, a u mnie odwrotnie, mlody karmiony piersią - ma 3,5 roku - 4 razy mial
        juz zapalenie pluc i ciagle jest chory- nawet teraz lezy w lozku z gorączką.
        corka- karmiona tylko tydzien- nigdy nie chorowala, ma 2,5 roku, nigdy sie nie
        zaraza od brata- teraz jest nawet chora, siedzi z bratem w jednym pokoju caly
        dzien. Wie widze zwiazku miedzy karmieniem i chorobami
    • morelka1616 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 23.07.10, 22:32
      Starszą córkę karmiłam piersią 8 miesięcy, praktycznie sama się odstawiła, ale nie chorowała do 3 roku życia. Dopiero jak poszła do przedszkola to się zaczęło, pierwszy rok był najgorszy, drugi trochę lepiej. Syn ma rok i miesiąc,jeszcze karmię go piersią, a mimo to już miał 2x zapalenie krtani, zapalenie płuc, a teraz znowu ma jakieś zmiany w oskrzelach; 4 antybiotyki w ciągu roku; już nie wiem co robić żeby nie chorował. Chciałabym już go odstawić od piersi, bo przy niej zasypia i tylko ja go mogę uspać wieczorem, ale to będzie chyba trudne, na razie jestem na to za "miękka". Przy drugim dziecku (chodzi mi o chorowanie) zaczęłam myśleć, że te korzyści z karmienia piersią są trochę przesadzone, każde dziecko jest jednak inne i ma inną odporność.
      • ania_kr Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 24.07.10, 18:00
        Moje dziecko karmione piersią było 14mcy. Dopóki ssał chorował, ale szybko
        zdrowiał, szczególnie wirusy pokarmowe dobrze znosił. Teraz niestety nie
        wychodzi obronną ręką z przeziębień. Tyle że nie można profilaktycznie karmić
        przez całe życie.
        Druga korzyść to dieta. Dziecko jest niejadkiem i póki karmiłam nie musiałam się
        zastanawiać, czy nabiału jest dość, czy trzeba zaserwować jakiś jogurcik itp.
        Ja sama zaplanowałam odstawianie, rozłożyłam na kilka miesięcy i było mi żal że
        kończę, ale skupiłam się na plusach, np. pierwszej przespanej w całości nocy:)
    • thegimel Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 24.07.10, 18:48
      Na pewno karmienie jest wygodne i tanie. Dodatkowo młody jest uczulony na
      nabiał, a różnymi Bebilonami pepti i Nutramigenami pluł na odległość kilku
      metrów. Zgadzam się, że z odpornością bywa różnie. Ja byłam karmiona miesiąc,
      siostra ponad dwa lata, a byłam dzieckiem zdecydowanie zdrowszym. Mój syn
      karmiony 18 miesięcy nie choruje (na psa urok) ale czy to tylko przez karmienie
      piersią- nie wiem.
    • ola33333 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 24.07.10, 22:22

      moja corka odstawila sie sama majac 3 lata i 3 miesiace, wczesniej
      byla cycoholikiem.

      Bilans na dzis (ma prawie 3 i pol roku):
      piekne rowne zabki
      0 prochnicy
      szczuplutka
      swietnie sie rozwija
      swietna relacja ze mna
      nie ma zadnych dzidziusiowych nawykow typu picie z butelki czy tez
      ssanie kciuka, smoczka odrzucila majac 3 miesiace.
      Poszla do przedszkola majac 2 i pol roku i zaczela troche chorowac,
      przeziebienia + 3 zapalenia oskrzeli i 3 pierwsze w zyciu
      antybiotyki. Jednak karmienie w starszym wieku to juz bylo tylko
      troszeczke, raczej ciumkanie, wiec nie sadze zeby mialo jakas wazna
      funkcje uodparniajaca.

      ja, bylam dzieckiem butelkowym i smoczkowym:
      zly zgryz, silna prochnica juz w przedszkolu
      czeste chorowanie od wieku niemowlecego
      relacja z moja matka taka sobie
      • anyx27 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 24.07.10, 22:56
        Moja córka karmiona praktycznie od poczatku Nutramigenem.

        > Bilans na dzis (ma prawie 5 i pol roku):
        > piekne rowne zabki
        > 0 prochnicy
        > szczupła
        > swietnie sie rozwija
        > swietna relacja ze mna
        > nie ma zadnych dzidziusiowych nawykow typu picie z butelki czy tez
        > ssanie kciuka
        > Poszla do przedszkola majac 3 lata,a wiec teraz jest drugi rok w przedszkolu
        i nie chorowała wcale (średnio 2 razy w roku ma katar przez 2-3dni), nigdy nie
        brała antybiotyku.


        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/dxomkrhm17c16j1t.png
      • batutka ola33333 24.07.10, 23:56
        ola33333 napisała:


        > ja, bylam dzieckiem butelkowym i smoczkowym:
        > zly zgryz, silna prochnica juz w przedszkolu
        > czeste chorowanie od wieku niemowlecego
        > relacja z moja matka taka sobie


        rozumiem, że relacja z mamą (taka sobie) jest rezultatem karmienia butlą?
        przepraszam, ale jak coś takiego czytam, to mnie cholera bierze
        moje butelkowe dzieci mają ze mną tak świetną relację, że już chyba lepszej mieć
        nie mogą
        dla nich poświęciłam swoją pracę i siedzę w domu już 4 rok, żeby mamę miały
        blisko, żeby czuły się bezpieczne i kochane
        są szczęśliwymi, zdrowymi dziećmi - mimo,że butelkowymi
        więc wkurza mnie, tak po prostu, jak ktoś pisze,że złe relacje z matką są
        wynikiem karmienia butlą

        a jak już pisać o butli, to ja też jestem z tych butelkowych i:
        - dobry zgryz, zero próchnicy, mam wyjątkowo zdrowe zęby
        > w ogóle nie choruję, od dzieciństwa jestem bardzo odporna na choroby
        > relacja z moja matka fantastyczna

        zarówno odporność, jak i skłonności do próchnicy, a dodatkowo relacje z matką
        nie wynikają z rodzaju karmienia

        nie będę już czytała tego wątku, bo mi ciśnienie skacze
          • batutka Re: ola33333 25.07.10, 10:59
            ola33333 napisała:

            >
            > nie wiem czy jedno z drugim na zwiazek, przytoczylam tylko fakty, a
            > interpretowac to kazdy sobie moze jak chce :-)
            >
            oczywiście, że może i ja być może też nie powinnam się tak unosić, ale jak już
            pisałam: zawsze mnie wkurza to mówienie o szczególnej więzi matki z dzieckiem
            (oczywiście mówią tak matki karmiące piersią)
            a więź buduje się i opiera na czym innym
            relacje z matką wynikają z zupełnie innych czynników
            moje butelkowe, a więź jest, a jakże ;-)

            i jeszcze jedno: żeby w ogóle mówić o korzyściach picia mleka matki, trzeba by
            najpierw wiedzieć, że dziecko inaczej (gorzej) by się rozwijało, gdyby piło mm
            tego wiedzieć oczywiście nie możemy, tak więc pisanie, że korzyścią picia mleka
            matki jest np. łagodne przechodzenie chorób, jest tylko teoretyzowaniem (bo być
            może pijąc mm, byłoby tak samo)


            • ivaz więż to mit 25.07.10, 12:30
              Zgadzam się z resztą odsyłam do badań Harlowa, które wykluczyły ze
              dzieci karmione piersią tworzą z matką szczególną więż. Jak sie
              podaję dziecku pierś tylko w celu zaspakajanie jego głodu bez
              pieszczot i czułości i z przymusu a butelkę z wielką miłością to
              zapewne dziecko karmione butlą będzie miało większą więż niż
              karmione piersią. Badania polegały na tym że osieroconym małpkom
              zaproponowano dwie sztuczne "matki zastępcze". Jedna była druciana i
              miała wmontowaną butelkę. Druga była miła i pluszowa, ale nie
              karmiła. Małpki nie wybierały matki drucianej, chociaż to ona
              je "żywiła", chętnie przebywały natomiast na matce futrzanej,
              traktując ją jako tzw. bezpieczną bazę, dającą oparcie psychiczne i
              redukującą lęk.
              Więć to następny mit ze tylko karmienie piersią wytworzy tą
              szczególną więź między matka a dzieckiem
              • ivaz Re: więż to mit 25.07.10, 12:49
                Dodam jeszcze słowa Harlowa
                "Badania Nasze wykazały, że bezpośredni kontakt z matką, dający
                poczucie bezpieczeństwa, ma zadziwiająco duże znaczenie i stanowi
                podstawowy czynnik w kształtowaniu się miłości dziecka do matki.
                Piersi i akt karmienia grają w tym procesie błahą i nieistotną
                rolę." [1]
                • ivaz Re: więż to mit 25.07.10, 12:50
                  zeby nie było przypis pochodzi
                  Harry Harlow: Miłość u dzieci rezusów (W:) Kazimierz Jankowski
                  (red.): Środowisko a życie psychiczne, Warszawa:PWN, 1969, s. 126.
      • aretahebanowska Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 25.07.10, 01:18
        No pacz pani! A moi obaj odstawili się po mniej więcej 10 mies.
        Sami. I cieszę sie bo biegający i wiszący na piersi wizualnie mi nie
        pasi. Do długo karmiłam czy nie? Butelki nigdy nie używali - pili od
        razu ze zwykłego kubka. Smoczek był u starszego ale tylko do
        zasypiania. Młody żadnej gumy nie używał. Chudzi jak szczapy. Ząbki
        równe (tylko młodszy nie ma dolnych jedynek ale to nie przez wczesne
        zakończenie karmienia - wyrwane po zaraz po urodzeniu). Też się
        rozwijają (potrafią liczyć po japońsku ;-)) i mają ze mną dobre
        relacje, chociaż lepsze z tatusiem (może karmił potajemnie?).
        Starszy jak terminator, jak choruje to najwyżej 3 dni. Młodszy
        zaliczonych kilka zapaleń płuc. Taka licytacja jest bez sensu. Każdy
        karmi jak chce i ile chce (i mama i dziecko). Dobrze jest w ogóle
        czymkolwiek karmić.
        • phantomka Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 25.07.10, 02:08
          Nikt nie da gwarancji, ze dziecko karmione piersia bedzie bardziej
          odporne, bedzie mialo zdrowsze zeby, itp. To jest wynik wielu innych
          czynnikow, bo wbrew wielu opiniom, mleko matki to nie jakis eliksir.
          Moje dziecko karmione metoda mieszana, w tym piersia do 7 m-ca, ma
          obecnie prawie 5 lat i nie moge absolutnie narzekac na jej zdrowie.
          Dla mnie w takiej sytuacji wazne jest rowniez to, czy dla mnie samej
          karmienie piersia jest wygoda czy udreka. Jak czytam o kobietach,
          ktore 1,5-2 lata nie przespaly calej nocy, bo dziecko nadal ciagnie
          cycka, to cos tu jest nie halo. Nasze zdrowie jest rownie wazne i to
          nie tylko to fizyczne, ale i psychiczne. Wiec nie szalejmy.
          --
          <a rel="nofollow"
          href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,819715,2,3.html">Maryjka </a>
      • lejla81 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 26.07.10, 13:01
        Nie no, proszę Cię. Jedyne, co jeszcze łyknę, to większa odpornośc.
        Wszystkie inne rzeczy absolutnie nie wynikają z długiego karmienia
        piersią. Myśmy skoczyli na 8 miesiącu - synek (2,5 roku) ma piękny
        zgryz, nie jest grubaskiem, świetnie się rozwija, od pół roku pije
        tylko i wyłącznie ze szklanki, nie ssie smoczka ani kciuka, kontakt
        mamy idealny... Dla mnie korzyśc jest taka, że wraz z mlekiem
        dziecku przekazuje się przeciwciała, jak ja coś złapię, to dziecko
        od razu mogę przed tym teoretycznie zabezpieczyc. A co do innego
        motywu, który się wcześniej pojawił, że mleko matki takie niby super
        przyswajalne i dzieci nim nie wymiotują - mój ulewał, że szału można
        było dostac. Dopiero jak wprowadziliśmy pokarmy stałe, to się
        skoczyło.
      • adzia_p Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 27.07.10, 13:34
        ola33333 napisała:
        > moja corka odstawila sie sama majac 3 lata i 3 miesiace, wczesniej
        > byla cycoholikiem.
        >
        > Bilans na dzis (ma prawie 3 i pol roku):
        > piekne rowne zabki
        > 0 prochnicy
        > szczuplutka
        > swietnie sie rozwija
        > swietna relacja ze mna
        > nie ma zadnych dzidziusiowych nawykow typu picie z butelki czy tez
        > ssanie kciuka, smoczka odrzucila majac 3 miesiace.
        > Poszla do przedszkola majac 2 i pol roku i zaczela troche
        chorowac,
        > przeziebienia + 3 zapalenia oskrzeli i 3 pierwsze w zyciu
        > antybiotyki. Jednak karmienie w starszym wieku to juz bylo tylko
        > troszeczke, raczej ciumkanie, wiec nie sadze zeby mialo jakas
        wazna
        > funkcje uodparniajaca.
        to opis dobrze pasujący do mojej córki, ktora miesiac była tylko na
        mleku piersiowym,do 3 mż karmienie mieszane,potem tylko butla.

        > ja, bylam dzieckiem butelkowym i smoczkowym:
        > zly zgryz, silna prochnica juz w przedszkolu
        > czeste chorowanie od wieku niemowlecego
        > relacja z moja matka taka sobie
        a to opis pasujacy do mnie-oprocz prochnicy-zęby trochę krzywe ale
        zdrowe :D byłam karmiona piersią 3 miesiące,potem tylko butla

        nie sądzę,żeby to wszystko miało szczególny związek z karmieniem
        piersią, po prostu bardzo indywidualna sprawa każdego osobnika :-)
      • landora Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 28.07.10, 10:44
        Czy naprawdę sądzisz, że to jest reguła??

        Każdy przypadek jest inny!

        Moja mama wylądowała w szpitalu wkrótce po moim urodzeniu. Ja byłam w domu z
        tata i babcią, więc oczywiście na butli. Pierwszy ząb z próchnicą przytrafił mi
        się na studiach. Zgryz mam zdrowy. Jestem szczupła. Relację z matka mam świetne.
        A chorować zaczęłam w przedszkolu, potem mi przeszło.
    • attiya Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 25.07.10, 09:58
      w takim razie jak nie chce to po co na siłę to robić?
      Wychodzi na to, że to ty chcesz. Po co? To co dziecko najlepszego miało dostać,
      dostało już. Poza tym w tym i późniejszym wieku wymierne korzyści są coraz
      mniejsze. Dziecko powinno mieć już coraz bardziej urozmaicony jadłospis, mleko
      powinno w tej diecie występować ale jako jeden z wielu składników.
      Jeśli chodzi o bliskość, to można karmić piersią a i tak nie jest się blisko z
      dzieckiem. Aspekt medyczny? Moje dziecko było karmione piersią trzy miesiące, ma
      prawie dwa lata, chorowało dwa razy. Cóż, myślę, że gdy teraz kładzie się tak
      duży nacisk na karmienie piersią to będzie się udowadniać wszystko - więzi, brak
      chorób, lepszy rozwój - aby tylko ta piersią karmić
      Tak nota bene - zawsze mnie drażniło wyrażenie "dałam cyca, karmię cycem" -
      brrrr....
      • thegimel Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 25.07.10, 10:12
        Na to czy dziecko jest zdrowe i odporne składa się wiele elementów. W końcu
        większość z nas w latach 70. i 80. było na flaszce i jakoś żyjemy, wiele z nas
        jest całkiem zdrowa nawet. Ja byłam dużo zdrowszym dzieckiem niż moja siostra
        karmiona piersią ponad dwa lata, a pierś ssałam miesiąc może. Syn jest już
        półtorej roku na piersi, jest zdrowy jak na razie (odpukać), ale czy to tylko
        zasługa piersi? Nie wiem, może jest po prostu zdrowy z natury. Nie przegrzewamy,
        właściwie od urodzenia był hartowany, jak miał miesiąc uznawał wyłącznie spanie
        na powietrzu (był luty). Teraz siedzimy w domy tylko gdy leje, nawet jak tylko
        kropi, to ubieramy kalosze, płaszcze nieprzemakalne i idziemy tupać po
        kałużach:) Córka koleżanki, która jak jest chłodno nie wychodzi w ogóle, a jak
        już wychodzi, to jest najcieplej ubranym dzieckiem na placu zabaw choruje non
        stop. Do tego mamy dobrego lekarza- nie ładuje dziecka lekami przy byle okazji.
        Karmiony jest tak długo głównie dlatego, że uczulony na mleko i wolę, żeby
        dostawał pierś niż Nutrmigeny, Bebilony pepti i inne takie, którymi pluje na
        odległość kilku metrów, nie wiem czy bym jeszcze karmiła gdybym mogła mu dawać
        sery i jogurty. Poza tym wygodnie mi jest mu dać o 5 rano pierś i pospać sobie
        potem jeszcze do 7. Ale nic na siłę:) Jeśli młody chce się już odstawić, to
        wykorzystać okazję. Ale faktem jest, że pożegnanie z tutusiem (określenie mojej
        siostry) jest często trudniejsze dla matki niż dla dziecka.
      • colalight77 gazeta 26.07.10, 15:23
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Możesz czuć się moralnie i etycznie lepsza od tych karmiących krótko bądź też
        > butelką :-)

        haha - dobre :-D
        faktycznie, tak jest, nie ma co ukrywać
        większość matek karmiących piersią (choć się do tego nie przyznają), tak uważa
        dochodzi jeszcze motyw MATKI POLKI, co to noce zarywa, pada na pysk, ale dziecku
        mleko z cyca daje do 3 roku życia, bo tak trzeba :-)
        • bacha1979 Re: gazeta 26.07.10, 17:23
          Większość matek które nie karmiły ma bzika na tym punkcie i choćby nie wiem co
          muszą napisać jak to mleko od krowy jest lepsze niż mleko matki...:P
          • colalight77 Re: gazeta 27.07.10, 00:01
            bacha1979 napisała:

            > Większość matek które nie karmiły ma bzika na tym punkcie i choćby nie wiem co
            > muszą napisać jak to mleko od krowy jest lepsze niż mleko matki...:P

            no - ja jestem i "matka karmiąca" i matka butelkowa, więc mam pojęcie i o
            karmieniu piersią i karmieniu butlą i jak już pisałam cholera mnie bierze jak
            mój piersiowy choruje

            no, ale nie o tym chciałam

            żadna matka, która karmi krowim mlekiem nie mówi, że jest ono lepsze od mleka
            matki, nie przeczytałam ani jednej wypowiedzi w tym tonie
            matki butelkowe jedynie piszą, ze patrząc na swoje dzieci nie widzą różnicy (pod
            względem chorób czy stanu uzębienia)
            • batutka Re: gazeta 27.07.10, 00:21
              tak naprawdę wiadomo, że żaden pokarm sztuczny nie jest i nie będzie lepszy od
              naturalnego
              podróbka to nie to samo, co oryginał ;-)

              ale mimo wszystko cieszę się, że moje butelkowe (choć nie powiem - chciałam
              karmić piersią, nie wyszło) są zdrowe odpukać, mają zdrowe, równe zęby,
              rozwijają się super
              tak więc ja, opierając się tylko na własnym doświadczeniu, mając za przykład
              własne dzieci mogę powiedzieć, że mm nie spowodowało, że bardziej chorują
              ale to tylko mój przykład :-)
              jak będzie za ileś tam lat, nie wiem - może będą bardziej chorować (oby nie),
              może w przedszkolu wyjdzie cała prawda na jaw ;-), nie wiem, na razie są zdrowe :-)
              • bacha1979 Re: gazeta 27.07.10, 09:15
                batutko akurat Ciebie nigdy nie chciałabym urazić.:) Zresztą pisałam- większość
                a nie wszyscy.

                Co do większej odporności tych piersiowych - zarz sie przekonam...Za chwile
                przedszkole.
                • batutka Re: gazeta 27.07.10, 15:01
                  bacha1979 napisała:

                  > batutko akurat Ciebie nigdy nie chciałabym urazić.:) Zresztą pisałam- większość
                  > a nie wszyscy.
                  >
                  > Co do większej odporności tych piersiowych - zarz sie przekonam...Za chwile
                  > przedszkole.

                  bacha, no coś Ty, nie uraziłaś mnie :-)
                  zresztą przyznałam rację, że mleko piersiowe najlepsze, co do tego nie ma
                  najmniejszych wątpliwości :-)
            • bacha1979 Re: gazeta 27.07.10, 09:19
              cola jeszcze podrążę (bez złośliwości!) temat tych matek karmiących rok i
              dłużej? Serio znasz takie matki? Jak pomyślałam to przypomniałam sobie jedna
              moja koleżankę- tam zresztą to karmienie przyniosło faktycznie super efekty-
              Młoda ma z 5 lat, chodzi do przedszkola od 2 i chorowała raz na rota (bez
              szpitala) i parę razy miała katar.
    • ata99 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 26.07.10, 15:09
      Kiedy mój wówczas 2-latek miał wirusowe zapalenie jamy ustnej i nic,
      ale to absolutnie nic nie chciał pić o jedzeniu już nie wspomnę-
      tolerował tylko pierś i wisiał na niej cała dobę. Lekarka ze szpitala,
      gdzie pojechałam na ostry dyżur stwierdziła, że całe szczęście, że
      karmię piersią, bo dzieciak odwodniłby się i wylądował na kroplówce w
      szpitalu. Tylko dzięki temu przetrwał najgorsze trzy dni , unikając
      pobytu w szpitalu, na dostawce w korytarzu, bo brakowało miejsc.
      • verdana Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 26.07.10, 17:38
        Moje dziecko (długo karmione, zeby nie bylo) dostało zapalenia jamy
        ustnej już po zakonczeniu karmienia.
        Nie odwodniło sie dzięki coca-coli pół na pół z lodem. Nie był to
        pokarm matki, a jednak sie udało - lód zamroził jamę ustna, a cola
        zapobiegla odwodnieniu...
        --
        Mops i kot

        img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
        • thegimel Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 27.07.10, 13:13
          Na rota cola też pomaga:) I na zatrucie żołądkowe:) Ale ostrożnie ze słowami na
          forum, zaraz zjawi się jakaś mundra u wywnioskuje, że rekomendujesz zastępowanie
          piersi colą;)
          A tak na serio dziadek koleżanki był na piersi ładnych kilka lat, odstawiono go,
          bo miał iść do szkoły. A że wtedy wybuchła wojna i był głód, to nauczono dziecko
          palić, żeby oszukać głód. Z mleka matki od razu na fajki przeszedł.
        • ata99 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 27.07.10, 13:53
          Tylko niestety droga verdano, mój syn ABSOLUTNIE nie dał sobie nic
          wprowadzić do paszczy, prócz piersi. W buzi miał jedną ranę i wysoko gorączkował.To było opryszczkowe zapalenie j. ustnej, bolesne jak
          cholera.Na siłę, nie chciałam go męczyć. Odrobinkę chłodnej wody mogłam
          mu podać strzykawką, dopiero po 3 dniach prawidłowego leczenia.
          • verdana Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 27.07.10, 14:23
            Czyli takiej, jak u mojego. Pryszczkowe, bolesne jak cholera.
            Dlatego własnie do ssania był lod z cola - lud działa, jak wiadomo,
            znieczulająco. przez trzy dni jadł i pil wyłącznie znieczulany dużą
            iloscią lodu.
            --
            Mops i kot

            img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
            • ata99 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 28.07.10, 13:46
              Twój nie miał wyboru.Myślę, że zdrowsze mleko, jednym słowem jest to
              korzyść z długiego karmienia. Oczywiście póki się karmi, później
              pozostaje cola z lodem przez trzy dni...W moim przypadku pediatra
              wyraźnie podkreśliła korzyść płynącą (nomen omen) z karmienia piersią.
    • kamelia04.08.2007 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 26.07.10, 22:21
      jesli ci chodzi o te "konkretne", to co najmniej 60 euro na miesiac, bo za tyle zje/wypije sztucznego mleka = przez tylko pierwszy rok 720 euro, do tego dochodza butelki i inne akcesoria - nie wiem ile to kosztuje.

      Oczywiście jak dziecko skonczy rok, to sie podaje mleko 3.etapu, tez nie wiem jak policzyć, bo też nie kupuję.

      Do konkretnych korzyści nalezy doliczyc zaoszczedzone pieniadze na lekarstwa, bo dziecko karmione naturalnie mniej choruje (czy to sie butelkowym podoba czy nie, ale taka jest prawda).

      To tak na szybko z konkretnych korzyści.
        • kamelia04.08.2007 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 27.07.10, 00:17
          colalight77 napisała:

          > kamelia04.08.2007 napisała:
          >
          >
          > > Do konkretnych korzyści nalezy doliczyc zaoszczedzone pieniadze na lekars
          > twa, b
          > > o dziecko karmione naturalnie mniej choruje (czy to sie butelkowym podoba
          > czy n
          > > ie, ale taka jest prawda).
          >
          > pobożne życzenie matek karmiących piersią :-P


          uderz w stół itd., zawsze sie znajdzie jakas z "rozstrojem" poznawczym.
          Wiem, ze to jak grochem o scianę, bo przeciez takich jak ty zadne argumenty naukowe nie przekonaja, bo one swoje wiedza, ale masz tutaj liste korzysci zdrowotnych i nie rób z siebie głupka i nie próbuj zaprzeczac temu co jest potwierdzone w badaniach naukowych.
          www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=356&Itemid=68
          • colalight77 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 27.07.10, 00:27
            kamelia04.08.2007 napisała:


            > uderz w stół itd., zawsze sie znajdzie jakas z "rozstrojem" poznawczym.
            > Wiem, ze to jak grochem o scianę, bo przeciez takich jak ty zadne argumenty nau
            > kowe nie przekonaja, bo one swoje wiedza, ale masz tutaj liste korzysci zdrowot
            > nych i nie rób z siebie głupka i nie próbuj zaprzeczac temu co jest potwierdzon
            > e w badaniach naukowych.
            > www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=356&Itemid=68

            po pierwsze nie obrażaj mnie, nazywając głupkiem, bo dyskusja nie na tym polega,
            poza tym ja Ciebie nie obrażam
            powiem tak: żadne badania mnie nie przekonają, ja się opieram na własnym
            doświadczeniu (mam i piersiowe i butelkowe dziecię) i doświadczeniu koleżanek,
            które i karmią piersią i nie
            nie widzą różnicy i tyle
            jeśli widzę dookoła mnóstwo chorych dzieci, bez względu na rodzaj karmienia,
            jeśli całe przedszkola chorują bez względu na rodzaj karmienia, wreszcie jeśli
            moje butelkowe dziecko rzadziej choruje od piersiowego, to takie badania mam po
            prostu gdzieś
            wierzę w to, co widzę
            to jest moje zdanie i proszę o uszanowanie je i nie nazywanie mnie głupkiem,
            tylko dlatego, że mam inne poglądy na dany temat
            to tyle, koniec mojej dyskusji
            • kamelia04.08.2007 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 27.07.10, 01:15
              czytac nie umiesz?
              nie napisałam, ze jestes głupkiem, tylko, zebys z siebie nie robiła. jest róznica chyba....

              Co do reszty, to, ze tobie tak wyszło, a nie inaczej, to nie znaczy, że tak jest. Ty masz porównanie: jedno dziecko butelkowe, jedno piersiowe, a badania sa oparte na przypadkach co najmniej wielu setek dzieci.

              Mój dziadek palił faje całe zycie i zmarł w wieku 85 lat (rak), znałam tez inna pania, która brzydziła sie papierosami, a zakonczyła zycie z powodu tej samej choroby w wieku 46 lat.
              Idac twoim tropem myslenia mozna byłoby sadzic, że papierochy wydłuzaja życie i sa korzystne dla zdrowia. Podaje ci dwa przypadki jednostkowe i prawdziwe.
              Prawda jest taka, ze z papierosami jest dokładnie na odwrót, mimo ze na podstawie przytoczonego przykładu mozna by inaczej sadzic.

              Dlatego nadal smiem twierdzic, że tłumaczenie takim jak ty o badaniach naukowych jest grochem o sciane, bo ty i taobie podobne wiecie swoje.
    • zazou1980 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 26.07.10, 22:53
      konkretna i wymierna korzyść dla mnie to 1,5 godziny pracy krócej za tą samą
      kasę. trwa to już 9 m-cy, czyli tyle ile minęło od mojego powrotu do firmy i
      potrwa pewnie jeszcze trochę...

      btw, żadnych korzyści zdrowotnych nie zaobserwowałam, dziecko choruje jak
      standardowy żłobkowicz :/
      • luna333 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 28.07.10, 06:22
        tak i nie - nie wiem. Karmiłam piersią ponad 2 lata. W tym czasie dziecko praktyczie nie chorowało, po odstawieniu od piersi ujawniła się alergia albo też stan alergopodobny, bo teraz jest w trakcie diagnostyki. Tak więc w przedszkolu masakra jeśli chodzi o chorowanie.
        Na pewno karmienie piersią ma wpływ na łagodniejsze przechodzenie rotawirusa, ale czy na choroby późniejszego wieku, cóż wg. mnie nie bardzo (syn ma 5 lat). Nie wiem czy przez te 2lata był chroniony przez piersiowe mleko i dlatego wówczas nie ujawniała się jego choroba, czy też to zbieg okoliczności, związany z wiekiem.
        Nic poza końcem karmienia się nie zmieniło tzn. wówczas jeszcze nie chodził do przedszkola a zaczął chorować.
    • jagabaga92 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 28.07.10, 09:18
      Karmiłam synka do 13-go m-ca zycia, z czego przez pierwsze 6 m-cy
      wyłącznie był na piersi.

      Co do korzyści to tak naprawdę nie wiem, bo nie mam porównania jak by
      było, gdybym nie karmiła go piersią. Ale:
      - synek jest alergikiem pokarmowym (karmienie piersia nie uchroniło
      go przed alargią:-()
      - praktycznie nie choruje (ale nasza rodzina ma to w genach :-))
      - ma zdrowiutkie ząbki i idealny zgryz (...pomimo, że do usypiania
      dostawał smoczek;-p)
      - jest zgrabny (byc może z powodu karmienia piersią, a może po
      tatusiu;-), a może dlatego, że nie je dużo słodyczy, w ogóle chipsów
      i nie pije słodkich napojów)
      - mam z nim świetny kontakt, ale samo karmienie piersią nie
      zapewni
      dobrego kontaktu z dzieckiem

      --
      Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - <a rel="nofollow"
      href="www.pobawmysie.com" target="_blank">Słownik języka
      dziecięcego</a>
      • eliszka25 Re: konkretne korzyści z długiego karmienia piers 28.07.10, 15:56
        jesli dziecko nie chce sac piersi, to bym juz nie zmuszala. wymierne krzysci to
        takie, ze nie wydajesz kasy na mleko, butelki, smoczki itp. poza tym zadnych
        innych korzysci W ZADEN SPOSOB ZMIERZYC SIE NIE DA! zeby to zrobic, to trzeba by
        bylo to samo dziecko najpierw karmic piersia np. do ukonczenia dwoch lat, a
        pozniej cofnac sie w czasie, urodzic jeszcze raz i karmic tylko butelka a na
        koniec porownac. dopiero wtedy byloby widac, czy dziecku bardziej sluzy
        karmienie piersia, czy tez nie. oczywiscie nie twierdze, ze mleko sztuczne jest
        lepsze, bron boze. najlepsze to, co wymyslila natura. tylko co niby ma zrobic
        taka matka, ktora piersia karmic nie moze? najlepiej chyba udusic dziecko i
        potem siebie zastrzelic, bo przeciez mleko w proszku, to zlo najgorsze.

        a tak juz nieco konkretniej, co do tych korzysci, to mialam kiedys podobna
        rozmowe z kolezanka. ona ma coreczke rok starsza od mojego starszego synka,
        karmila ja piersia ponad 2 lata, starszego syna karmila 3 lata. no i kiedys
        wlasnie tez zaczela sie rozwodzic nad tym, jakie to karmienie piersia daje
        korzysci itp. wiedzac, ze ja mojego synka butelka wykarmilam, bo pomimo
        wielotygodniowej walki, karmienie piersia sie nie udalo. byc moze chciala sie
        podbudowac nie wiem, w kazdym razie wyniklo z tego porownanie naszych dzieci i tak:

        moj syn karmiony butelka: je wszystko, pije mleko do tej pory (pelnotluste)
        zdrowy jak ryba, pierwszy antybiotyk w wieku 2 lat, do tej pory (4 lata)
        zaliczyl 2 antybiotyki, zdrowe zeby, szczuply, zadnej alergii, nie choruje, moze
        ze 2 razy w roku zlapie katar

        jej coreczka karmiona ponad 2 lata piersia: wyglada jak drobniutka 2-latka (za
        miesiac skonczy 5 lat), alergiczka, zapalenie uszu miala niemalze non stop, az
        skonczylo sie na zabiegu zalozenia drenow, bo zbieral jej sie plyn, strasznie
        chorowita, zapalenie gardla i migdalow niemalze co miesiac (skonczylo sie
        wycinaniem tychze), zeby leczone juz od niemal 2 lat, bo ma "dziurki", jak to
        okresla kolezanka

        po tym porownaniu wiecej do tematu wyzszosci karmienia piersia nad karmieniem
        butelka juz nie wracala. z reszta mnie takie wywody nie sa potrzebne, bo sama
        wiem, ze lepiej byloby karmic dziecko piersia, ale nie udalo sie i sie nie
        powiesze. wiem tylko, ze ci wszyscy eksperci i inni specjalisci moga sobie pisac
        co chca, a ja i tak nie uwierze w te cuda na kiju, jak to skazuje dziecko na
        szereg chorob i plag, bo karmilam butelka. dzieci mam zdrowe (teraz drugi synek
        na butelce sie chowa, bo znow los sobie ze mnie zadrwil i z karmienia wyszla
        dupa). odpornosc na choroby, otylosc, cukrzyca itp. zalezy od calej masy roznych
        czynnikow, a mleko matki, to nie jest cudowna woda ze swietego zrodelka, ktora
        wystarczy wypic i juz nawet tredowaty zdrowieje.

        acha, moim dzieciom nie wyrosly rogi, kopyta ani ogony. nawet nie rycza :-).
        mleko modyfikowane, jak sama nazwa wskazuje, jest modyfikowane w ten sposob,
        zeby jak najbardziej przypominalo mleko z piersi, wiec nie jest to napoj dla
        cielakow. ale oczywiscie to tylko "podrobka" i oryginalu nie przewyzszy. jednak
        z tymi korzysciami to ja bym nie przesadzala.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka