Duży biust - problem z karmieniem ?

25.07.10, 18:32
To mój pierwszy post na forum , ale starałam się przejrzeć wątki
wstecz i nie znalazłam nic na ten temat.
Za 2 tygodnie zostanę po raz pierwszy mamą i jestem generalnie
nastawiona na karmienie piersią , z tym że mam coraz więcej
wątpliwości z tym związanych.
Często słyszę , ze przy naprawdę dużym biuście są problemy z ilością
mleka i w ogóle z karmieniem.
Tak stwierdziła moja mama , że nas nie karmiła bo miała za duży
biust , no ale wtedy to były trochę inne czasy więc zbyłam ta opinię.
Tylko , że takie opinie usłyszałam równiez od 2 koleżanek i też od
położnej.
Ja jeszcze przed ciążą miałam duży biust a teraz urósł
masakrycznie , dodatkowo sama otoczka jest b.duża.
I teraz nie wiem co robić , czy przygotowywać się jednak na porażkę
i karmienie sztuczne a może kupić zawczasu laktator ?
Jaka pozycja do karmienia będzie najlepsza ? I czy za duża otoczka
nie będzie dla maluszka problemem ?
Czy rzeczywiście duzy biust oznacza mało pokarmu ? Wiem , ze tu nie
ma reguł i u każdej z nas jest róznie ale może coś w tych opiniach
jest.
Pozdrawiam.
    • marsjanka1999 Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 25.07.10, 18:55
      proponuję wyluzować

      udana laktacja rodzi się w głowie, niezależnie od rozmiaru biustu, więc proszę
      nie uprawiać czarnowidztwa, nie kupować zawczasu butelek, smoczków ani
      laktatorów, tylko nastawiać się pozytywnie

      ważne jest, żeby szpital w którym się rodzi, zapewniał fachowe położne które
      pomogą w pierwszych przystawieniach maluszka, i to jak najszybciej po porodzie,
      ważny jest dobry i wygodny stanik we właściwym rozmiarze, należy pić dużo wody i
      nie denerwować się - bo nerwy, owszem, moga zablokować laktację

      napisałam to ja, właścicielka naprawdę sporego biustu, ubranego w "karmnik" w
      brytyjskiej rozmiarówce 34K (75cm pod biustem, 121,5cm w biuście) - w polskiej
      rozmiarówce przy moim obwodzie miałabym chyba miskę S :P nie mam żadnych
      kłopotów z karmieniem, karmie aktualnie swoją trzecią córeczkę, karmię zwykle
      1,5-2 lata - i zapewne nie miałabym problemów z wykarmieniem bliźniaków :)
      • matylda07_2007 Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 25.07.10, 19:02
        U mnie problemem były płaskie brodawki, które podczas nawału jeszcze się spłaszczały i Młoda kompletnie nie miała za co chwycić. Jakby próbowała ssać talerz!
        Natomiast pokarmu miałam sporo, mimo sporych piersi. Zazwyczaj słyszę odwrotne opinie, że małym biustem ciężko wykarmić.
      • sylw-ania Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 25.07.10, 22:06
        Ech , przy pierwszym to trudno wyluzować , wszystko jest takie nowe.
        Dla mnie najważniejsze , że ciąże przeszłam bezproblemowo a maluszek
        jest zdrowy i oby taki był po urodzeniu.
        Nad karmieniem nie zastanawiałam się wcześniej bardzo, dopiero
        teraz kiedy to tuż tuż , zaczełam wnikać i słuchać "porad".
        To zresztą mniejsze zmartwienie bo choć chcę karmić piersią to
        jednak maluszek nie umrze z głodu na mieszance jakby co.

        Pocieszyłaś mnie marsjanka bo teraz noszę ten sam rozmiar ,
        poluzowałam sobie w obwodzie w stosunku do przed ciąży bo nosiłam
        70. Z tym , ze ja jeszcze nie urodziłam więc boję się co będzie po
        nawale :-( , chyba będe szyła na miarę.
        Z brodawkami nie powinno byc problemu bo płaskie to one na pewno nie
        są ;-) , natomiast nasłuchałam się ze maluszek musi chwycić jak
        najwięcej otoczki a juz najlepiej jakby całą. Tylko że to rada nie
        dla mnie bo przy moim 11 cm owalu nie wyobrażam sobie tego.
        Butelek i całego tego ustrojstwa nie mam , jakby co to przecież
        zawsze zdąże :-)

        • jul-kaa Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 26.07.10, 03:37
          Bzdura z braniem całej otoczki do buzi. Moja ma z 15 cm, nikomu by się nie
          zmieściła ;)
          Ja karmię w każdej możliwej pozycji, czasem muszę trzymać pierś ręką, czasem mam
          obie wolne.
          Zresztą - skocz do wątku, który zalinkowałam, opisałam chyba wszystko, co się da :)
          • sylw-ania Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 26.07.10, 17:32
            No to też mi się wydawało trochę głupie.
            Właśnie przy pomocy mojego męża zrobiłam dokładny pomiar i wyszło mi
            z góry na dół prawie 13 cm a w bok coś koło 12 więc też nikomu by
            sie nie zmieściła ;-)
    • jul-kaa Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 25.07.10, 19:55
      sylw-ania, duży biust nie jest żadną przeszkodą! Też się nasłuchałam takich bzdur, po urodzeniu synka miałam ok. 38J, karmię 3,5 miesiąca bez żadnych problemów.

      Zapraszam na inne forum do wątku, który założyłam i w którym dzielimy się doświadczeniami z karmieniem (bardzo) dużą piersią.
      • sylw-ania Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 25.07.10, 22:22
        Dzięki za linka , poczytam sobie.
        Koleżanka twierdziła , że nie mogła sobie poradzić z dobraniem
        pozycji , przyduszała dziecko i w ogóle było problemowo.
        Z kolei druga miała mało mleka bo wg jej teorii trudno z dużego
        biustu coś "wycisnąć" :-)
        Natomiast położna stwierdziła , że z jej doświadczenia najlepsze są
        takie średnie ;-) , bo przy dużych i małych zazwyczaj jest najwięcej
        problemów.
        W jakiej pozycji dziewczyny karmicie ? Na leżąco , spod pachy ,
        trzymacie pierś ręką ?
        • go-jab Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 26.07.10, 04:32
          ja po hamerykansku mam 36DD... czuje sie jakbym przed soba nosila dwie pilki do
          koszykowki... karmie swoje trzecie - ma teraz 4 miesiace... poprzednie karmilam
          14mcy i 10mcy... zycie i plecy uratowala mi poduszka-rogal do karmienia...
          polecam:) i zycze powodzenia...
          • jul-kaa Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 26.07.10, 17:11
            Przepraszam, ale raczej nie masz odpowiednio dobranego biustonosza. 36DD to
            85(90) pod biustem i 101 w biuście, czyli 10-15 cm różnicy. Nie są to piłki do
            koszykówki. Sądzę, ze powinnaś zweryfikować swój rozmiar :)
    • quistista Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 25.07.10, 19:57
      Kupilam ostatnio stanik 65J wiec biust duzy:) Potwierdzam brak związku potężnych
      piersi i malej ilosci pokarmu. Dziecko rosnie jak szalone:)
      • niebieskie.oczy Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 25.07.10, 20:29
        Ja mam miseczkę E i rzekę mleka.Dziewczyny dobrze radzą,luz i
        pozytywne nastawienie mogą zdziałać cuda.Powodzenia!!!!!
    • lena24ie Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 25.07.10, 22:36
      Po pierwsze pragnę Cię swoim postem uspokoić i zapewnić, tak jak mnie zapewniano
      rok temu, że karmienie zaczyna się w głowie w głowie tez sie konczy,ze nie
      nalezy sie tym martwic i niepotrzebnie stresowac sie przed porodem.
      Moja historia,postaram sie w skrócie :)
      corkę rodziłam w pazdzierniku, w koncówce ciazy obwód piersi 125cm,brak siary
      nawet dzien przed porodem,duza otoczka,bardzo ale to bardzo chcialam
      karmic,butelek mialam 3,do kazdej po 2 smoczki, no i 4rozne smoczki uspokojacze,
      aha no i jeden reczny laktator,z butelek i smoczków nie skorzystalam
      wogole,laktatora uzywam od kilku mies kiedy musze odciagnac mleko bo gdzies
      wychodze,mala dostaje je wtedy w doidy cup,
      przy porodzie mialam cudowna polozna, i mimo ze rodzilam w irlandii,w kraju w
      ktorym kobiety rzadko karmia piersia, prosilam by corka od razu trafila na moj
      brzuch i zeby byla mozliwie szybko przystawiona do piers - byla w 3minucie
      zycia, potem w 10tej i wtedy nawet troszke wyssala.
      typowego nawalu nie mialam,nie budzilam sie w zalanym lozku,mala rzadko sie
      zachlystywala,a przybierala swietnie,niczym jej nie dopajam,nie zna smaku mm
      karmimy sie w roznych pozycjach,trzeba znalesc dla siebie najwygodniejsza,ale
      rozmiar bistu nigdy nie był problemem

      a teraz ostatnie slowo co do otoczek: na sali poporodowej lezala obok mnie druga
      polka,drobna biust na oko B,bardzo zestresowana,szczegolnie obecnoscia meza
      ktory po przeczytaniu chyba wszystkich mozliwych ksiazek uwazal ze na temat
      karmienia i opieki nad dzieckiem jest ekspertem.
      spokojnie karmiac swoja corke,wysluchiwalam jak pokrzykiwal na swoja zone,jak ma
      przystaiwac dziecko,kiedy je karmic,i jak,nie wytrzymalam kiedy dobrze
      przystawiony i ssacy noworodek zostal pozbawiony sutki bo tatus uznal ze musi
      chwycic w usta cala otoczke,odsunelam parawan ukazalam mu swoja corke ktora w
      najlepsze ssala piers a wokol jej usteczek jeszcze duzo bylo otoczki i z
      usmiechem na ustach stwierdzilam ze nawet on niedalby rady jej objac wiec niech
      da juz spokoj bo jego coreczka i zona doskonale sobie same radza,facet przestal
      byc upierdliwy a dziewczyna dziekowala mi wdniu wypisu

      sorki ze wpis wyszedl dlugi jak kazanie:) ale zareczam ci ze jesli tylko karmic
      pragniesz to bedziesz,niczym sie nie przejmuj,a w szpitalu popros od razu
      dziecko do siebie i przystawiaj przystawiaj przystawiaj:)
      • dagmara-k Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 26.07.10, 15:04
        ja przy 70h/75g musze czasem podtrzymywac piers bo ciezka to opada i wypada
        malej z buzi, ale karmie jak trzeba;) ilosc pokarmu nie ma nic wspolnego z
        wielkoscia piersi. moja mama nas tez karmila z takim samym biusciskiem, mnie
        krotko - ok miesiaca, tylko z glupoty owczesnych poloznych, co nie pozwolily
        karmic przy goraczce. rodzenstwo 2 lata.
    • gonia28b Re: Duży biust - problem z karmieniem ? 27.07.10, 19:38
      ja też mam duży biust. i płaskie brodawki też, niestety i niestety,
      ale nie podzielam zdania ekspertów laktacyjnych, że płaska brodawka
      nie powinna stanowić problemu w karmieniu piersią...
      Problemów z ilością pokarmu nie miałam, zresztą przez blisko 2 m-ce
      utrzymywałam laktację przede wszystkim dzięki laktatorowi - a nie
      dzięki mojemu (podkreślam mojemu) dzieku, który podobnoż miał być
      "najlepszym laktatorem".
      Zrezygnowałam z daleszej "walki" właśnie po 2 m-cach. przeszliśmy na
      mleczko z puszki. Ciężko mi było bardzo... :( nie mogłam się pogodzić
      z tym faktem, ze nie udało mi sie karmienie piersią, bo chciałam
      bardzo i zrobiłam naprawdę wqszystko w tym kierunku - ale walka
      skończyła się niestety porażką.
      Nie znajdywałam zrozumienie wśród moich przyjaciółek, które karmiły
      piersią (ciężko zdziwione, że nie karmię) nie znadywałam zrozumienia
      również u mojego męża, dla którego podanie sztucznego mleka nie
      stanowło żadnego problemu.
      I dziś też tak zaczynam uważać - to nie jest żaden problem. Dzieci
      tak samo zdrowo rosną, są żywe wesołe i inteligentne i wcale nie jest
      prawdą, że muszą być otyłe, słabe i chorowite.
      Jeśli uda się karmić piersią, to fanie. A jeśli się nie uda, to
      proponuję nie robić większych problemów z tego tytułu niż są :)
Pełna wersja