shabienne
27.07.10, 14:11
Witam. Proszę o rady jak odstawić prawie 14 miesięcznego synka od
piersi. Bywały dni, kiedy w ciągu dnia nie domagał się cyca, ale
ostatnio to mam wrażenie, że pod tym względem powraca do okresu
niemowlęctwa. Kiedy tylko wracam po pracy od razu się rzuca na mnie,
a potem co pół godziny przychodzi i woła to swoje amam i podnosi mi
bluzkę. Na 15 sekund się przyssie i biegnie się pobawić i za chwilę
znowu przyjdzie. O ile w ciągu dnia jestem w stanie nad tym jakoś
zapanować, odciągam jego uwagę, zabawiam czymś to wieczorem niestety
nie da rady. Przed spaniem musi się przyssać, nie zaśnie przy mnie
inaczej, poza tym za każdym razem jak się przebudzi w nocy to też
mnie ciągnie za koszulkę i domaga się cyca. Bywa, że się obudzi w
nocy 2 razy ale czasem jest to i 6 razy i zawsze go muszę
przystawić. Dla niego to bardziej forma bliskości niż chęć
najedzenia się. Przed snem daję mu bardziej sytą kolację ale to i
tak nic nie daje i tak się upomni o "swoje".
Czytałam o wielu sposobach. Próbowałam przestawić go na butlę, ale
mój szkrab od urodzenia był tylko na moim mleku, nie chce pić
modyfikowanego czy to smakowego czy nie. Z butelki to i owszem może
się napić wody albo herbatki ale coś białego to już mu nie
odpowiada. Nigdy też nie korzystał ze smoczka uspokajacza, więc
podanie mu go, żeby sobie trochę possał przed snem też odpada.
Kolejny znany sposób i najczęściej polecany to usypianie małego
przez tatusia. U mnie ta opcja odpada, mój mąż a tatuś synka
zostawił nas jak mały miał 3 miesiące. Więc do snu utulam go tylko
ja. Kiedy jestem w pracy, zajmuje się synkiem moja mama, ale nie
chciałabym jej dodatkowo kłopotać, wystarczająco dużo czasu i uwagi
poświęca wnukowi w ciągu tygodnia. Próbowałam już też drastycznie -
po prostu nie dać i już - położyliśmy się spać, okryłam się mocno
kołdrą żeby nie dotarł do cyca, opowiadałam bajki, ale to nie
pomogło. Strasznie płakał i po prostu zmiękłam. Nie znoszę kiedy on
płacze:(
Czy była któraś z was w podobnej sytuacji (tzn. dzieciaczek nie chce
modyfikowanego) i jakoś wybrnęła z tego? Proszę o rady:)