czy to kryzys laktacyjny?proszę o radę

31.07.10, 18:41
hej, bardzo proszę o pomoc doświadczone mamy. Wczoraj moja mała skonczyła miesiąc i akurat mieliśmy wizytę położnej. Okazało się, że córeczka zaskakująco mało przybrała w ciągu ostatniego tygodnia. Położna zasugerowała mi kryzys laktacyjny. Nie wiem, czy to z powodu jej słów, ale o ile do wczoraj nie miałam raczej problemów z pokarmem- poczyniłam nawet spore zapasy, o tyle dziś zaczął się jakiś cyrk. Mała cały czas non-stop przy cycku. Cały dzień wygląda tak - je, uleje, płacze, wręcz wpada w histerię. Mam wrażenie, że nie jestem w stanie jej nakarmić. Powiem szczerze- wystraszyłam się, że głodzę dziecko i podałam jej przed chwilą mm, wypiła raptem 70ml i to pierwsza chwila ciszy dziś w domu, pozwoliła się położyć i usnęła, czyli chodziło o jedzonko... Czy jest szansa, że to przetrwamy i jak? Mam straszliwego doła, że nie mogę wykarmić swojego dziecka.
    • basiak36 Re: czy to kryzys laktacyjny?proszę o radę 31.07.10, 20:55
      Jesli polozna zamiast pomoc jeszcze powoduje taki niepokoj u matki i brak wiary
      w wykarmienie dziecka, to trudno mowic o wspieraniu karmienia piersia...
      Jak wczesniej dziecko przybieralo? jeden tydzien o niczym nie swiadczy, ile
      przybrala?
      Czy ssie smoczka?
      Wykarmic na pewno mozesz, dokarmiac nie musisz, trzeba znalezc przyczyne a
      dokarmianie nie jest rozwiazaniem problemu.
      • mrs.t Re: czy to kryzys laktacyjny?proszę o radę 31.07.10, 21:08
        > dokarmianie nie jest rozwiazaniem problemu.

        a powiedzialabym ze jest poczatkiem prawdziwego problemu.
        dajac butelke ograniczasz dostep dziecka do pierso=zmniejszasz de fakto ilosc
        produkowanego mleka - mleka mmasz tyle ile dziecko 'wyssie' - im wiecej ssie,
        tym wiecej mleka.
        Czyli smoczki i butelki nie pomagaja o tyle, ze dziecko zamiast ssac piers ( i
        wysylac sygnal o wiecej mleka) ssie plastik (nieproduktywnie) , a mama siedzi i
        biadoli ze nei ma mleka.

        po pierwsze dziecko przybralo na wadze (nie spadlo, nie stoi, tylko idzie w gore)
        sika? jak kupy?
        jak zachowanie?
        poczekac jeszcze tydzien z kontrolowaniem wagi,
        przystawiac jak najczesciej, pic wode i sie zrelaksowac
        i za dwa dni zobaczyc jak zachowanie malej przy piersi.
        • funia3 Re: czy to kryzys laktacyjny?proszę o radę 31.07.10, 21:59
          Mała nie ssie smoczka uspokajacza, na co uparcie nalegają nasze obie mamy. Mała
          do tej pory przybierała ładnie na wadze, w poprzednim tygodniu nawet 400 g, a
          teraz zaledwie 60. Jej najnizsza waga to 3360, a wczoraj w miesiąc po urodzeniu
          4470. Sika sporo, nawet na tyle dużo, że juz nie liczę. Z kupami od tygodnia
          mamy kryzys- męczy się straszliwie, jednego dnia wychodzi 7, drugiego 3,dzisiaj
          było 5. Mała od początku jest rykliwa, ale od 2 dni wpada w mega histerie, dziś
          ewidentnie wyglądało, że z głodu. W nocy śpi ładnie do pierwszego karmienia,
          potem zaczyna się marudna robić, ale chyba to z powodu tej nieszczęsnej kupy, co
          nie chce wyjść i gazów. Zaparłam się na karmienie piersią, chociaż od początku z
          każdej strony słyszę teksty, że mam jałowy pokarm, bo mała ciągle by jadła, bo
          karmiłam pół godziny temu, a ona znów chce. Pediatra już wcześniej pierwsze co
          to poleciła bebilon co drugie karmienie, mimo, że przybierała. Pewnie wielkość
          moich piersi jej nie przekonała, no cóż są niewielkie. Nie mogę się w tym
          wszystkim odnaleźć i jeszcze muszę udowadniać wszystkim, że jej nie zagłodzę.
          Ciągle tylko słyszę- nie bierz na ręce, daj smoczka, masz słaby pokarm itd. wrrr.
          A jeszcze mam pytanie- mała potrafi przespać w nocy 4-5 godzin, a mi w tym
          czasie puchną piersi do bólu. Budzić?
          • mika_p Re: czy to kryzys laktacyjny?proszę o radę 31.07.10, 22:40
            Luz.
            Skoro wazysz tak czesto, to możliwy jest błąd pomiaru na poziommie "po
            karmieniu, przed kupą", który zawyżył poprzedni wynik, natomiast srednia z dwóch
            tygodni jest taka jak w poprzednich dwóch, a nawet lepsza, więc nie am powodów
            do zmartwienia.
            Powód będzie, jak za dwa tygodnie okaże się, ze od dziś przybrała mniej niż 240
            gramów.
            Jak ktoś nagle skacze ze 175 na 400,a potem spada do 60, to nie nalezy się
            zamartwiać, skoro to są skoki krótkookresowe, tylko wyciągać średnią i
            obserwować dalej.
Pełna wersja