gule pod pachami, cieknace mleko

04.08.10, 19:56
Mam pytanie do pani ekspert i dziewczyn,ktore byc moze mialy taki
klopot.
jestem świezo po porodzie, i od 3 doby mam pod obiema
pachami "gule" wielkosci sliwki - umiejscowione w dolnej czesci
pachy. - z jednej strony cieknie mi doslownie mleko - widac ze
gruczol ma odprowadzenie i przy naciskaniu wylewa sie z niego
pokarm. Z drugiej strony - "gula" jest szczelna - obie sa bolesne.
Nie mam temperatury - dzis widzial mnie ginekolog, ale stwierdzil
ze niestety taka moja uroda,gruczol jest zatkany i moge co najwyzej
przykladac zimne oklady bo ciezko bedzie go otworzyc, zeby splywalo
do piersi mleko.....
Czy jest jakis sposob aby pozbyc sie tego klopotu?
    • vangie Re: gule pod pachami, cieknace mleko 04.08.10, 21:09
      jedyne co mi przychodzi do glowy, to karmic, karmic i jeszcze raz karmic
      w rozych pozycjach- klasycznej, spod pachy, p. Monika czesto radzi bez bluzki i bez stanika; mozesz sobie tez probowac pomoc okladami kapuscianymi
      ale i tak najlepiej jesli dziecko to sciagnie
      takie zatkania sie zdarzaja jak np cos przycisnie piers, np. w nocy przez sen sie tak obrocisz, ze uciska
      a! jeszcze podczas karmienia mozesz sprobowac to miejsce glaskac w strone brodawki, to tez moze pomoc mleku stamtad splynac
    • mika_p Re: gule pod pachami, cieknace mleko 04.08.10, 21:12
      A zmniejszają się po ssaniu, czy raczej nie? Jak tak, i w ogóle całe piersi
      miękną, to cóż, pozostaje ci to potraktować jako wykład o anatomii od własnego
      ciała i czekać na unormowanie laktacji.
      Pocieszę cię, że te najdalsze części gruczołów mlekowych stabilizują się
      najszybciej - ja tylko w szczycie nawału czułam nabrzmienia pod pachami, potem
      tylko przy odstawieniu, jak dziecko ssące całe noce odstawiłam z dnia na dzień.
    • kaeira Re: gule pod pachami, cieknace mleko 04.08.10, 21:19
      Ale co masz na myśli pisząc "gruczoł" - w sensie pierś?

      Te gule to zastoje w "ogonie piersi", fachowo to się nazywa "ogon Spence'a".
      Zobacz tu wskazówki jak radzić sobie z zastojem, wklejam z dawniejszego postu:

      "Po pierwsze karmić, karmi, karmić. Zmieniać
      pozycję, tak żeby dziecko ssało "od rożnych stron" piersi. Dobrze przed
      karmieniem delikatnie rozgrzać pierś (np ciepłym prysznicem, albo mieć ciepły
      okład w trakcie karmienia.
      Czasami pomaga wejście do cieplej wanny, polewanie piersi prysznicem, głaskanie,
      delikatne "potrząsanie nimi", ręczne odciąganie. Piers można podczas karmienia
      albo odciągania głaskac, delikatnie uciskać - NIE rozmasowywać.
      Można brać paracetamol albo lepiej ibuprofen - bo przeciwbólowy,
      przeciwgorączkowy i dodatkowo przeciwzapalny.
      Starać się dużo wypoczywać - tzn. "oszczędzać się".

      A oto porada p. Moniki, eksperta forum:

      -------------------
      "Mocny masaż zwykle przyczynia się do powracania problemów z
      piersiami. jeśli jest stwardnienie czy bolesność piersi, i jest problem z
      wypływem mleka (ale nie ma objawów zapalenia) można wspomóc się delikatnymi
      ciepłymi okładami i delikatnym głaskaniem piersi przed karmieniem (czy nawet w
      czasie karmienia). Ale nie wolno mocno masować, czy gnieść piersi. To co robimy
      ma być przyjemne i nie może boleć. Przydaje się też jak najczęstsze
      przystawianie ludzika do chorej piersi, zdejmowanie bluzki i stanika na czas
      karmienia, bywa, że dobrze jest zmienić pozycje do karmienia. Niewątpliwie
      przydają się też okłady z lekko zgniecionych liści białej kapusty (pierwszy liść
      przykładany po karmieniu może być chłodny, ale następne na wymianę lepiej żeby
      miały pokojowa temperaturę).

      Jeśli objawy wskazują na zapalenie piersi (temperatura powyżej 38,4 st. C, ból
      piersi nawet bez dotyku, zaczerwienienie, znaczne ucieplenie, ogólnie złe
      samopoczucie, bóle głowy, mięśni i stawów jak gdybyśmy miały grypę) zdecydowanie
      odradza się stosowanie ciepłych okładów i głaskanie piersi, natomiast częstsze
      karmienie, kapusta i odpoczynek są jak najbardziej wskazane.

      Jeśli pierś staje się napięta, przepełniona czy mamy już zastój, miejscowy zator
      czy wręcz zapalenie piersi, a dziecko odmawia współpracy czyli częstszego
      karmienia przydaje się odciąganie - ale polegające na delikatnym ugniataniu
      otoczki, nie na bolesnym gnieceniu całej piersi.

      pozdrawiam
      monika staszewska
      -------------------
    • mruwa9 Re: gule pod pachami, cieknace mleko 05.08.10, 00:03
      jesli spod pachy wycieka pokarm, to moze masz dodatkowe sutki- to
      wada rozwojowa, ktora, wbrew pozorom, zdarza sie nie tak rzadko. W
      razie watpliwosci skonsultuj sie z lekarzem, choc mozliwosci
      leczenia w okresie laktacji w zasadzie chyba ograniczaja sie
      do ..wygaszenia laktacji hormonalnie.
      • aga_agula82 ? 05.08.10, 00:26

        Uwazam,ze to była przenośnia"spod pachy wycieka mi pokarm...",nie
        sądze,żeby Forumowiczka mówiła o dodatkowych sutkach:
        www.joemonster.org/art/8150/2-najdziwniej-p
        jeśli sie myle to prosimy o sprostowanie Twojej wypowiedzi.pozdrawiam
        • mruwa9 Re: ? 05.08.10, 02:14
          moja rodzona matka ma dodatkowy sutek pod pacha i miala wyciek
          pokarmu spod pachy po porodach. Moja znajoma ginekolozka takoz i
          mimo to wykarmila piatke dzieci :-) Moj syn ma dodatkowy sutek, ale
          jemu laktacja nie grozi ;-)
          • aga_agula82 Re: ? 05.08.10, 11:45
            Rozumiem co piszesz Mruwa,rozumiem też,że wyciek mleka był przez
            to,ze dodatkowy sutek połaczony był kanalikiem,ale w przypadku tego
            postu chyba nie o to chodziło,zreszta zaczekamy co napisze
            Forumowiczka,bo tak to mozemy gdybyać w nieskończoność:))
            • only_margorzata Re: ? 05.08.10, 12:26
              Dzieki za rady.
              jesli chodzi o sugestie dotyczace dodatkowego sutka to na pewno nic
              takiego nie mam, ale kanalik jest ewidentnie otwarty pod pacha. To
              znaczy ze jesli naciskam na to zgrubienie pod pacha, to pojawia sie
              kropelka pokarmu wlasnie tam, wczoraj jak ponaciskalam dluzszy czas
              i pomasowalam to ten plyn wyciekal, momentami czasem tryskal!
              Wyciek jest takze podczas karmienia - kiedy karmie piersia prawa,
              to ewidentnie cos mi tam lekko leci spod pachy- w pierwszej chwili
              myslalam ze to po prostu pot, ale po tym naciskaniu widac ze to
              wlasnie pokarm.
              Chyba rzeczywiscie sie to zmniejsza odrobine po karmieniu -
              najgorsze jest w nocy , nie moge przycisnac reki bokiem do ciala bo
              wywoluje to dyskomfort i ból- mam nadzieje ze nie przeksztalci sie
              to w zapalenie.
              Lekarz tlumaczyl mi ze to dodatkowy gruczol mlekowy umiejscowiony
              daleko - dlatego moze nie byc mozliwe jego calkowite oproznianie-
              a nie ogon piersi - ale coz - z tego co wiem ginekolodzy
              niekoniecznie sie bardzo interesuja takimi sprawami - ten moj
              stwierdzil, ze poki nie jest bardzooo bolesne i nie ma objawow
              zapalenia to przykladac zimnym i przetrwac.
              Nic na pewno mnie nie uciska, nie drazni - uzywam bawelnianego
              stanika bez fiszbin , czesto "wietrze" piersi bo w pierwszej dobie
              mala mi pogryzla jedna brodawke.
              Kapuste tez przykladalam, ale specjalnie wynikow nie widze... Mam
              nadzieje ze to tylko takie poczatki ciezkawe i sie moje gruczoly
              unormuja w najblizszych dniach..
              • madzi-a222 Miałam tak samo 05.08.10, 16:43
                Też borykałam się z tym problemem przez tydzień.
                Pojechałam po wypis ze szpitala i wstąpiłam do poradni laktacyjnej. Tam bardzo
                miła doradczyni, kazała mi koniecznie małą karmić w pozycji z pod pachy.
                Posłuchałam i po dwóch dniach problem ustąpił. Pozycja o niebo wygodniejsza od
                klasycznej :)
                Życzę powodzenia.
    • monika_staszewska Re: gule pod pachami, cieknace mleko 17.08.10, 14:43
      Byłam na urlopie, dlatego niestety nie mogłam odezwać się na czas,
      przepraszam. Szczęśliwie Niezawodne Forumowiczki pomogły :) Jeśli
      mogę jeszcze do czegoś się przydać zapraszam na telefoniczną (22 555
      31 10) pogawędkę w najbliższy czwartek lub w przyszłym tygodniu w
      poniedziałek, wtorek lub czwartek miedzy 9.00 a 12.00. Lub na forum
      oczywiście, jeśli dzwonienie nie wchodzi w grę.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja