odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu

09.08.10, 12:47
po 15 m-cach karmienia poczułam, że już jestem gotowa, że chłopcy są gotowi, że zwyczajnie po ludzku jestem zmęczona dwoma ssakami, a moi chłopcy zdecydowanie należeli do kategorii ssaków ciągle ssących.

Małymi kroczkami przygotowywałam ich do rozstania z cycusiem.

krok I. chłopcy mieli 13,5 m-ca - odstawiłam całkowicie dzienne karmienia
krok II. 14,5 m-ca - zasypianie bez piersi w buzi
krok III. 15 m-cy - karmienia nocne

tego bałam się najbardziej, nie wiedziałam jak się za to zabrać w sposób mało inwazyjny :) chłopcy zdecydowali sami. Jednego wieczoru mój "starszy" synek raz odmówił piersi... kolejny raz to ja zamiast piersi zaczęłam go nociś przytulać, i tak przez trzy noce, zrozumiał, nawet nie płakał. Na drugiego synka kolej przyszła trzy dni później, jechaliśmy nocą na wakacje, w samochodzie nie chciałm piersi, spał smacznie, więc kolejne dwie nice dużo przytulania, lulania, woda do picia, gładko poszło...zrozumiał również. Mądre chłopaki moje kochane :)

Przesypiają noce, jak się budzą to wystarczy przytulenie i niekapek z czystą wodą, nadal zasypiają przy cycusiu, tulą się do niego, "grzebią" za bluzką, mają tam swój azyl :)

Smutno mi trochę, nawet łezkę uroniłam, ale czułam wewnętrznie, że to już czas, że muszę się w końcu wyspać;) i nie czuję się egoistką, przez 15 m-cy dzielnie byłam na każde ich żądanie, teraz wkraczamy w nowy etap :)

w nagrodę przespałam dzisiaj ciągiem 10h, pierwszy raz od 15 m-cy, nawet na moment się nie przebudzili

Pozdarwiam wszystkie mamy!
Dziękuję serdecznbie za wsparcioe wszystkim dziewczynom i Pani Monice, będę tu wpadała na forum, tak z przyzwyczajenia :)

właściwie to mogę powiedzieć, że karmiłam 30 m-cy, przecież ich jest dwóch a ja jedna:)
    • verticale Re: odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu 09.08.10, 13:05
      gratuluje i... podziwiam! :)
    • dagmara-k Re: odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu 09.08.10, 14:58
      wzruszajaco pieknie:) wielkie gratulacje - za taak dzielne karmienie
    • monika_a_b Re: odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu 09.08.10, 15:19
      Gratuluję, świetnie Wam poszło... ;-)

      https://www.suwaczki.com/tickers/relg82c3t3m20vxn.png
      • mrs.t Re: odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu 10.08.10, 00:02
        pamplemousse, grefrucie ;) zawsze Cie kojarzylm na forum,
        i bardzo podziwilam za karmienie dwoch ssakow;)
        brawo, brawo brawo!
        Za caloksztalt , wlacznie z finiszem;)
        zagladaj i wspieraj, dawaj swiadectwo i ..buziaki :))
    • e-bellatrix Re: odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu 09.08.10, 23:43
      Wzruszyłam się czytając :)
      Najważniejsze że znaleźliście ten dobry moment, że cała Wasza
      trójeczka była gotowa na zakończenie pewnego etapu.
    • kaeira Re: odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu 10.08.10, 14:43
      > Dziękuję serdecznbie za wsparcioe wszystkim dziewczynom i Pani Monice, będę tu
      > wpadała na forum, tak z przyzwyczajenia :)

      No koniecznie musisz wpadać, także aby radzić innym, w końcu piersiowych
      bliźniaków nie aż tak wiele :-)
    • kkapel Re: odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu 11.08.10, 13:21
      Wzruszyłam się.... gratuluję!
    • pyzata001 Re: odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu 12.08.10, 14:18
      Kobieto jesteś WIELKA!!!!!!! Podziwiam i gratuluję!
      • pamplemousse1 Re: odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu 17.08.10, 13:11
        dzięki dziewczyny za ciepłe słowa:)
    • monika_staszewska Re: odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu 17.08.10, 15:47
      Ojej, spiszę i ja dołączyć do GRATULACJI :) i dziękuję za obietnice
      wpadania na forum, bo Pani doświadczenie i wsparcie niejednej
      zatroskanej Mamie z pewnością się przyda :)
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska
      • tosia79 Re: odstawiłam bliźniaki...bez bólu i płaczu 18.08.10, 21:38
        aż mi pociekła łezka:-) Jesteś cudowną mamą! Brawoooooooo:-)
        • pamplemousse1 a tak a propos po 2,5 m-cach niekarmienia:) 07.10.10, 23:28
          do tej pory nie mogę się nadziwić (chłopcy 17,5 m-ca), że tydzień po tym jak ich odstawiłam i pokazałam im piersi, to nie wiedzieli zupełnie do czego służą :) naciskają je i śmieją się wniebogłosy, ale obydwaj do tej pory "walczą" o to miejsce przy zasypianiu :)

          czy wasze dzieci też tak szybko zapomniały do czego pierś im służyła tyle czasu? pytam z ciekawości :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja