Problemy z karmieniem , na własne życzenie!

16.08.10, 21:42
Droga Komi1911! Prosiłaś o opis moich problemów z karmieniem.
Napisałam w nowym wątku, może komuś się przyda. Oto one:

Problemy zaczęły się jak mała skończyła 6 tygodni. Wcześniej
karmiłam bez problemu. Pediatra stwierdziła, że słabo przybrała i na
pewno mam za mało pokarmu. Wręczyła mi receptę na mleko
modyfikowane. Mała za nic nie chciała butelki, ja na siłę
wciskałam, z obawy, że nie dojada. A jak na złość, w tych całych
nerwach, mimo pełnych piersi nie leciała z nich ani kropla.
Poza tym okazało się, że butlą zaburzyłam jej odruch ssania. Córcia
zapomniała jak się ssie, trzymała pierś w buzi i czekała aż poleci
mleko, za mało otwierała buzie, za płytko chwytała brodawkę. I
problemów ciąg dalszy. Poranione brodawki, strupy, krew, ból nie do
zniesienia, nie starczało mi wytrwałości, już byłam bliska
zaprzestania swojej walki o cycusia.
To było bez sensu, nerwy, płacz – koszmar jakiś.
W końcu mąż powiedział dość. I zawiózł nas do Poradni Laktacyjnej.
Doradca kazała mi odstawić butle i karmić, karmić, karmić! Dodała mi
pewności siebie, wiary, że dam radę, że powinnam zaufać swojej
intuicji. Pokazała jak pielęgnować brodawki i jak nauczyć Małą na
nowo ssać pierś.
BYŁO BAARDZO CIĘŻKO – ALE UDAŁO SIĘ !!!! Karmię i jestem szczęśliwa,
mam zdrowe, szczęśliwe dziecko.
Morał jest taki, że na własne życzenie, popsułam to co z natury było
doskonałe. Tylko przez własne lęki i brak pewności siebie. Dałam
sobie wmówić, że nie umiem wykarmić własnego dziecka.
Walczcie o cycusie dla swoich Pociech! ;-)
Ps. Pediatrę zmieniłam!
    • helaeasy Re: Problemy z karmieniem , na własne życzenie! 16.08.10, 21:48
      A jak pielegnowac brodawki??
      • kar_sar Re: Problemy z karmieniem , na własne życzenie! 16.08.10, 22:11
        Mnie uratowała maść PureLan firmy Medela (Rossman ma tańszy
        odpowiednik)jest to czysta lanolina, nie szkodzi maluchowi nie
        trzeba jej zmywać z brodawek. Po każdym karmieniu smarowałam
        brodawki własnym pokarmem i wietrzyłam aż wyschną. Pilnowałam też by
        jak Mała skończyła ssać, wyjąć jej delikatnie pierś, by nie memłała
        jej bez przerwy. Wszytsko się zagoiło! :-)
        Powodzenia
        • mrs.t Re: Problemy z karmieniem , na własne życzenie! 16.08.10, 22:42
          czysta lanoline robi tez lansinoh,
          ale na pewno jak lanolina to lanolina, obojetnie jakiej firmy
          dziala cuda

          a poza tym wietrzenie, i kropelka mleka po karmieniu..
    • monzdr Re: Problemy z karmieniem , na własne życzenie! 16.08.10, 22:42
      U nas było bardzo podobnie.Gdy synek miał 4 tygodnie,zaczął dużo
      płakać.Poszliśmy do pediatry,jak na złość nasza była poza zasięgiem.Lekarz
      stwierdziła,że mam mało pokarmu,dziecko się nie najada,200g na tydzień to za
      mały przyrost i na dodatek widzi jakąś skazę u niego,więc dała receptę na
      bebilon pepti.Powiedziała mi,co mogę jeść,czyli praktycznie tylko sałatę i
      chleb:p I powiedziała,cytuję:"Proszę się nie bać dokarmiania".Strasznie to
      przeżyłam,zwłaszcza,że synek płakał.Na szczęście nie dałam się wrobić w
      butelkę.Gdy nasza lekarz wróciła,okazało się,że to kolka a nie głód.Synka
      karmiłam wyłącznie piersią przez pół roku i karmię nadal.Ma 14 miesięcy.Ale po
      tej wizycie na długo miałam uraz i czułam ciągły strach,że nie mam pokarmu:(
      Dziś wiem,co powiedziałabym pani doktor,gdybym była ponownie w takiej
      sytuacji.Najgorsze jest to,że lekarze często popełniają głupie błędy,a mają się
      za super autorytety.Potem mieliśmy przygodę z panią nefrolog,która przez 2
      tygodnie leczyła antybiotykiem dożylnie w szpitalu moje jak się później okazało
      ZDROWE dziecko...I kazała mi gotować moje mleko!A gdy w szpitalu dostaliśmy z
      dzieckiem jelitówki,wyrzuciła mnie z oddziału,choć wiedziała,że synek nic innego
      nie je(nie miał jeszcze pół roku)i kazała synka przestawić na butelkę...To był
      koszmar.Tak więc do lekarzy nie mam zaufania za grosz:(
      • komi1911 Re: Problemy z karmieniem , na własne życzenie! 20.08.10, 10:27
        U mnie wyglada to tak

        maly jadl super cyca az do momentu kiedy skoczyl 2 msc,potem zaczly
        sie wali z cycem,poszlasm do pediatry zrobilam badanie kupki i
        wykazala sie nietolerancja laktozy,pediatra radzila powalczyc i
        troszke zmienic diete i nadal karmic,ja bedac juz w desperacji mam
        drugiegy synka poltora roku nie mialam juz sily i poszlam po
        mieszanke!! i tu byl moj blad,dawalm ja malemu okolo 5 dni,cyc byl z
        raz dziennie noi w nocy,potem dopadl mnie moralniak ze dlacego ja to
        robie?????

        zaczelam wiec odstawiac mm i powrococi do piesri,lecz juz tam nic
        prawie nie bylo:-(,wypozyczylam wiec laktator i zaczelam wlaczyc o
        laktacje przez 5 dni,sciagalam mleko w systmie7-5-3 co 2
        godzinki,udalo sie!!!!

        mleko wrocilo,ale tutaj pojawil sie porblem,moj syn nie chce
        cycy!,wierci sie krzyczy prezy itp

        Poszlam wiec do poradni laktacyjnej,synek przez 21 dni przybral na
        wadze 420g,troche malo,podczas prob karmienia kobieta zauwazyla iz
        maluch moj najwidoczniej spasowqal sobie silikon!!! Uzywa smoka
        prawie wciaz,noi ja nieszczesna butelka,nalozylam kapturek ochornny
        i od razu sie uspokoil i zaczal jesc,ale koljeny problem ze on sobie
        go tylko ciumka!!!

        Kazda proba podania cycy konczy sie wielkim placzem,wrecz zanosi
        sie,polozna stwierdzila ze jezeli dalje tak bedzie to trzeba bedzie
        pogodzic sie z losem i przejsc na t butelke bo przeciez nie jest
        celem zagladzanie wlasnego dziecka

        Ale ja nie chce tego!!! naprawde juz nie ma zadnego ratunku dla
        nas???
        • mad_die Re: Problemy z karmieniem , na własne życzenie! 20.08.10, 11:47
          Oczywiscie ze jest, ale czy Ty tego chcesz? Chcesz powalczyc?
          Bo to niestety ale teraz walka juz bedzie.
          Rada jest jedna - odstawic wszystkie butelki i smoczki i nakładki - proponowac
          gołą pierś.
          Dokarmiać kubeczkiem do leków (ile ma dziecie teraz?).
          I proponowac piers, proponowac, proponować.
          Prawidlowo przystawiać dziecko do piersi.
          Proponować.
          Korygować.
          I uzbroić się z cierpliwosc, bo to moze trwać nawet kilkanascie dni, zanim synek
          znowu się z piersią polubi.
        • mika_p Re: Problemy z karmieniem , na własne życzenie! 20.08.10, 20:37
          420 g w 21 dni to nie ejst "trochę mało" tylko całkiem w sam raz, średnio 20 g
          dziennie, przy minimum 17.
      • gosiasprezynka Re: Problemy z karmieniem , na własne życzenie! 20.08.10, 13:03
        Rzeczywiście totalne głupoty Ci ta lekarka naopowiadała, przyrost 200 g na
        tydzień jest bardzo dobry!!
Pełna wersja