skacająca się szyjka a karmienie piersią

22.08.10, 21:47
Córka ma prawie 16 miesięcy, jest alergiczką, uczuloną na biako mleka krowiego. Bardzo długo nie chciała nic jeść oprócz cycusia. Teraz je już kilka posiłków, ale nadal jest bardzo cycusiowa. Dowiedzieliśmy się ostatnio, że spodziwam się kolejnego dziecka/ W poprzedniej ciąży około 30 tygodnia zaczęła mi się skracać szyjka i musiałam do porodu leżeć. Wtedy też do 14 tygodnia ciąży karmiłam piersią. Czy ta skracająca się poprzednio szyjka jest przeciwskazaniem do tego, bym karmiła córkę jeszcze przez jakiś czas czy mam jak najszybciej przerwać karmienie, czego sobie nie wyobrażam psychicznie.. Dziękuję za odpowiedź
    • monika_staszewska Re: skacająca się szyjka a karmienie piersią 23.08.10, 13:41
      Nie, nie. To, że wówczas szyjka się skracała nie musi oznaczać, że i
      teraz tak będzie, choć oczywiście może. Ale nawet jeśli, to wcale
      nie jest powiedziane, że karmienie ma z tym cokolwiek wspólnego.
      Oj, przepraszam powinnam była zacząć od GRATULACJI z powodu
      kolejnego Ludzika :)
      pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)
      monika staszewska
      • 1.maaika Re: skacająca się szyjka a karmienie piersią 24.08.10, 21:36
        Ja w poprzedniej ciąży miałam skurcze i lekko skróconą szyjkę. Brałam
        no-spę i luteine. Dużo odpoczywałam. Teraz też jestem w kolejnej ciąży
        (8 tydzień) i karmię piersią. Mało odpoczywam, bo synuś czworakuje po
        całym mieszkaniu i wszystko go ciekawi, a najbardziej chyba reakcja
        mamy na różne jego poczynania ;)
        Na początku bardzo się denerwowałam, przestałam spać z tych nerwów w
        nocy, obdzwoniłam paru lekarzy, niepokoiłam P. Monikę i doszłam do
        wniosku, że przestane karmić, jak coś niedobrego zacznie się dziać.
        Ulzyło mi znacznie (chociaż nie od razu) i jestem dużo spokojniejsza -
        ja i tym samym mój synek.
        A z tych nerwów aż wydawało mi się, że mam skurcze :/
        Też nie wyobrażam sobie odstawienia, ale jeśli będzie taka potrzeba, to
        cóż - siła wyższa.
        Odezwij się czasami, jak u Ciebie będzie kształtowała się sytuacja.
        Zawsze to milej razem, raźniej :)
    • m_laczynska Re: skacająca się szyjka a karmienie piersią 25.08.10, 00:26
      Ja w pierwszej ciąży miałam skracającą się szyjkę, pessar, byłam w szpitalu. W
      drugiej karmiłam (fakt, że niewiele ze 2 razy dziennie), nosiłam też 2 latka i
      nie miałam specjalnie problemów. Minimalnie skróciła mi się w 36 tygodniu, ale
      bez większych interwencji dotrwałam do terminu.
      • penellopa Re: skacająca się szyjka a karmienie piersią 03.09.10, 18:52
        Dzieki, podniosłyście mnie na duchu. Luteinę też dostałam, bo progesteron ciut za niski, szyjka na razie w porządku. Karmiić na razie nie przestaję, chyba że będzie się coś działo.
Pełna wersja