mama_ani_online
01.09.10, 09:30
Mój problem polega głównie na tym, że karmienie piersią nie sprawia mi
przyjemności...jakoś to u mnie nie działa...podczas przystawiania małej do
piersi czuję ból, mam płaskie brodawki i ten pierwszy moment jest dość
nieprzyjemny, potem najczęściej już nie boli, ale itak czuję dyskomfort,
ciągnięcie, mam wrażliwe piersi, nigdy nie lubiłam mocnego ich dotykania a
teraz są maltretowane kilka razy na dobę i to często po godzinie - półtora,
poza tym pieką mnie brodawki, są zaróżowione bo ostatni tydzień mała je co pół
godziny...zaznaczam że od poczatku ssie dobrze...w szpitalu konsultowałąm się
z doradcą laktacyjnym.
Czuję się beznadziejnie...minął dopiero 3 tydzień jej życia a ja już
wymiękam...maż nic nie mówi ale widzę, że jest zły...uważa że marudzę, cackam
się ze sobą, miało być tak fajnie...bliskość z dzieckiem, wygoda, a ja jestem
coraz bardziej przygnębiona...;(
ciągle patrzę na zegarek i czekam ze strachem kiedy się obudzi i zawoła cyca...