zlote rady dla poczatkujacych?

26.03.04, 15:39
za 4 tygodnie mam termin porodu, marze pozniej o karmieniu piersia, ale
rozmawiajac z wszystkimi kolezankami - mamami widze, ze jest to ogromny trud,
czesto prawie niemozliwe. jestem przerazona: krwawiace, bolace brodawki,
nawal pokarmu, zanik pokarmu, placzace glodne dziecko, wahania nad podaniem
butelki ze sztucznym mlekiem - to brzmi gorzej niz porod!!

ech, mimo wszystko chce sprobowac i mam prosbe - zbierzmy tu jakies zlote
rady ad. karmienia piersia, zwlaszcza na te pierwsze najtrudniejsze dni,
tygodnie.

dzieki wielkie i pozdrowienia dla wszystkich Mam!
    • beatale Re: zlote rady dla poczatkujacych? 26.03.04, 19:24
      Witam!
      Moja córcia ma 4,5 miesiąca i karmienie może nie jest super przyjenością ale
      tez nie sprawia mi szczególnych trudności.
      Ale początki były bardzo ciężkiei bolesne, już byłam bliska zaprzestania
      karmienia.
      Po pierwsze: Jak na sali porodowej przystawiaja noworodka trzeba uważać, bo
      chyba wiekszość pogryzień to na sali porodowej, tak było ze mną - człowiek
      zmęczony nie wie jak ma dziecko trzymac szczególnie płaczące lub wrzeszczące,
      połozna pokazała raz czy dwa i poszła. Męczyłam sie tak dwie godziny i okazało
      sie że mnie tak pogryzła że juz potem to tylko krew leciała ja krmiłam rycząc i
      wychodziłam do domu z dusza na ramieniu i dzieckiem nakarmionym glukozą bo w
      końcu nie chcialam karmic chwilowo.
      Uważac i jak boli karnmienie to zaczac od nowa, moja koleżanka tak robiła i nie
      miała krwawień.

      Po drugie: wziąc do szpitala kapturki Aventu takie najmniejsze i jak tylko
      dziecko pogryzie to używac do wygojenia i nie z długo bo potem człowiek sie boi
      dac dziecku sam sutek.

      To tyle jezeli chodzi o karmienie bo na szczescie ani nie mialam nawalu pokarmu
      ani zaniku i poza tym dziecko sie najada ma 7,4 kg i jest duże jak na swoj wiek
      mimo że urodzone w 36 tyg. (2810 g).
      a i jeszce jedno dieta - bardzo chce sie jeśc a tu niczego nie mozna i to też
      jest przygnębiające, nie ma jak sobie poprawicc nastroju , a po porodzie z
      nastrojem bywa bardzo źle:(((
      Ale to wszytsko mija i jest super.Takie karmienie jest bardzo wygodne i zdrowe
      dla dziecka wiec warto.
      Pozdoriwenia Beata
      • mama_alusi1 Re: zlote rady dla poczatkujacych? 26.03.04, 20:44
        Ja radzę na pogryzione brodawki maść Bepanthen, ale maść nie krem, gdyż maści
        nie trzeba zmywać, no i przedze wszystkim cierpliwości i jeszcze raz
        cierpliwości bo różnie bywa z nastrojem w tych dniach...Pozdrawiam Basia i Ala
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11271195
        • haribo Re: zlote rady dla poczatkujacych? 26.03.04, 22:16
          Przede wszystkim cierpliwość. Jak tylko bedziesz miała problemy z karmienim
          postaraj sie skontaktować z poradnią laktacyjną - tak z pewnoscią ktoś Ci
          pomoże. Ja jestem młodą mamą - moja Wikunia ma 10 tygodni, ale niestety nie
          wpadałam na tak genialny pomysł jak Ty i popełniłam całkiem nieświadomie jesden
          zasadniczy błąd. W 2 tygodniu podałam mojej małej butelkę, a potem były
          kapturki (miałam tak pogryzione brodawki, że najpierw leciała krew i ropa a
          potem mleko, więc musiałam je wyleczyć). No i stało się, dziecko nie chciało
          potem ssać samego cyca, a ja zmęczona, niewyspana i na dodatek coraz bardziej
          zdenerwowana (dziecko płacze, nie chce ssać) po raz kolejny podałam butelkę. I
          tak się zaczęło. A teraz przeżywam największego doła mojego życia jakiego można
          sobie tylko wyobrazić. Za wszelką cenę chciałabym karmić piersią, ale nic nie
          pomaga - nawet SNS.
          Tak więc, jeśli będzie bolało to zaciskaj zęby i karm. Ból z pewnością minie, a
          radośc z macierzyństwa przogromna.
        • pol114 Re: zlote rady dla poczatkujacych? 26.03.04, 22:26
          nie przejmuj się tym i nie zamartwiaj na zapas kiedy inni ci mówią jak trudne
          są początki karmienia piersią. Do karmienia nastaw się tak jakby to była
          normalna kolej rzeczy po ciąży i porodzie. Nie roztrząsaj jak to będzie.
          Pokilku razach nauczycie się oboje techniki karmienia(ty i dziecko). Ja pomimo
          pękniętych brodawek, bolących obrzmiałych piersi nawet nie pomyślałam przez
          chwilę, żeby przestać karmić. Trudne chwile mijają szybko a później z
          sentymentem wspomina się te początki. Mój mały ma 7 miesięcy i jestem dumną
          szczęśliwą matką, że nadal karmię pomimo powrotu do pracy(mleko ściągam wpracy)

          musisz uwierzyć w siebie. trzymam kciuki za Ciebie i nie poddawaj się bo
          robisz to dla swojej małej perełki.

    • fiszko Re: zlote rady dla poczatkujacych? 26.03.04, 23:23
      Podstawowa sprawa to mieć świadomość,że mleko powstaje w głowie.
      Nie mniej ważne-spokój,spokój i jeszcze raz spokój oraz pewność o słuszności
      podjętej decyzji (powiązane z pkt.1)Trzymając się tego niepowinnaś mieć
      kłopotów z ilością mleka.
      Popękane brodawki są najczęściej,o ile nie zawsze,wynikiem złego przystawiania.
      Dlatego przydaje się pomoc mamy,która sama karmiła z powodzeniem,albo dobra
      położna środowiskowe,ew. poradnia laktacyjna.
      Ktoś tu wspominał o smutnej diecie matki karmiącej,więc chciałabym troszkę to
      wyprostować - trzeba odżywiać się zdrowo!!Nie ma sensu bez powodu,czyt.alergii,
      żywić się ryżem i jabłkami.Karmiąc piersią można jeść WSZYSTKO zachowując
      zasady zdrowego,zrównoważonego odżywiania,tzn.nie jest zdrowo jeść na śniadanie
      jajecznicę + mleko,na obiad naleśniki z serem + maślanka,na kolację twarożek,a
      w między czasie ciasto z dużą ilością jajek popijane mlekiem i tak samo nie
      jest zdrowo jeść wyłącznie ryż z jabłkiem i kurczaka.We wszystkim trzeba
      zachować umiar i kierować się zdrowym rozsądkiem.
      A tak wogóle to mam wrażenie,że kłopoty z karmieniem są trochę "rozdmuchane" .
      Jakoś tak wyszło,że spośród wszystkich mam,które znam jedna miała popękane
      brodawki, jedna kłopoty z ilością mleka(ewidentnie wynikające z jej błędów),
      4 przestały karmić bo wkurzała je zależność od dziecka (niemiały żadnych
      fizycznych problemów z karmieniem),8 karmiło bez najmniejszego problemu
      (każda 2 dzieci).Czyli na 14 dziewczyn 2 miało problemy "techniczne"
      Jestem przekonana,że połową sukcesu jest spokój i pewność siebie.

      jestem przerazona: krwawiace, bolace brodawki,
      tutaj to można zwątpić na prawdę :))

      > nawal pokarmu, zanik pokarmu, placzace glodne dziecko,
      No właśnie, można latać po mieszkaniu z obłędem w oczach, albo położyć się z
      maluszkiem w wygodnym łóżku,wziąć dobrą książkę i leżeć,leżeć,
      wypoczywać,popijać herbatkę z termosu i myśleć "kiedy to ostatnio tak mogłam
      się byczyć..."

      wahania nad podaniem butelki ze sztucznym mlekiem - to brzmi gorzej niz porod!!

      no tutaj to już ewidentny przykład braku pewności siebie i słuszności
      dokonanego wyboru

      Życzę więc dużo spokoju i jeszcze więcej przyjemności z karmienia
      Magda mama dwóch ssaków
      • mopek1 Re: zlote rady dla poczatkujacych? 27.03.04, 17:58
        Na początku miałam ciągły stres, że moje dziecko dostaje za mało, no i
        generalnie wkurzał mnie brak kontroli ile właściwie zjada. Genialnym
        rozwiązaniem było wyporzyczenie wagi niemowlęcej. Ważyłam dzidzię przed
        jedzeniem (normalnie w ubranku) i po jedzeniu - w ten sposób przynajmniej
        orientacyjnie wiedziałam ile zjadła (u nas to się dobrze przekładało na ilość
        godzin snu :))))) Poza tym bardzo mnie ta waga uspokajała jak widziałam na
        codzień, że ślicznie rośnie. Koszt nie jest duży (w Krakowie ok. 30
        zl/tydzień) -uważam, że na pierwsze 2 tyg. warto!
    • sanna99 Re: zlote rady dla poczatkujacych? 27.03.04, 22:29
      hej,
      Ja jestem początkująca więc te "trudne początki" mam świeżo w pamięci.
      Na początku - jeszcze w szpitalu, nie załamuj się jakby się zdarzyło że nie
      bedziesz miała pokarmu. Ja nie miałam i w drugiej dobie musiałam podać butelkę,
      bo mały płakał już z głodu. Myslałam że to już koniec. Na szczęście mąż
      skontaktował mnie z e znajomą, która powiedziała, że ona przy 2 dzieci zawsze
      dostawała pokarm póxniej - w 5, 6 dobie. I tak było ze mną - wróciłam do domu,
      uspokoiłam się, wygrzałam (to też ważne - żeby nie marznąć, pić ciepłe napoje)i
      w 4 noc udało się - mleko przyszło. A pielęgniarki w szpitalu i
      współtowarzyszki z pokoju straszyły mnie że jak podam butelkę to już po ptakach.

      druga rzecz to te kapturki Aventu- naprawdę rewelacja. Trzeba trochę uważać
      żeby dziecko nie przyzwyczaiło się dlatego ja zakładamłam je tylko na nocne
      karmienia, ki9edy ból w połączeniu z niewyspaniem wydawał się najgorszy. W
      dzień podawałam samą pierś, ale to już wystarczyło i brodawki doszły do siebie.

      Pozdrawiam i powodzenia.
    • stachurska1 Re: zlote rady dla poczatkujacych? 28.03.04, 11:21
      Moja złota rada:
      1. ufać własnemu instynktowi
      2. pytać doradcę laktacyjnego o wszystko. Do tego oni są.
      Agnieszka (też doradca)
      • netka73 Re: zlote rady dla poczatkujacych? 29.03.04, 12:52
        dziekuje dziewczyny za te wszystkie porady!! Ogolnie widze, ze tylko spokoj,
        spokoj i cierpliwosc moze mnie uratowac :)))
        dla wyjasnienia - nie waham sie czy karmic piersia czy nie, moze zabrzmialam
        troche dramatycznie w swoim poscie, ale tak naprawde chodzilo mi o zebranie
        porad, tak by sie jak najlepiej do tego przygotowac.

        dzieki jeszcze raz za Wasze uwagi! to super, ze Wam sie udalo.
        • fizula Re: zlote rady dla poczatkujacych? 31.03.04, 03:15
          Dla mnie podstawa to korzystanie z dobrych rad. Podstawa druga: Jeśli dziecko
          płacze z głodu, to nie podajemy butelki, tylko częściej pierś! Po urodzeniu
          dziecko ma żołądek wielkości małej łyżeczki, także wystarcza te kilka kropel
          siary, która jest w piersiach. Dziecko ma prawo być przy piersi niemal cały
          czas w początkowym okresie. Tak to Pan Bóg wymyślił, że dopiero w około
          czwartej dobie pojawia się mleko właściwe, którego jest więcej, bo przedtem
          dziecku wystarcza jedynie siara, która choć w niewielkiej ilości ma takie
          fantastyczne właściwości, których żadne mleko modyfikowane nie ma. Moją dwójkę
          maluszków wykarmiłam do 6 miesiąca wyłącznie na piersi też dlatego, że nie
          słuchałam głupich uwag typu: "Ale ty długo karmisz!", "Nie za często
          je?", "Powinnaś dopajać!"itd. Jeśli się daje dziecku dostęp do piersi, tyle ile
          ono chce, to niepotrzebne są zachowania z ważeniem maluszka po każdym karmieniu
          (raczej stresujące zajęcie dla mamy karmiącej). Nie należy kupować żadnej
          butelki, mleka przed urodzeniem, kapturka, maści moim zdaniem też nie. Gojenie
          moich popękanych brodawek trwało tyle samo, co koleżanki, która stosowała
          kapturki, smarowała Bepantenem. Ja karmiłam bez kapturków, a brodawki szybko
          się zagoiły mając dostęp powietrza (bez biustonosza) i będąc smarowane kropelką
          mojego własnego mleka (najlepsze lekarstwo). Konieczne jest też pamiętanie o
          sobie: dużo picia i zdrowa dieta (jw. wszystko, ale z umiarem), umilanie sobie
          dłużącego się czasu karmienia: czytanie, oglądanie, rozmawianie itd. I dobre
          według mnie jest zrozumienie mojej babci, która miała 6 dzieci, a która
          twierdzi: "Dziecko bez płaczu się nie wychowa". Także nie ma co każdego płaczu
          interpretować od razu w najgorszych barwach. Wydaje mi się, że ważne początkowo
          jest pamiętanie o tym, żeby dziecko chwytało brodawkę razem z dużą częścią
          otoczki (wtedy, gdy otworzy szeroko buzię), aby uniknąć nadmiernego popękania.
          Jeśli dziecko bardzo długo ssie, to można mu zmieniać częściej pierś. Życzę
          radosnego karmienia!
    • solka11 Re: zlote rady dla poczatkujacych? 31.03.04, 10:54
      Witaj,
      nie miałyśmy, jak dotąd, praktycznie żadnych problemów z karmieniem.Miałam
      cesarkę, dziecko dostałam do karmienia po 12godzinach, w międzyczasie podjadało
      Alprem z kieliszka:).Pierwszy karmienie odbylo się, jakbysmy nic innego nigdy
      nie robiły.Mała przyssała się,najadła,zasnęła.Przez I miesiąc sesje jedzeniowe
      trwały ok.godziny.Nie chciałam,mimo rad(że nie je efektywnie,bawi się,
      itd.),jej odrywać,w końcu coś jej się od życia należy.W szpitalu przeszłam
      nawał pokarmu.Życzliwe pielęgniarki pomogły mi sobie z tym poradzić (co2-3
      godz.,także w nocy,odciągałam pokarmu np.w pieluchę,aż do miękkiej
      piersi).Brodawki nigdy mi nie pękały.Podstawowa,wydaje mi się, zasada:nie myć
      żadnymi detergentami.Ja spłukuję je woda w trakcie prysznicowania,a sam pokarm
      jest chyba tu najlepszym nawilzaczem,dezynfektantem i ochraniaczem.Mam dużo
      pokarmu,wszelkie wkładki laktacyjne przeciekały,więc od ok.miesiąca używam
      prawie wyłącznie podpasek cietych na pół.Działa!Nie martw się wiec na
      zapas,nastaw się,że wszystko będzie OK,bo nie ma powodu,dla którego miałoby byc
      inaczej,prawda?Pozdrawiamy,powodzenia!
      • ewa2233 Re: zlote rady dla poczatkujacych? 31.03.04, 13:59
        Warto dużo pić.
        Najlepsza woda mineralna (dobrze wziąć ze sobą do szpitala).
        Nie wolno napojów z owoców cytrusowych oraz gazowanych.
        No i przynajmniej na początku nie jeść warzyw "kapustnych" czy fasoli.
        Jeśli nie jesteś pewna czy dziecku coś nie zaszkodzi - jedz w małej ilości
        i obserwuj.
        Przy moim dzidziusiu mogłam jeść na początku prawie wszystko -
        po około 2 miesiącach okazał się alergikiem :((
        Ale najlepiej z góry nie zakładać, ze będą trudności i nastawić się na: "TAK" :)
        Po urodzeniu pierwszą dobę mój Maluszek w ogóle NIC nie jadł,
        a w drugiej dobie jadł CAŁY CZAS!
        Więc nie martw się od razu, gdyby "nie zaskoczyło" Wam natychmiast :)
        Powodzenia w karmieniu!
Pełna wersja