sadzka
07.09.10, 18:24
Moje dziecko ma 9 tyg i dużo płacze, każde obudzenie rozpoczyna od płaczu, w dzień ucina sobie ok 15-30min drzemki po czym się budzi i płacze jakby je obdzierano ze skóry, właściwie to nawet się nie rozbudza tylko płacze przez sen. Stan naprzemiennego snu i ryku trwa ok 15 min po czym znowu głęboko zasypia i zazwyczaj już na dłużej. Podczas płaczu nie szuka piersi, nie jest głodna, bo bezpośrednio przed spaniem jest karmiona, ale jeśli podam jej pierś to zasysa, po czym zazwyczaj zaraz ulewa i dalej płacze bo jest zmęczona i śpiąca. Uspokajanie na rękach nie skutkuje – nie lubi być noszona i płacze. Najgorzej jest popołudniami, wtedy wycie trwa ok 30-40min. Mam już dość takich spacerów, a to jest jedyny sposób aby mała spała w dzień, w domu nie potrafi spać. A jak jest niewyspana to jest coraz bardziej zmęczona więc płacze i nie może zasnąć ze zmęczenia. Mam ochotę podać jej smoczka na uspokojenie i aby dalej spała bo tak to ja się męczę i ona.
Tak samo wieczorem, po kąpieli, po najedzeniu kładę się z nią do łóżka i zaczyna się wyżywanie na moich sutkach, ciągnie je, wykręca, zasysa bez otwierania buzi itp. Po ok godz. w końcu zasypia, a mnie wszystko boli :( Proszę o jakieś sugestie i wsparcie.