Dodaj do ulubionych

Karmienie piersią a zęby matki.

11.09.10, 09:43
Dzień dobry. Po drugiej ciąży strasznie posypały mi się zęby, do tego stopnia, że odpada mi płytka nazębna, próchnica zaatakowała wszystkie zęby, plomby same odpadają, zęby się kruszą. Obecnie jestem na etapie wstawiania na wszystkie zęby koronek, gdyż już nic więcej nie da się z tymi zębami zrobić.
Stąd moje pytanie: czy gdybym przestała karmić córkę (5 m-cy) to pomogłoby coś zębom, czy raczej już jest za późno na pomoc? Oraz czy karmienie może obciążać stan zdrowia zębów?
Obserwuj wątek
      • rosa250 Re: Karmienie piersią a zęby matki. 11.09.10, 11:10
        Myślę, że nie brakuje, ponieważ nie mam wprowadzonej żadnej diety. Jem wszystko, włącznie z nabiałami.
        Po tej ciąży moje zdrowie strasznie ucierpiało, włosy się połamały, paznokcie rozdwajają się, odzywa się rwa kulszowa, poszły zęby. Wiem, że zaraz napiszecie, że tak jest po każdej ciąży, ALE po pierwszej nic mi nie było, paznokcie takie jak sprzed ciąży (twarde, mogłam zapuszczać bez malowania do jakiej chciałam długości), włos twardy, nie łamliwy, zęby nie psuły się... a teraz masakra. Myślałam, że jak przerwę karmienie, to trochę się wzmocnię. Nawet nie wiem za bardzo jakie witaminy brać oprócz tych dla ciężarnych i ruthinoscorbinu, który biorę też codziennie bo często się przeziębiam.
    • mrs.t Re: Karmienie piersią a zęby matki. 11.09.10, 11:17
      nie da sie nie zauwazyc zeto przede wszystkim skutek ciazy,ktora bardzo obciaza organizm.
      Karmienie piersia mniej,aczkolwiek zbilansowana dieta jest niesamowicie wazna

      Co do kp i wapnia,.po zakonczeniu karmienia piersia (tyle ze nie wiem czy 'naturalnie' czy tak nagle,jak u ciebie to jakas roznica) to jedyny okres w zyciu doroslego czlowieka,kiedy poziom wapnia ZNACZNIE SIE PODNOSI (ale i to,ma raczej skutki w pozniejszym zyciu-pomaga zapobiegac osteoporozie)
      Nic innego wlasciwe doroslemu czlowiekowi nie pomoze,wapn nie jest dobrze przyswajalny(?), powodow twoich problemow doszukiwalabym sie w mlodszym zyciu,a nie samej ciazy(tzn nie zaprzeczam ze miala ona decydujacy skutek,ale nie byla jedynym powodem - tym samym rozumownniem -odstawienie od piersi niekoniecznie moze przyniesc natychmiastowa pomoc.
    • mruwa9 Re: Karmienie piersią a zęby matki. 11.09.10, 15:32
      Nie ma zwiazku. Organizm matki nie zuzywa wapnia obecnego w zebach do produkcji pokarmu. Nie ma takiej szansy. Bardziej prawdopodobna przyczyna "sypania sie" zebow w okresie ciazy i po porodzie jest : w ciazy-wymioty, a i w ciazy, i po ciazy- zmiana nawykow zywieniowych (podjadanie, czeste jedzenie czy picie, kosztowanie, smakowanie potraw szykowanych dziecku) i higienicznych ( np. zasypianie podczas karmienia, z nieumytymi zebami).
      Jesli az odpada Ci plytka nazebka (plytka nazebna to nic innego, tylko brud, zlozony glownie z bakterii), to powinnas porzadnie przeanalizowac swoja higiene jamy ustnej. Zwlaszcza, ze przy marnej higienie korony tez nie pomoga, bo pod koronami beda dzialy sie straszne rzeczy.
      • swoja_wlasna Re: Karmienie piersią a zęby matki. 11.09.10, 17:58
        O kurcze! Mruwa, byłoby mi przykro, gdyby mi ktoś tak dosadnie napisał :(

        mruwa9 napisała:

        > Nie ma zwiazku. Organizm matki nie zuzywa wapnia obecnego w zebach do produkcj
        > i pokarmu. Nie ma takiej szansy. Bardziej prawdopodobna przyczyna "sypania sie"
        > zebow w okresie ciazy i po porodzie jest : w ciazy-wymioty, a i w ciazy, i po
        > ciazy- zmiana nawykow zywieniowych (podjadanie, czeste jedzenie czy picie, kosz
        > towanie, smakowanie potraw szykowanych dziecku) i higienicznych ( np. zasypiani
        > e podczas karmienia, z nieumytymi zebami).
        > Jesli az odpada Ci plytka nazebka (plytka nazebna to nic innego, tylko brud, zl
        > ozony glownie z bakterii), to powinnas porzadnie przeanalizowac swoja higiene
        > jamy ustnej. Zwlaszcza, ze przy marnej higienie korony tez nie pomoga, bo pod k
        > oronami beda dzialy sie straszne rzeczy.
        • merci77 Re: Karmienie piersią a zęby matki. 11.09.10, 21:23
          mruwa ma racje.Plytka nazebna to nic innego jak miekka powloka spowodowana nie umyciem zebow,a pojawia sie ona juz po kilku godzinach od ostatniego mycia,nie umyta zamienia sie w kamien,ktory jedynie dentysta moze usunac w gabinecie.Jesli ma sie koronki to higiena powinna byc jeszcze lepsza,nie wystarczy myc2x dziennie zebow,irygator zalecany,bo do koron bardziej sie ta plytka przyczepia niz do wlasnego zeba.
          Higiena higiena i jeszcze raz higiena.Dziwie sie,ze dentysta nie zwrocil na to uwagi i nie przedstawil takich faktow jak to zrobila mruwa.
          • rosa250 Re: Karmienie piersią a zęby matki. 12.09.10, 08:25
            Moje pytanie brzmiało czy karmienie może przyspieszyć niszczenie zębów a nie higiena. Oceniacie ludzi nie znając sytuacji, a więc troszkę wyprowadzę Was z błędu:
            Moje zęby wiecznie były słabe, już w wieku 3 lat byłam u dent. i miałam zakładane plomby. Z tego powodu od zawsze bardzo dbam o higienę jamy ustnej. Niestety, moje zęby idą swoim torem. Pamiętają mnie jeszcze panie dent. z przedszkola z którymi się nie raz spotykam na ulicy. U dentysty jestem co 2, maksymalnie co 3 m-ce z powodu próchnicy, której nie daje się zatrzymać. Skąd to się dzieje? Prawdopodobnie genetyka. Moja matka w wieku 30 lat straciła wszystkie zęby (jestem w jej wieku). Ona także od dzieciństwa miała problemy z zębami. Gdy byłam w ciąży moja dent. ostrzegła mnie, że córka też może mieć problemy i obecnie ma 4 lata i mimo mycia zębów ma plombowane 5 zębów i w wyniku próchnicy złamany ząb.
            Dentystka sugerowała, że może być to spowodowane spożyciem żelaza w ciąży. Ale po pierwszej ciąży nie zniszczył mi się żaden ząb mimo przyjmowania żelaza, tak jak w drugiej.
            Konsultowałam to z wieloma dentystami. Moja dentystka stwierdziła, że ma u siebie 3 takich pacjentów takich jak ja, że mimo leczenia zęby wciąż są słabe i podatne na próchnicę.
            Co do koron: od 10 lat mam 2 i wg Waszej teorii gdybym o stan jamy ustnej nie dbała to już korony by poszły. Są ładne i nic się z nimi nie dzieje.

            Więc tak jak napisałam wyżej, wiem co jest przyczyną moich słabych zębów, ale zdziwiło mnie to, że w ciąży pierwszej ani po niej nic mi się z zębami nie działo, w drugiej także (comiesięczna kontrola) a nagle ok. 2 miesięcy po porodzie z tygodnia na tydzień (nie przesadzam) zaczynają się sypać. Płakać nad rozlanym mlekiem nie będę, ale myślałam, że karmienie może się przyczyniać się do niszczenia zębów, ale skoro nie, to zamierzam karmić dalej.
            • fraga0011 Re: Karmienie piersią a zęby matki. 12.09.10, 10:16
              Może to dziwne, ale mi zęby psuły się już w trakcie wzrostu, też chodziłam do dentysty już w przedszkolu. Obecnie karmię piersią już trzy lata, jestem na diecie bezmlecznej ze względu na alergię dziecka i o dziwo zęby przestały mi się psuć, chodzę tylko na przegląd aby usłyszeć że nie ma nic do robienia, również nie choruję na gardło co wcześniej było normalne raz na dwa miesiące. Wiążę to z odstawieniem mleka i jego wszystkich przetworów.Moja córka nie je mleka krowiego pod żadną postacią i nie ma żadnych problemów z zębami.
            • mrs.t Re: Karmienie piersią a zęby matki. 12.09.10, 17:01
              Moje zęby wiecznie były słabe, już w wieku 3 lat byłam u dent. i miałam zakłada
              > ne plomby. Z tego powodu od zawsze bardzo dbam o higienę jamy ustnej. Niestety,
              > moje zęby idą swoim torem. Pamiętają mnie jeszcze panie dent. z przedszkola z
              > którymi się nie raz spotykam na ulicy. U dentysty jestem co 2, maksymalnie co 3
              > m-ce z powodu próchnicy, której nie daje się zatrzymać. Skąd to się dzieje? Pr
              > awdopodobnie genetyka. Moja matka w wieku 30 lat straciła wszystkie zęby (jeste
              > m w jej wieku). Ona także od dzieciństwa miała problemy z zębami. Gdy byłam w c
              > iąży moja dent. ostrzegła mnie, że córka też może mieć problemy i obecnie ma 4
              > lata i mimo mycia zębów ma plombowane 5 zębów i w wyniku próchnicy złamany ząb.
              >


              dziwne by podejrzewaci niestety- ludzic sie, ze przy takiej ilosci powodow, zaradzic ma odstawienie corki od piersi/
              niewiele zmieni/...
            • mruwa9 Re: Karmienie piersią a zęby matki. 12.09.10, 18:42
              Dostalas odpowiedz: nie, nie moze. Karmienie nie wplywa bezposrednio na stan uzebienia mamy. To, co wplywa, to nawyki dietetyczne i higieniczne , ktore, jak pisalam wyzej, czesto zmieniaja sie na niekorzysc w ciazy i po urodzeniu dziecka/dzieci. Wplyw genow tez jest IMHO przereklamowany, chyba, ze chodzi o wrodzone zaburzenia mineralizacji zebow (niedorozwoj szkliwa czy zebiny, ciezka fluoroza), wtedy jest to rzeczywiscie paskudna sprawa. O tym,czy sie choruje na te chorobe rozstrzyga badanie histopatologiczne (patomorfolog bada usuniety zab, oczywiscie nie usuwa sie go specjalnie w tym celu, tylko w przypadku, gdy trzeba usunac zab z innych powodow, mozna przy okazji wykonac badanie).
              Piszesz, ze Twoje dziecko cierpi na ostra prochnice, jesli teraz kolejne odstawisz od piersi i przejdziesz na mieszanke, to urzadzisz je tak samo, jak to starsze, bo dzieci karmione sztucznie maja znacznie wieksze szanse zachorowania na prochnice, niz karmione naturalnie.
          • merci77 Re: Karmienie piersią a zęby matki. 12.09.10, 16:58
            napisalas wyraznie,ze odpada Ci plytka nazebna,a to nic innego jak nie umyta maź na zebach,wiec stad tez jakby nie bylo wniosek,ze niebardzo z tą higieną,chyba ze pomylilas plytke nazebna ze szkliwem,z jego kruszeniem sie,ale jak szkliwo sie kruszy to znaczy ze zapada sie bo ząb jest już podminowany próchnicą.Jak zamierzasz okoronowac wszystkie zeby to radze i tak zakupic irygator i szczoteczke elektryczna,powinien Ci to samo doradzic Twoj stomatolog.A potem raz na pol roku piaskowanie.
    • niebioska Re: Karmienie piersią a zęby matki. 12.09.10, 22:08
      rosa, spore zamieszanie się tu zrobiło wokół twojego uzębienia.
      a ja tak coś czuję, że to z powodu złego określenia... takie mam przeczucie, że nie płytka odpada, a ścianki zębów...
      sama niedawno usłyszałam od dentystki, że mam zęby odwapnione. jedyne, co mi doradziła to stosowanie żelu z fluorem.
      • rosa250 Re: Karmienie piersią a zęby matki. 16.09.10, 09:37
        Jeżeli to złe określenie to popraw mnie proszę, opiszę jak to wygląda: np. z mojej 1 na górze co chwilę odpada nazwijmy to "coś", jest płaskie i odpada wzdłuż zęba (tak jakbyś sałatę obierała z liści). Na chwilę obecną ząb u dołu jest już przeźroczysty. O bólu nie wspominam. Jak przejedzie się palcem po zębie to czuć, w których miejscach są braki (są one gładkie, ząb nie ma dziur).

        Najważniejsze jest to, że moje karmienie nie ma wpływu na zęby, więc cóż, skoro są takie to nic na to nie poradzę. Kiedyś i tak będę nosić sztuczną szczękę ;). Pogodziłam się już z tym faktem.
        • miska71 Re: Karmienie piersią a zęby matki. 21.09.10, 19:59
          Trafilam tu nie przez przypadek, podobny mam problem i szukalam na ten temat informacji w necie... przed chwila podczas kolacji ukruszyl mi sie spory kawalek zeba, gorna 4, jakby jej przednia scianka odpadla... zab niedawno robiony/leczony... to samo juz 2 razy mialam z gorna 2... jestem po 2 ciazy, karmie piersia moja 4 mies. corke, nie zgadzam sie z przedmowczyniami ze nie ma to zwiazku z zebami, ja juz kilkakrotnie spotkalam sie z opinia dentysty ze nie tyle ciaza co karmienie bardzo obciaza zeby... higienie swojej jamy ustnej nie mam nic do zarzucenia, zawsze kupowalam porzadne pasty i szczoteczki i dbalam o zeby... po 1 ciazy tez byly problemy, potem dlugo byl spokoj a teraz jest to samo tylko duzo gorzej, dziasla mi krwawia, sa jakby podraznione, odczuwam nadwrazliwosc na slodkie, ciagle cos gdzies boli, kruszy mi sie szkliwo, zalamka, jak tak dalej pojdzie to nie wiem co bedzie.
      • merci77 Re: Karmienie piersią a zęby matki. 22.09.10, 13:23
        jesli odpada kawalek zeba to nie bez powodu i na pewno nie z powodu ciazy,mozliwe ze mialyscie ząb po kanalowym leczeniu,wiec jest to ząb kruchy,nieodzywiany,najlepiej taki okoronowac,a jesli jest to zab żywy to byc moze podminowała go prochnica i dlatego szkliwo odpadlo.Zywy zdrowy zab sam nie odpanie.Sama dobra pasta i szczotka nie zalatwi sprawy.Profilaktyka w gabinecie czyli piaskowanie i skaling co 3 lub 6 miesiecy,plukanki,czeste szczotkowanie,irygator,nic dentystyczna uzywane codziennie wieczorem.Podjadanie nocne-a potem nie umucie zebow na pewno przyczyniaja sie do stanu zapanego w ciazy,bo w ciazy ogolnie sluzowki są przekrwione.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka