fangora
15.09.10, 12:12
Hej, jestem niedoświadczoną przyszłą mamą :) Jakiś czas temu pisałam o moim strachu przed karmieniem/wrażliwością piersi. Dziś jestem w 36 tygodniu i zdaję się być już oswojona z myślą o karmieniu piersią, na pewno chcę tego spróbować.
I teraz, im bliżej końca ciąży, tym więcej niepokojów. Kilka dni temu podczas prysznica wyczułam na lewej piersi powyżej sutka maleńki jak łepek od szpilki guzek (???). Zastanawiam się: co to może być? Nie chcę panikować i oczywiście zapytam lekarza o to przy kolejnej wizycie. Pomyślałam, że ma to coś wspólnego z przyszłą laktacją (otweranie się gruczołów???), ale nie znalazłam w necie nic na ten temat. Może któraś z Was tak miała?
I kolejna sprawa, to fakt, że w trakcie ciąży piersi prawie wcale mi nie urosły. Z 70A przeszłam lekko i bezboleśnie do 75B (i to małe B) i mimo końcówki ciąży nic tu się nie zmienia. Szczerze mówiąc, wcale mi to nie przeszkadza, ale sabat czarownic (czytaj: rodzina i przyjaciele) orzekł, że pewnie nie będę mieć pokarmu (szczegolnie, że mam cesarkę w 39 tyg.). Aż mi głupio, że tak daję się wkręcać, ale faktycznie zaczynam się nad tym zastanawiać...Moje piersi zdają się w ogóle nie mieć zamiaru produkować mleka, ani nic z nich nie leci (ani nigdy nie leciało),ani nie są nabrzmiałe. Cisza :)