Wymiękam powoli. Pomocy. Długie.

23.09.10, 10:20
Mała ma prawie 4 miesiące.

Zawsze jadła często. Teraz w dzień robi sobie przerwy 2-3 godzinne, czasem w międzyczasie przyssie się na chwilkę jak marudzi, typu 15 sek., czego nie można nazwać jedzeniem oczywiście. Za to noc jest jakimś mega wielkim koszmarem:
19.30 kąpiel i po kąpieli ok 20 kładziemy się razem do łóżka- przy piersi zazwyczaj usypia. Czasem muszę do niej przyjść na chwilkę z piersią jak się wierci, ale to raczej ciumkanie.

Ok.22-23 kładę się ja spać, podaję pierś, zje.

Od 24 rozpoczynają się tortury moje, bo Mała budzi się co godzinę albo i częściej. Dlaczego tortury? Bo kiedyś właśnie tak męczono ludzi- doprowadzano ich do wyczerpania i gdy ktoś zasypiał to go budzono- widocznie moja córcia była na jakimś szkoleniu:)

Wracając do tematu- do rana Mała budzi się ok siedem lub osiem razy! Czasem zje a czasem tylko pociągnie kilka razy i zasypia. Już sama zaczynam wierzyć w teorie teściowo-koleżankowe:
- nie najada się-daj jej na noc mm
- ona wstaje tak często bo chce smoczka skoro nie je

Owszem Mała śpi z nami i na pewno ułatwia to sprawę, ale jak ona się kręci- nie wybudza się przez całą noc- wierci się, macha główką na obydwie strony i otwiera buźkę- ewidentnie szuka piersi. Ja się budzę, przyciągam ją do siebie, ona ciumknie i idzie spać i zanim ja przysnę ona znowu się wierci. I wtedy już się bardziej rozbudzam, bo muszę podać druga pierś. I tak do rana.

Już sama nie wiem co robić? Od tego wszystkiego bolą mnie brodawki, bo już jestem tak zmęczona, że nie mam siły w nocy pilnować techniki i pewnie za płytko chwyta:(

Co robić? Dawać jej w nocy smoczka?(Mała od urodzenia nie zna smoczków w ogóle).
Może w nocy dać mm? A może spróbować wstać z nią ok. 2. i nakarmić na siedząco? A może ściągnąć pokarmu i z butelki mąż niech poda? Już nie mam pomysłów.

Helpunku!
    • monika_staszewska Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. 23.09.10, 14:33
      Hmmm, no cóż, Pani Córcia jest w wieku, w którym większość Dzieci piersiowych zaczyna nocne maratony karmieniowe. W dzień za to karmienie niespecjalnie je zajmuje. Takoż nie bardzo mi się widzi żeby miała Pani coś z tym fantem robić. Jedyne co mnie zastanawia to bolące brodawki, bo przecież boleć nie powinny. Jeśli wie Pani o tym, że Młoda Dama zwykła je niezbyt dobrze traktować w czasie nocnego ssania, pewnie przyda się pilnowanie by tak nie robiła - jeśli w pozycji siedzącej karmienie nie jest bolesne, warto ułożyć sobie w łóżku konstrukcje z poduszek, taką, w której będzie Pani mogła spać karmiąc na siedząco.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • magdal_l Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. 23.09.10, 21:01
      To Cię pewnie nie pocieszy ale u nas jest identycznie (Mała za tydzień kończy 4 miesiące).
    • czerwcowa_anulka Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. 23.09.10, 21:18
      A jakby tak spróbować wstać i nakarmić ją porządnie po północy? Tak trochę wybudzając żeby nie zasnęła po kilku sekundach? Może jak doje do pełna to pośpi dłużej?
    • katriel Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. 23.09.10, 23:15
      Jedna uwaga, pewnie niezbyt przydatna.
      > I wtedy już się bardziej rozbudzam, bo muszę podać druga pierś.
      Nie musisz. Mała może ssać kilka razy z tej samej, nic jej nie będzie.
    • lapwing123 Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. 24.09.10, 08:23
      Dziękuję pani Moniko i wam dziewczyny za odpowiedzi. Właśnie takiego uspokojenie potrzebowałam, że to normalne.
      Jeśli normalne, to ja się nie przejmuję i przyjmuję to jako naturalną kolej rzeczy, która na pewno kiedyś minie i będę wspominać z uśmiechem:)

      Dziś w nocy np. Mała jadła równie często, ale dłużej. Starałam się nie zasypiać i pilnować czy dobrze chwyta i brodawki już nie bolą, może jeszcze są troszkę podrażnione tylko.

      Karmimy się dalej bez smoczków i butelek w takim razie i ponownie wkładam zatyczki do uszu na inne "dobre rady".:)

      Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wsparcie. :)
      • Gość: anel Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.14, 09:00
        Czy to minelo ? mam teraz to samo i zastanawiam sie czy to minie ?
        • Gość: panizalewska Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.14, 09:57
          Ja odpowiem, bo być może Autorka posta już tu nie zagląda, po 4 latach ;)

          Ano minie. Mam 2-latkę, jeszcze ssącą. I 4-miesięczniaka. I Cipowiem, że wszystkie fazy i akcje mijają. I pojawiają się kolejne, inne, różne. Mniej lub bardziej upierdliwe. Starsza od urodzenia budziła się minimum 4 razy w nocy, dla mnie to był luz, tak do 6 razy. W okolicach 8 pojawiało się zmęczenie, w okolicach 10 mocny wkurw. I co? I minęło :)
          Młodszy jest innym typem, budził się na początku 2 razy. A teraz chyba ok 4, ale nie rejestruję już. Śpimy razem w czwórkę - my z mężem i dzieciakami, ja tylko przekładam dzieci i zmieniam boki na kolejne piersi. Starsza teraz turla się do mnie raz ok 5 rano i na "przedśniadanko" przed samym wstaniem. I też minie :)

          Głowa do góry
          • bieniewicka Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. 07.10.14, 20:32
            Olaboga to niech już miiiiiinieeeee. Moja mała ma 4,5 miesiąca, w sumie zawsze spała niespokojnie, stękała, chrząkała, długo miała silny odruch moro. No ale odkąd zaczęła być bardziej "mobilna" to jest jakiś kosmos. Na początku 3 miesiąca zaczęła się kręcić wokół własnej osi a od 16 tygodnia na brzuszek się przewraca. No a w nocy majta się na prawo i lewo jak pijany marynarz na statku, wali rączkami o materac że aż rezonuje, albo sprzedaje mi soczyste plaskacze - środek nocy nie wiem osochodzi więc resztką przytymnośći powstrzymuję się żeby agresorowi nie oddać ;)

            Co ciekawe do północy śpi w miarę spokojnie, ale po tej magicznej godzinie budzi się co godzinę, 45 minut. Trzeba albo nakarmić, albo dać smoka - ma swoje preferencje. Od blisko 5 miesięcy nie przespałam dłuższego odstępu czasu niż dwie godziny. Obecnie czuję się jakbym była na jakiś niezłych prochach O_o
            • Gość: mamamarcela Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. IP: *.polsystem.net.pl 08.10.14, 11:29
              Z usmiechem sie czyta Wasze "pocieszenia", optymizm matczyny z Was promienieje:)

              .. mnie przerażenie trochę ogarnia, ze takie szalenstwo jeszcze przede mną
    • ewakot0 Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. 08.10.14, 13:34
      jakbym czytała opis mojej nocy :) w zeszłym tygodniu założyłam nawet wątek o spaniu z dzieckiem. Gdy mały śpi obok mnie, to rzuca głową, otwiera paszczę, ale chwyci pierś i zaraz zasypia, kopie, wierci się, je CO GODZINĘ. Wczoraj prawie nic nie spałam, więc spanie z dzieckiem jednak odpada. Dziś młody po jedzeniu odkładany do łóżeczka jadł do 6:00 tylko 3 razy :) Moje rady:
      - idź spać o tej godzinie, co dziecko, nam już nie przeszkadza chodzenie spać o 19:00
      - odkładaj do łóżeczka. Nie wiem, czy młody czuje zapach mleka, gdy jest obok, ale gdy śpi w łóżeczku to je 3 razy, a nie 7
      • Gość: ewiak1005 Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. IP: *.range86-169.btcentralplus.com 17.08.15, 10:36
        tyle czasu a temat dalej aktualny... moja 4-miesięczna córa 2-3 tygodnie temu zaczęła nocne maratony...jeszcze mam siły... staram się w dzień uciąć z nia nawet 15 minut po czym czuję się jak nowonarodzona ;) ale nie mogę się doczekać konca..bo próćz nocnych karmień, kręcenia, obracania wokół własnej osi czy też przewracania z plecków na brzuch i na odwrót jest też "pierdzenie" ustami... wszytsko mokre w zasięgu ust... piękny okres :D
        • annija90 Re: Wymiękam powoli. Pomocy. Długie. 17.08.15, 12:05
          Karmienie piersią zmienia się wraz z dzieckiem i jego potrzebami. Zmienia się ilość i jakość pokarmu, więc kiedy dziecko się częściej budzi i potrzebuje więcej pokarmu, to piersi odpowiadają na jego "zamówienie", ale z pewnym opóźnieniem. Każda ciężka faza karmienia piersią mija, a kryzysy pojawiają się co jakiś czas z różnych powodów takich jak choroba dziecka, zmiana smaku mleka z powodu diety mamy, przemęczenie mamy, stres, ząbkowanie, nagły skokowy wzrost dziecka. Każda taka faza mija, a po niej pojawia się następna. Więcej o trudnościach w karmieniu możecie przeczytać tutaj: tygrysiaki.pl/karmienie-piersia-trudne-poczatki/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja