help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia piersia?

23.09.10, 14:43
Witam!!Bardzo proszę o pomoc bo jestem kompletnie zagubiona , pzremeczona ale wciaz zmotywowana do powrotu do piersi.. (Jeśli tylko powtarzam wątek to bardzo prosze o link w którym opisany jest problem..z gory dziękuję)
Otóż jestem mama 7tyg.synka. Od samego pocztku walczyłam o karmienie piersią (wklesłe brodawki) ale się udało i mimo bolu karmiłam synka piersią. Po miesiacu okazalo sie , ze mam gronkowca i po wynikach posiewu lekarz(niestety internista a nie pediatra) kazal odstawic od piersi na czas kuracji antybiotykowej. Odtswialam z wielkim bolem i przez prawie 3 tyg. karmilam butla i odciagalam pokarm.. Okazalo sie, że gronkowiec nadal jest a ja niepotrzebnie odstawilam dzidzie od piersi bo ladnie przybieral na wadze , a z piersiami nic sie nie dzialo..:( Teraz chce wrócić do karmienia, ale nie wiem jak.....!?!?!!? Pokarmu mam mniej-przystawiam dzidzie do obu piersi przy kazdym karmieniu , a nie jak sugerowal pediatra co drugie karmienie-butla... Butlą natomiast musze dokarmić wieczorem bo wyje straszliwie i mimo karmienia z obu piersi potrafi jeszcze wyciągnąć sztuczne mleko -prawie 100ml..!!! Nie wiem czy ta metoda jest dobra????Jakim sposobem mam karmić by robić to wlaściwie..??(Synek niby polyka pokarm z piersi, bo slysze, ale przysypia w polowie...i nie chce potem jeść... ale jak dostanie butle do ciągnie, ze hej..:/ -używalam Medeli by się nie odzwyczail..)
Odciągam pokarm podczas dokarmiania butlą...ale czy mam podawac ten odciągnięty(niestety nie jest go wcale za wiele i musialabym polaczyc z kilku razy by otrzymac dawkę 120) czy moge nadal podawc na wieczor sztuczne???
Blagam o radę bo Maleństwo sie meczy, ja się denerwuje bo czuje sie kompletnie sama z tym problemem a nadal bardzo chce wrocic do piersi...
    • mad_die Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 23.09.10, 15:37
      Butelki i smoczka nie dawaj.
      Karm zawsze z dwóch piersi (lub więcej, czyli jak dziecię skończy ssac drugą piers dajesz znowu na pierwszą), aż do momentu, aż dziecko skończy ssać, a potem ewentualnie dokarm mm lub swoim mlekiem ale bez smoczka - czyli strzykawka, kubeczek, specjalna łyżeczka medeli.
      Cierpliwość, cierpliwość i cierpliwość.
      I siła.
      Wiara, że się uda.
      Bo się uda :)
      Sprawdz na wadze jak przybrał za tydzień. Jesli bedzie ok (czyli minimum 120g na tydzien) to odstaw dokarmianie i dawaj samą pierś. I po kolejnym tygodniu znowu sprawdz wage.
    • cibora Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 23.09.10, 15:56
      Witam.
      Nie dokarmiaj butelką. Jeśli rzeczywiście dokarmianie jest/będzie niezbędne polecam zestaw sns Medeli
      Tekst linka
      Dziecko stymuluje pierś, a jednocześnie leci mu mleko, więc nie ma awantury :-) Można dostosować wypływ mleka zależnie od tego jakiej grubości dren się zastosuje. Miałam, stosowałam, chwalę sobie. Po prawie dwóch miesiącach udało mi się wrócić do karmienia tylko piersią.
      To, że się drze wieczorem nie zawsze znaczy, że głodny :-)
      Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
      • komi1911 Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 23.09.10, 16:16
        opowiem jak bylo u mnie

        otoz z glupoty przestalam karmic malego cyca uwazajac ze nie dojda itp,trwalo to 5 dni,potem cos mnie naszlo ze byl to straszny blad,postanowilam wrocic do piersi,ale wiadomo niektorym niewiele potrzeba aby laktacja zaczela zanikac mimo iz zdarzalo sie ze w ciagu dnia karmilam cyca a w nocy wciaz to laktacja zaczela malec,pierwsza rzecz jaka zrobilam to postanowilam rozbujac laktacje,gdyz stwierdzilam iz moj synek i tak bedzie glodny po cycy z ktorej naprawde udawalo sie sciagnac bardzo malo mleczka,wypozyczylam super laktator ze szkoly rodzxenia medela i przez 5 dni odciagalam swoje mleko co 2 godz w systemie 7-5-3 i moje mleczko dawalm potem malcowi za pomoca strzykawki,bylo ciezko pierwsze 3 dni sciagalam zaledwie po 40 ml,na 3 dzien juz lepiej a na 4 udawalo mi sie w co 2 godziny sciagac juz 90 ml!!! skoro laktator tyle sciagnal to wiedzialam ze malcowi uda sie to lepiej i napewno wyssie wiecej niz laktator
        potem odstawilam laktator i zaczelam przystawiac mallego do cycy,na poczatku bylo ciezko,ale na 2 dzien zalapal cyca bo barzdo ladnie lecialo mleko i najadl sie

        takze polecam troche rozruszca laktacje aby maluch nie denerwowal sie ze ssie i nic nie leci
        • gojaaaa Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 23.09.10, 16:50
          dziekuje za odzew..:)postaram sie odstawic sztuczne mleko,ale chyba dopiero po wypozyczeniu laktatora bo swoim recznym nie odciagne miedzy karmieniami lub po karmieniu tyle by podac Malemu,,:(:(
          a czy majac w lodowce odciagnite mleko z wieczora poprzednigo dnia i z danego dnia moge je polaczyc i podac malemu??czy podgrzewa sie wtedy taki pokarm?
          • komi1911 Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 23.09.10, 17:21
            ja tak robilam i nic nie bylo malemu,zrobilam tak za rada poloznej laktacyjnej ktora mowila ze nie widzi nic przeciwko takiemu zmieszaniu,chodz mowi sie ze pokarm powinien byc zawsze mieszany w takiej samej temperaturze
    • kinga_owca Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 23.09.10, 17:40
      Goja, tak się zastanawiam
      z tego, co piszesz, mały ssie cały dzień, tylko wieczoram masz wrażenie, że się nie najada
      te wieczory są raczej normą - problem wyciszenia też może być, no i fakt, że odzwyczaił się nieco od piersi
      a może wypożycz/kup wagę i spróbuj pociągnąc na samej piersi?
      pisałaś, że w dzień po ssaniu ładnie śpi, że jest ok. Kupki robi? pieluszki moczy? te zachowania sa takie mniej więcej jak kiedyś zanim na butle przeszłaś?
      tylko te wieczory Cię niepokoją?
      bo ja się w sumie zastanawiam, czy w ogóle postarać się pozwolic na wieczorne cycozwisanie, dawanie pierwszej, drugiej, trzeciej i entej piersi po kolei, jak się drze to poszyszać, ponosić (tatuś niech się uaktywni) i dalej do cycka - bez dokarmiania go
      bo on juz wie, że z butli szybciej mu leci i może jak nie dostanie to popracuje i sam z piersi pociągnie
      tylko musiałabys kontrolować wagę jednak, i kupki i siuśki
      może dziewczyny coś jeszcze napiszą, mruwa albo basia
      ja trzymam kciuki!
      • gojaaaa Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 23.09.10, 18:33
        Kiniu-o jak dobrze , że tu jestes:)to dzieki Tobie trafilam na to forum i mam takie wsparcie od dziewczyn..:) Co do kupek to niestety od 2 dni nic..:( czyli odkąd pzreszlam z powrotem na piers...ale nie ma juz tych mega meczacych go gazow od sztucznego przez ktore tak sie prezyl az do czerwonosci...Niestety co do dokarmiania wieczornego-to po tak dlugim ssaniu zaczal sie ryk wiec podalam mleko z butli i wypil jeszcze 90ml i to mi pokazalo, ze chyba sie nie najada z piersi..:(
        malenstwo jest przy piersiach ok 40 min i pilnuje by ssal a nie ciumkał..ale on po 10min to juz niemalze spi snem sprawiedliwych...
        • gojaaaa Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 23.09.10, 22:07
          Dziewczyny...nie daję rady....Mąż pzrejął Małego bo ja już wychodziłam z siebie..Powtórka z wczorajszego dnia..czyli cały dzień spokojnie jadł z piersi a wieczorne karmienie-szarpaninia, ćiumkanie przez 20 min tak aby podjeść na pierwszy głód...a później mega wrzask i szarpanie piersi...:((( (Czy to możliwe, że już wymusza na mnie butle na wieczór????) Dostał zatem butle z moim odciągniętym mlekiem(50ml) bo zakładałam, ze przez te 20min coś jednak wyciągnął i to wystarczy,,,ale okazało się, że po tych 50ml mojego odciagniętego pokarmu- nadal mega wrzask , wypluwanie mojej piersi....Myślałam, ze głowa mi pęknie, wsadziłam stopery do uszu,probowalam uspokoić i nic......i podałam sztuczne bo już nie dawaliśmy rady....Wiec wiem,,że to nie jest po prostu zly humor wieczormy tylko maly domaga sie jedzenia w wiekszym wydaniu,,,,,:( Nie wiem ile tak wytrzymam,..bo wrzask jest taki jakbym go przypalala zywym ogniem...wiec wiem, ze to nie kwestia wymuszania...tylko naprwde jest glodny...:(
          • kinga_owca Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 24.09.10, 10:49
            Goja, ja miałam podobnie, tez mniej więcej w tym okresie czasu
            też myślałam, że Tomek głodny, wieczorem dwa razy butle dałam
            ale potem poczytałam forum, poczytałam o wieczornych cycozwisaniach i awanturach i się zawzięlam
            powiedziałam, że butli nie dam
            i siedziałam non stop z dzieckiem przy piersi, naprawdę od 16 do 22, zmianiając tylko cycki, gdy się darł to nosiłam, odbijałam, lulałam, szyszałam i znowu do cycka
            to trwało kilka dni, padałam na pysk, ale warto było - minęło wreszcie, dziecie pojęło, że butli nie dostanie i musi sobie poradzić
            wieczorem dziecko jest śpiące, zmęczone, Ty tez już marzysz o kąpieli i śnie a tu takie wrzaski
            wsadz sobie te stopery albo słuchawki w uszy włóż i puśc sobie ulubioną muzykę, ponoś, poszyszaj, zgas światło i karm
            to minie, uwierz
            jeśli za każdym razem dasz butelkę to problem nie minie tylko co najwyżej się nasili
            zobacz, ile dziewczyn ma tu taki problem, nawet te, ktore wczesniej były tylko na piersi, nie bylo okresu butelkowego jak u ciebie
            ja nie wierze jakos, że dziecko w dzien spokojnie się obywa bez butli, ssie a wieczorem nagle niby sie nie najada
            ja myśle, że to połączenie zmęczenia małego, twojego, braku wiary we własne cycki i skoku rozwojowego po prostu
            jak chcesz pogadac to napisz do mnie na gg, nr jest na ziarenkach
            • gojaaaa Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 24.09.10, 13:58
              Mega hardcore to zaczal sie noca... O 1 wstal maz i podal mu butle pol na pol mm/naturalne..Obudzil sie po tym o 3.20. i wtedy juz ja- z cyca..Niestey przysypial po 5-7 min wiwc wiedzialam,ze sie nie najadl ..probowalam rozbudzac,przewijac..ale stwierdzalam,ze to bez sensu bo jakby byl glodny to by ciagnal...i tak po 40min szlam do lozka...by po 20 jak juz przysypialam-wstawac bo wrzask...i tak co godz.to samo..3.20.,4.20,5.20,6.20....w koncu mega nieprztomna z glowa jAk baniak z bolu i z pocharatanymi po wieczornej szarpaninie brodawkami nie dalam rady i podalam butle....spal 2,5h..ja za to wylam z bezradnosci i zmeczenia w poduszke walczac z myslami oaniu sobie spokoiju i przejsciu na mm na stale...:( teraz za dnia jestem twarda i choc mam poranione brodawki-przystawiam synka do piersi....i ladnie je..slysze,ze polyka, ssie tak po 15 min z jednej i koniec albo po 15 min z obu....i kupka byla wielka bagnista paćka,i zwazylam synka przybral na wadze ok 80-90g od wtorku...wiec chya wszystko jt ok...a wieczory...moze to kolka??//a ja go faszeruje mlekim mm i poteguje bol brzuszka???/a on skoro ma odruch ssania to po prostu bierze to co mu wlewam w gardziolko...?a nocki-moze tzw maratony?//sama nie wiem..ale nadal chce walczyc o karmienie pierisa...Boje sie tylko takiego zatracenia w macierzynstwie...Wygladam jak zombi, oczy na zapalki, 4kg mniej niz przed ciaza, siedze tylko w domu i wychodze jedynie na spacery lub do lekarza...ZAdnych zakupow, wyjsc bo -karmienie... Czy Wy tez tak mialyście/macie??? Czy np.wychodzicie soebie gdzies same i odciagacie pokarm by mąż podal??? pomozcie bo boje sie sfiksować....
              • kinga_owca Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 24.09.10, 14:50
                weź go do wyrka, on będzie jadł a ty się przespisz
                umiesz na leżąco karmić?
                inaczej padniesz i nici z karmienia piersią będą
                odpocznij dziewczyno, zakupy to niech mąz robi albo przez internet mozna zrobić
                w tym okresie to ja jadłam z dzieckiem przy piersi nawet - mąż rzecz jasna robił papu
              • mad_die Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 24.09.10, 20:55
                Ale Ty chyba czytać nie umiesz: nie dawaj butelki.
                Dokarm strzykawką.
                Mąż niech małego nocą nosi a nie butelkę daje, a Ty sobie śpij.
                Za dnia karm na leżąco i też śpij jak mały śpi.
                I niech Was butelka nie kusi - jesli oczywiście chcesz karmić piersią dalej.
                Póki bedziesz dawala butelkę - bedzie problem.
                I nie wymagaj od takiego malucha nie wiadomo jak długiego snu. Ciesz się, jak Ci przyśnie na godzinę.
                Nam przespane noce zapewniło spanie razem. Nie ma to jak poczucie bezpieczenstwa i ciepło mamy, a nie zimne lożeczko...
              • basiak36 Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 24.09.10, 21:24
                on sko
                > ro ma odruch ssania to po prostu bierze to co mu wlewam w gardziolko...?a nocki
                > -moze tzw maratony?//sama nie wiem..ale nadal chce walczyc o karmienie pierisa.

                Jestes w tej chwili na najtrudniejszym etapie, bo dziecko nadal uczy sie ssac efektywniej. Masz dwa wyjscia, albo zrezygnowac albo sprobowac dawac wylacznie piers. Polowiczne rozwiazania tak jak teraz niczego nie rozwiaza, dziecko sie wscieka bo nie umie ssac a wie ze z butelki leci latwiej. Z piersi musi sie bardziej napracowac, dlatego czesciej ssie. Jak ssie czesciej, dostanie wiecej tlustego mleka, i maluch o tym wie.

                siedze tylko w domu i wychodze jedynie
                > na spacery lub do lekarza...ZAdnych zakupow, wyjsc bo -karmienie... Czy Wy tez
                > tak mialyście/macie???

                Absolutnie nie:) Od poczatku mialam coreczke w chuscie i chodzilam z nia wszedzie, na kawe z kolezankami, etc, karmilam tam gdzie sie tego domagala:) Nigdy nie mialam tak bogatego zycia towarzyskiego jak w pierwszych miesiacach po porodzie:)
                Wychodzilam co drugi wieczor, na 1-2h max, czasem maz musial za mna dzwonic jesli mala chciala ssac po 1.5h:) Szlam na basen, na tenisa, lub biegac.
                A maz musial sie uczyc uspokajac mala lulaniem po prostu.
          • basiak36 Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 24.09.10, 21:19
            Dostał zatem butle z moim odciągniętym m
            > lekiem(50ml) bo zakładałam, ze przez te 20min coś jednak wyciągnął i to wystarc
            > zy,,,ale okazało się, że po tych 50ml mojego odciagniętego pokarmu- nadal mega
            > wrzask , wypluwanie mojej piersi....

            Ale jak ma wyssac ile potrzebuje skoro jest nadal dokarmiany:))) I na dodatek jeszcze od nowa uczy sie ssac.
            Butelke po prostu trzeba odstawic, smoczki tez, i niestety pare dni bedzie ciezko, az dziecko nauczy sie ssac efektywniej.
            Ocenianie czegokolwiek po tym ile wypije z butelki nie ma sensu zadnego.
            • gojaaaa Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 27.09.10, 11:54
              Witajcie- wracam tu by powiedziec, że sie udało..:) Karmię synka tylko piersią..:)Mam tylko problem z pocharatanymi brodawkami...od momentu kiedy przystawilam go pierwszy x po przerwie to bardzo mi je poranił...i do teraz sie nie zagoiły...:/ Cholernie boli przez pierwsze kilka sekund jak przystawiam synka do piersi, potem juz bol pzrechodzi...ale widze że delikatnie krwawią te rozmiękczone ślinką Synka strupki...Co robić????Karmić pzrez kapturki??Jak wyleczyc piersi nie przerywając karmienia???
              • kinga_owca Re: help!!- jaką metodą pwrócic do karmienia pier 27.09.10, 12:22
                brawo brawo brawo :D
                ale teraz juz ssie ok? nie masz nowych ranek?
                na stare - zmien pozycję do karmienia żeby ssał, jakby to powiedzieć, z innej strony
                spod pachy, albo na leżąco, albo w pozycji 69 9czyli do góry nogami)
                i wietrzenie piersi - biegaj po domu topless, a jesli nie lubisz to można kupić takie muszle z otworkami i pod stanik zakładać - nic nie uwiera a jest dopływ powietrza
                mi tez pomagała maść purelan
                kapturki bym odradzała, bo dziecko ssie przez nie inaczej niz samą pierś, mniej pobudza piersi no i moga znowu byc schody z karmieniem
                skontroluj na pewno technikę czy teraz jest ok
                no i gratuluję!
Pełna wersja