Pracujące mamy starszych dzieci karmionych piersią

30.09.10, 17:10
Czy nie macie problemów ze swoimi pracodawcami w kwestii przerwy na karmienie a dokładniej wczesniejszego wyjścia z pracy ? Moja córka ma 15 miesięcy, nadal karmię piersią. Do tej pory pracowałam na pół etatu i wychodziłam pół godz. wcześniej. takie zasady ustaliliśmy kiedy wróciłam do pracy jak corka miała 6 miesięcy. Nikt nie prosił o żadne zaświadcznie itp ani później nie pytał, czy nadal karmię.
Od jutra wracam na cały etat, a że nadal karmię, wiem ze przerwa jak najbardziej przysługuje. Zastanawiam sie tylko, czy w praktce nie bedą na mnie dziwnie/krzywo patrzyli, że karmie dziecko w tym wieku i czy nie szukam sobie wymówki, żeby wyjść wcześniej z pracy.
Bez problemu mogę mieć zaświadczenie od mojej pediatry więc miałabym podkład.
Ale nie o to chodzi, boję sie że i tak będą traktowali to jako usprawiedliwione urywanie się z pracy.
Jak to jest u Was? Czy przy starszych dzieciach szefowie nie robią problemów ? Przepisy jak wiadomo, nie precyzują, do kiedy można korzystać z przerwy, mówią że tak długo, jak trwa karmienie piersią.
Powiem szczerze, że mam trochę obaw, wiem że bezpodstawnych bo prawo niby stoi po mojej stronie ale wiadomo, jak bywa w praktyce...
    • mruwa9 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 17:27
      Szczerze? Traktowalabym to jako wymowke, zeby wyjsc wczesniej z pracy. Bo 15-miesieczne dziecko z palcem w nosie wytrzyma 8 godzin bez piersi ( wystarcza mu na dobra sprawe 2-3 karmienia piersia na dobe, reszta to kwestia wlasnej lub dziecka fanaberii, a nie kwestia przezycia i braku alternatywy dla piersi).
      • figa33 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 17:31
        Rozumiem, ze piszesz z perspektywy pracodawcy a nie matki starszego dziecka karmionego piersią ?
        Moje dziecko je normalnie wszystko co dorośli, ale wciąż ma potrzebę korzystania z pieriowego mleka. Nie uważam tego za fanaberię, ani moją, ani tym bardziej dziecka.
        Chciałam zakończyć karmienie po skończeniu roku ale córka nie jest jeszcze na to gotowa.
        • mruwa9 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 17:36
          nie, nigdy nie bylam niczyim pracodawca, za to trzytkrotnie bylam mama karmiaca, w dodatku stosunkowo szybko wracajaca do pracy. Oczywiscie, ze nikt nie kwestionuje potrzeby dziecka pozywienia sie pokarmem mamy, chodzi o to, ze czy 15-miesieczne dziecko przyssie sie o 15 czy o 16, godzina w te czy we wte, nie ma kluczowego znaczenia ani dla przezycia, ani dla kondycji psychofizycznej dziecka. To nie noworodek, ktory dla piersi nie ma alternatywy, prawie poltoraroczniak ma diete rozszerzona, prawie jak dorosly, a pokarm mamy jest uzupelnieniem, a nie podstawa diety. Reszta to kwestia zwyklej uczciwosci i zdrowego rozsadku.
          • nini6 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 01.10.10, 14:21
            mruwa9 napisała:
            Oczywiscie, ze nikt nie kwest
            > ionuje potrzeby dziecka pozywienia sie pokarmem mamy, chodzi o to, ze czy 15-m
            > iesieczne dziecko przyssie sie o 15 czy o 16, godzina w te czy we wte, nie ma k
            > luczowego znaczenia ani dla przezycia, ani dla kondycji psychofizycznej dziecka

            No cóz, to nie jest zaleznośc wprost.
            Ja skróciłam etat do 15/16 dodając do tego przerwę na karmienie wychodzę z pracy o 14.30 w domu jestem o 15.00
            Od godz 15.00 w moim miescie lawinowo narasta korek, w którym stojąc "jadę" do domu 1-1,5 godziny. Tak więc wychodząc o 15.30 byłabym w domu o 16.30-17.00
            Karmię prawie 15-miesięczne dziecko.
            Skoro takie prawo jest to głupotą byłoby z niego nie korzystać.
        • alexandra_m Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 17:42
          WHO zaleca karmienie piersią tak długo, jak to możliwe.
          Cytując za latacja.pl - Jako najbardziej odpowiednie dla prawidłowego rozwoju dziecka uznano karmienie piersią kontynuowane do drugiego roku życia i uzupełniane przez miejscowe produkty żywnościowe.

          Także jeśli pokarmisz do 2 urodzin, nie powinnaś miec wyrzutów sumienia, że naciągasz na coś pracodawcę, albo że on na ciebie krzywo patrzy.
          • mruwa9 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 17:49
            ale przyznaj z reka na sercu, ile matek poltoraroczniakow karmionych piersia pedzi do domu prosto z pracy i od razu podaje dziecku piers. A ile po drodze skoczy jeszcze sobie na zakupy, jakies kiecki poogladac, w domu sie okazuje, ze dziecko akurat spi albo jest z niania/babcia na spacerze, albo wlasnie zjadlo obiad i o piersi sobie przypomni moze do zasniecia?
            Dlatego uwazam, ze egzekwowanie tego prawa u wiekszego dziecka (powiedzmy, powyzej roku) nie jest podyktowane obiektywna i rzeczywista potrzeba, ale raczej wykorzystywaniem faktu, ze sie nalezy, to czemu nie? Bo ta godzina nie ma zadnego wplywu na kontynuacje karmienia i podtrzymanie laktacji.
            • figa33 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 18:03
              No ja akurat z pewnościa nie zamierzam po pracy robić zakupów (robi je mąż w dzień) ani tym bardziej kiecek oglądać. Nie stać mnie na nie więc samo oglądanie nie zrobi mi dobrze. Do pracy na cały etat wrócilam tylko dlatego, ze nie miałam innego wyjścia bo do tej pory nie wyrabialiśmy się z rachunkami z pensji męża która nagle dramatycznie zmalała oraz mojej połówki.
              Teraz będę poza domem od 8:00 do 18:30 - 10,5 godziny. Możesz w to wierzyć lub nie, ale będe gnać do domu na skrzydłach, bo zostają nam od teraz jakieś dwie godziny które mogę poświęcić córce. Do tej pory karmiłam córkę rano po wstaniu, i ok. 15;00, kiedy wracalam z pracy (pracowałam na pół etatu). Wieczorem pierś głównie do usypiania.
              Dodatkowo razem ze zmianą godzin pracy niefortunnie zeszła sie w czasie nasza kolejna przeprowadzka , idą spóźnione ząbki, córka ma od jakiegoś czasu lęk separacyjny, codzienne moje wyjścia rano to istna masakra. Nie chcę jej fundować dodatkowego stresu w postaci zabrania jednego karmienia, jak przychodziłam do tej pory o 15:00 to ona już pod drzwiami stała i dosłownie rzucała sie na mnie (a dokładniej na moja bluzkę). A wcześniej pokazywała babci ciągle drzwi i mówiła "mama" i "cycuś".
              • anka_1234567 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 18:30
                figa33-nie przejmuj sie gadaniem mruwy, mam wrazenie ze ona ma jakis problem, co jej wisi czy karmisz czy nie, nie pracujesz u niej, ani to jej strata ani pracodawca jakos sie chyba nie zalamie ze nadal chcesz wychodzic wczesniej skoro do tej pory pracowalas na pol etatu i korzystalas z przerwy. a powiem Ci wiecej, jak wracasz na pelen etat to naleza Ci sie dwie przerwy po pol godziny!!! Takze proponuje porozmawiac z boss-em :)
                • magda_1974_1 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 19:21
                  Ja korzystałam do 21 m-ca życia dziecka ,a karmiłam do drugich urodzin.
                  Oczywiście moja szefowa miała swoje"ale",ja się jednak uparłam i koniec.
                  To jest naprawdę jakaś paranoja i co tu ma do rzeczy czy ona biegnie z cięknącym cycem do dziecka czy ogląda kiecki w sklepie.Dobra matka to szczęśliwa i wypoczęta kobieta,a nie zmęczona, zagoniona i zaszczuta.
                  Do mruwy-czy słyszałaś kiedyś o wydajności w pracy?Ja w czasie 7 godzin robiłam to samo co moje kolezanki w 8 godz.,ale nie plotkowałam i nie miałam przerw na papierosy jak inni.
                  Pracowałam 15 m-cy o godzinę krócej,a niektórzy pracują 15 lat i tez wykorzystuja tą przerwę tylko nie nazywa sie to szumnie przerwą na karmienie której notabene inteligentny człowiek nie będzie traktował dosłownie.
                  • anku1982 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 21:43
                    jestem mamą 13 miesięcznego dziecka za 5 miesięcy zamierzam wrócić do pracy na cały etat i jeśli będę karmić piersią do tego czasu, a zamierzam, to będę korzystać z tej przerwy ponieważ moje dziecko w piersi znajduje również ukojenie, nie mówiąc już o tym że w tym wieku dzieci osiągają apogeum ssania, po czym stopniowo się to wycisza, zamierzam korzystać z tej przerwy do co najmniej skończenia 2 lat, ponieważ nikt u mnie w pracy nie liczy ile czasu ludzie zbijają na kawę, ploty i papieroski, ja nie palę, a kawę najchętniej wypijam robiąc przy tym coś związanego z pracą. Także ja bym na Twoim miejscu jak najbardziej korzystała i to z całej godziny.
            • fiamma75 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 01.10.10, 09:22
              ja pędziłam (przy córce) i pędzę teraz przy 13-miesięcznym synku. Oboje czekali niecierpliwie na mnie i na pierś, żeby iść na drzemkę.
              W mojej pracy jest więcej mam, które karmią dzieci.
              Skoro inni spokojnie chodzina papierosa kilka razy dziennie, to niby czemu mam się szczypać? Postępuję zgodnie z prawem. Akurat pracujący rodzice nie mają aż tylu udogodnień, żeby rezygnować z tych, ktore im przysługują.
              • figa33 Wniosek 01.10.10, 10:01
                Dziewczyny, a macie może wzór takiego wniosku, jaki powinnam napisać do pracodawcy ?
                Do tej pory korzystałam z jednej przerwy półgodzinnej wychodząc wcześniej ale odbywało się to na zasadzie wcześniejszych ustnych ustaleń. Teraz chcę taki wniosek napisać. Co na piśmie, to pewniejsze...
            • magnes1978 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 17.10.10, 19:06
              mruwa9 napisała:

              > ale przyznaj z reka na sercu, ile matek poltoraroczniakow karmionych piersią pe
              > dzi do domu prosto z pracy i od razu podaje dziecku piers.

              ja - choć moja ma 13,5 miesiąca- nie nie ma opcji abym zaraz po przyjściu nie karmiła i nigdy nie jadę po drodze na zakupy!

              U mnie wyjście z pracy o 14 oznacza ze będę o 15 w domu, jeśli wyjadę o 15 dojadę na 17-stą
              Dodam jeszcze ze codziennie wychodzę o 6-stej czyli nie ma mnie w domu 9 godzin jeśli uwzglednie przerwę na karmienie.
              W weekend gdy jestem cały dzień z mała domaga się także karmienia koło 11.




              Bo ta godzina nie ma zadnego
              > wplywu na kontynuacje karmienia i podtrzymanie laktacji.

              na kontynuację karmienia i laktacje pewnie nie ale na nawodnienie mojego dziecka wpływ już ma - moja potrafi odmówić picia z kubeczka i czeka na pierś, jak się spóźnię potrafi być odwodniona
      • jul-kaa Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 19:17
        mruwa, sorry, ale Twoja argumentacja jest bzdurna. Jeśli argumentem byłoby to, ile dziecko wytrzymuje bez piersi, to jaki byłby argument za wychodzeniem wcześniej z pracy przez matkę półroczniaka? Siedem godzin taki wytrzyma, ale ośmiu już nie?
        • mruwa9 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 19:27
          dla polroczniaka pokarm matki jest ciagle podstawa zywienia, niepiersiowe pokarmy dopiero zaczynaja sie pojawiac jako dodatek do piersi, nie odwrotnie. Powyzej roku jest odwrotnie- to piers jest dodatkiem do posilkow niepiersiowych. A to jest roznica.
          • jul-kaa Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 19:50
            Oczywiście, że tak.
            Ale tak czy owak półroczniak bez jedzenia 7 godzin nie wytrzyma, musi jeść coś innego (lub mleko odciągnięte), a skoro wytrzyma 7, to może i 8. Po co więc niby ta przerwa (wcześniejsze wyjście)? Jeśli ustawa mówiłaby coś o tym, ze przerwa należy się do roku, to byłoby to wyraźnie napisane.
            • mruwa9 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 20:07
              no moim zdaniem ten przepis jest bublem prawnym, bo powinien postawic jakas sensowna granice wieku, co jednoznacznie rozwiazaloby sprawe.
              • jul-kaa Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 23:48
                I w ten sposób dać kolejny argument tym, którzy sądzą, że karmienie powyżej roku jest nienormalne. Bo tak właśnie się stanie jeśli zmienią się przepisy.
      • ogz Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 17.10.10, 00:14
        Karmienie nie służy tylko zaspokajaniu głodu. A mówienie o fanaberiach niespełna 1,5 roczniaka jest śmieszne.
    • mrowka75 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 19:28
      ja pracowałam w nienormowanym czasie- tzw zadaniowy czas pracy, ale pensum 40h
      wrałam czasem o 13 czasem o 20.
      Ale uważam,ze prawo to prawo, nieważne czy karmisz 5-miesięczniaka czy 36 miesięczniaka, jełśi nie ma ograniczenia w prawie to nie widze problemu i pracodawca ma obowiązek dać tę przerwę, nie wiem tylko, czy ma obowiązek zsumować ją w godzinę pozwalając wyjśc wcześniej z pracy, czy moze być złośliwy i przykładowo dać 2 półgodzinne przerwy w pracy na karmienie....
      • alexandra_m Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 20:12
        Tak, można te przerwy zsumować i wnioskować u szefa o wcześniejsze wyjście z pracy.
        I pracodawca powinien sie na to zgodzić.

        Co jest złego w tym, że matka chce korzystać z prawa, jakie jej przysługuje ? Skoro pracodawca może korzystać ze swoich praw, np tego, że z powodu luki prawnej może zwolnić pracownicę która wraca do pracy po urlopie macierzyńskim, to dlaczego matka, która ma już to szczęście, że pracuje, ma nie wnioskować o coś, co jej się należy.
        W tym kraju właśnie takie chore podejścia związane ze strachem przed pracodawcą i opinią publiczną powodują, że kobiety w ogóle nie korzystają z tego, co prawnie im sie należy.
        • verenne Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 22:13
          Naprawdę mało jest przywilejów dla matek/ rodziców. Zasiłek rodzinny na ten przykład jest kwotą śmieszną.
          Dlatego uważam, że, skoro prawo na to pozwala, to należy z tych przerw korzystać. Moje dziecko ma prawie dwa lata, wciąż wychodzę z pracy godzinę wcześniej. Nikt nie patrzy na mnie specjalnie krzywo, albo tego nie widzę. I nie szwendam się po sklepach, tylko tak własnie - lecę do Młodej. I owszem - od razu się cycujemy. Ale lecę również dlatego, żeby jak najszybciej dać odpocząć mojej mamie, która zajmuje się małą - a godzina to wbrew pozorom sporo.
    • dziub_dziubasek Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 30.09.10, 20:11
      Ja generalnie z przerwy na karmienie nie korzystam, ale i tak wychodzę pół godziny wczesniej. Tak się umówilam jak wrócilam do pracy po macierzyńskim na drugie dziecko, ze względu na to, ze ja dzieci po pracy odbieram i zwyczajnie bym nie zdążyłam przed zamknięciem złobka i przedszkola. Moja praca jest czysto zadaniowa, więc nikt mnie z tych godzin nie rozlicza- poki ze swoją robota się wyrabiam.
      • anka_1234567 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 01.10.10, 08:46
        no właśnie dziewczyny, ja też po powrocie do pracy (planuje narazie na pół etatu) mam zamiar korzystac z przerwy, tak samo jak z innych praw przysługujacych rodzicom, typu zwolnienie na opieke itd itp ( o ktorych moj szef jeszcze zapewne nie wie - bo nigdy nie mial pracownicy-matki)Bo to jest tak ze jak sie nie mowi o swoich prawach to nikt ich nie egzekwuje, dzisiejsze czasy niestety takie sa ze jak sie głośno nie odezwiesz to nic nie zdziałasz.
        • agasobczak Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 04.10.10, 08:28
          Jesli będziesz pracowac na pół etatu nie przysługuje ci przerwa. W kodeksie jest norma pracy conjamniej 6 godzinnej - a pół etatu to 4 godziny dziennie :(
          • fiamma75 Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 04.10.10, 10:10
            Jeżeli pracuje się w wymiarze 4-6 godz. dziennie przysługuje 1 przerwa 30 min.
            Poniżej 4 godz. nie przysługuje
            • agasobczak Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 05.10.10, 06:17
              Sorki myślałam o 4 godzinach :) dzięki
              • margo_kozak Re: Pracujące mamy starszych dzieci karmionych pi 15.10.10, 13:57
                jestem mamą 22-miesieczniaka. pierwsze co Macius robi po moim powrocie to szarpie za bluzke. w weekendy nadrabia i ssie bardzo duzo.
                niestety wyszlo po drodze tak, ze musialam z przerwy zrezygnowac, czego bardzo zaluje.

                aha i po pracy zawsze pedzilam i pedze do domu, do moich dzieci, po sklepach nie latam.
Pełna wersja