Co jeśli przegapiłam skazę białkową u dziecka?

08.10.10, 11:53
Witam serdecznie,
mam następujący problem i proszę o radę.
Około 5-6 miesiąca życia mojej małej w okolicach łokcia pojawiła się sucha plama, jakby przesuszona skóra, czasem zaczerwieniona, a czasem nie. Pediatra orzekł oczywiście skazę białkową, choć żadnych innych oznak po temu nie było, buzia ładna i gładka, brak wyraźnych krostek na ciele. Odstawiłam jednak nabiał. Plama przy łokciu zniknęła po około miesiącu a ja nadal nie byłam przekonana co do skazy. Niedługo potem byliśmy na urlopie i nie mogłam tak dokładnie pilnować swojej diety więc zdarzało mi się jeść nabiał w niewielkich ilościach, jednak u małej żadne zmiany się nie pojawiły. Potem również, podobnie jak i teraz, jem nabiał w niedużych ilościach ale go jem. Nadal karmię piersią i rozszerzam małej dietę od 7 miesiąca życia. Podawałam jej powoli dania zawierające niewielką ilość nabiału, np. niektóre słoiczki, chlebek z masłem, i zmiany skórne po niej nie występowały, więc postanowiłam powoli dalej wprowadzać nabiał. Jednak moja mała dość opornie przyjmowała nowe jedzonko, dopiero od jakiś 2 tygodni zainteresowała się żółtym serem, białym serem, jogurtami i widzę że to jej smakuje (ma teraz prawie 10 miesięcy). Po żółtym serze suchej skóry nie było, ale w tym tygodniu, chyba po większej ilości nabiału, plamy przy łokciach pojawiły się znów. więc chyba to jednak skaza choć chyba delikatna...
no i pytanie brzmi co teraz?
czy mam dziecku odstawić całkowicie nabiał (choć go bardzo lubi)?
kiedy jej znów nabiał wprowadzać?
czy istniej coś takiego jak delikatna/słaba skaza białkowa?
czy mała wyrośnie ze skazy białkowej chociaż przez ten cały czas miała kontakt z alergenem?
czy ja mam odstawić nabiał skoro nadal karmię piersią?
a może to reakcja na konkrety produkt, a nie na cały nabiał?
a byłam przekonana że słuszna jest teoria mówiąca że małe dzieci instynktownie wiedzą co im może szkodzić i nie jedzą rzeczy na które mogą być uczulone.....
Pozdrawiam i z góry dziękuje za rady.
    • niebioska Re: Co jeśli przegapiłam skazę białkową u dziecka 08.10.10, 12:56
      przede wszystkim idź z dzieckiem do dermatologa. może okazać się, że ta "sucha skóra" to po prostu przymieszkowe rogowacenie naskórka, dość częste u niemowląt.
      jeśli są to zmiany na tle alergicznym - niekoniecznie są one reakcją na nabiał, równie dobrze mała może być uczulona na marchewkę czy kukurydzę.
      • gosia5981 Re: Co jeśli przegapiłam skazę białkową u dziecka 08.10.10, 17:24
        to chyba nie żadne warzywo, a właśnie coś z nabiału, bo rożne dania warzywne je od kilku miesięcy i nic sie nie działo, a gdy zaczęła jeść więcej nabiału zmiany wróciły. a marchewki to ona w ogóle nie lubi.
        czy podawanie nabiału dziecku ze skazą może mieć jakieś złe skutki?
        • wilgga Re: Co jeśli przegapiłam skazę białkową u dziecka 10.10.10, 14:56
          Ja bym zrobiła tak, odstawiła nabiał całkowicie na ok 2 tyg, ale co najmniej do czasu aż zmiany ustąpią, a potem dawała ale w małych ilościach, tak żeby skóra nie reagowała.
          Czasem jest tak że jak nagle organizm dostanie czegoś w dużych ilościach to nie umie sobie z tym poradzić i wychodzą różne kwiatki jak np liszaje. Wiąże się to z tym że nie ma wystarczającej ilości enzymów do strawienia dużych ilości np. nabiału. Jak będzie dostawać w małych ilościach to organizm nauczy się trawić i później, za 3-4 miesiące będzie mogła jeść nabiał normalnie.
          • terpuka Re: Co jeśli przegapiłam skazę białkową u dziecka 11.10.10, 11:07
            teoria jest taka, że kontakt z alergenem może powodować zwiększanie się reakcji alergicznych, dlatego zaleca się odstawienie,
            jeżeli to alergia wtedy zdecydowanie odradzałabym nabiał,
            może to być nietolerancja spowodowana niedojrzałością układu pokarmowego, wtedy niewielka ilość nabiału nie powinna szkodzić, z czasem organizm da sobie z tym radę
            ja byłam na ścisłej diecie 11mcy, teraz jem wszystko w niedużych ilościach, niestety mała nadal reaguje wysypką na nabiał
            tak jak wilgga napisała, upewniłabym się czy to na pewno nabiał, czyli odstawiłaby całkowicie i u siebie i u malucha
            (łącznie z masłem, ciastami na mleku czy wędlinami z serwatką) aż do ustąpienia zmian skórnych, u nas ustępowały po ok 5 tyg, następnie powoli wprowadziłabym jeszcze raz nabiał i zobaczyła jak będzie
            jeżeli znów pojawią się suche, czerwone placki to wstrzymałabym się z podawaniem nabiału i spróbowała za jakieś 2-3mce
            i tak do skutku, nie wiem ile ma twój maluch ale wiekszość dzieci z tego wyrasta :)
Pełna wersja