lykanie duzych ilosci powietrza

08.10.10, 14:11
mala znow lyka powietrze i problem raczej narasta niz maleje. znow bo kiedys kiedy miala jakies 3tygodnie tez mialam ten problem ale zmienilam pozycje do karmienia z pod pachy na tradycyjna i problem znikl. teraz juz od tygodnia dzieje sie to samo tylko ze z dnia na dzien jest gorzej. w nocy 5-6 lykow z ogromna iloscia powietrza, skonczylo sie na zwymiotowaniu. drugie karmienie nocne to samo. rano bylo troszke lepiej tzn mniejsza ilosc powietrza polknietego. probuje pozycje pod gorke, troche lepiej. i widze ze mala boi sie tego polykania powietrza. czy sa na to jakies rady czy sama musie sie z powrotem nauczyc jak ssac prawidlowo. czy moze za plytko chwytac piers? probuje wsadzac glebiej ale nic to nie daje.
    • basiak36 Re: lykanie duzych ilosci powietrza 08.10.10, 14:24
      czy moze za plytko chwytac piers? probuje wsadzac glebiej ale nic to nie
      > daje.

      No i w tym pewnie tkwi problem.. jesli sie dziecku piers do buzi wsadza to ciezko o prawidlowe zassanie piersi.
      Przy pozycji na kolyske, przystawiajac np do lewej piersi, trzymamy dziecko reka (reka u nasady szyi, i przedramie wzdluz plecow), i jednym ruchem nakladamy na piers, kiedy otwiera buzie. Przystawiajac trzymamy dziecko tak aby bylo bokiem do piersi i lezalo na poziomie piersi, zupelnie jabys chciala sie dzieckiem owinac - dziecko lezy bokiem i przyjmuje jakby ksztalt literki C lezac bokiem, mocno wtulone w mame.
      Napisz dokladnie jak przystawiasz.
      • luccy1 Re: lykanie duzych ilosci powietrza 08.10.10, 17:38
        jednak co do pozycji i przystawienia malej jestem pewna ze jest dobra. nakrmilam mala, slicznie ssala - powietrze nalykala ale juz w trakcie, nie na samym poczatku. i teraz jej "skacze" i ja budzi co jakis czas a jak podniose to nie moze odbic. moja pozycje korygowala polozna w anglii i tak karmiac mala ladnie przybierala - ostatio wazona 2 tygodnie temu.
        • basiak36 Re: lykanie duzych ilosci powietrza 08.10.10, 18:01
          moja pozycje korygowala polozna w anglii i tak karmiac mala ladnie przy
          > bierala - ostatio wazona 2 tygodnie temu.

          Przy moim pierwszym dziecku tez tak bylo, i wedlug poloznej ssal ok, dopiero kilka tygodni pozniej breastfeeding counsellor skorygowala ssanie.. o milimetry. I od razu bylo lepiej.
          Samo to ze piszesz ze usilujesz wkladac dziecku bardziej piers do buzi, swiadczy o tym ze dobrze byloby sie temu ssaniu przyjrzec.
          zobacz te filmiki, czy tak samo blisko trzymasz dziecko do karmienia? Czy tak samo jest brzuszkiem wklejone w Twoj brzuch jak ssie?
          www.drjacknewman.com/video-clips.asp
          Zwroc uwage ze na zadnym filmiku nie ma mowy o wciskaniu piersi do buzi, ustawia sie dziecko tak zeby dobrze zlapalo.
          • luccy1 Re: lykanie duzych ilosci powietrza 08.10.10, 20:43
            szczerze mowiac dopiero dzis zaczelam wciskac piers bo mialam nadzieje ze to pomoze ze nie bedzie lykac powietrza (rozmawialam z polska polozna i ona podejrzewa ze dziecko zbyt plytko lapie piers) Moja mala zdecydowanie nie otwiera tak szeroko buzi jak te dzieciaki na filmikach ale moze dlatego ze ja mam male piersi. Raczej zakwalifikowalabym nasze ssanie w wiekszosci przypadkow jako nibbling (nie znam znaczenia tego slowa) i chyba to oznacza ze zle ssniemy? Juz zaluje ze wyjechalam do Polski.
            • luccy1 Re: lykanie duzych ilosci powietrza 08.10.10, 21:03
              i wydaje mi sie ze nie dotyka podbrodkiem piersi. jutro przyjrze sie lepiej.
              • joaska7 Re: lykanie duzych ilosci powietrza 08.10.10, 22:27
                luccy1 moja córeczka też czasami łyka za dużo powietrza, ja też mam małe piersi i też wydaje mi się, że nie otwiera buzi jak należy, chociaż może własnie dlatego że piersi są mniejsze i nie musi tak rozdziawiać paszczy (tak się pocieszam). Jedyne co robię to staram się kontrolować ciągle przystawianie, tak jak pisała basia36: brzuchem do mojego brzucha, nosek na wysokości brodawki, dziecko do piersi a nie pierś do dziecka. A i tak zdarzają się nam dni, kiedy mała jakby spłyca, gorzej chwyta, łapie powietrze, zaczyna krzyczeć i jest koniec karmienia. Może to wynika z łapczywości? Ma już prwie 3 miesiące, a ja liczę, że po prostu jej to kiedyś przejdzie. :)
                • mrs.t Re: lykanie duzych ilosci powietrza 08.10.10, 22:37

                  > luccy1 moja córeczka też czasami łyka za dużo powietrza, ja też mam małe piersi
                  > i też wydaje mi się, że nie otwiera buzi jak należy, chociaż może własnie dlat
                  > ego że piersi są mniejsze i nie musi tak rozdziawiać paszczy (tak się pocieszam

                  dementuje plotki jakoby male piersi mialy byc przyczyna jakichs utrudnien
                  jesli w ogole, to wrecz przeciwnie.
                  • joaska7 Re: lykanie duzych ilosci powietrza 08.10.10, 23:14
                    dementuje plotki jakoby male piersi mialy byc przyczyna jakichs utrudnien
                    > jesli w ogole, to wrecz przeciwnie.
                    nie miałam na myśli, że jest to problem, po prostu, chciałam pocieszyć, że może tak jest z małymi piersiami ;)
              • basiak36 Re: lykanie duzych ilosci powietrza 08.10.10, 23:59

                Ja tez mam male piersi:) Nie ma znaczenia.
                Ja mam wrazenie ze Ty moze mala nie trzymasz tak blisko do karmienia jak powinnas - kladac dziecko na poduszce do karmienia na kolyske dziecko lezac bokiem ma byc brzuszkiem wcisniete w Twoj brzuch/piersi. Wtedy bedzie pod odpowiednim katem aby broda byla wcisnieta w piers, a dziecko moglo zlapac wiecej dolnej aureoli niz gornej. Gdybys karmila na lezaco to ma tak to wygladac ze i Ty i dziecko lezycie bokiem, maksymalnie wcisniete w siebie brzuchami, tak ze dziecko tworzy taki kat z piersia ze broda w piers, a nosek delikatnie odstaje.
                Zobacz jak na tym zdjeciu dziecko jest blisko mamy, lezy na poziomie piersi, tak blisko ze moze zlapac piers odpowiednio (jedynie powiem ze jest za cieplo ubrane a to moze utrudniac karmienie)
                adst.mp.pl/img/articles//abc_zabiegow/___ABC_2.jpg
                • basiak36 Re: lykanie duzych ilosci powietrza 08.10.10, 23:59
                  Aha, jak chcesz to odezwij sie na pw, moze okaze sie ze mieszkasz niedaleko mnie w UK i moglabym pomoc?
                  • luccy1 Re: lykanie duzych ilosci powietrza 09.10.10, 09:02
                    tak zdecydowanie mala lezy blisko i wtula sie we mnie. w nocy zauwazylam ze ladnie ssala, gleboko. z jednej piersi udalo sie ze nie nalykala sie ale z drugiej juz tak. ogolnie, latwiej ssac jej jedna piers, druga gorzej toleruje i tez przy nie lyka wiecej powietrza - moze wyplyw jest szybszy. tez martwi mnie bo miala dluga przerwe w nocy. pod wieczor co chwila jadla z jakies 3-4godziny. skonczyla o ok 20.00 pozniej o 00.30 i wtedy ladnie zjadla - ssala efektywnie i oproznila pirs w jakies 20min, pozniej troche z drugiej i ladnie spala. o 5.30 kolejna pobudka z niedokonczonej piersi no i to nieszczesne lyki popwietrza. tak ze kilka zassan i proby odbicia i spanko. i dopiero pomoglam jej sie obudzic o ok 8.00. piers wielka i twarda. juz sama nie wiem czy ja przesadzam czy to jest za rzadko. tez mamy problem z odbijaniem, pionizuje ja i czasem slychac jak idzie wszystko do gory ale nie moze sie wydostac i wraca z powrotem albo mamy czkawke.
                  • mrs.t Re: lykanie duzych ilosci powietrza 09.10.10, 09:45
                    basiaku luccy mieszka wcale niedaleko mnie, ale jest w polsce teraz na czas nieokreslony..
    • luccy1 Re: lykanie duzych ilosci powietrza 09.10.10, 09:15
      jeszcze jedno, czy jak nalyka sie powietrza na poczatku to czy od razu probowac je odbic czy niech zje ile chce i dopiero na koniec.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja