Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca

27.10.10, 21:39
Witam,
Od paru dni sen z powiek spędza mi jedna sprawa... Jak mam zwiększyć ilość swojego mleka, żeby synek w końcu zaczął przybierać na wadze...

Mały urodził się 23 lipca z wagą 3790 g i na początku dobrze przybierał na wadze (27g/dzień). Kolejne pomiary masy (każdy po ok. 3 tygodniach) wykazały spadek dziennego przybierania: 16g, 21g, 13g, a ostatnio od prawie dwóch tygodni nic nie przytył. Na początku karmiłam go z jednej piersi na każde karmienie, co ok. 2,5-3h (dlaczego posłuchałam tej Tracy Hogg!!!!!!!!), nawet w nocy (czyli, nota bene, zdarzało się że pierś miała nawet ośmiogodzinną przerwę). Poza tym od początku mały miał tendencję do zasypiania przy piersi już po 5-10 minutach (dopiero od niedawna go oduczamy). Te dwie rzeczy sprawiły pewnie, że zmniejsza mi się ilość mleka...
Ok. miesiąc temu zaczęłam karmić małego co 2h, a dopiero półtora tygodnia temu zaczęłam dawać mu obie piersi podczas jednego karmienia. Po kilku dniach od wprowadzenia tej nowości poszłam go zważyć i... było nawet gorzej niż jak z jednej (wtedy okazało się że przez tych kilka dni nic nie przybrał).
Od dwóch dni płacze i wije się tak z pięć, siedem minut po rozpoczęciu picia z każdej piersi. Ja niestrudzenie zmuszam go do ssania przez 20 minut z każdej (ale i tak bardzo krótko ssie efektywnie, z połykaniem).
Już nawet konsultantka laktacyjna powiedziała, że mam dokarmiać małego 40-50ml mleka modyfikowanego, i miałoby to wyglądać tak: min. 15 minut z każdej piersi, a potem sztuczne mleko przez SNS.
Od paru dni dodatkowo piję herbatkę Bocianek, czasem tez odciągam pokarm laktatorem elektrycznym (wieczorem, gdy mały ma długą przerwę na spanie).

Co mam zrobić, żeby mały w koncu zaczął porządnie przybierać na wadze?? Z góry dziękuję za wszystkie porady...
    • mauysia Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 27.10.10, 21:40
      Dodam jeszcze, że synek waży teraz 5170 g (pomiar z wczoraj)
    • basiak36 Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 27.10.10, 22:55
      Tylko czemu przypuszczenie ze trzeba ingerowac w produkcje pokarmu laktatorem? Zaczyna sie od tego ze upewniamy sie czy dziecko dobrze ssie i oproznia piers, czyli np czy ssie smoczki, czy przesypia noce, dostaje butelke, itp

      Ja niestrudzenie zmuszam go do ssania przez 20 minut z każdej (a
      > le i tak bardzo krótko ssie efektywnie, z połykaniem).

      To odstaw przede wszystkim zegarek. Jak przystawiasz do pierwszej, to nie dawaj od razu na druga tylko dlatego ze minelo 20 minut. Niech dziecko ssie az sie oderwie od piersi, ze niby 'nie leci', ponos chwile, i znow na te sama piers. I tak kilka razy, az sie upewnisz ze na pewno z tej piersi juz nie bedzie ssac. Potem druga i to samo. I jesli chce, znow na pierwsza.
      Byc moze po tych 20 minutach po prostu przerywasz dziecku posilek, i nie zdarzy efektywnie dossac sie do najtlustszego pokarmu.
    • monika_staszewska Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 28.10.10, 14:53
      Przypomnę nieśmiało, że Dziecię nie musi przybierać tydzień w tydzień tyle samo, spokojnie może być tak, że w tydzień przybierze, a w następne dwa na przykład będzie przestój. Na razie masa ciała szła sobie spokojnie w górę, wiec odpuściłabym Dziecięciu i długie ssanie i pilnowanie częstotliwości karmień. Tym bardziej, że w tym wieku czas urzędowania znacznie się skraca i jeśli nie jest jeszcze bardziej ograniczany smoczkiem, raczej nie trzeba się tym niepokoić.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • mauysia Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 05.11.10, 23:17
        Pani Moniko,
        dziś zważyłam w przychodni synka, przybrał tylko 40 g w 7 dni. Ma 3,5 miesiąca i waży tylko 5270 g... Ale obiecuję, że przystopuję teraz z tym ważeniem i trochę wrzucę na luz... Ale najpierw chciałam spytac jeszcze o parę rzeczy:

        1) "odpusciłabym długie ssanie i pilnowanie częstotliwości karmień" - czy mowa o ssaniu ogólnie, czy o ssaniu efektywnym? Bo synek przez 20 minut ssania połyka góra z 5-7 minut... I frustruje mnie to że nie wiem czy już się najadł czy nie (bo tak mało waży..), czy pierś jest pusta czy nie, czy mam mu dac drugą pierś, czy nie... Jak Pani sądzi, jak długo powinno u mnie trwać karmienie i czy powinnam karmić z dwóch piersi?
        Co do częstotliwości - czyli po prostu mam mu dawać jeść "na żądanie", ale np. nie rzadziej niż co 3 godziny? Przyznam że przez ostatni miesiąc, jak wyszło na jaw to że tak słabo przybiera, karmiłam go generalnie co 2 godziny, nawet jak się wcale nie dopominał... Chciałam go trochę "podtuczyć" ale, jak widać, nic z tego nie wyszło.

        2) "w tym wieku czas urzędowania znacznie się skraca" - mniej więcej jak bardzo? I czy powinien skrócić się też w nocy? Bo w nocy z kolei to tak o 03:00 synek się budzi, daję mu pierś, a on po jedzeniu w ogóle nie chce zasnąć, wije się i rzuca, muszę mu dawać pierś (zmieniam z lewej na prawą mniej więcej co pół godziny) aż do 6:30 - wtedy już wstajemy. Te problemy ze spaniem mały ma dopiero od kilkunastu dni, ale jestem już całkiem porządnie wykończona...
    • mauysia Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 30.10.10, 22:25
      Dziękuję za odpowiedzi.

      basiak36 ---> ponoć laktator, szczególnie elektryczny, pomaga w rozbujaniu laktacji, ostrzegają nawet, że jego nadmierne użycie może spowodować zalew mleka :)
      Mały dobrze ssie, chyba opróżnia pierś (po 10 minutach zaczyna się wkurzać i prawie nie połyka, a poza tym po naciśnięciu brodawki wypływa minimalna ilość pokarmu). Nie ssie smoczka ani nie dostaje butelki. Nie przesypia też nocy :( Po posiłku ok. 19:30 budzi się ok. 24:00, 3:00, 5:00. Od piątej już właściwie nie chce zasnąć - wije się i rzuca, jakby pracował nad kupką... No więc od piątej do 6:30/7:00 (wtedy już ewidentnie zaczyna dzień) znowu daję mu ssać..... Ciekawe czemu nie chce spać od tak wczesnej pory...
      "Niech dziecko ssie az sie oderwie od piersi" - on tak może się nie oderwać przez godzinę (i ssać efektywnie może przez ma 10 minut z tej godziny), podejrzewam że po prostu lubi byc blisko mamy...

      Pani Moniko ---> "Na razie masa ciała szła sobie spokojnie w górę" - no właśnie chyba nie aż tak spokojnie... Przybieranie dzienne miało wyraźną tendencję spadkową... Najpierw przez 3 tygodnie 27g/dzień, następnie 16g, po kolejnych paru tygodniach 21g, po kolejnych trzech - 13g, po tygodniu (kiedy to zdecydowałam się karmić z obu piersi) przybrał zero gramów, po czterech dniach znów zero nic... Ale widzę światełko w tunelu - wczoraj był znów ważony i niby przybrał przez ostatnie 4 dni 60 gramów. Niby to tylko 15 g na dzień, ale może w końcu się rozkręci! Dam znać, jak się sprawa rozwinęła :)
      • basiak36 Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 30.10.10, 22:47
        > basiak36 ---> ponoć laktator, szczególnie elektryczny, pomaga w rozbujaniu
        > laktacji, ostrzegają nawet, że jego nadmierne użycie może spowodować zalew mlek
        > a :)

        Tylko po co?:) Przeciez nie chodzi o to zeby laktacja byla taka jaka nam pasuje, tylko taka jaka pasuje dziecku. A taka laktacje najlepiej ustali sobie samo dziecko ssajac :)

        I nie ma sensu wazyc tak czesto bo tylko niepotrzebnie bedziesz sie stresowac, poczekaj z 2 tygodnie.
        No i dobrze ze moze ssac kiedy chce. Czasem takie chwilowe nizsze przybory moga byc spowodowane jakas infekcja, szczepieniami, etc.
        • analyss Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 31.10.10, 13:49
          a moze jednak nie dojada, zjada tylko to co łatwo wycieka i nie załapuje sie na tłustsze mleko? bo mleko ma słaby wypływ i musiałby mocniej ssac, a aż taki głodny nie jest?
          jeżeli tak jest, to ja w trosce o laktacje - i o lepszy wypływ - opróżniałabym laktatorem piers, której nie dojadł.
          • basiak36 Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 31.10.10, 15:47
            > jeżeli tak jest, to ja w trosce o laktacje - i o lepszy wypływ - opróżniałabym
            > laktatorem piers, której nie dojadł.

            No jesli chcemy na przyklad robic zapasy mleczne i mrozic, jak najbardziej:)
          • mauysia Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 31.10.10, 23:48
            No własnie kilka razy udało mi się odciągnąć po karmieniu i za każdym razem odciągałam tylko parę kropli, kilka mililitrów, więc chyba mogę uznać, że piersi były opróżnione?
            • mad_die Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 01.11.10, 10:12
              No to w takim razie ja piersi chyba zawsze puste mialam, bo nawet jak przed karmieniem ściagnac chcialam, to nic nie lecialo, albo poleciały jakieś marne krople.
              A dwojke wykarmilam, z czego syn prawie 11mscy jeszcze ssie.
              Serio, to ile odciagasz, przed czy po karmieniu nie swiadczy o ilosci mleka. W ogole.
              Wiec zamiast zmuszac synka do piersi, moze daj mu rosnać swoim tempem? Teraz niestety przyrosty beda juz zwalniały, czy tego chcesz czy nie. I jakich cudów bys nie wyprawiala, syn bedzie mniej przybieral, bo sie bedzie teraz wiecej ruszał.
              Moja rada: wyluzuj. Nie patrz na zegarek. Jasne, pilnuj, zeby co te 2-3h zjadł dwie lub wiecej piersi, ale nie trzymaj go na sile. A jak chce sobie spać z piersią, to tez mu daj. Pilnuj tylko, czy co jakis czas ssie - jesli co jakis czas coś tam łyknie, znaczy ze je. Zabierajac mu piers po 20minutach przerywasz mu posiłek. Moze trafił Ci się taki typ, co sie jedzeniem delektuje? Moja corka taka byla. A syn znowu teraz jest konkretny - zje i koniec, nie wisi na piersi. Dzieci są rozne.
              Wiec jesli technika ssania jest ok, wczesniejsze przyrosty byly ok, smoczków i butelek brak - to nie zaczarujesz go. WIdac on tak już ma i juz.
              Aha , a jak po jednej piersi dajesz drugą, to po tej drugiej mozesz znowu dac pierwszą, jesli synek chce.
              • mauysia Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 05.11.10, 23:24
                Dzięki za pocieszenie :) Ale martwi mnie że nie potrafię ocenić czy on ju jedną pierś opróżnił i czy mogę dać mu drugą (ponoć jak ta pierwsza będzie jeszcze pełna, a ja będę dawać drugą to zmniejszy się laktacja). Nie mam w ogóle tego wyczucia!

                "po tej drugiej mozesz znowu dac pierwszą, jesli synek chce" - synek niby sam się nie domaga ciągłego przystawiania, ale jak już jest przy piersi, to by mógł ssać ("smoczkować", jak ja to nazywam) na okrągło, aż nie zaśnie... Więc nie wiem czy ulegać temu, co on chce ;)
          • mauysia Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 05.11.10, 23:20
            Tylko czy wierzyć laktatorowi ze wszystko wyciągnął?? Czytałam na forach wypowiedzi dziewczyn, które wykarmiły swoje dzieci piersią, dzieci do chudzielców nie należały, a jak próbowały wyssać coś laktatorem, to udawało się wyciągnąć może z 10, 20 ml z każdej piersi...
            • basiak36 Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 05.11.10, 23:22
              mauysia napisała:

              > Tylko czy wierzyć laktatorowi ze wszystko wyciągnął?? Czytałam na forach wypowi
              > edzi dziewczyn, które wykarmiły swoje dzieci piersią, dzieci do chudzielców nie
              > należały, a jak próbowały wyssać coś laktatorem, to udawało się wyciągnąć może
              > z 10, 20 ml z każdej piersi...

              No wszystkiego wyciagnac sie nie da bo im bardziej oprozniona piers tym szybsza produkcja mleka i piers bedzie caly czas produkowac. Z tym ze laktator ma ograniczenia jesli chodzi o to jak z piersi mleko wyciaga. Wiec laktatorowi wierzyc nie mozna.
              Najlepiej przystawiac dziecko bo wiadomo ze wyssie o wiele wiecej.
              Moje dziecko przybieralo po 500-600g tygodniowo, a ja ledwo co uciagalam.
      • monika_staszewska Re: Jak uratować laktację??? Początek 4 m-ca 02.11.10, 14:46
        Ale jednak szło, nie było ani przestojów, ani spadków. Naprawdę może być tak, że Dziecię raz przybiera więcej, a raz mniej, potem znowu więcej itd. Zresztą i przestoje zdarzać się mogą.
        pozdrawiam serdecznie :)
        monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja